-
Anonim
Adres : ul. Sobieskiego 100, Warszawa. Opuszczone osiedle rosyjskich dyplomatów (legenda głosi, że również różnego rodzaju agentów jeszcze za czasów ZSSR). Obecnie opuszczone, ale cały czas silnie pilnowane i monitorowane. Na terenie osiedla znajduje się "klub 100" (sotka), klubo-kawiarnio-restauracja do której trudno się dostać (bez znajomości rosyjskiego, choć ona także ponoć nie jest przepustką do środka). Z tym adresem związanych jest kilka legend :
1) pod obiektem (a może i kwadratem ulic) jest schron, który obecnie jest zalewany (wywiad środowiskowy w tej okolicy przyniósł informacje o tajemniczych wyschnięciach okolicznego stawiku/rzeczki)
2) "klub 100" to nie tylko knajpa, gdzie można załatwiać interesy (głównie za pośrednictwem ambasady), ale także luksusowa agentura (w mniej szpiegowskim znaczeniu; ) )
3) teoretycznie od 10 lat osiedle jest opustoszałe, ale są materiały zdjęciowe ludzi, którym udało się wedrzeć na teren które pokazują, że niktóre lokale (a właściwie apartamenty) są w stanie wskazującym, że na dobrą sprawę nadal mogą być zamieszkałe lub opuszczono je bardzo niedawno
Znacie jakieś legendy związane z tym miejscem? -
mać
Ha! Ja chciałam też założyć ten temat, no...
Spaceruję czasem w parku za tym osiedlem i zawsze jak na nie patrzę przechodzą mnie ciary. Widać na pierwszy rzut oka, że coś jest na rzeczy - osiedle jest opuszczone, ale nie zniszczone ani zdewastowane. CChciałabym zobaczyć te materiały zdjęciowe :)
Ale w klub jakoś ciężko mi uwierzyć...
-
mać
-
Anonim
Do restauracji można się nawet dodzwonić - (22) 499 24 11 (tylko język rosyjski) -
-
Rivia
w sumie nie wiem czy opuszczone ale jak się pojawić wieczorem to w niektórych oknach pali się światło -
MH
-
mać
-
MH
do usług; )
a jeszcze, a propos miejsc poradzieckich, ciekawy artykuł był w Stołecznej:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,... -
Anonim
Boże, a zawsze mnie zachwycała (ja wiem, to dziwne :P) architektura tych budynków, zastanawiałem się, czmeu są takie wymyślne, skoro pochodzą z komunistycznych czasów... No no. A tu jakiś spisek normalnie. -
Matka Boska Plastikowa
http://grono.net/forum/topic/885363...
tu też było conieco na ich temat.
zawsze mnie ciekawiły, kiedy je mijałam autobusem... -
Anonim
miejsce można zwiedzić bez większych kłopotów. jeżeli chodzi o klub "sotka" to jest to klub tylko dla mówiących w języku rosyjskim. -
mać
-
Matka Boska Plastikowa
-
Anonim
moim zdaniem klub 100 to na 100 % agentura ... wiele jest burdeli tylko dla członków "vip" . np. nie daleko hali mirowskiej były burdele gdzie maja wstep tylko wietnamczycy. . -
Matka Boska Plastikowa
>...Godzina Zemsty napisał
>moim zdaniem klub 100 to na 100 % agentura ... wiele jest
>burdeli tylko dla członków "vip" . np. nie daleko hali
>mirowskiej były burdele gdzie maja wstep tylko
>wietnamczycy. .
faktycznie vipy;D -
Anonim
to czy w sotce jest agentura to mnie nie interesuje. twoje zdanie to twoje zdanie. mi się wydaje że tą tajemną otoczkę robi to, że można mówić tam tylko w języku rosyjskim, i pod tym względem można powiedzieć że jest to miejsce dla "vip'ów". po prostu nasi słowiańscy bracia wpadli sobie na genialny pomysł zrobienia takiego miejsca, aby w jakiejś części poczuć się jak w "domu".
tak samo w Pradze jest polska restauracja gdzie spokojnie można mówić po Polsku i nigdy nie usłyszałem, że to jakaś agentura, burdel czy nie wiem jakie miejsce.
to że w Warszawie są ekskluzywne agentury to jest wiadomo od dawna i wcale tajemnica to nie jest. -
Anonim
o ja pierdole ale do polskiej restauracji mozesz wejsc w pradze bez problemu nawet bedac czechem a tu jakos nie. a "Vipów" chodzi mi o po porstu ludzi z przepustką. jak tez pisałem wcześniej do burdeli dla wietnamców nie wsedł by nikt inny jak wietnamczyk i juz. tajemnicza otoczka ?? bzdury. tajemny klub 100 . wampiry z rosji tam chodzą piją krew. -
mać
Dupa dupa dupa. Nie pozwolę odrzeć tego miejsca z tajemnicy. Nie i już. Dopóki ktoś tam nie wejdzie i nie powie co jest to nie uwierzę. A takie pitu pitu to wiesz... :) (niestety skłonna jestem podpisać się pod Twoim postem Godzino Zemsty. Szkoda, ale najprawdopodobniej nie ukrywa się tam Bin Laden, ruscy nie budują bomby atomowej, nie zjadają nieletnich dziewic... pewnie jest po prostu koks, dziwki i naleśniki...) -
Anonim
klub sotka to knajpa z Rosyjskim żarciem i mini klub. Jest tam bilard, dobre jedzonko i hektolitry wódy. Wstęp mają tam dyplomaci rosyjscy i ambasadorzy z kartą czy też legitymacją. Ale też ich znajomi. Miałam tam być we wtorek ale jakoś chyba ojciec chłopaka o nas zapomniał. Sam już kilka razy tam był. Może następnym razem nas weźmie. Jakby co to zdam Wam relację jak było! :) -
Anonim
te "tajemnicze wyschnięcia" to efekt budowy nowych budynków z kilkupiętrowym fundamentem blisko "setki". Za to na wyschnięcie nie może narzekać dziura przy skrzyżowaniu Idzikowskiego/Sobieskiego/Wito sa. tam zalało fundamenty niedokończonej budowli;)
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce

