-
Anonim
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskal...
Słyszeliście o tej chorobie? Założyłam ten wątek, ponieważ niewiele osób posiadających problemy w dziedzinie matematyki dostrzega u siebie objawy dyskalkuli. A chyba wystarczy pójść do psychologa, aby wydał konkretne pismo do nauczycieli? Oczywiście kawałek papieru nie rozwiąże nam umysłów, ale rada pedagogiczna może spojrzeć na nas łaskawszym okiem. -
Paweł
-
Lypa
>ℓiviα napisała:
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskal...
>
>Słyszeliście o tej chorobie?
Słyszeliście. Doprawdy dziwi mnie taki pęd ludzi do robienia z siebie upośledzonych umysłowo baranów.
EDIT: Ja się szczerze zastanawiam, czy współcześni "wykrywacze", czyli ludzie zajmujący się diagnozowaniem tej "choroby", nie są tak przeczuleni, że wykryliby ją np. u Lagrange'a, Cauchy'ego, czy Eulera. :>:> -
Anonim
"ataki nerwicowe lub stresowe przed wykonywaniem działań matematycznych."
pewnie nie powinnam, ale się roześmiałam ^^ -
-
Anonim
>yoko napisała:
>"ataki nerwicowe lub stresowe przed wykonywaniem działań
>matematycznych."
>
>pewnie nie powinnam, ale się roześmiałam ^^
I pewnie nie tylko Ty jedyna się roześmiałaś...; ) -
Anonim
ciekawe czy naprawdę istnieją tak skrajne przypadki :> chciałabym to zobaczyć. -
Anonim
A ja idę na testy, bo mi wykazało że mam bardzo nisko poniżej normy. :P
Jak wrócę i się wreszcie skończą to opowiem. -
Lypa
>Katiushka napisała:
>A ja idę na testy, bo mi wykazało że mam bardzo nisko
>poniżej normy. :P
>Jak wrócę i się wreszcie skończą to opowiem.
Cóż to za moda nastała, żeby debilizmem się chwalić.; ) -
Anonim
-
Anonim
ale taka choroba to jest dobry myk na wymiganie sie od matury z matmy jesli ktos naprawde nie cierpi matematyki, nawet jesli jest zdrowy tylko na tyle inteligentny azeby umiejetnie poudawac objawy tej choroby -
Anonim
dlatego ja robię testy, a nie staram się wymigać od matury, która czeka mnie za jakiś czas. Jeżeli jestem zdrowa, to dobrze. Zalecono mi to, a nie ja sama sobie poszłam, "bo tak mi się chciało". Jeśli ma tę chorobę, warto ją wcześnie zdiagnozować. Jest to bardzo podobne do dysleksji, tyle że w kierunku matematycznym.
jeszcze jedno powiem:
Nie zamierzam oszukiwać, bo sama nie toleruje kłamstwa.
pozdrawiam serdecznie :) -
Anonim
w pewnym sensie panstwo wyzej maja racje - ja nie zamierzam stosowac symulacji azeby sie wymigac, dlatego juz teraz biore korki z matmy,jednakze sa wybitni humanisci np. historycy, ktorym matematyka naprawde komplikuje zycie i moglaby sprawic, iz tylko z jej powodu obleja mature- w tym wypadku symulacja to odpowiednie rozwiazanie,ponadto uwazam, iz wprowadzanie matury z matmy jako obowiazkowej przy obecnym systemie jej nauczania publicznego jest absurdem krotko mowiac.
Poza tym jest to nie fair,gdyz roczniki m.in. mojego rodzenstwa 88 89 i 84 nie musialy pisac matmy...
Co innego nasi rodzice,ktorzy byli gruntownie przygotowani i zdawali obowiazkowa mature...
jak to mawia moj wujaszek " czlowiek bez matury z matematyki to matol" haha- osobiscie bym polemizowala,jednak w celu zakonczenia sporu przyznam racje i tym o to milym akcentem koncze -
.
>KAMILA NUMBER ONE!! napisała:
>w pewnym sensie panstwo wyzej maja racje - ja nie zamierzam
>stosowac symulacji azeby sie wymigac, dlatego juz teraz
>biore korki z matmy,jednakze sa wybitni humanisci np.
>historycy, ktorym matematyka naprawde komplikuje zycie i
>moglaby sprawic, iz tylko z jej powodu obleja mature- w tym
>wypadku symulacja to odpowiednie rozwiazanie,ponadto uwazam,
>iz wprowadzanie matury z matmy jako obowiazkowej przy
>obecnym systemie jej nauczania publicznego jest absurdem
>krotko mowiac.
>Poza tym jest to nie fair,gdyz roczniki m.in. mojego
>rodzenstwa 88 89 i 84 nie musialy pisac matmy...
>Co innego nasi rodzice,ktorzy byli gruntownie przygotowani i
>zdawali obowiazkowa mature...
>jak to mawia moj wujaszek " czlowiek bez matury z matematyki
>to matol" haha- osobiscie bym polemizowala,jednak w celu
>zakonczenia sporu przyznam racje i tym o to milym akcentem
>koncze
Sa tez pewnie wybitni matematycy ,ktorzy obleja mature z powodu polskiego.
Nie wiem ,nie sadze,ze takie symulowanie to jest dobry sposob;p Niektorzy maja naprawde dyskalkulie i to nie jest w porzadku ,bo ktos ,widzac ,ze w wiekszosci osoby"z dyskalkulia" sie w ten sposob tylko wymiguja od matury ,moze tak zaczac myslec o wszystkich.A poza tym sa takie same wymagania dla wszystkich maturzystow bez dysfunkcji , czy bog wie czego jeszcze ,w tym samym roku( nie znam sie na tym tak dokladnie jeszcze;p) i to nie jest fair,ze ktos stwierdzi,ze on/ona moze miec latwiej z matmy bo jest lepszy np. z historii niz pozostali.
Czlowiek bez matury to matol; / swietnie .Matoly to wymyslaja takie tezy .To,ze ktos z jakiegos powodu nie pisal matury , albo nie zdal, to juz nie ich zakichany interes.To,ze oni zdali z czegos tam i im sie wydaje,ze sa nie wiadomo jak mądrzy bo zdali jakas tam mature to nie znaczy,ze maja racje. -
Anonim
o z tym co do matury madrze gronowicz prawi, ale jesli chodzi o ta dyskalkulie, to w ogole, czy istnieje taka choroba; =] ??:) nie chce mi sie wierzyc, ze normalni ludzie moga byc na to chorzy...
owszem jacys z zaburzeniami od urodzenia pewnie sa, ale oni uczeszczaja do szkol specjalnych wyspecjalizowanych w innym doborowym do jednostki systemie nauczania -
.
>KAMILA NUMBER ONE!! napisała:
>o z tym co do matury madrze gronowicz prawi, ale jesli
>chodzi o ta dyskalkulie, to w ogole, czy istnieje taka
>choroba; =] ??:) nie chce mi sie wierzyc, ze normalni
>ludzie moga byc na to chorzy...
>owszem jacys z zaburzeniami od urodzenia pewnie sa, ale oni
>uczeszczaja do szkol specjalnych wyspecjalizowanych w innym
>doborowym do jednostki systemie nauczania
A mi sie nie chce wierzyc, ze ludzie ,ktorzy sie na tym znaja o wiele lepiej ode mnie,czy od Ciebie ,badali cos to nie istnieje.
z wikipedii:"jest zaburzeniem występującym bez jednoczesnego zaburzenia ogólnych funkcji umysłowych." wiec "normalni"(?) ludzie moga miec to zaburzenie .
-
Anonim
Jesli sie bierze informacje z wikipedii tak to wyglada...
Z autopsji wiem jak ogromna rozbieznosc informacji wikipedyjnych jest z faktami , zrobilam prezentacje o pewnym malarzu opierajac sie(doslownie czesciowo) na informacjach zaczerpnietych z wikipedii, w trakcie prezentacji okazalo sie, iż połowa info zaczerpnietych z wikipedii rzeczywiscie miala miejsce, ale w zupelnie innych latach i dotyczyla roznych osob, a nie konretnego artysty. -
.
>KAMILA NUMBER ONE!! napisała:
>Jesli sie bierze informacje z wikipedii tak to wyglada...
>Z autopsji wiem jak ogromna rozbieznosc informacji
>wikipedyjnych jest z faktami , zrobilam prezentacje o pewnym
>malarzu opierajac sie(doslownie czesciowo) na informacjach
>zaczerpnietych z wikipedii, w trakcie prezentacji okazalo
>sie, iż połowa info zaczerpnietych z wikipedii
>rzeczywiscie miala miejsce, ale w zupelnie innych latach i
>dotyczyla roznych osob, a nie konretnego artysty.
To straszne :> Wystraczylo pomyslec i sprawdzic jeszcze gdzies,jak juz robilas prezentacje ,nie?
Ja czesto biore informacje z wikipedii i zazwyczaj sie zgadzaja.:0
-
Paweł
http://www.iem.edu.pl/articles.php?...
warto sobie poczytac.
Jak nazwac osobe ktora zle wciska guziki w kalkulatorze? :D
Mi sie nasuwa jedno slowo . Na d :P
Opis ten pokazuje ze taki czlowiek bardziej warzywko przypomina niz osobe myslaca : P No coz...
-
Anonim
bez przesady tabliczka mnozenia, dodawanie i odejmowanie jest przydatna sprawa, ale nie mowimy to o tym tylko o funkcjach rozniczkach itp.
tez nazwalabym na d osobe w sklepie(najczesciej "madra" pania w sklepie) ktora jak kasa sie popsuje nie potrafi policzyc 3.7 plus 4.8 plus 11.95 :) hehe -
Anonim
nie tylko w sklepie generalnie ale chodzi tu o takie latwe rachunki :D

