-
tom-bob
>kuncyk napisał
>kiedys slyszalem ze niby do 14 dni mozna oddac
>samochod/motocykl ale nie wiem czy to prawda...
>
>na miejscu sprzedajacego raczej bym nie chcial go z
>powrotem, bo myslalbym ze go katowales i dlatego padl
>
>na twoim miejscu bym szukal drugiego silnika, a ten
>rozsprzedal na graty. jak dobrze zakombinujesz to naprawa
>malo wyjdzie, tyle ze musisz zamrozic kase. (oczywiscie po
>wczesniejszym rozebraniu starego i tylko wtedy gdy okaze sie
>ze to cos powaznego)
jeśli pojazd w ciągu 14 dni ulegnie awarii to masz pełne prawo ubiegać się o zwrot kasy i ile przyczyną awarii nie będzie drzewo- ja osobiście proponuję najtańszą metodę- czyli komendę policji tam gdzie kupiłeś moto Przejedziesz się z Panami do sprzedawcy i oni Pomogą w cofnięciu takowej decycji- taka sytuacjia miała już kilkaset razy miejsce i jeżeli moto ma wady ukryte a Twoje ma to każdy sprzedawca jest obowiązany je usunąć na swój koszt lub oddać kasę za sprzęt- ja kojarzę gościa który od prywatnego kupował właśnie auto i mu po 40 km czy ilu tam też silnik zdechł- i właśnie Policjanci mu pomogli wtedy -
Nikodem
>tom-bob napisał
>>kuncyk napisał
>>kiedys slyszalem ze niby do 14 dni mozna oddac
>>samochod/motocykl ale nie wiem czy to prawda...
>>
>>na miejscu sprzedajacego raczej bym nie chcial go z
>>powrotem, bo myslalbym ze go katowales i dlatego padl
>>
>>na twoim miejscu bym szukal drugiego silnika, a ten
>>rozsprzedal na graty. jak dobrze zakombinujesz to naprawa
>>malo wyjdzie, tyle ze musisz zamrozic kase. (oczywiscie po
>>wczesniejszym rozebraniu starego i tylko wtedy gdy okaze
>sie
>>ze to cos powaznego)
>jeśli pojazd w ciągu 14 dni ulegnie awarii to masz pełne
>prawo ubiegać się o zwrot kasy i ile przyczyną awarii nie
>będzie drzewo- ja osobiście proponuję najtańszą
>metodę- czyli komendę policji tam gdzie kupiłeś moto
>Przejedziesz się z Panami do sprzedawcy i oni Pomogą w
>cofnięciu takowej decycji- taka sytuacjia miała już
>kilkaset razy miejsce i jeżeli moto ma wady ukryte a Twoje
>ma to każdy sprzedawca jest obowiązany je usunąć na
>swój koszt lub oddać kasę za sprzęt- ja kojarzę gościa
>który od prywatnego kupował właśnie auto i mu po 40 km
>czy ilu tam też silnik zdechł- i właśnie Policjanci mu
>pomogli wtedy
Tez mialem taka historie ze nie wrocilem do domu nowym sprzetem, wspolczuje bo wiem ile to nerwow. Wady zatajone to nawet do dwoch lat po zakupie chyba podlegaja reklamacji nawet. Takie rzeczy musi ocenic rzeczoznawca ale jesli sam bys zauwazyl ze silnik klejony kropelka to komenda jak najbardziej na miejscu. Zobacz swoja droga czy umowa poprawnie spisana czy nie ma jakis jaj, w wielu przypadkach mozna odstapic od umowy. Jesli cos czujesz ze smierdzi walkiem nie odpuszczaj.
-
:super_śledź:
mam takie 3 pytania:
1. to Twoje pierwsze moto ?
2. sam pojechałeś na oględziny ?
3. czy oglądałeś inne sv'ki przed zakupem tego grata ? -
BIelas
niebiescy raczej nie pomogą. Facet stwierdzi że tak on sprzedawał bo mu sie znudził czy ma nowy albo żona kazała i że nie wie co sie dzieje ze sprzętem on tylko jeździł i już. Niebiescy najwyżej zabezpieczą materiał dowodowy i zaproponują ściganie z oskarżenia prywatnego i tyla.
A umowa jest dowodem zakupu wiec kupując sprzęt raczej zapoznałeś się z jego stanem i zabrałeś do domu.
Ja bym sie nie pierdzielił w sumie moto okazyjne. Kupić silnik albo potrzebne graty i śmigać.
-
-
KoVal
SIemano
Po pierwsze dowiedz się co to za wada..???
to jest podstawa dalszych roszczeń...
istnieje coś takiego w prawie cywilnym jak rękojmia za wady ( przeczytaj sobie KC "zobowiazania")
Art. 560 Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny....itd
aa i pamietaj że masz miesiąc tylko na ogarnecie tematu
Art. 563. § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia,
bo potem już po jabłkach...
jak masz pytania pisz na prv ale najpierw dowiedz się co jest nie tak... -
Anonim
szczerze to rada Bielasa jest najbardziej sensowna. Jeżeli chcesz mieć ten sezon w plecy to się możesz ciągać po sądach i bawić. Sam jesteś sobie winien, bo myślałeś że będziesz cwany i tanio kupisz dobre moto. Teraz za to co teoretycznie zaoszczędziłeś napraw moto i sobie lataj.
Nawet jeśli znajdziesz odpowiednie przepisy, które jak widać koledzy ci podkładają pod nos, to cała sprawa skończy się zapewne w sądzie, i też nie wiadomo jak.
Bo ok sprzedawca oświadcza że pojazd jest bez wad ukrytych, ale zarówno ty się zapoznajesz z jego stanem. Mogłeś go zabrać do mechanika na kontrolę, mogłeś zabrać ze sobą speca.
Sprzedawca pewnie nie odpuści. Jak dla mnie to To ciesz się że to silnik pierdolnął, a nie coś co by spowodowało wypadek.
Jesteś bogatszy o nowe doświadczenia i zapewniam Ciebie że next time będziesz bardziej rozsądnym nabywcą.
Moto do mechanika, ogarniaj i lataj:) -
Nikodem
Jest w tym sporo racji zeby naprawiac na swoj rachunek ale to jak dla mnie dopiero po ustaleniu przyczyny. U siebie to nie musialem sprawdzac u mechanika bo korbowod zrobil dziure w silniku :D
Pzdr. -
BIelas
Naszarpiesz się po sądach, zapłacisz papudze kupę kasy. A gość powie że nie wiedział co moturowi dolega i po zawodach. W zasadzie nie ma jak mu udowodnić że wstawiał kit.
Olej ciula najwyżej zadzwoń do niego i nawrzucaj mu trochę ciepłych słów i tyle. Motur napraw i lataj. Będziesz miał pewność jak sam zrobisz że jest ok wszystko a jak sprzedasz po naprawach to jeszcze do przodu będziesz trochę grosza.
Z używkami tak jest że to jest swego rodzaju totolotek. Tylko sie cieszyć że to silnik a nie coś co mogło spowodować jakieś nieszczęście.
-
KoVal
zgadzam się z moimi 3 przedmówcami w 100 %..:)))
olej kolesia bo udowodnić ukrytą wadę bedzie starsznie cieżko.. Długo kosztownie i tak naprawde nie masz pewnosci co do rezultatu... najlepsze co ogarnij jakiegoś mechanika i postaraj się jakoś w dobrej cenie ogarnac ten silnik:)
a całosc niech bedzie przestrogą na przyszłość... dla CIebie i innych:) -
spojrz smieciu w lustro ....
mysle ze jestes z góry przegrany na starcie wiec nastepnym razem pomysl czy ktos sprzedaje dobry moto za male pieniadze , a jak chcesz walczyc o swoje to cierpliwosci zycze -
Gabu
Spal mu dom.
A nastepnym razem rozgrzac moto walnac pare rady do odcinki, ze trzy biegi do konca i masz 3 opcje:
-moto wymieknie
-gosc wymieknie
-moot przetrwa
;) -
KoVal
-
Mfalme
Ja bym gościa jednak postraszył - niech sfinansuje połowę kwoty, którą przeznaczysz na nowy silnik, bo jak nie to pójdziecisz z tym do sądu. Powinieneś zapewnić, że się dowiadywałeś i gość ostro beknie za takie coś. Oczywiście takim straszeniem możesz nic nie zdziałać, ale nie zaszkodzi spróbować. Możliwe, że akurat miałeś pecha i motocykl "akurat" teraz się rozsypał. Jednakże jest to mało prawdopodobne przy cenie, jaką koleś za taką maszynę chciał. To można było przewidzieć. Sprzedając go na części możesz zawsze odzyskać część tej kwoty, umówmy się, utopić 5000 zł to jeszcze nie jest tragedia. Rób wszystko, aby to odzyskać, ale to jeszcze nie konieć świata. Tak myślę. -
hektor
Generalnie współczuje, ale zasada jest jedna "widziały gały co brały" - jesli w umowie bylo ze kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym motocykla to nic juz nie zrobisz. Teraz to co zaoszczedziles wsadzisz w remont i po sprawie. -
huby
>Martinez napisał
>Moto doktora do silnika wlej i dalej go opierdol :D
takich to napierdalać tylko!!!!!!!!!!!!!! -
M!ch@ł
Trochę smieszne to wszystko o sadach, policji i innych. Sprawę w sądzie przegrasz i dodatkowo umoczysz kasę. Kupowałeś motocykl razem z mechanikiem. Osobiście bym wyśmiał Cię gdybyś przyjechał z policją czy kimkolwiek innym. Mechanik stwierdził, że sprzęt spoko to go kupiłeś. Pretensje możesz mieć do siebie lub do mechanika, bo za darmo to nic nie ma. Za dobry motocykl trzeba odpowiednio zapłacić tak jak za samochód. Silnik ma prawo się zepsuć tym bardziej, że nie wiadomo jak żeś te 25 km. pokonał. Większość z nas czy nawet ja osobiście zawsze wstawiam w palnik, żeby zobaczyć jak sprzęt chodzi. W sądzie koleś będzie się tak tłumaczył, że pewnie doginałeś i za co ma ponosić odpowiedzialność? Podczas gdy on go użytkował wszystko było OK.
Większość okazji od obcych to jakaś mina i Ty jesteś tego najlepszym przykładem. -
KUBA
Musze obronic fach - Mechanik nie ma rentgenu w oczach i nie wie co jest w srodku silnika. Mozna sprawdzic ogolny stan motocykla, ocenic prace silnika etc. Ale nikt nie wie czy ktos np. nie szlifowal walu - tu sprawa sliska, na poczatku chodzi, ale pewne jest ze zaraz sie wysypie.
Autor tematu nadal nie napisal jaka to usterka, co sie zepsulo i jakie byly objawy.
Ps. a dawanie w palnik co ma wspolnego z usterka? -
.Skabi.
Kupowanie używanego sprzetu zawsze wiąże się z ryzykiem i ubieganie sie od sprzedającego zwrotu hajsu albo unieważnienia umowy jest conajmniej śmieszne :P to to samo co byś używanego kondoma założył i miał zal do durexa ze nie sprostał swojemu zadaniu.
kupiłes moto po niskiej cenie , nikt ci nie sprzeda igiełki za 2 tys mniej niz rynkowa albo i wiecej ...
możesz go cmoknąć w pompke , w razie czego powie ze moto chodziło odjechałeś zaczałem katować i coś padło , udowodnisz mu coś? nie! WIĘC ODPUŚĆ SOBIE kup silnik za 1000 zł wkladaj i smigaj bo sezon w pełni a ty siedzisz na gronie i pierdzielisz kocoboły -
V2 + 75Hp = ....
szefie a sprzedasz mi ze swojej SV wajchę od hamulca tylnego? :) jak naprawisz moto oddam :)
- Przeglądaj grona w kategorii Motoryzacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...

