Liberalizm [1035]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Niewidzialna Ręka Rynku

    http://finanse.wp.pl/kat,69478,wid,...

    "Co zrobić, żeby wrócili?

    Elity polityczne spierają się wokół pytania, co zrobić, żeby wrócili młodzi ludzie, którzy wyjechali pracować do Irlandii i Wielkiej Brytanii.

    Według Iwony Czerwińskiej-Engel z firmy 3M Poland, na polskim rynku pracy trwa walka między firmami o specjalistów. Firmy coraz częściej zaczynają liczyć na tych, którzy zdecydują się na powrót do kraju. "


    A Wy jak myślicie, co trzeba zrobić, żeby nasi rodacy-emigranci za chlebem, wrócili do kraju?


    ... bo moim zdaniem odpowiedź jest jedna i banalna:
    Zliberalizować Gospodarkę
  • Anonim

    jak dla mnie nic nie trzeba robić, mam 3 razy wyzsza pensje, wyzsza nawet niz niezla pensja w UK, a gamonie niech siedzą na zmywaku i ciułają na swoje wymarzone 40 metrów x 10 000 za metr.
  • Little Tortilla Boy

    he he, "zliberalizować gospodarkę"... przede wszystkim to zmienić mentalność (każdy na swój własny użytek, żeby nie było że ja coś komuś każę; ] ). Chodzi mi o taką prostą rzecz, która wyszła przy okazji rozmowy ze znajomym z firmy informatycznej:

    problem: nie ma monitora i będzie trzeba długo czekać
    moje rozwiązanie: niech ktoś pojedzie na giełdę i kupi
    problem: nie ma kto pojechać
    moje rozwiązanie: zatrudnić kierowcę do takich rzeczy
    problem: jest kierowca, ale nieobecny od 2 tygodni
    moje rozwiązanie: zatrudnić innego kierowcę
    problem: nasz szef nie chce słyszeć o zatrudnianiu

    Konfrontując to z moimi doświadczeniami odnośnie tego, na jakich warunkach "łaskawie rozważono by" zatrudnienie pracownika, który jest potrzebny, dochodzę do wniosku, że nie dziwię się ludziom, którzy nie chcą tu wracać - żeby nie musieć słuchać jacy to ich szefowie są biedni i mają czas na wymyślanie miliarda problemów, które im to uzasadnią.
  • Anonim

    W pewnej gazecie, której tutejsi liberałowie nienawidzą i którą najwyżej by zamknęli, a jej właściciela jedynie rozstrzelali, ukazał się bardzo ciekawy rysunek. Na jego pierwszym planie - zatroskana gęba Największego Płatnika z Gdańska, a podpis pod gębą brzmi: "pierwsi Polacy wracają z emigracji".
  • Satanikus Robotikus

    Boze uuuch...jak mnie ograniczone zjeby w rodzaju Some Kinda Hate irytuja. Ale coz poradzic. Ktos musi zanizac srednia IQ nie?

    Ja tam twierdze ze problem zostal postawiony blednie!!! Po co cos robic "zeby wrocili". Zeby panstwo moglo sobie polupic? Zeby udawac przed obywatelami ze cos "jest lepiej" wiec dobrze rzadza? O ile zaklad ze ci co tam siedza maja w wiekszosci przypadkow lepiej? Liberalizowac gospodarke powinno sie poza tym dla tych co zostali a nie co wyjechali. Liberalizowac dla emigranto wgospodarke gdzie? w UK??? W Irlandii???

    LOL....

    Zasadnicza manipulacja politykow
  • Little Tortilla Boy

    >Satanikus Robotikus napisał
    >Zeby udawac przed obywatelami ze cos "jest lepiej"
    >wiec dobrze rzadza?

    Właśnie, i to oddaje dobrze na czym polega główny problem tego kraju, oraz dlaczego "liberalizacja" to co najwyżej na papierze będzie; )

    Główny problem to jest kombinowanie. Powie ktoś - kombinuje się w każdym kraju. Zapewne tak jest, ale u nas kombinowanie przekroczyło ten poziom, kiedy to się jeszcze kombinującemu opłaca. Co z tego, że będą proste przepisy, skoro dalej ludzie będą myśleć jak kogoś przechytrzyć? Liberalizm to nie tylko proste przepisy, ale proste motywy. "Dał nam przykład Kaczyński, jak przepisy interpretować mamy" (skoro gość swoją kadencję w Warszawie oparł na pomyśle, że ustawa mówi, że prezydent podpisuje uchwały Rady, ale nie pisze że MUSI to zrobić...); ]

    >Satanikus:
    >O ile zaklad ze ci co tam siedza maja w wiekszosci przypadkow lepiej? Liberalizowac gospodarke powinno sie poza tym dla tych co zostali a nie co wyjechali.

    To jest kolejny fajny motyw z życia wzięty. Czy ktoś się kiedyś zastanawiał dlaczego nagle wielkie spięcie pośladów w Warszawie, że oni będą budować stadiony, metro, cuda-wianki? Bo że niby turyści przyjadą na dwa tygodnie? I że niby pieniądze zostawią? A ludzie żyjący w tym mieście na co dzień przez kilka-kilkanaście-kilkadziesią t lat swojego życia? Płacący tu podatki?
    A no żyją sobie. Nie wyjechali, podatki płacą, znaczy że tak jak jest im nie przeszkadza; ] Ktoś kto ten grajdoł nazwał społeczeństwem, to miał chyba przypływ dobrego samopoczucia.; )
  • ...

    Satanikus w zasadzie ma rację.
    nie należy się zastanawiać co należałoby zrobić aby oni wrócili, tylko po prostu zliberalizować gospodarkę i samo się _jakoś_ ułoży. czy wrócą czy nie, to nieważne. państwo nie jest od martwienia się brakiem speców, chociaż to w państwie tkwi przyczyna. jeżeli będzie wolny rynek to nawet jeśli nie wrócą z Irlandii to będziemy mieli speców z Chin czy Ukrainy. choć większość wróci na pewno ze względów typu rodzina, język, pogoda...
    'socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach'
  • Matt Bukovski

    "co zrobić żeby wrócili"

    zrobić coś ze składkami na ZUS
  • Anonim

    >Satanikus Robotikus napisał
    >Boze uuuch...jak mnie ograniczone zjeby w rodzaju Some Kinda
    >Hate irytuja. Ale coz poradzic. Ktos musi zanizac srednia IQ
    >nie?
    >


    boli? jedziemy Satan z garami i szmatą, 5,5 pounds za godzine? :)

    a na serio, niech sobie ludzie w UK siedza, wiekszosc i tak wpuszcza do nas gruby pieniadz, kiedys wrócą, otworzą bisznesy, dobrze bedzie.... A jak otworza rynek pracy w Niemczech, i wyjedzie kolejne 4 miliony to beda dwa wyjscia: 1) polska gospodarka padnie z braku juz ludzi w ogole. 2) bedzie jeszcze fajniej, i rozmowy o prace zaczna sie od 5000 na reke dla byle ciecia.
  • Little Tortilla Boy

    >some kinda hate napisał
    >wiekszosc i tak wpuszcza do nas gruby pieniadz,

    To jest główny powód, dla którego zastanawiam się po cholerę oni chcą ich stamtąd ściągać? Dodatkowa kasa do obiegu w Polsce to najlepszy układ jaki się trafił politykom za darmo. Chyba, że ludzie wpadną na pomysł żeby tam zostać i sprowadzić resztę rodziny, to wtedy już jest niefajnie; ) Co wcale nie jest powiedziane, że tak nie zrobią, bo po 5 latach siedzenia gdzieś ma się inną perspektywę, a po 10 można spisać na "straty".

    > A jak otworza rynek pracy w Niemczech, i wyjedzie kolejne 4 miliony to beda dwa wyjscia:
    >1) polska gospodarka padnie z braku juz ludzi w ogole. 2)
    >bedzie jeszcze fajniej, i rozmowy o prace zaczna sie od 5000
    >na reke dla byle ciecia.

    E, nie. Niemaszki się wycwaniły (chociaż jak policzyć korzyści, to głupi są doszczętnie, że nie otworzyli od wejścia) i to otwarcie póki co jest na kilka zawodów, które tak czy owak się już rozjechały po świecie. Czyli pewnie poczekamy na to, do 2011, czy 2012, nie pamiętam ile oni sobie tam wynegocjowali 7 czy 8 lat, chyba 7 na zasadzie 3+2+2.
  • Cook

    Zgadzam się z NRR - liberalizować gospodarkę, co sowją drogą powinno być celem niezależnie od "emigracji". A Tortilla jak zwykle z komuszą gadką o zmienianiu mentalności, no ręce opadają...
  • Anonim

    >Little Tortilla Boy napisał
    >
    >E, nie. Niemaszki się wycwaniły (chociaż jak policzyć
    >korzyści, to głupi są doszczętnie, że nie otworzyli od
    >wejścia) i to otwarcie póki co jest na kilka zawodów,
    >które tak czy owak się już rozjechały po świecie. Czyli
    >pewnie poczekamy na to, do 2011, czy 2012, nie pamiętam ile
    >oni sobie tam wynegocjowali 7 czy 8 lat, chyba 7 na zasadzie
    >3+2+2.

    Dokladnie. Niemcy to durnie, ze nie otworzyli rynku pracy dla Polaków od razu, zyskaliby na tym pare % PKB rocznie, no ale cóz, chronią swoje miejsca pracy, rozwój 1 %, niech im Bozia dużo zdrowia da..

    Polacy z UK wrócą, i to ogromna większośc. Z 2 milionów czy ilu tam wyjechało, zostanie na stałe ze 100 000-200 000, głownie Ci którzy załozyli tam rodziny, lub z małymi dziećmi wyjechali i już zapuscili korzenie. Ja mieszkałem w Hiszpanii, nie jestem specjalnie "rodzinny", nie mam wielu miejsc do których koniecznie musiałem wrócic - a mimo to cholernie się teskni, do polskiego jedzenia, języka, etc. - mimo wszystko Polska to naprawdę wspaniały kraj. Dlatego sądzę, ze wiekszosc emigracji wróci, i to w ciągu 2-5 lat.

    Problem jednak w tym, że polska gospodarka pędzi coraz wolniej, i żadne dotacje z Unii tego nie podtrzymają, na dłuzszą metę. Ameryka się zwija, kryzys na rynku subprimes bedzie się odbijał jeszcze wielkim smrodem przez wiele miesięcy, moze i lat. Giełdy już zaliczają objawy recesji, a giełdy są najlepszymi prognozami stanu gospodarki. To co się dzieje w Stanach, nadęty jak balon rynek i giełdy chinski (B-Shares to po prostu juz hiperbola, niedługo chyba się wygnie w tył hehe) - to dobrze nie wrózy. Do tego dochodzi carry trade, a jesli finansjera zacznie zwijac carry trade - no to bedzie hekatomba (w operacjach na pozyczonym tanim jenie japonskim jest poki co wpakowane jakies 1,5 tryliona (!) dolarów, wiec...) - jak to wszystko jebnie, to mamy besse ze 3-4 lata, i zaden Donald Tusk czy ktokolwiek z najlepszym programem liberalnym nie uratuje miejsc pracy w Polsce. Oczywiscie, tak czarno nie bedzie, ale we wrzesniu 1929 roku najlepsi analitycy, ba, sam Rockefeller chwalili się, że "korzystnie zakupili duzy pakiet akcji" Wyszli na swoje w latach 50-tych mniej więcej :)) Czego nikomu nie zyczę..

  • Zombi

    do tej garści wspaniałych pomysłów dorzucę kilka własnych: otworzyć szeroko granice dla hord wyuzdanych i gotowych na wszystko azjatek, zwiększyć hodowlę bydła, by poprzez zwiększoną emisję gazów cieplarnianych zmienić klimat na cieplejszy, zreformować zasady ortografii języka polskiego (po co te "ż" i "rz"?!). a jeśli to nie pomoże, to sam już nie wiem...
    a poważnie to tak jak satanikus uważam, że problem jest źle postawiony
  • Cook

    ok to w takim razie napisz, w jaki sposób chcesz tą mentalność zmieniać.
  • Cook

    O - widzę, że autocenzura...
  • Cook

    ale pytanie pozostaje to samo:)
  • Little Tortilla Boy

    >Cook napisał
    >Zgadzam się z NRR - liberalizować gospodarkę, co sowją
    >drogą powinno być celem niezależnie od "emigracji". A
    >Tortilla jak zwykle z komuszą gadką o zmienianiu
    >mentalności, no ręce opadają...

    Jak już chrzanisz, to niech w tym chrzanieniu będzie choć promil rozsądku; ] Komunista powiedziałby - nie ma problemu, państwo dekretuje liberalizacje i mentalność się zmienia [grubym tekstem: dyskretnie sugeruję ci, że z nas dwóch tobie bliżej do komunisty].

    Ta gadka jest z pozycji konserwatywnych - jest milion sposobów, na które można skomplikować używanie zapałek, jeśli tylko ma się takie skłonności/taką tradycję. Polska tradycja w komplikowaniu bardzo łatwych reguł współżycia jest wielowiekowa.

    Przykład? Podejście wietnamskich handlarzy i polskich handlarzy do faktu, że im stadion zamykają. Stadion X-lecia to jest wspaniały przykład w temacie: "Polacy i wolny rynek - jak można spieprzyć?".

    No ale to offtopic. Może Donek się martwi, że jeden milion ludzi mniej na chwilę obecną źle wypada mu w statystykach, he he. Faktem jednak jest, że to jest normalna, rynkowa rzecz, że ludzie tam pojechali. Może on nie wie czym ma się zająć, to się zajmie zawracaniem Wisły kijem :]
  • Little Tortilla Boy

    >Cook napisał
    >O - widzę, że autocenzura...

    Powiedzmy, że ograniczanie offtopiku; ]
  • Little Tortilla Boy

    >Cook napisał
    >ok to w takim razie napisz, w jaki sposób chcesz tą
    >mentalność zmieniać.

    Po cholerę ja mam komukolwiek zmieniać mentalność? Dla niektórych, komplikowanie sobie życia to ostatnia rzecz jaka im została do robienia w życiu, he he.

    A to, że jest taka część ludzi, których to wkurwiało (choć motywem przewodnim był stosunek cen żarcia/mieszkania do śmiesznej pensji), no to sobie pojechali.

    To, że przy okazji wyjechała część tych zamotanych, to jest właśnie sposób na zmianę mentalności; ) Pojadą, zobaczą że można prościej, wrócą mniej pokręceni. Gdyby jeszcze tylko znaleźć sposób, żeby polscy przedsiębiorcy się wybrali na taką wycieczkę po świecie...
  • Cook

    Ok - zgadzam sie z Tobą co do tego. Pytanie (i oskarżenie o 'komusze' rozumowanie) wzięło sie z tąd, że wspominałeś wcześniej, że trzeba zmienić mentalność, ale uznam to za skrót myślowy przerastający moje mozliwości poznawcze.

    Podsumowując - wyjechali - ich sprawa, a my tak, czy śmak, liberalizujmy gospodarke (oczywiście polityczna mżonka)
  • 1
  • 2
| |

Liberalizm (z łac. liberalis – wolnościowy, od łac. liber – wolny) jest to ideologia, kierune...



Fotki

Miejsca grona (0)