-
mać
Nic nie mogę znaleźć na ten temat na gronie. O co chodzi z amwayem i jego tajemniczością? Znacie ludzi opętanych amwayem? Ja znam. A jednocześnie pojęcia nie mam skąd mają te produkty, bo nigdzie ich kupić nie można... Jeżdżą na zjazdy, zloty, na których nikt-nie-wie-co kładzie im się do głowy. Czy to trochę jak sekta? Dla mnie wielka niewiadoma -
Anonim
Ciotka mojej koleżanki pracuje w Amwayu i oni (tzn. rodzina koleżanki) mają sporo rzeczy stamtąd. Kosmetyki, środki czystości, jakieś suplementy diety... A kosmetyki to nawet widziałam w tzw. prasie kobiecej reklamowane, więc to chyba nie jest chyba jakaś bardzo tajemnicza sekta.
Nie wiem dokładnie, czy to jest jakiś sklep, czy zakupy z katalogu, czy przez internet, ale mogę zapytać. Albo dać kontakt priv do koleżanki. -
mać
A nie Baś, za kontakt dziękuję, tak bardziej pod kątem systemu ich działania mnie to interesuje niż chęci zakupu :) -
Pantinka
-
-
Anonim
Moi starzy kiedyś ostro podniecali się Amwayem. Jeździli na zjazdy na których robiono ludziom siekę z mózgu. Sam nie dawno znalazłem w jednej szafie ogromna reklamówkę kasę magnetofonowych z nagranymi szkoleniami itp. Generalnie twierdzili, że tylko Amway zapewni im sukces i wielki hajs - oczywiście w praktyce było inaczej :D
Co do samych produktów, które oferuje ta firma.....większość (z pewnymi wyjątkami) to straszna kaszana, sprzedawana za naprawdę dużą kasę; / -
BziuM
-
mać
Bzium, długo by gadać, na wiki poczytaj. Taka na systemie piramidy oparta firma, kiedyś posądzana o sekciarstwo. Sprzedają mydło i powidło. -
Anonim
W skrócie amerykańska firma robiąca wodę z mózgu i sprzedająca drogie towary (proszki, szampony i inne takie), których jakość jest wątpliwa i są drogie. (czyt. cena nieadekwatna do jakości). Jak chcecie to ogarne cennik i Wam podam co i jak.
Działa to na takiej zasadzie, ze ktoś Cię w to wkręca i jesteś jego klientem i należysz do grupy jego znajomych. Gdy coś od niego kupujesz, ten ktoś dostaje za to punkty, które następnie są zamieniane na kasę, którą ten ktoś (dystrybutor) dostaje co jakiś czas. U wszystkich członków firmy jest określona hierarchia. W produkty można się zaopatrzyć było w Pruszkowie pod warszawą w ichnim magazynie a obecnie można też zamawiać telefonicznie (kurier). To tak w skrócie. -
Pantinka
-
Anonim
Ten kontakt do koleżanki to dlatego, że ona raczej wie więcej tak ogólnie niż ja na ich temat. :)
A jeśli chodzi o firmy piramidki, to sama jestem konsultantką pewnej firmy kosmetycznej na O. i jak zaczynałam, to też mi strasznie trąciło sekciarstwem to, co opowiadała mi ta superwajzorka. To samo było, jak mnie chcieli wciągnąć do pewnej firmy kosmetycznej na A.; )
Myślę, że jak ktoś się specjalnie nie napali na te obietnice złotych gór i szczęścia płynącego z należenia do wielkiej rodziny konsultantów, to nie jest tak źle. Chociaż czasem zwątpienie mnie bierze rzeczywiście, jak dzwonię na infolinię i gra taka radosna poczekajka... -
Antymałpa
>Orzech napisał
>Moi starzy kiedyś ostro podniecali się Amwayem. Jeździli
>na zjazdy na których robiono ludziom siekę z mózgu. Sam
>nie dawno znalazłem w jednej szafie ogromna reklamówkę
>kasę magnetofonowych z nagranymi szkoleniami itp.
>Generalnie twierdzili, że tylko Amway zapewni im sukces i
>wielki hajs - oczywiście w praktyce było inaczej :D
>Co do samych produktów, które oferuje ta
>firma.....większość (z pewnymi wyjątkami) to straszna
>kaszana, sprzedawana za naprawdę dużą kasę; /
co do robienia siana z mózgu to moge się zgodzić, ale produkty to nie taka znowu kaszana, całkiem porządne i na dlugo starczają. -
incognito
-
Anonim
heh no dobra, odplamiacze działa jak należy. Ale np. za pastę do zębów nie dałbym więcej niż 5 zł..... -
incognito
i za płyn do zmywania ja osobiście też.
ale co do sekciarstwa Amway'a, to powiem, że kiedyś strraaasznie moich rodziców namawiali na jeżdżenie na te właśnie zjazdy. Kobieta potrafiła dzwonić kilka razy dziennie... No, a teraz jedyny związek z tą firmą to ten od czasu do czasu kupiony odplamiacz. Dzięki Bogu, bo jakby ten hmm... babiszon dzwonił teraz tak po kilka razy i truła, to bym jej przywaliła chyba przy pierwszym spotkaniu. [; -
Anonim
pamiętam, że to było na początku lat 90-tych. ludzi ludzi się w ten amway wkręciło bo to była super nowość w "nowej lepszej Polsce". nie wiedziałem, że ta dziwna instytucja jeszcze istnieje. -
Anonim
>Orzech napisał
>heh no dobra, odplamiacze działa jak należy. Ale np. za
>pastę do zębów nie dałbym więcej niż 5 zł.....
nieźle, skoro opakowanie zwykłej colgate czy blend-a-med kosztuje po kilkanaście. hehe. co do Amway to tu proszę opis cały: http://pl.wikipedia.org/wiki/Amway -
Mateusz.
całkiem niedawno w kawiarence w empiku widziałem taką sytuację, jak młody chłopak się umówił z kolegą, że niby się gdzieś spieszy, ale musiał mu coś ważnego powiedzieć, a następnie przez pół godziny nawijał o tym jaki to omłej wspaniały i jaka to będzie kasiora i ogólnie sukces w życiu (znaczy nawet nie wspominał że omłej, pytania starał się przemilczeć). Kolega nie dał się namówić, pożegnali się, kilka minut później przyszedł inny kolega i znowu to samo...
Czterech było. -
Antymałpa
>chesnokov napisał
>>Orzech napisał
>>heh no dobra, odplamiacze działa jak należy. Ale np. za
>>pastę do zębów nie dałbym więcej niż 5 zł.....
>
>nieźle, skoro opakowanie zwykłej colgate czy blend-a-med
>kosztuje po kilkanaście. hehe. co do Amway to tu proszę
>opis cały: http://pl.wikipedia.org/wiki/Amway
No ta wikipedia prawdę ci powie... -
Paweł Pe
Taa i ja miałem styczność z w/w sektą ponad 10 lat temu. Znajomy usłyszał że szukam pracy.. zaprosił mnie na spotkanie do mieszkania, a tam jakiś Pan Waldek zaczął (nie tylko ja byłem z "nowych") nam wodę z mózgu robić... mimo że miałem ok 20 lat to nie dałem się.
Z ciekawości pojechałem na spotkanie regionalne które odbywało się w Warszawie na jakiejś auli któregoś z wydziału polibudy... to był szok dla mnie. Jakieś brawa dla "nowych", legendarne opowieści "diamentów" (to taki stopień wtajemniczenia w ich hierarchi - tzn gość, który już nie musi werbować nikogo i pracuje na niego całe województwo np - taki guru znaczy się) Od razu stanął mi przed oczami teledysk Genesis "Jesus he knows me", od tamtej pory wiem jak można ludzi wkręcić. Ale fakt faktem to były trochę inne czasy, firma nie była tak znana. Teraz - szczególnie po tym jak sekta zablokowała emisję publiczną filmu Henryka Dederki "Witajcie w życiu"(aby nie wyszło szydło z worka- jedyny chyba przypadek cenzury zakazującej po 1989 roku), zaciążył nad nimi czarny PR i chyba już nie tak łatwo o nowe dusze.
Przestrzegam szczególnie ludzi młodych i jeszcze trochę naiwnych, jak ktoś Wam zaczyna coś ściemniać o łatwej, legalnej dużej kasie to może być agent A. (oczywiście nie wspomni o nazwie firmy bo to objęte jest zakazem przy werbunku) -
Nieznam
stojac w kolejce po mieso uslyszalem, ze ten film mozna sciagnac na jakims peer-to-peer. eMule, aMule juz sam nie wiem; )
Podobne Tematy
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce

