- 1
- 2
-
Arhe
raz siedziałam w miłym towarzystwie i zaczęła się "grobowa atmosferra", natka zaczeła opowiadać pewną historyjkę o weselu w wejherowie, jakoby panna młoda została podrzucana do góry pośród wiwatów, ale... na nieszczęście wiatrak poderżnął jej gardło, pan młody wygonił wszystkich gości i powiesił się, a teść zawału dostał,,,,, po jakimś czasie wpadli chłopcy i powierzyli nam historyjkę o weselu w starachowicach..............pa dły trupem te same osoby, opowieść zmieniła miejsce ale nie nasze odczucia, zaskoczenie, niesmak czy kupa śmiechu, swoją drogą jak te ploty dziwnie się niosą, dwie osoby z różnych stron polski słyszały o weselu, ale każda we własnej pobliskiej wsi..........................
ha a co tu myśleć, jeśli podobno w każdej opowieści jest ziarno prawdy........................ .................... intresting -
Twister Sinister
Racja, racja!
Jednemu z moich kumpli ktoś kiedyś opowiedział (oczywiście na zasadzie "kuzyn siostry mojego znajomego..") historię w której tenże kumpel sam uczestniczył parę lat wcześniej!
W każdej plotce jest ziarno prawdy (oczywiście odpowiednio przyprawione radosną konfabulacją)
ale taki wiatrak co na suficie wisi? gardło? toż to plastik, nie zaostrzony i raczej wolno się toto obraca.. ktoś to musiał nieźle podkręcić przed puszczeniem w obieg.. -
Mechanik Jerzy Kudelski
-
Łukasz czego szukasz
Kiedyś to solidniej takie wiatraki wykonywali - z metalu; -]
A swoją drogą to już chyba nie Miejska, ale Wiejska Legenda... Znam ja i jedną wiejską - Na drodze prowadzącej przez wieś potrącono dziecko; matka wybiegła z domu, zaczęła lamentować, przyjechało pogotowie policja. Po kilku godzinach kobieta przypomniała sobie o niemowlęciu pozostawionym w wózku na podwórku. Pobiegła zobaczyć co się dzieje i okazało się, że niemowlę zostało pożarte przez świnie. Kobietę w histerii przewieziono do szpitala psychiatrycznego. Nigdy sie nie otrząsnęła, tymbardziej, że jej mąż kiedy wrócił z pracy i dowiedział się co się stało powiesił się. Masakra! -
-
Arhe
-
Α Elessar Ω
-
a
to ja będe straszna, opowiem Wam dowcip: idzie facet przez las, wychodzi na polankę, a tam inny facet wisi martwy na drzewie, pod krzakiem rozszarpane zwłoki dziecka, w ognisku zwęglony trup, a pośrodku siedzi mała dziewczynka i płacze.
- Co się stało, dziewczynko? - pyta facet.
- Bo mojego braciszka wilki zaatakowały, i mamusia chciała mu pomóc, i wpadła w ognisko, i kiedy tatuś to zobaczył, to się powiesił - mówi dziewuszka i dalej w płacz.
A facet popatrzył na nią, nagle zacząl ściągać spodnie i mówi:
- To nie jest twój dzień, dziewczynko. -
Anonim
Wejherowo JEST miastem. A historię z podrzucaną panną młodą również słyszałam w Wejherowie od wejherowianina. Tyle, że to suknia miała się wplątać w wiatrak i chyba miał się złamać kręgosłup. O! Tak było!
O rzekomym powieszeniu się kogokolwiek potem nie słyszałam..
Ale za to w Wejherowie działa się rzecz lepsza, bo prawdziwa. Z więzienia uciekł facet, podchodził z nożem do ludzi pod kościołem (św. Stanisława Kostki) w czasie ślubów i się jakoś tam przedstawiał czy coś takiego. Niby nic, ale pamiętam, że ludzie zastanawiali się w pewnym momencie czy by ochrony jakiejś nie wynajmować na śluby... Potem się ulotnił. Byłam mała (to było jakieś 10 lat temu), więc szczegółow nie pamiętam...
Jeszcze jakieś historyjki "ślubne"? :D
-
Doctor Wiktor
Tą pierwszą historyjke slyszalem, ale z uderzeniem w głowe i smiercią od uderzenia po prostu. Pan młody mial sie na krawacie powiesic. I też slyszałem wersje z regionami około gdańskimi. -
kRupka
Słyszałam te i podobne historie od kumpla który robi w branzy weselnych kamerzystow. Oni sie dzielą co ciekawszymi opowiesciami, zapewne kazda taka historia obrasta w dodatkowe "atrakcje", niemniej zmyslone calkiem nie są -
Anonim
na trójmiejskim forum weselnik też była ta historia... ze cztery razy w różnych konfiguracjach.
i każdy się oczywiście zarzekał, że to była siostry męża cioci koleżanka... -
fräulein amiese
ja słyszałam wersję że pan młody przenosił pannę młodą przez próg ich nowego domu. dom w stanie surowym, a w futrynie drzwi sterczał gwóźdź. pan młody z panną młodą na rękach okręcił się w drzwiach i nabił ją na gwóźdź. reszta jak wyżej. -
•pani wronka •
hehe, to jest chyba ogolnosciawtowy mit.
bo nawet 'pogromcy mitów' na discovery obalali te mit.... i obalili:)
wiatrak taki zwykły nie odetnie głowy!!!, wiatrak przemysłowy ustawiony na najwieksza predkosc moze costam ukszodzic. -
•pani wronka •
>•pani wronka• napisała:
> ogolnosciawtowy mit.
o dzizas...jak ja czasem cos napisze...
chodziło o ogólnoświatowy
-
mać
ja słyszałam wersję z jakiejś podwarszawskiej miejscowości, gdzie to na weselyhu pan młody zakręcił panną młodą przenosząc ją przez próg, biadaczka uderzyła o futrynę, kręgosłup sobie pękła, pan młody korzystając z zamieszania w toalecie sie powiesił na krawatce. O teściu mi nie wiadomo.
:)
-
Tomek
lepiej, moja siostra ta historie co panne mloda podrzucali do wiatraka, co jej ojciec dostal zawalu a pan mlody powiesil sie, slyszala od goscia z kapeli, co grali na tym weselu :) wtedy pomyslalem sobie ze niezla impreza.. ale koledzy uswiadomili mnie ze to UL :) -
Ewaaa Dylan
O kurde ! :D Ja słyszałam tą samą historię od cioci i rzecz podobno działa się w SANOKU :D no to nie wiem już...
Z tym że w Sanockiej wersji panna młoda upadła i głową rąbneła o posadzkę. -
Anonim
w koncu na kazdym wielu salach weselnych moga byc wiatraki a ,ze Polacy silne chlopy to w kilku miastach moglo im sie zdarzyc nie zdac sprawy ze swojej mocy i podrzucic za wysoko :P -
Anonim
O weselu nie znam, za to słyszałam o demonie w Wejherowie :> moze jest związek; ] -
Anonim
- 1
- 2
|
|
Legenda Miejska - Mitologia Miejska (ang. Urban Legend) - z pozoru prawdziwa informacja rozpowszechn...
Miejsca grona (1)
-
Nawiedzony dom przy Starej Gazowni Ignacego Prądzyńskiego, Warszawa
- Dodaj miejsce

