-
ania
W każdym mieście sa miejsca, o których wie niewiele osób, a które są piękne/magiczne/wyjątkowe ( w bardzo szerokim pojęciu tego słowa :) )...
...więc jesli znasz takie w Krakowie - nie ważne czy będzie to drzewo rosnące przy ulicy, knajpa czy ruiny zamku -jesli tylko sądzisz, że warto to zobaczyć lub poczuc klimat tego miejsca - pisz bo zapewne znajda sie ludzie, którzy chętnie tam pójdą :)
-
ania
teatr KTO - kto nie był a lubi małe, kameralne teatry z ciekawym repertuarem to musi odwiedzic to miejsce (ul. Gzymsików) -
ania
teatr KTO - dla tych którzy lubią małe, kameralne teatry z ciekawym repertuarem :) -
mea :)
tetru KTO nie znam ... a moze szkoda ...
tak czy owak Krakow to jedno wielkie magiczne miejsce ... polecam spacer po tych zapomnianych uliczkach Kazimierza ...
ale dla mnie najmagiczniejszym miejscem w krakowie (a moze miejscem i czasem) jest most grunwaldzki latem okolo 5 rano ... kiedy slonce oswietla Wawel ... wtedy wiem dlaczego kocham to miasto :) -
-
bjorg
krakow ehhh
byle nie rynek i okolice porą ciepłą...brrrr
wisla i wawel w swietle wschodzacego slonca...polecam tez zima, wtedy nie trzeba sie zrywac o 5, wystarczy 7,30...:)
zakrzowek... gory w krakowie :) ale tez nie w pore kiedy sie zbyt zaludnia... najlepiej kiedy jest przejrzyste pwoietrze i widac tatry (ten widok tez z kopca pilsudskiego i z tarasu wawelkiego:)
blaszaki na placu nowym poznym cieplym letnim wieczorem - koniecznie grupowo:) tym razem ogolnie zageszczenie ludzi wskazane:P czuc atmosfere kazimierza (mozna w sobote by potem w niedziele rano w to samo miejsce na targ ciuchowoduperelowy - mozna wygrzebac prawdziwe perelki za grosze)
kamienice rozniaste, szczegolnie: rejon aleje - pilsudskiego - retoryka - wenecja, chyba loretanska? (rejon miedzy karmelicka a straszewskiego ogolnie), taka jedna kolo AE
widok na kosciol mariacki ale od malego rynku, z ta soczyscie kolorowa kamienica...:)
taka ulica miedzy wisla a grzegorzecka, (jak juz sie minie galerie kazimierz:/) nic pieknego ale klimat... dla mnie to wyjasnienie dlaczego nazywaja krakow prowincjonalnym miesteczkiem...
kopiec kraka - najbardziej 'klimatyczny' z kopcow (choc przynaje ze na wandy nie bylam)
ulica batorego, palacyk majacy cos wspolnego z pedagogika, trzeba wejsc w brame po lewej i ogrod(ek) tam jest, maly ale urokliwy:)
to by bylo na tyle tego co mi przychodzi do glowy po jednym akademickim roku w krk:)
aha, no i jeszcze grodzka 52 - wyjatkowe miejsce do studiowania (IS:)
mam nadzieje ze to nie koniec odkryc...:)
zbieram sie poszpiegowac na podgorzu, moze mi cos polecicie? -
mea :)
na podgorzu ?? polecam fort Benedykta :) mrauu :)
poza tym nie wiem co jeszcze ... chyba mieszkajac na podwawelskim dochodzilam jedynie do korony :) raczej dalej nigdy sie nie zapuszczalam a szkoda :D
jesli mowic o magicznych miejscach w Krakowie to nie mozna pominac kosciolow ... ale tych o ktorych malo jest w przewodnikach turystycznych :) na trasie moich czestych spacerow byl kosciol na ul św Jana (tam jest wieczna adoracja, jest cisza i nie dchodzi tam szum z ulicy), piekny jest kosciol Pijarów na pijarskiej ofkorz :) tam trzeba usiasc w lawce i patrzes w sufit ... wyglada jakby go nie bylo i jakby patrzylo sie w otwarte niebo :)
pomysle co dalej :) -
Anonim
po pierwsze bar salatkowy chimera na ul. sw anny. cos niesamowitego - salatki pyszne, a na dodatek spozywane w bardzo starej piwnicy. Klimacik wprost wspanialy. Tylko strasznie tam tloczno.
Uwilbiam krakowski Kazimierz. Ulice Szeroka... magiczna jest tez dla mnie wieza kosciola mariackiego (kiedys udalo mi sie tam wejsc - widok niezapomniany)
jest to miasto jedyne w sobie i niepowtarzalne... kazdy mysle, znajdzie tam cos magicznego - w zaleznosci od swojej wrazliwosci.
pozdrawiam,
a -
ania
-
Anonim
wczoraj bylam w ogrodzie botanicznym na kopernika i tak sobie wlasnie pomyslalam, ze magiczne to jest miejsce. dziki ogrod w centum krakowa. pierwszy raz tam bylam i prawde mowiac nie mialam wczesniej pojecia gdzie on jest a tu taka mila niespodzianka....
co jeszcze?
w krakowie codziennie odkrywam nowe niesamowite miejsca.
od zawsze uwielbiam ul. golebia, bracka i jana...zaulek niewiernego tomasza, magiczny kazimierzowski plac nowy wieczorem, zatloczony z urokliwymi knajpkami wkolo...
zawsze lubie zagladac przez brame na ogrod muzeum archeologicznego, jest piekny moze przez wawel w tle.
skalki twardowskiego.
calyyy dlugi bulwar a najpiekniejszy w deszcz.
blonia w mglisty poranek.
i wiele wiele innych miejsc, ktore odkrywac co dnia...
i rzeczywiscie w wiezy mariackiej otoczonej golebiami jest cos magicznego zawsze...nawet golebie wtedy tak bardzo nie draznia ( dostala kiedys golebiem w glowe, wiec mnie zdaznia z zalozenia zawsze:). chwala marackiemu wiec za to!!!!!!
-
Anonim
Ja jestem dość żadko w Krakowie dlatego dla mnie każde miejsce w tym mieście jest magiczne.
A jeśli chodzi o kawiarenki to tylko Kazimierz, Alchemia - fantastyczna i Zinger równie ciekawy :D -
Anonim
tak Kazimierz jest super! a duze wrazenie zrobil na nmnie Nikiszowiec ale to jzu w Katowicach :) - miasto zamieszkiwane przez Zydów ale specyficzne miejsce....powaga. bardzo fajen:) wszystkie kamienice takie same, okna wszydzie na czerowno oblamowki pomalowane. ulice takie same, a na ulicach piekne fury :) -
Anonim
i w Krakowie jest super park i bardzo ladny UJ :) nawet bylam tam na wykladzie z Kryminalistyki :) super bylo! -
Grono.Net
bardzo rzadko odwiedzam Kraków, ale mam nadzieje , że to się zmieni... Kazimierz... w przyszłym roku, muszę pojechać na FKŻ na krakowskim Kazimierzu...
Nigdy nie zapomnę tego... cichy słoneczny poranek... ja siedzę w ogródku kawiarni na Kazimierzu a pustą ulicą przechodzi rabin Sasza z gromadką małych dzieci :) Wyglądał jak Janusz Korczak... -
Anonim
to musial byc piekny widok....
ja w Krakowie szukam tego,co zostawilam w Paryzu...
teraz bede czesciej w tym miescie,ktore pewnie sobie bardzo wyidealizowalam...
pierwszy przystanej, dawno nieodwiedzany Kazimierz-wiem,ze to malo oryginalne, ale..... -
A.C.
Stadion Cracovii; ) (no co, dla mnie to jedno z najbardziej magicznych miejsc w Polsce...)
a tak poważnie to ul.Na Błonie, idąc w kierunku Zarudawia, mostek, skręcić w prawo i przejść około kilometra... Między majem a sierpniem jest to naprawdę piękne miejsce.
-
indywiduum
z knajp proponuję:
cafe szafe- na felicjanek, z boską turkusową szafą w której mozna sie zamknąć we dwójkę
świeta krowa- na floriańskiej, cud miód i orzeszki, cudni barmani i zajebiste towarzystwo przy barze
piękny pies- na jana, to wiadomo chyba, czemu :)
pozatym: wisła (ale w porach ciepłych), coby sobie usiąść przy wgiazdachi kątem plować,
sklep żonglerski na karmelickiej-ah, tu już nic nie mówie, kto sie bawi, ten powinien wpaść.
i wszelkie mieszkanka typu dzdzownice, gasienice itp, pracownie świeczkarskie znajomych znajomych, ludzie w kraku sa wprost zajebisci
jak krk ubóstwiam i choć tam nie mieszkam, to jestem czesto
pozdrawiam :] -
przy rynku, mijając po lewej mariacki, w bramie po lewej także, jest jakas knajpa niewidoczna z zewnątrz, neisamowicie przytulna, ciemna, w wystroju alastaropolskim z kukielkami ludzi i kur; ) i na górze jest świetny stoliczek dla zakochanych; trafiłam przypadkiem ale jakby mi sie tam jakis facet oświadczyl to od razu bym sie zgodzila; )
-
Anonim
a ja 2 tygodnie temu odkryłam w KRK 3 dla mnie cudne miejsca:
1) bar mleczny,ale taki mleczny z prawdziwego zdarzenia z pierogami za 2,45 i pysznym kompotem :-> bar jest bardzo popularny wśród studentów AP-blisko Podchorążych i Karmelickiej.przystanek "Urzędnicza" jak ktoś lubie barowe niedrogie obiady -polecam!
2) Kawiarnia" Friends"- pyszna i niedroga kawa -ok.8zł,ale naprawdę pycha-też na Karmelickiej(obok zaraz mam wydział:) miła obsługa, i wystrojowo zdecydowanie milej niż w konkurencyjnym coffe heaven!
3) zapiekanki na Kazimierzu "u Edźka"! przede wszystkim są przepyszne-jadłam z kawałkami kurczaka-ale ponad to pan obsługujący jest przesympatyczny i w sposób zajmujący,ale nie drazniący nawiązuje rozmowy z klientami! Polecam!!
magia krakowa staje się dla mnie coraz bardziej doświadczeniem niż wiarą w opowieści.....:) -
Anonim
*krakowski rynek i gołębie pod kościołem mariackim...magicznie:)
*wszystkie ogródki kawiarenek doookoła sukiennic:)
*planty (aczkowliek troszkę dużo tam bezdomnych:/)
*uliczka kanonicza:)
*teatr słowackiego:) -
Anonim
po 2 godzinach przypomniało mi się najwazniejsze
*Loch Camelot* czy jakoś tak, knajpa z kabaretem w piwnicy... super, w warszawie takich fajnych i klimatycznych nie ma:]

