-
trini
co sądzicie o nowym "projekcie projektu" że aborcja będzie legalna do 12tego tygodnia ciąży??
Pamiętacie "Langenort" ??
Czy uważacie, że o ciele kobiety ma prawo decydować kościół, państwo - czy też ona sama ma takiego prawo?
Czy zarodek, zygota, to już człowiek, czy jeszcze nie? Bo z biologicznego punktu widzenia to tylko bezkształtna masa lilkudziesieciu, kilkusetkomórek, a jak Wy to widzicie?? -
Kinga
Powiem szczerze, że nie wiem co o tym wszystkim muyslec...
z jednej strony jestem przeciw gdyż dla mnie taki zarodek to juz jest dziecko! przed oczami mam mojego 8-mio tygodniowego jak byłam w ciąży... bijące serduszko, wykształcone rączki i nóżki... wieć dla mnie dziecko 12tygodniowe to jest juz czujący człowiek. pamiętam film o aborcji i jak dziecko uciekało przed instrumentami...a one je i tak rozszarpały...coś okropnego!
z drugiej jednak strony jestem za... no ale nie aż do 12 tygodnia- to zdecydowanie za duzo. w końcu każda kobieta powinna decydować co się stanie z jej ciałem...
mój pogląd jest taki że aborcja powinna byc dopuszczana dla ofiar gwałtów gdy okazuje się że są w ciązy czy też dla kobiet które wiedzą że urodzą chore dziecko a wiedzą że nie podołają lub mają już chore w domu a kolejne tez chore będzie- takich przypadków jest mnóstwo!
-
Anonim
a jakim prawem ma decydować kościół... ?
Jedyną osobą, która powinna podjąć tą decyzję jest kobieta...
Jeśli jej przekonania i religia nie pozwalają na aborcję to jej nie robi...
-
Kinga
i co jak co to państwo nie powinno decydować o wyborze kobiety a juz napewno nie kościół... do zbyt wielu spraw się wtrąca kler i nie jest to w dobrym tonie...ale to już rozmowa na inny temat.
Wiem że ktos powie albo tak albo siak no ale ja nie potrafie w tej sprawie: albo białe albo czarne dla mnie jest szare i juz. Aborcja zależy od punktu widzenia- kto i dlaczego chce ją wykonać i nie można powiedzieć tak lub nie - trzeba poznać fakty i dopiero decydować. -
-
gen
"Wiem że ktos powie albo tak albo siak no ale ja nie potrafie w tej sprawie: albo białe albo czarne dla mnie jest szare i juz. Aborcja zależy od punktu widzenia- kto i dlaczego chce ją wykonać i nie można powiedzieć tak lub nie - trzeba poznać fakty i dopiero decydować..."
zgadzam sie... nic dodac nic ujac...
pozdrawiam
-
Anonim
Troszkę tutaj takich stereotypów się przewinęło, więc pozwolę sobie sprostować. Kościół ma się nijako do naszej władzy w kraju (i bynajmniej nie chodzi mi o to, że aktualnie władzę sprawuje lewica, tylko o kwestie czysto formalne).
Polskie, obowiązujące teraz prawo pozwala na wykonywanie aborcji w wypadku:
- kobieta zaszła w ciążę w wyniku gwałtu
- w zagrożoniu jest życie matki
- płód jest nieuleczalnie chory i z góry skazany na dożywotnie kalectwo
I na podstawie tych praw aborcja jest legalnie wykonywana w naszym kraju. Problemowi niechcianej ciąży należy zapobiegać wcześniej. Jeśli jakaś dwójka decyduje się na współżycie, to są do tego odpowiednie środki antykoncepcyjne. -
Anonim
a co kiedy jest juz za pozno, kiedy kobieta/dziewczyna zaszla w ciaze... ?
A co gdy jakas dwojka nie wiedziala co to sa srodki antykoncepcyjne, nie miala na nie pieniedzy, uprawiala sex w stanie upojenia alkoholowego bo pochodza z rodzin patologicznych czy ksiadz na mszy powiedzial, ze zakazane jest uzywanie srodkow antykoncepcyjnych.... ?
Co wtedy ? -
Anonim
Jeśli zaszła w ciążę, to została matką. Aborcja byłaby w takim wypadku morderstwem.
Wiesz... społeczeństwo należy uświadamiać, co to są środki antykoncepcyjne. Media świetnie się z tego wywiązują. Nie ma w naszym kraju ludzi w wieku "poborowym", którzy by nie wiedzieli co to są środki antykoncepcyjne.
Jeśli jak jakaś dwójka nie wie, co to są środki antykoncepcyjne (uchowali się w lesie, albo coś), to pewnie też nie wie, co to aborcja.
W stanie upojenia alkoholowego można również przejechać człowieka na drodze, nie zauważając tego, czy zamordować sprzedawcę w sklepie. Upojenie alkoholowe nie jest usprawiedliwieniem. W świetle prawa jest przyczynkiem do winy sprawcy.
Ksiądz na mszy zabrania nie tyle używania środków antykoncepcyjnych, co W OGÓLE współżycia przedmałżeńskiego, więc taka ewentualność, również nie istnieje. -
Anonim
Aha - pominąłem argument z brakiem pieniędzy na środki antykoncepcyjne (np. prezerwatywę). To moja odpowiedź: HAHAHAHAHAAAAA!!! :D Dobre!; ) -
Karmela
a co badaniami prenatalnymi w Polsce?
jestem za tym, zeby kobieta dokonywala swiadomego wyboru a prawo powinno jej to umozliwic, skoro mamy wolnosc wyznania, wolnosc slowa to powinnismy miec rowniez wolnosc wyboru czy chcemy miec dziecko, czy tez nie,
chcialbym zauwazyc, ze zadne srodki antykoncepcyjne nie daja stu procentowej pewnosci
-
Anonim
a ja jestem za zalegalizowaniem aborcji.
nie podoba mi sie to, ze ktos stara mi sie narzucic pewne normy dotyczace mojego zycia, zwiazku i maciezynstwa.
dlaczego, kiedy zalicze wpadke nie moge miec skrobanki w sposob normalny i legalny?
ok, moge jechac do holandii, albo wydac 1500 zl. na zabieg, ktory jest na czarnej liscie.
przepraszam, ale dla mnie jest to chore.
chce miec swiadomy wybor. a co jesli nie moge przyjmowac hormonow, a na lateks mam uczulenie? czy to jest rownoznaczne z tym, ze powinnam zostac krolikiem rozplodowym?
dlaczego mam przyjmowac normy moralane kosciola katolickiego?
chce byc swiadoma swojego maciezynstwa, miec dziecko wtedy, kiedy bede na to gotowa, a nie np. brac slub dlatego, ze tak wyszlo...
szkoda gadac. -
Kinga
Wiesz orion jak na innym topiku całkowicie się z Tobą zgadzałam tak na tym powiem ci tylko (z całym szacunkiem do Twojej osoby) że twoja wiedza w tej kwestii nijak ma sie do tego jakie są prawdziwe realia życia!!!!!
Znam przypadki gdy kobieta zostala zgwałcona lub gdy po badaniach okazało się że płód jest ciężko chory-a miała juś chore dziecko- i pomimo "prawa" odmówiono im darmowej aborcji gdyż żaden lekarz w szpitalu nie chciał sie tego podjąć... defakto ten sam lekarz był w stanie zrobić to prywatnie za kasę oczywiście!!!
Brak kasy na gumki?...oczywiście że tak! i nie dotyczy to tylko patologi gdzie to wolą kupić winko niż się zabezpieczyć i po pijaku płodzić...nawet nie wiesz jaka bieda panuje w Polsce a człowiek to w końcu tylko człowiek!
Ksiądz zabrania z prezerwatywą... a co powiesz na małżeństwa? takich co słuchaja księdza i są małżeństwem są krocie, a efekt? cóż bieda a i tak mnóstwo dzieci których nie można wyżywić- bo ksiądz zabronił...
Zgadzam się że młodych ludzi trzeba edukować i zapobiegać niechcianym ciążom- ale to jest tylko i wyłącznie teoria! która głupia młoda zakochana myśli o zabezpieczeniu w dodatku jak chłopak mówi że nie chce...a takich też sporo niestety!
No i w końcu co z tymi co się zabezpieczali a sposób okazal sie zawodny? nie chcą dziecka z różnych tylko im znanym powodów i trzeba to uszanować!...
Więc widzisz to wszystko nie jest takie proste jakby się wydawało i żeby osądzać ludzi trzeba mieć wśród nich jako takie obycie... nic nie jest czarne lub białe... życie to odcienie szarości! -
Kinga
i nie chodziło o to że kościół ma jakąkolwiek władzę w Polsce- bo wiadomo że nie ma! ale o to że się we wszystko wtrąca!!!! a to nie jest w porządku! Polska to kraj katolicki i wielu ludzi postępuje według tego co kler nakarze i nikt tego nie zmieni... a ONI to doskonale wykorzystują i mącą ludziom w głowach! a raczej nie od tego powinni być- prawda?
mimo iż jestem katoliczką dla mnie to sekta z która trzeba walczyć!... ale ktoś już zaczął i może coś się w końcu na lepsze zmieni i zniknie ten cały ciemnogród!
pozdro -
Anonim
Widzisz Orion.... poczytaj co madrzy ludzie pisza, a nie glupoty wypisujesz.... -
Anonim
-
Anonim
Oki, to teraz po kolei. Prawo pozwala na wykonywanie aborcji w wymienionych przypadkach. Jeśli lekarze odmawiają tego, to takiego lekarza stawiać należy przed sąd. To jest jedna z patologii naszego systemu lecznictwa. Płacąc podatki, płacisz temu darmozjadowi lekarzowi i ma on obowiązek wykonać zabieg. Chory jest cały ten system, toteż dlatego jestem za prywatyzacją.
Problemem nie jest zmiana prawa, tylko zmuszenie do przestrzegania obowiązującego.
Jeśli kogoś nie stać na prezerwatywę, to jak go stać będzie na zabieg aborcyjny? Ahaaa... chyba że macie na myśli, że zapłacić mamy za to my - podatnicy? W takim układzie niech państwo lepiej refunduje darmowe korzystanie z domów publicznych. Godzina u prostytutki będzie nas mniej kosztowała niż zabieg aborcyjny takiej kobiety. Aha i jeszcze jedno - jeśli takiej osoby nie stać na prezerwatywę, to na pewno nie płaci też podatków, więc o aborcji w jej przypadku również można zapomnieć.
Fakt - środki aborcyjne nie zapewniają stuprocentowego bezpieczeństwa. Jeśli prezerwatywa okaże się nieskuteczna, to tak jakbyś wygrał w Lotto, bo oskarżona firma wypłaci Ci takie odszkodowanie, że do końca życia jesteś ustawiona. Bezpieczeństwo z prezerwatywą wynosi bodaj 99,9999... itd.
Dużo niebezpieczniejszy jest zabieg aborcyjny, który może doprowadzić do śmierci kobiety, jak i wywołuje depresję poaborcyjną.
Weźcie sobie do rączek statystyki z USA, gdzie aborcja jest przeprowadzana, ile kobiet umiera w trakcie tego zabiegu, ile popełnia samobójstwa po poddaniu się aborcji.
Ksiądz głosi tylko to, co nakazuje mu jemu wiara. Bycie katolikiem nie jest obowiązkiem!
Chcecie to nazwijcie mnie "zacofanym", czy "ciemnogrodem", jak to zwykle się nazywa przeciwników aborcji, ale jeśli znacie genezę tych terminów, to pewnie wiecie, że w ten sam sposób nazywano przeciwników teorii faszystowskiej o tym, że chorych psychicznie należy kastrować, a ich dzieci bodaj do piętnastego roku życia poddawać eutanazji.
A notabene - wiecie kto jest największym na świecie producentem pigułek wczesnoporonnych? Ta sama niemiecka firma, która produkowała Cyklon B do obozów zagłady, jak Auschwitz. -
Anonim
-
Anonim
Zawichur... chłopaku... powiedz mi... Ty masz mózg? Potrafisz rozmawiać w jakiś bardziej werbalny sposób, posługiwać się argumentami a nie tylko rzucać jakieś głupkowate komentarze do spraw nie związanych z przedmiotem debaty? -
Anonim
Ja będę uciekał, ale tak jeszcze tylko zapytam - czy ktoś z Was słyszał o sprawie Normy McCorvey (aka Jane Roe)?
[Podpowiem - to ta, za sprawą której zalegalizowano w USA aborcję] -
Anonim
z ludzmi takimi ja Ty nie potrafie, bo glupoty opowiadasz pojecia nie majac....

