MINIMAL MUSIC [1462]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • EBRU

    wybaczcie ten troche z dupy temat, ale zalozylam go pod wplywem emocji i irytacji, ktora spowodowala u mnie zakonczona do piero rozmowa na gg...
    klotni w stylu:
    - o wyzszosci minimali
    - zrozumiesz to tylko, jesli je kochasz
    - minimal a sprawa polska
    - etc...
    mam juz za soba tysiace, ale ta dotyczyla czego innego...

    stad moje pytanie - uzywajac jakich przymiotnikow (ograniczenie do trzech) opisalbys minimalowe dzwieki robiace balagan w twoim toku myslowym..?
    z zalozenia wykluczam takie jak: jedyne, wspaniale, najlepsze etc. bo to zakladam, jest oczywiste

    w moim przypadku niech bedzie: ZIMNY, MROCZNY, CZYSTY... :)))
  • Anonim

    CIEŻKI
    MROCZNY JAK OTCHŁAŃ
    DAJĄCY KOPA SKURWYSYN
  • Anonim

    CIEMNY , CHORY , KRYSTALICZNY
    A JAK !
  • Anonim

    o krystaliczny to dobre słowo!

    ale ciężki i chory to nie zawsze jest

    zimny owszem

    może syntetyczny?
  • Anonim

    wszystko jest kwestia gustu i indywidualnym wyrazaniem uczuc
    :)
  • Anonim

    jaki jest minimal... nie okresli tego nikt. za kazdym razem przezywany wewnatrz. zmyslow... unoszac mnie ponad, szarosc... codziennego swiata. staje sie materia techniki.../ moj swiat ...
  • Sedative

    głęboki, przestrzenny, psychodeliczny
  • Anonim

    Chodzilo o wyrazenie w trzech slowach jak kazdy to widzi...a w trzech slowach tego sie nie da opisac...
    Zgadza sie,ze minimal nie zawsze jest ciezki...Ja natomiast kocham jego ciezkie brzmienie.Jesli nawet nie ma ostrych dzwiekow,to musi byc przynajmniej mroczny...i jak najabrdziej 4x4 chociaz podbite industrialne podklady tez sa wyjebane.
    A tak na marginesie to ciezko jest opisac co sie czuje jak przez umysl i cialo przechodzi tego typu elektronika;-)
    POPROSTU MILOSC DO MUZKI MOWI SAMA ZA SIEBIE;-) JESTESMY JEJ NIEWOLNIKAMI
  • EBRU

    ja sie ofkors zgadzam, ze tego uczucia wyzszego, jakiego doznaje (bede sie wypowiadac za siebie, choc wiem, ze nie tylko mnie dotycza podobne stany; p) sluchajac minimalkoff nie da sie opisac w 3 slowach, wogole sie nie da opisac...
    truizmem jest tez twierdzenie, ze doznawane stany mrocznej euforii sa indywidualne w kazdym przypadku...

    ja po prostu bylam ciekawa (no baba...sami wiecie; p) jak byscie te muzyke, perfekcyjna w swojej doskonalosci, zdefiniowali trzema slowami... that's all...

    a komu sie nie podoba - niech sobie swoj topic zalozy...:))) swoja droga przydaloby sie, bo cos maly ruch w tym minimalnym interesie...; )

  • Chill'n'grill

    Ano mały, mały....więc skoro jest taki mały to mozna śmiało stwierdzić że minimal jest specyficzny i jak by nie patrzeć dziwny, skoro nie ma tak wielu odbiorców...a szkoda, szkoda.

  • Anonim

    CIĘŻKI
    MECHANICZNY
    ZGRZYT
  • EBRU

    ja tam nie zaluje... wole mniej osob, ktorzy kochaja kazda czescia swojego ciala i duszy te dzwieki, niz tlumy sluchajace tego, bo jest "takie fajne" (vide-->hałsyf)

    ale ja mam dosc ortodoksyjne poglady w tym wzgledzie, wiec prosze ladnie o wybaczenie..;))
  • Chill'n'grill

    a nie lepiej więcej osób, którzy kochają każdą częścią swojego ciała i duszy te dźwięki ?? :)
    (toż o to mi chodziło :P)
  • EBRU

    hmmm... awykonalne moim zdaniem....
    poza tym jak juz wspomnialam - nigdy nie bedzie tak, ze ilosc pojdzie w parze z jakoscia. ta muzyka nie byla, nie jest i nie bedzie latwa, lekka i przyjemna, czyli z zalozenia nie jest dla szerokiego grona odbiorcow. owszem, zgodze sie, ze moga oni jej sluchac, ale jej nie zrozumieja, nie pokochaja, nie bedzie ona ich uskrzydlac...
    ja moge sluchac "ambitnego" rocka, HH, poezji spiewanej etc... co wcale nie oznacza, ze tak naprawde czuje te muzyke kazdym nerwem.

    poza tym wyobrazasz sobie takiego Regisa w RMF FM, czy na Polsacie? LOL
    ale jak juz pisalam, ja mam zdecydowane poglady w tym temacie i juz dosc w ich obronie naklocilam sie na roznych forach :)
    pozdro :)))
  • Chill'n'grill

    :) Bronisz swego...to dobrze. Ale zwiększenie ilości RZECZYWISTYCH odbiorców tej muzyki na pewno nie bęzie równoznaczne z Polsatem czy RMF FM, hehe.

    Tak czy owak ja jestem za tym żeby pokazyać ludziom to co dobre :) a przecież wiadomo że jak ktoś tego nie poczuje to nie zostanie przy tym.

    Pozdrawiam
  • EBRU

    wracajac do topicu zasadniczego - ustalilam sobie druga trojke przymiotnikow, ktore do minimalkow tez mi pasuja (choc juz nie tak bardzo jak Pierwsze) - BEZCZELNIE i ROZKOSZNIE AROGANCKIE... :)))

    wiem wiem - moj mozg rodzi dziwne skojarzenia, ale tak to juz jest jak sie ma dziwny balagan po sufitem...

    MALY APEL (tak przy okazji):
    tyle zapalencow muzycznych a pisac nie ma komu... moze by tak cos z tym zrobic..?; p
  • CODE

    1. syntetyczny
    2. przenikliwy
    3. jedwabisty
  • EBRU

    przenikliwy... podoba mnie sie...:)))
  • CODE

    no prosze to potrafie jeszcze cos wymyslec. a tak sobie napisalem nie czytajac postow, myslalem ze to juz bylo. :D
  • EBRU

    no widzisz - nie doceniasz sie...swoja droga wlasnie o to chodzilo, zeby pisac pierwsze 3 skojarzenia, a nie siedziec po nocach rozmyslac, az do pojawiania sie swiatlej mysli, jak blysnac wiedza o minimalnych dzwiekach...

    swoja droga wlasnie mnie wena na nowy temat kopnela - czy dzaźni Was tak samo jak mnie przerost formy nad trescia? rozmumiem przez to encyklopedyczna wrecz wiedze dotyczaca muzyki ( w tym przypadku wiadomo jakiej), ktora duza czesc ludzi traktuje jako waznejsza od milosci do niej...

    mi np. nie przeszkadza, gdy ktos przyznaje sie do swojej niewiedzy dotyczacej labelu/artysty/tytulu walka, ale czuje go kazdym nerwem...

    nie potrafie jakos wybaczyc siedzenia i wykuwania wiedzy muzycznej na pamiec, tylko po to, by nia blysnac, przy jednoczesnym braku serca do niej...

    moze ja jakos tak romantycznie do tego podchodze, ale wole jak ktos kocha minimal, niz go "umie"...

    zamotalam sie nieco (jak zwykle...;p)
| |

minimal music ten kto kroczy powoli zajdzie daleko



Fotki

Miejsca grona (4)