-
Anonim
-
Doris
A dalej tam tak depczą i kopią, dzięki czemu to idealne miejsce na surviwal? -
Anonim
cholera wie nie byłem tam z pół wieku - no dobra może przesadzam ale dawno... -
Doris
Ja też. Ale może był tam ktoś ostatnio, przeżył i może opisać swoje doznania? -
-
Gocha
Ja się może wybiorę. byłam 2 tyg temu i było całkiem ok, jak sie chce to miejsce da się znaleźć; ) -
★...ruda
-
Martina:-)
-
Płacishhh
po 1 w nocy robi sie luzniej - wczesniej trzeba bardzo skromnie tanczyc, albo miec farta i znalezc dobre miejsce. istnieje duże pradopodobieństwo, że i ja będę. -
I_3I_I_y:)
Oczywiście Enklawa jest stałym punktem warszawskich salsero.
Nadal kopią,
gryzą,
kłują szpilkami,
łokcie pod żebra wpychają,
a i tak dobrze jest tam wejść i "podpisać listę obecności":)
Dla bardziej "wyćwiczonych" w tym survivalu salsero wiadomym jest, że:
1.albo przychodzisz o 21.00 i bawisz się do 22.30
2.albo przychodzisz póżniej i bawisz się dopiero po około 23.59 kiedy będzie luźniej,
3.lub zaczynasz wcześnie-tańczysz, potem robisz częste przerwy na wizytę w barze, i znowu balujesz-po kilku "soczkach" już nic nie jest w stanie Tobie przeszkadzać na parkiecie:P -
Doris
Nie ma to jak dobra strategia. To ja tak strategicznie zapytam przy okazji czwartku, czy ktoś się wybierze mimo wszystko jutro (czyli w piątek) do Palacio, jako do stałego punktu warszawskich salsero? Bo chyba dałabym się tam jutro chętnie pogryźć i pokopać (delikatnie jednakowoż proszę:-)))
To jak, panowie, panie? -
Anonim
Podobne Tematy
|
|
LATIN GROOVERS cieszą się, że tu jesteś! Witamy serdecznie na gronie warszawskiej szkoły sal...
Miejsca grona (1)
-
cafe alternatywa Aleja Jana Chrystiana Szucha, Warszawa
- Dodaj miejsce

