Medycyna [3500]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Emilia

    Doradzcie mi prosze, jaki stetoskop jest najlepszy dla studenta madycyny.
    Thx.
  • Anonim

    Hmm..niektórzy powiedzą,że jak sie nauczysz słuchać na takich zwykłych bez lejka to juz wszystko usłyszysz:) Ja miałam przez najpierw taki zwykły a pod koniec IV roku kupiłam Littmanna. Mówią,że najlepsze sa Kamed...
  • Anonim

    rzecz gustu,ceny i marketingu. Kamed nie jest tak drogi jak Littmany, ale jest jeszcz ekupa sensownych dobrze zrobionych stetoskopow taqnszych niz kamed...

    rappaporta odradzam.
  • Emilia

    Zastanawialam sie wlasnie nad Littmanem, o Kamed nie slyszalam, zreszta chyba nawet fundusze nie pozwolilyby mi na niego.
    Lepszy chyba jest dwustronny, prawda?? Ja mialam do czynienia tylko z jednostronnym jak do tej pory.
  • Anonim

    Kamed jest kotku chyba tańszy niz Littman; )
  • Anonim

    kamed jest tańszy niż littman, littman jest jak nokia -niby najlepszy ale przereklamowany, ja mam i kameda i littmana -różnicy nie odczuwam. Littman ma raczej design najładniejszy- ale kosztuje.

    Polecałbym stetoskop Ecomed- zdecydowanie najtańszy- coś około 50-70 zł a jakość wykonania nie odbiegająca od drogich konkurentów. Moja koleżanka ma takowy i pożyczałem kiedyś -testowąłem tydzień- byłem zaskoczony naprawdę dobrą jakością akustyki i estetyką wykonania.

    Kamed uzupełniając obecnie dodaje bajery typu wygrawerowanie na głowicy swojego imienia i nazwiska - tak kwestią uzupełnienia czy też 24 karatowe złoto na głowicy stetoskopu -dlatego może kolezanka o tym myślała że drogo. W planach mieli platynę i osm oraz iryd.
  • Anonim

    heh nie wiem ja mam od 2 roku bodajze Littmana nawet zdażyłem go zgubić i sie znalazł; ) więc nie mam porównania. A tak z ciekawosci jak jest z wytrzymałoscia stetoskopów??
  • Anonim

    z wytrzymałoscią -kamed jak ruski czołg- nie do zajechania - nawet dren nie zesztywniał od ozonu troposferycznego, nic nie odpadło, noszony w plecaku i rzucany z kąta w kąt. Poszedłem nawet dalej i rozkręciłem głowicę -suwmiarką pomierzyłem i -w zasadzie wymiary pokrywają się z wymiarami głowicy littmana classica. Ciekawe jak ze stopem głowicy ale nie jestem w stanie analizy jakościowej wykonac.

    Oliwki prawie identyczne, długość liry stetoskopu także... Tak jakby izomer littmana.

    Przy czym trzeba powiedzieć że głowica kameda jest mosiężna chromowana galwanicznie (wg producenta) - littman daje miedzionikiel z tytanem. (jaki to ma wpływ nie wiem).

    Zdecydowanie kamed poprawił jakość gumy na głowicy -aczkolwiek- kamed jest drogi.

    Powiedzmy szczerze - produkt firmy 3M jest bardziej estetyczny (mimo iż made in malaysia). Produkt krajowy z chomiczówki/łomianek nie ma takiego designu atrakcyjnego co nadrabiają mozliwością wygrawerowania dowolnego tekstu na głowicy.

    Pytanie - czy jest sens wydawać tyle pieniędzy- ja dziś wybrałbym taniego ecomeda (zdjęcia są w sieci- iloraz jakość/cena naprawdę wysoki).
  • Anonim

    zapomniałem dodać -wg internistów z piętra 6go na banacha w Wawie najbardziej istotna w stetoskopie jest długość drenu - ma być jak najkrótszy...

    Producenci co prawda piszą swe statystyki o prędkości przewodzenia fal o danych czestotliwościach w powietrzu zawartym w drenie, piszą także o wartości napięcia powierzchniowego membrany stetoskopu etc. itd.

    Stara prawda jest znana wszystkim- jak się nauczysz słuchać na gównianym stetoskopie to na każdym potem wszystko wysłuchasz. Jak kupisz litmana z elektronicznym systemem wzmacniania dźwiekow to mozesz mieć problem.
  • Emilia

    Wiec mialam zle informacje co do cen Kameda.
    To chyba najlepiej kupic w umiarkowanej cenie...
  • Anonim

    niekoniecznie, może spojrzałaś na ichni projekt z 24karatowym złotem czy jakimś innym metalem ziem rzadkich ? Zresztą jaki jest sens używać irydu,osmu czy innych ? Prócz marketingowego który to ma podkreslić prestiż posiadacza owego stetoskopu ...
  • Anonim

    >impetiginisatio napisał
    >Stara prawda jest znana wszystkim- jak się nauczysz
    >słuchać na gównianym stetoskopie to na każdym potem
    >wszystko wysłuchasz. Jak kupisz litmana z elektronicznym
    >systemem wzmacniania dźwiekow to mozesz mieć problem.

    Co prawda ja teraz idę na III rok Lekarskiego i mam zerowe doświadczenie w badaniu, ale wydaje mi się, że naukę czegoś trzeba zaczynać z dobrym sprzętem, a nie z badziewiem. Jak ktoś się nauczy na dobrym sprzęcie (Littman), to potem w trakcie pracy powinien dalej używać sprzętu podobnej klasy, a nie przesiadać się na gorszy.

    Przypominają mi się teksty kolegów z podwórka, gdy miałem 10-11 lat :"O, korki Adidasa kupił, a grać nie umie" - na widok kogoś, kto miał na nogach "Beckenbauerki", a nie zwykłe trampki. Jak uczyć się to na dobrym sprzęcie.

    Z ciekawością śledzę ten temat, bo pod koniec września sam będę musiał zdecydować się na jakiś stetoskop.
  • Michał

    A ja mam teraz od 2 lat Yavit'a (cenka świetna bo 75 PLN, wygląd niczego sobie, miękki drenik ze sprężyną wewnętrzną, głowica bardzo podobna do tej w Littmanie, słychać dobrze - lejeczek ładnie gumką zaopatrzony, oliwki miękkie), wcześniej miałem Kameda - sporo cięższy, ale głowica solidna i dobrze było słychać. Z jego wad - w ciągu 5 lat 4 x musiałem wymienić gumkę na lejku i 2x oliwki, bo się strasznie sztywne zrobiły, poza tym jak przestałem dbać o odpowiednie przechowywanie to się lira wygięła i już nie chce wrócić do odpowiedniego kształtu.
    Co do Littmana - nie miałem swojego, ale miałem kiedyś kilka tygodni nim popracować - przypomina mi mojego Yavita.
    Nigdy nie mogłem się przyzwyczaić do Rappaporta.

    Yavita mają na Olenadrów. Kameda na Hożej. Littmana - prawie wszędzie.
  • Anonim

    kamed najtańszy w wawie jest na Conrada -u producenta - nawet kilkadziesiąt procent w zalezności od modelu.

    Ja sam zresztą nie widze różnicy. Dobrze jest dren stetoskopu po zakupie prysnąć sprayem do welurowych tapicerek lub silikonem samochodowym- wtedy impregnuje i nie twardnieje.

    W każdym razie kamed zmienił oliwki na te z naturalnego kauczuku i już nie twardnieją z upływem czasu.
  • Twardy

    Ja tam stetoskopu uzywam rzadko i jakos nie wiaze swojej przyszlosci z zadna odmiana interny wiec sie na stetoskopach specjalnie nie znam.
    Generalnie to musi byc on wytrzymaly - bo nie raz sie zgniecie w plecaku, niezbyt drogi - bo trzeba go bedzie bez przerwy pilnowac, lekki i niezbyt duzy - zeby sie do kieszeni zmiescil, no chyba ze ktos po wiesniacku i w stylu "Na dobre i na zle" chce go na szyi nosic.
    Zawsze mnie rozsmieszalo jak widzialem studenta zasuwajacego z super Littmanem przewieszonym na szyi, ktory poza szmerem pecherzykowym prawidlowym i tak nigdy nic nie slyszal.
  • Anonim

    > Zawsze mnie rozsmieszalo jak widzialem studenta zasuwajacego z super Littmanem przewieszonym na szyi, ktory poza szmerem pecherzykowym prawidlowym i tak nigdy nic nie slyszal.

    A mnie zawsze rozśmiesza takie traktowanie studentów, protekcjonalne i lekceważące. Co w tym złego że kogoś stać na porządny sprzęt i co w tym smiesznego że wygodnie się go nosi na szyi. Ja nie mam żadnych kompleksów i sobie nosze na szyi mojego littmana, mimo że dopiero się uczę.
  • Belmondo

    a ja nosze w kieszeni i mam kameda i slyszalem wiecej niz szmer pecherzykowy i tez sie ucze i pozdrawiam kolegow i jeszcze napisalbym cos moze ? albo nie
  • ewa tejlor krass

    No kurcze zgodze sie z Lopezem
    Tez mi tak zawsze mowili ze to obciach chodzic ze stetoskopem na szyi ale kurcze - tak jest najwygodniej, czemu to wlasciwie jest obciach?
  • Anonim

    tez uwazam ze noszenie fonendoskopu przewieszonego przez szyje jest - jakby to delikatnie okreslic - "passe"

    takie noszenie umozliwia szybkie i czeste (naprawde czeste) korzystanie z tego sprzetu
    a student ile razy dziennie osluchuje ?
  • Anonim

    trzymajmy się tematu, wszędzie się off topic robi.
| |

Bardzo atrakcyjne grono; ) z mnóstwem interesujących tematów i interesujących osób. Tematy n...



Fotki

Miejsca grona (0)