Warszawska Masa Krytyczna [2871]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Raffi

    Poruszono na forum w jednym z wątków ważny i ciekawy temat.

    Pozwoliłem więc sobie szerzej opisać sprawę w oddzielnym wątku, bo nie wszyscy pewnie czytają. Dotyczy bowiem tego, na co wszyscy narzekają - tempa, postojów... ale sprawa ta ma też wpływ na ograniczenia związane z imprezami takimi jak Masa na Autyzm, czy Masa na Powstanie.

    Wszystkie te sprawy - tempo, postoje - są nam znane. Ale by mieć pełen obraz musicie, drodzy uczestnicy, też rozważyć sprawę z innej strony:


    Do tej pory do Oli do pomocy zgłosiło się do pomocy na Masie na powstanie 25 osób. Z tego około 20 będzie pewnie zabezpieczać skrzyżowania, bo przecież prócz tego są jeszcze inne zadania do wykonania w trakcie przejazdu. Tyle i TYLKO tyle osób będzie zabezpieczać peleton 2000 ludzi, czy ile tam przyjedzie. Podobnie jest na innych Masach.

    2000 rowerzystów to peleton, który na węższych ulicach czasem rozciąga się do ponad 3km długości. Każde skrzyżowanie na tych 2-3km długości peletonu powinno się zabezpieczyć, by peleton mógł bezpiecznie jechać. Ile skrzyżowań jest na długości kilku km? Na pewno co najmniej kilka, bywa, że kilkanaście. Na niektóre duże potrzeba po 8-10 osób, na mniejsze wystarczy po 1-2. Bywa, że Policja zabezpieczy niektóre ale Ich też jest mało. Tak czy siak do zabezpieczenia 2000 ludzi potrzeba realnie około kilkudziesięciu osób osób. A jest, przypomnę, około 20, może 30 jeżeli akurat pojawi się silna ekipa Policji do pomocy (co zdarza się rzadko).

    Dodatkowo trzeba dbać też o to by nikt nie jechał pod prąd i hodnikami - to
    nierzadko zabiera 4-6 osób z zabezpieczenia. Te osoby już nie mogą
    zabezpieczać skrzyżowań, bo zajmują się dbaniem by jakiś kretyn nie wjechał
    pod autobus, albo nie potrącił pieszego.

    Nie zapominajmy też, że masa jest w ruchu. Po obstawieniu skrzyżowania, osoba z zabezpieczenia je, musi się przemieścić na czoło peletonu by zabezpieczyć kolejne, do którego masa właśnie dojeżdża. Gdy idzie to sprawnie, to cały czas około 5-6 osób jest w ruchu, w danej chwili nie zabezpiecza, bo się przemieszcza. Gdy brak lewej wolnej to przemieszczanie trwa wieki, bo czasem nie idzie przejechać wzdłuż peletonu. To potrafi zabrać kolejne 10 osób z zabezpieczenia. Z około 20-stu osób zostaje czasem realnie 5-10.

    Mając tyle osób do obstawy całości nikt z odrobiną rozsądku nie podejmie się
    zabezpieczania peletonu >2000 ludzi. Przy 2000 są już widoczne braki, pewne
    skrzyżowania (mniejsze lub te gdzie nie ma akurat kolejki aut z wkurzonymi
    kierowcami w środku) już trzeba zostawiać puste, by mieć dość ludzi do obstawy najbardziej newralgicznych miejsc. Ale powiedzmy, że jeszcze idzie jakoś to zabezpieczyć zwalniając tempo przejazdu i stosując postoje (tak, wiem, ludzie tego nie lubią).

    Im więcej ludzi, im mniej lewej wolnej i im trudniejsza (węższa) trasa - tym
    wolniejsze tempo i częstsze postoje, by zabezpieczenie jakoś dawało radę. Ale zwalnianie też ma granice - w pewnym momencie już się stoi i bardziej zwolnic się nie da, a ludzi do zabezpieczenia wciąż brakuje. Stąd ograniczenia. W 25 osób nie wszystko da się zrobić.

    Powstał pewien samoregulujący się system: Mało zabezpieczenia->Za wolne tempo i ograniczenia->Narzekania ludzi->Mniej ludzi na Masie->Większe tempo->Więcej ludzi na masie->Wróć do początku; -)

    Wyrwać się z tego błędnego koła można tylko zgłaszając się samemu do
    zabezpieczenia i pomagając. Ktoś podejmie rękawice zanim tempo na Masie stanie się na tyle nieznośne, że w ogóle nie da się jechać?
  • Raffi

    Widzę, że odzew ogromny.

    Czyli chyba ta niska prędkość i postoje wcale nie są takim dużym problemem, jak się niektórym osobom wydawało :-)
  • Piotrek

    Nie nie Raffi, te postoje i mała prędkość to takie nie dość fajne :P
    Spóźnienia na Pl. Zamkowy i np. Brak koncertu.
  • Raffi

    >Gr0szek napisał
    >Nie nie Raffi, te postoje i mała prędkość to takie nie
    >dość fajne :P
    >Spóźnienia na Pl. Zamkowy i np. Brak koncertu.

    Rozwiązanie problemu napisałem powyżej. Cóż mogę dodać...
  • Anonim

    >Powstał pewien samoregulujący się system: Mało zabezpieczenia->Za wolne tempo i >ograniczenia->Narzekania ludzi->Mniej ludzi na Masie->Większe tempo->Więcej ludzi na masie->Wróć >do początku; -)

    Może warto napisać warunki zostania taką osobą zabezpieczającą masę, czego się od nich wymaga i w ogóle, być może wtedy ludzie zaczną się zgłaszać. Pozdrawiam ]:->
  • włóczykij

    >>Powstał pewien samoregulujący się system: Mało zabezpieczenia->Za wolne tempo i >ograniczenia->Narzekania ludzi->Mniej ludzi na Masie->Większe tempo->Więcej ludzi na masie->Wróć >do początku; -)

    Może warto napisać warunki zostania taką osobą zabezpieczającą masę, czego się od nich wymaga i w ogóle, być może wtedy ludzie zaczną się zgłaszać. Pozdrawiam ]:->

    Takie informację były pisane nie raz, były i są dostępne zarówno i tutaj jak i na forum masowym.
    Ale przede wszystkim potrzebne są chęci i coś więcej niż słomiany zapał.


    Rafii co do pasującej wolnej prędkośći - za niska prędkość jest problemem dla osób mniej jeżdżących, mniej sprawnych niż ta z którą się poruszamy na "normalnych" masach - bo takie osoby mają wtedy właśnie większy problem ze sprawnym poruszaniem się w kolumnie gdzie kierownica jest przy kierownicy - przy szybszej jezdzie te odstępy robią się automatycznie wieksze - robi się bezpieczniej.
    I sa to zarówno obserwacje moje jak i paru osób które namówiłem na powstańczą zachęcając sobotą, większą ilością osób starszych (powstańcy; ) i paroma innymi sprawami. Niestety część potem powiedziała że w takim tłumie nie czują się dobrze.
  • Anonim

    Warto by było, aby te materiały przykleić. JA np. byłem na masie pierwszy raz (teraz na powstańczej) jeżeli chcielibyście mnie widzieć jako osobę zabezpieczającą, to nie ma sprawy, z chęcią się podejmę tego "wyzwania"
  • Raffi

    Osoba zabezpieczająca musi być przede wszystkim odpowiedzialna. ODPOWIEDZIALNA. Decyzje, kiedy przepuścić samochód, czy pozwolić pieszym przejść i jak się zachować trzeba podejmować dbając o bezpieczeństwo uczestników i swoje. Takie decyzje podejmuje się na każdym skrzyżowaniu, co chwila - a często nie ma wiele czasu na zastanowienie.
    I nie ma tu jakiejś reguły, że postępując zawsze w ten sam sposób uzyska się za każdym razem dobry efekt, czy nawet taki sam efekt. Taktykę trzeba dostosować do miejsca, czasu, ilości pieszych/kierowców, ich zachowania, gęstości peletonu i tempa i wielu innych czynników - dlatego na początku nikt nowy nie dostaje sprzętu i wio, tylko zabezpiecza wraz z kimś bardziej doświadczonym, od kogo może się czegoś nauczyć podpatrując.

    Konieczne jest opanowanie. Dużo opanowania. Zdarza się, ze kierowca koniecznie chce wjechać, bo uważa, że "Mu się należy". Pieszy (zazwyczaj podpity) coś wymachuje, wygraża, czy klnie. Nie wolno w takich sytuacjach dać się ponieść emocjom - konieczne jest spokojne i KULTURALNE ale stanowcze działanie. Chodzi o to, by nie podsycać jeszcze emocji, nie eskalować konfliktu, a wymusić odpowiednie zachowanie i wystudzić emocje. Sposoby są różne i nie będę tu ich opisywał (jak ktoś chce-zapraszam do zabezpieczenia na szkolenie; -). W każdym razie to dla wielu osób jest chyba najtrudniejsze. Osobom, które chcą przyjść do zabezpieczenia, by sobie powalczyć, pokrzyczeć i poudawać wielkiego złego bossa - dziękujemy od razu. Chcemy pomocy, nie dodatkowego kłopotu.

    Bardzo przydatna jest dobra znajomość topografii miasta. Bardzo często zamiast przebijać się przez peleton jadący wąską uliczką, można objechać masę jakąś równoległą ulicą, czy drogą rowerową. To ułatwia zadanie zabezpieczania. Podczas jazdy często nie ma czasu tłumaczyć które to skrzyżowanie Tamka/Kruczkowskiego, czy że do Jerozoli równoległa jest Nowogrodzka - ktoś to albo wie, albo nie. Dlatego trzeba nie tyle znać całe miasto na pamięć, co przed każdą Masą dokładnie przeczytać sobie wcześniej trasę Masy, prześledzić ją palcem po mapie i przejrzeć, gdzie by tu można coś zmienić, by wyprzedzić peleton inna uliczką. To bardzo, bardzo pomocne.

    Przydaje się czasem nieco powera w nogach. O ile peleton jedzie równo prędkością 12-15km/h, to zabezpieczenie (poza kilkoma wyjątkami) co chwila na zmianę stoi, a potem gna co sił w nogach na czoło, by zabezpieczyć kolejne miejsce. Oczywiście nie trzeba być od razu Szurkowskim - nawet osoba jadąca wolno, która zabezpieczy na trasie 2-3 skrzyżowania, już jest dużą pomocą. Ale najlepsi oczywiście są tacy, co jeżdżą szybciej - po prostu są w stanie więcej zabezpieczyć.

    Konieczny jest rower. Nie rolki, nie hulajnoga - rower. Musi być sprawny technicznie - zwłaszcza hamulce. Podczas tego gnania, o którym wyżej, zawsze zdarzy się ktoś, kto nie myśli i zajedzie drogę. Wtedy albo się wyhamuje, albo zamiast pomocy jest duży problem...

    Bardzo wskazane jest by mieć w życiu nieco więcej czasu - na tyle by móc bywać na spotkaniach przedmasowych i pojawiać się na Masie nie o 18.10, tylko o 17.50-18.00 - chodzi o to by zdążyć się zawsze podzielić zadaniami, doinformować o zmianach w trasie, czy innych sprawach. Nie mówię, ze na przedmasówce trzeba być zawsze - ale bywać warto.

    Wymagań wiekowych w zasadzie nie ma, aczkolwiek na razie nie rozdajemy lizaków i innego sprzętu osobom nieletnim. Po części to dlatego, że tego sprzętu też mamy za mało (lizak to koszt około 50zł, radio 800zł, kamizelka organizatorska 60zł), a po części dlatego, że kilka razy odnotowałem naprawdę nieodpowiedzialne zachowanie osób młodych w zabezpieczeniu - teraz po prostu uważamy na nich bardziej, by nie zrobili sobie i innym krzywdy.

    Wymagań co do płci nie ma. Zapraszamy także płeć piękną. Z obserwacji działania Oli, czy Ani wynika, że dziewczyny/kobiety radzą sobie nawet czasem lepiej niż faceci - studzą emocję po prostu w jakiś taki magiczny i niezrozumiały dla faceta sposób; -)

    Chyba tyle.
  • Anonim

    ja bym chętnie sie zgłosił do zabezpieczania z kimś doświadczonym :)
  • Raffi

    >lutrix napisał
    >ja bym chętnie sie zgłosił do zabezpieczania z kimś
    >doświadczonym :)

    Spotkanie przedmasowe już w czwartek o 18.00. Z resztą będzie o nim jeszcze oddzielny wątek. Ja w każdym razie zapraszam, bo brakuje wciąż około 20-30 osób.
  • Anonim

    ok, to pojawię się
  • Mateusz

    Ja z kolegą chcielibyśmy pomóc jeśli można:)
  • Raffi

    >Mati napisał
    >Ja z kolegą chcielibyśmy pomóc jeśli można:)

    Odpowiedź jak wyżej. Zapraszam na Przedmasowe.

    p.s. Rany, że też każdemu trzeba to oddzielnie pisać; -)
  • Anonim

    >Raffi napisał
    >p.s. Rany, że też każdemu trzeba to oddzielnie pisać; -)

    takie czasy. trzeba każdemu powtarzać osobno...
  • Rychu

    Z tego co zauważyłem, to dziury tworzą się z tego powodu, że ludzie jadący w środku kolumny bądź na końcu mają swoje tempo (wolne) jazdy bądź też próbują jechać tempem początku peletonu uważając, że taka prędkość jest poprawna i że taka obowiązuje, i nawet jakby skały srały to nie pojadą szybciej. Na ostatniej masie było takich dziur kilka, a mało było osób, które by to wykorzystało. Później na forum jest wielka debata, że za wolne tempo, że częste postoje, nic dziwnego, że wszyscy (bądź większość) wieszają psy, że kiepskie zabezpieczenie, że słaba organizacja imprezy (nie wspomnę o muzyce) jak powstają dziury po 200m, a w takich przypadkach peleton zwalnia (bądź zatrzymuje się) aby ci z tyłu mogli dołączyć do kolumny. Wątpię, aby weteranom z zabezpieczenia było miło słuchać (czytać) różnego typu narzekania ze strony osób, które tak naprawdę nie wiedzą, bądź też nie zdają sobie sprawy z tego na czym ta funkcja polega, a kontakt z zabezpieczeniem to autoalarm lub śpiąca ochrona na parkingu osiedlowym (bez urazy do ochroniarzy, po nocy im też się należy). Ja do ekipy zabezpieczającej nie należę, ale może kiedyś się zgłoszę, nie wykluczam takiej możliwości. To takie moje zdanie.
  • Bear

    nie trzeba być formalnie w organizacji żeby pomóc, każdy z uczestników masy może pomóc np jadąc szybciej, nie robiąc dziur, zachęcając innych do tego samego, przepuszczając organizatorów prujących z końca na czoło itp.
  • Raffi

    Absolutne minimum, które powinien zrobić każdy to: nie jachac po chodniku, nie jechać pod prąd, nie wyprzedzać czoła Masy i pilnowac by nie robili tego inni.

    Już samo to znacznie ułatwi zabezpieczeniu życie, bo będziemy mogli się zajmować tylko zabezpieczaniem skrzyżowań, czyli tym co mamy robić - a nie dodatkowo pilnowaniem uczestników.
  • DarkSide

    Żeby jeszcze każdy pamiętał o lewej wolnej dla organizatorów. Ogólnie, lewa powinna być wolna, bo jeśli ktoś się musiał zatrzymać i chce wrócić na poprzednie miejsce w peletonie (np. do znajomych) to lewa by mu na to pozwoliła. Ale skoro koszulkowcy muszą krzyczeć że jadą, a nie wiem czemu tak trudno to zrozumieć. Przed każdym wyjazdem spod kolumny jest o tym mówione.
  • Raffi

    Prawda. Z przejazdem na czoło peletonu też jest ciągły problem. Czasem Masa przez to musi się zatrzymywać, bo zabezpieczenie zamiast zabezpieczać grzęźnie gdzieś w peletonie.
  • DarkSide

    Raffi, to przed wyjazdem trzeba by kilka razy wspomnieć ludziom aby zostawiali lewa, bo inaczej organizatorzy mają problem. Bo raz jak im powiesz to nie zapamiętają. No i oczywiście że w wyniku tego są przestoje.
  • 1
  • 2
| |

"My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem." Wszystkich kochających rowery zapraszamy na przejaz...



Fotki