- 1
- 2
-
Anonim
Witam wszystkich!
Mam pewien problem i liczę na radę z Waszej strony. Kilka dni temu w piątek 23.04 kupiłem używaną SV'ke 650 z 2000r. od osoby prywatnej. Motocykl kupiłem w Łodzi i miałem zamiar wrócić nim do Warszawy "na kołach". Zakup poprzedzony był dokładnymi oględzinami i jazdą próbną. Po przejechaniu ok. 25 km, zaczęły wydobywać się z silnika metaliczne odgłosy i głośne stukanie po czym, silnik odmówił posłuszeństwa i zdechł (jechałem ze stałą prędkością, bardzo kulturalnie nie przekraczając 120 km/h). Lokalny mechanik z serwisu motocyklowego, po ogólnych oględzinach stwierdził, że może to być poważna i kosztowna w usunięciu awaria. Skontaktowałem się wtedy ze sprzedającym i poinformowałem go o tym, że sprzedał mi wadliwy motocykl, oraz zażądałem anulowania transakcji. Wtedy on mnie grzecznie poinformował, że przecież widziałem co kupuję i nie zamierza niczego anulować.
Taka sytuacja mogła się zdarzyć każdemu z nas, motocykl rzeczywiście na początku wydawał się ok i dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów jego wada została ujawniona.
Wszystko byłoby ok gdyby to się stało po roku od zakupu, ale to się stało godzinę po dokonaniu zakupu więc chyba coś tu nie jest w porządku.
Czy istnieją jakieś zapisy w polskim prawie, które mogły by się okazać przydatne?
Wg mnie motocykl był zrobiony na tzw "sztukę" i ja się poprostu nabrałem. Dodam jeszcze tylko ze cena była dość niska bo dałem 5000 a moto nieźle się prezentowało + komplet praktycznie nowych opon.
Napiszcie co sądzicie o całej tej sytuacji? Mnie to przeraża, bo albo mniałem pecha i akurat silnik sie skończył, albo zostałem poprostu oszykany przez sprzedawce.
Pozdro i oby Wam sie to nigdy nie przytrafiło!
-
anty
dlatego trzeba niekiedy jezdzic z mechaniorem i ostro na jezdzie probnej dac opor:)
ale 5k za 2000r Suzuki? cos niebywalego. -
V2 + 75Hp = ....
w Vke trzeba jednak się trochę wsłuchać... teraz gdybanie czy to od razu było do przewidzenia tkwi w osobach które oglądały moto przed zakupem i jakie doświadczenie było w jeździe i "słuchaniu" Vek... Jeśli umowa była spisana, podpisana itd. to ciężko będzie to "cofnąć" na umowie pisałeś co jest nie halo z moto... odjechałeś i moto się popsuł... karzdyto może inaczej interpretować, może faktycznie był sprawny do czasu... moto psuje się nie wiadomo kiedy... lecz mogło to również być wasze niedopatrzenie... niestety takie przykre realia... -
kuncyk
kiedys slyszalem ze niby do 14 dni mozna oddac samochod/motocykl ale nie wiem czy to prawda...
na miejscu sprzedajacego raczej bym nie chcial go z powrotem, bo myslalbym ze go katowales i dlatego padl
na twoim miejscu bym szukal drugiego silnika, a ten rozsprzedal na graty. jak dobrze zakombinujesz to naprawa malo wyjdzie, tyle ze musisz zamrozic kase. (oczywiscie po wczesniejszym rozebraniu starego i tylko wtedy gdy okaze sie ze to cos powaznego) -
-
Bartek
heh sv'ke z 2000 za 5k, to coś dziwnego
już by mnie to zastanowiło
a co do sytuacji, to musisz sobie radzić z tym sam, sprzedający nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za to, co stało się po zakupie -
>>Domino<<
polec na niezgodnosc towaru z umową... i sprawa do sadu, tylko ze 300-400zł -
V2 + 75Hp = ....
>>>Domino<< napisał
>polec na niezgodnosc towaru z umową... i sprawa do sadu,
>tylko ze 300-400zł
to nie sklep, że masz potwierdzoną sprawność i dostajesz paragon i kartę gwarancyjną... zwłaszcza, że moto był używany, a na umowie przy tak niskiej cenie na pewno były jakieś wady zapisane... poza tym moto jechał... to że się popsuł po odjechaniu mi też wydawało by się dziwne, skoro wcześniej jeździł... nie bardzo jest tu czego szukać w sensie zwracania kasy za moto czy nawet sądzenia się... sprzedawało się coś używanego i się wzięło i popsuło, tak to już jest, najpierw coś działa a później się psuje (zwłaszcza po 10latach)- jakbym nawet był świadomy tego że sprzedaje feler tak bym się tłumaczył i nie bardzo widzę możliwość tego przeskoczenia...
silnik rozłożyć zobaczyć ocb. vki lubią pożerać panewki, jeśli na tym się zakończy to nie opłaca się nowego silnika (chyba że okazja). -
Martinez
-
WiKtOr WOLA
Ale doradziłes, nie ma co. chciał bys go kupic??
udaj sie do jakiegos rady prawnego i zorietuj sie czy wogóle masz szanse dobiegac sie zwrotu gotówki.
zacznij tez od zweryfikowania co tak naprawde dzieje sie z silnikiem?? -
KoChAm MoJą KaRoLiNkę :*:*:*:*
jezeli na umowie miałeś napisane ,,kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym motocykla" to nie wiem czy da rade tu coś zrobić,umówić się na poradę do prawnika to by było chyba najlepsze rozwiązanie -
.::'Konrad'::.
Jeżeli było właśnie to w umowie to teraz może kopyść oblizać... "Widziały gały co brały", to nie salon, że dostajesz gwarancję. Każdy z nas który kupił używane moto wiedział jakie to ryzyko. Szkoda kasy na prawników, bo oni te tylko biorą i biorą a Ty nie wygrasz. Skoro dałeś 5k za 2000r to szukaj silnika, bo nie opłaci się go remontować... tak się kończą cenowe okazje; ) -
Anonim
Myk jest taki, ze nie było własnie takiego tekstu na umowie, że "zapoznałem sie ze stanem pojazdu i nie bede wnosił żadnych roszczeń w tej sprawie", zwróciłem na to uwagę profilaktycznie juz przed zakupem ponieważ to ja drukowałem umowy.
Podobno w czasie 30 dni od daty sprzedaży można ubiegać się o anulowanie transakcji lub obniżenie ceny zakupy ze względu na tzw. "wady ukryte".
Jutro spróbuje skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenckich i zobaczymy co on jeszcze poradzi.
Procesować się? Pewnie mozna by było, tylko jak udowodnić, że ta sytuacja wyniknęła podczas poprawnej jazdy, a nie podczas piłowania (chociaż uważam, że nawet podczas katowania przez te 25 km, żaden zdrowy motor w takim motocyklu jak SV'ka nie powinien się poddać)
Znacie może prawnika który ma za sobą, wygrane tego typu sprawy? -
V2 + 75Hp = ....
-
KLimek #99
Skoro dałes za nią takie pieniądze , a sądze że widziałeś po ile chodzą inne "igły" z tego samego roku, to powinienneś sie bardzo mocno doszukiwać tam wad ukrytych, a nie jechać na "sucho i bez mydła".
Kupiłeś moto taniej niż powinienneś, to teraz będzie trzeba sie liczyć z wkładem.
Ja generalnie uważam że skoro poszukuje sie danego konkretnego pojazdu, a stać nas tylko na tanie i okazyjne oferty tego modelu, zamiast na towar ze średniej pułki, to warto odpuścić. -
Wiktor VFR
znawcy od 7 bolesci, Jesli motocykl mial wade ukryta bo tak to wyglada to mozesz spokojnie kierowac sprawe do sądu. -
KLimek #99
>Wiktor VFR napisał
> znawcy od 7 bolesci, Jesli motocykl mial wade ukryta bo tak
>to wyglada to mozesz spokojnie kierowac sprawe do sądu.
A postaw sie na miejscu tego co sprzedawał; ] sądzisz ze tak łatwo odpuści?
Jedno proste stwierdzenie "jak sprzedawałem to wszystko było ok, a to co działo sie przez następne 25km moje oczy już nie ujrzały". I weź tu teraz znajdź osobę która potwierdzi że moto było odpicowane na sprzedaż i czymś to poprze. -
KUBA
Zalezy co bylo robione.. Olej mial? Jakie to bylo stukanie? Co ten mechanik powiedzial?
Rownie dobrze moglo cos poleciec ot tak, gdzie nikt nie moze tego przewidziec.
Z cala sprawa zapoznaj rzecznika praw konsumenta lub adwokata, a nie na gronie. -
anty
-
>>Domino<<
>spróbuje skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenckich i zobaczymy co on jeszcze poradzi
hahahahaa... stary, z takim podejsciem to masz juz pozamiatane...; ))) mialem sprawy gdzie kierowalismy do UKE zawiadomienia ze względu na działania przeciw obronności państwa polskiego, gdzie ewidentnie z miejsca ABW powinna przejąć prowadzenie sprawy i zabezpieczyć cały sprzęt... to haahahaha... TVN po klilku miesiacach zrobil malutki psikus ze podszyl sie mailem pod prokuratora... a sprawa o ktorej ja mowie umozliwia calkowicie niewykrywalne podszycie sie pod Twoj numer komorki i oni to olali...
rzecznik praw konsumenta... buuuuaaaaaaaaahahahahaaa...... .; D
sorki... hahaha; ) -
Kazimierz Wielki
nie jestem pewien ale pomimo zapisu w umowie o znajomości stanu faktycznego działa coś takiego jak rękojmia i jeśli sprzedający zataił przed Tobą wadę której Ty nie odnalazłeś to ma obowiązek odstąpić od umowy. O szczegóły jednak warto dopytać jakiegoś papugi...
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Motoryzacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Grono dla użytkowników i miłośników MOTOCYKLI. (nie motorów i nie skuteruuf). Skuterowców...

