-
monika.
-
PAULA
niezbyt lepiej to wychodzi na polaku lub histori bo nqa matmie baba chodzi cały czas po sali ale też można:) -
Anonim
E tam, śmiesznie sie pisze na matmie liściki, a szczególnie fajnie układa sie bajki ze znajomymi:D -
i'm just a kid ♥
-
-
Anonim
U mnie się nie gadało, bo pani P. Była chyba uczulona na niepotrzebne rozmowy. Jak usłyszała ze ktoś gada, zaczynała sie drzeć i drapać się po ręce hahhaha. Ale karteczki owszem i to najciekawsze, o wszystkim =P -
Marta
u nas nie ma potrzeby pisania liścików, bo na lekcji na legalu można gadac, grać w karty, jeść i wogóle; ] facet zajęty jest tłumaczeniem tematu jednej osobie {kujonowi} która go słucha, a reszta robi co chce całą cekcje ^^ -
Paulina
U mnie też tak jest jak u osoby wyżej, gadamy, a jej uciszanie nic nie daje:) zachowanie i tak potem bdb się u niej ma:D -
MRÓWA
ja to pisze wiersze na lekcji a na jakiej to zalezy od tego czy mi sie podoba czy nei i czy go rozumiem czy nie najczęsciej na geo bo to jest proste i czasami gościówa sie zwiesza i jakieś pierdoły gada -
Maniurra!
Ja na matmie bujam w oblokach. Potem pani.B zostawia mnie po lekcjach i pyta co sie ze mna dzieje i czy mam jakis problem :D
Lisciki tez sa niezle. Szczegolnie jak jest nagla potrzeba skontaktowania sie z osoba z konca sali :D . x] -
..::monIs::..
Liściki hmm były dobre ale w gim, teraz niestety wszystko trzeba załatwiać na przerwie;/
Ale ja na matmie zawsze uczę się z innych przedmiotów (siedze na ostatniej ławce) i ZAWSZE mam takie szczęście że kiedy się uczę to jestem tak tym zajęta że nawet nie widzę kiedy ona stoi nade mną i zawsze zadaje mi dodatkową pracę związaną z tematem mojej nauki i na następnej lekcji sprawdza dokładnie każde równanie. Cała klasa jest happy bo zajmuje jej to pół lekcji więc nie ma czasu na pytanie;p -
Kathy®™
u mnie liściki nie były potrzebne ,ale na pogadanie o czymkolwiek zawsze był czas..szczególnie,że moja wychowawczyni uczyła matmy i była naprawdę spoko,więc było git -
αngie
po co liściki ? chyba że do takie prywatne, bardzo,bardzo.
a jak nie, to można krzyczeć na całą sale.; ] -
Meredith
Przestałam się bawić w liściki w podstawówce...wolę posłuchać, co mówi nauczycielka na lekcji i mieć nadzieję, że jednak coś z tego zrozumiem... -
Anonim
U mnie w klasie nie puszczamy liscikow ja np. zrobie jakies najprostrze zadanie na tablicy i cala reszta lekcji z glowy... gadam z kumpelkami odwracam sie do tylu i nawijam non stop -
Anonim
Ja nie pisze liscików na matmie.
Potem jak czegoś bym nie rozumiała to tylko moja wina bo jak nauczyciel tłumaczył to bazgrałam coś na kartce.Bez sensu.Na przedmiocie,którego sie nie rozumie trzeba właśnie uważać,nawet jak jest nudny temat. -
Meredith
>Pozytywka napisała:
>Ja nie pisze liscików na matmie.
>
>Potem jak czegoś bym nie rozumiała to tylko moja wina bo
>jak nauczyciel tłumaczył to bazgrałam coś na kartce.Bez
>sensu.Na przedmiocie,którego sie nie rozumie trzeba
>właśnie uważać,nawet jak jest nudny temat.
Popieram. -
Anonim
A u nas na matmie właśnie najlepiej. Baba skupia się tylko na tablicy i nie patrzy, co robią inni; D Można czytać, rysować, a nawet jak zauważy, to nic nie powie. Jak liścik złapie, to tylko spokojnie każe go schować do plecaka... a my i tak po minucie go wyjmujemy i piszemy sobie dalej. -
Meredith
...
A potem się dziwią, że nic nie umieją...
Patrząc na niektóre wypowiedzi, to sie nawet cieszę, że ta nasza nauczycielka z czasów podstawówki utrzymywała dyscyplinę...przynajmniej coś jednak wiem... -
Anonim
tak liściki to dobra rzecz ... gorzej jak ci go zabierze a tam bedzie coś na jej temat :( np. na angliku zabrała mi kartkę gdzie napisałam : CIEKAWE CZY TA IDIOTKA MA MĘŻA ... ale były jaja :) -
dominikα

