-
mać
w zeszłym roku jadąc autobusem linii 711 skądśtam do Okęcia,(wwa), kierowca jakby nigdy nic wjechał na stację benzynową autobusem, zaparkował troszkę z boku, zgasił silnik, wysiadł, poszedł po fajki, wrócił i pojechał dalej ..
Innym razem widziałam jak kierowca popija sobie skrzętnie schowanego browarka.... (to było chyba rano po sylwestrze)
Zdarzyły Wam się jakieś ciekawe historie związane z komunikacją... :) ?? -
Anonim
u mnie jest komunikacja podmiejska i są takie stare ogórki,
Tak więc zdarzyło mi się pchać autobus i odpalać ( a kierowca cos majstrował z tyłu przy silniku).
Widziałem jak kierowca równiez sobie browarka popijał :) -
mać
-
Anonim
Kilka dni temu jak jechałem sobie bimbajem, to motorniczy co chwila hamował, dzwonił (tzn. dzwonkiem tramwajowym) i darł mordę : "jak jedziesz sukinsynu!" albo "wypierdalaj z drogi pajacu!" itp. itd. -
-
mać
aaaaaaaach znam to :)
a jeszcze lepsze jaja jak bluzga pani motornicza :):):) -
Anonim
Autobusy, które jadą w moje strony są tak rozklekotane, że okna i drzwi się nie domykają i jak się wsiada trzeba kopnąc drzwi, żeby się zamknęły... A jak się otwierają to jest taki sssssssssssssyk i *BUUUM* wybuchają ci w twarz...taki folklor :> -
mać
aaa syk i bum czyli tak zwane "czzzcssssyyttt" znany dźwięk podmiejskich autobanów :)
-
Czcibor
-
mać
-
Anonim
ja też pchałam autobus kiedyś!
w Łodzi, linia 59, była gołoledź i lekko pod górkę, autobus nie mógł podjechać więc kierowca kazał części pasażerów wysiąść i pchać a reszta miała zgrupować się w tylnej części pojazdu i rytmicznie podskakiwać:)))
serio, nie wymyśliłabym czegoś tak absurdalnego gdybym nie brała w tym udziału:) -
mać
padam ze śmiechu...chciałabym w czymś takim uczestniczyć...
jak narazie uczestniczyłam tylko w staczaniu się ikarusa z wiaduktu.... nie miał siły podjechać pod górę :):)
-
Anonim
to jest nic, unas raz kierowca kazał się przesiąść grubej babie z przodu na tył autobusu, bo niemógl podjechać pod górkę.
A raz jak jechałem tramwajem zimą, ślisko na drogach, akurat był podjzad pod górkę, no i motorniczy nie daje rady podjechać pod górę.
Więc powiedział aby wszscy wyszli i poczekali na nastepnym przystanku :) -
mać
-
Zak
leee, ja takich akcji nie miałem :( Tylko popijanie ukratkiem browarka widziałem..... i raz pani motornicza pusciła taką wiązanke ze ludziom szczeny opadły :P -
mać
heh panie motornicze są niesamowite... :):):) i ich wiąchy....
w warszawie na odc okęcie -rakowiec jest pewien moment torów że tramwaj podakakuje tak, że ludziom odrywają się nogi od podłogi.... to dopiero widok, jak te babcie w moherkowych beretkach skaczą pod sufit..... :):):) -
mać
-
Zak
a jak jeszcze sie pani motornicza ma zły humor i skomentuje stan torów lub styl jazdy kierowców to miny moherowych beretów nie da sie zapomnieć :D
A trawmaje wogole na Grójeckiej jeżdżą w sposób akrobatyczny, złaszcza koło Rakowac :)
-
mać
nooo a na bitwy warszawskiej.... heh jak tramwaj omija pomnik :):):) w lewo ..w prawo
"Trzymaj się Zosiaaaaa!" mój ulubiony tekst "moherkowy" -
Zak
ostatnio miedzy Bitwy a Dickensa stało pod rząd z 10 tramwajów w korku ><" na piechte wracałem bo bym do usranej smierci czekał ale przy tej pogodzie dobrze to na nastrój mi niw wpłyneło....... Grójecka jest smieszna :P
A moj ulubiony tekst - "ta wspołóczesna młodzież" -> tego nic nie przebije :P
smiesznie jest jeszcze w 172 - po drodze jest od cholery kościołów i aptek.....kurde, jakie tam czasem dialogi można usłyszec, lol :D -
mać
mój pamiętny moherkowy tekst
"a mnie to dużo obcodzi że w ciąży jesteś!! miejsce krzyżykiem wyraźnie czyli dla starszych naklejką oznaczone!!"
<nie ja byłam w ciąży g'woli wyjaśnienia :) >
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce
