-
˚∙•●ĂĞĂ●•∙˚
Czy dla was tak jak dla mnie matma to najgorszy stres? Co czujecie siedząc na lekcjach matmy? Ja przed jestem zawsze znerwicowana i wali mi serce a jak słysze dzwonek na przerwe to tak jakbym sie narodziła na nowo.. nienawidze tego przedmiotu! i chemi! bleh! -
pixie
No chyba każdy ma tak, bo jak tak samo jak ty. A na lekcjach mam mdłości itd, itp! -
Łowczyni absurdów.
Jak zaczyna pytać i brać do tablicy to ja co mało zawału nie dostanę X_x brzuch mnie zaczyna boleć i serce walić a jak już mnie spyta to nie wiem co powiedzieć taka jestem zestresowana :/ i tylko na matmie sie tak stresuje a na innych lekcjach nie,kiedyś sie wykończę przez tą matmę.... -
Kejt^^
-
-
Anonim
Znam ten ból... :/ I to jeszcze jak koleś rzuca kostką... zawsze wypada numerek 5 :] i do odpowiedzi!! a JA wtedy prawie mdleje...:/ cała sie częse ból brzucha... esz... Staram sie chować (tzn siadac gdzies na końcu albo za jakąś "kruszyną":P ale i co i tak zawsze będe pytana..:/ -
Kejt^^
hehe tyz mam 5 numer;p ale u nas nie rzuca kostką ..patrzy zachłannie w dziennik ... i wybiera ! :[ -
Anonim
HeHe ja to dzis specjalnie na matme nie poshłam bo miał pytać... :/ przychodze godzine później ,pytam kolezanek i co? jasne, jak mnie nie ma to fjut nie pyta... :/ jutro chyba też nie pójdę... ze strachu... przed pałą..:( -
Kasia Katarzyna
ja jak mam mieć matematykę to się nie stresuję - czuję złość, bezradność i... obrzydzenie. autentycznie brzydzę się tego przedmiotu! u mnie pyta jak ktoś coś przeskrobie ale tak to nie na ocenę... -
˚∙•●ĂĞĂ●•∙˚
a u mnie jest ta cholerna kostka! i jak zwykle.. "z trzeciej szóstki numer trzeci.. to jest numer piętnaście.. Kwiecińska Agnieszka zapraszam do tablicy" i w tym momencie O_o' .. zawsze dostaje jakiś beznadziejny przykład, ktory jest nowy! i mam go jeszcze rozwiązac.. ale zawsze ona rozwiazuje je ze mna bo ja taka zdolna jestem wlasnie.. a jutro.. zaliczam O FUCK! ZESZYTU NIE WZIELAM Z SZAFKI ZE SZKOŁY !! AAAAA !!; ( No to po mnie.... -
.
-
Anonim
ja mam numer 1 na liscie xD ale jakos nie narzekam.Wystarczy ze spojrzy na moją minę jak cos tłumaczy:D Może juz sie dowiedziała od nauczycieli ze ja muzyk...nie wiem...:D wszytsko mi jedno.Ale jesli chodzi o strach to sie nie boje(a podobno straszna z niej klijentka).Kiedys mnie wzieła pod tablice no i oczywiscie dominsia nic nie umie ona do mnie wez sie do roboty a ja totalna olewka<lol2>jeszcze rzuciłam bezczelnie książkę na ławke.Ale taka zła jestem tylko na matmie i technice:D zeby nie było...:D -
Anonim
ja naszczęście numer 10...no i dobrze przynajmniej nie jestem pierwsza ani ostatnia:D -
Sokalska,
-
Anonim
ehh.. Jak można lubić MATMĘ; / Nie rozumiem ludzi, którzy ją lubią xD
No to jest przecież taaakie beznadziejne :)
Najgorsze wg. mnie jest takie siedzenie w ławce... Jak babka pyta, a Ty nic nie umiesz...
I np. masz łamaną ocenę na semestr.. i wiesz, że Cię zapyta :D
Jejku.... Zawsze to przeżywam hehehe.. :)
A wogóle.. mi nie jest nic więcej potrzebne oprócz..
dodawania(ale to umiem)
odejmowanie(też mi nieźle idzie... heheh xD)
mnożenia i dzielenia (ej.. a ile to 6*9:)
no i może procentów xD
A po co mi więcej .... -
Anonim
stres jest przed klasowka kiedy nic nie umiem; P a ostatnio przybrałam zupełnie inna taktyke - ziewam; ) a zreszta nawet jak cos próbuje zrozumiec tzn duzo sie pytam , to co ten babsztyl robi ? i g n o r u j e mnie; / niedawno nam powiedziala ze ona wcale nam tlumaczyc nie musi; || torba !; P P -
— monia—
witam witam:)Widzę ze mam podobny problem...ja to najbardziej się stresuje gdy ide do tablicy..poprostu serce mi wali jak młot, nogi trzesa...:)itd..wogóle jestem taka znerwicowana i nic nie pamietam czego sie "uczyłam":):P -
Dżarletka
To ja widze, że nie jestem sama :) Podobne zachowania objawiają się na chemii i na fizyce ehh ciężkie jest życie humanisty; p
-
Maniana
Ja też nie! Na każdej lekcji modlę się, żeby ten koszmar się już skończył! To najgorszy przedmiot jaki znam! (może dlatego, że nauczycielka mnie nie lubi, a ja jej) -
Anonim
To macie beznadziejnie w większości u mnie matematyka to przede wszystkim nuuuuda, ale nie stres, bo baba na matmie prawie wcale nie pyta, nie robi kartkówek i wogóle w sumie to luz jest :D -
Anonim
hoho zeby u mnie tak było:d ale po co tak sie srac przed tablicą??? Jeej ja przybrałam taktyke:nie umiem i trudno:D a klijentka troche pokrzyczy i przestanie:D zreszta co z niej za matematyk;/ taki sam jak i ja <lol2> nie rozumiem mojej klasy kazdy ma zawsze kisiel w majtach na matmie.Ja tam to olewam:d Jest tyle innych pieknych rzeczy na swiecie:D choćby muzyka...:D

