Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • .::MaZi::.

    • 13/12/2007 13:01
    Hmm... Na początku nalęży zdefiniować jakiej płci jest "partner taneczny".
    Niektórzy myślą, że to chodzi wyłącznie o mężczyzn,a to określenie dotyczy zarówno mężczyzna jak i kobiet :)

    W tej edycji kursu zdarzyło się coś nieprawdopodobnego....
    Mianowicie na nasze kursy tańca zapisało się wiecej czynnika męskiego niż żeńskiego... jak to możliwe w przyrodzie? :)

    Przeglądając wszystkie grona można spotkać dziesiątki poszukujących partnera, a u nas był tego dostatek. Wiadomo, że nie wszystkie terminy zajęć są atrakcyjne dla panów, ale ogólnie wynik zapisów był imponujący!

    Drugi aspekt to dobieranie parnterów tanecznych do osób, które zapisały się do nas bez pary. Zgodnie z naszą polityką my dobieramy partnerów do takiej osoby. Czy uważacie, że to dobre rozwiązanie?
  • marta

    • 14/12/2007 23:56
    polityka słuszna, być może problematyczna dla mało asertywnych, którzy ewentualnie baliby sie odmówić, gdyby partner im nie pasował. Ale, co najwazniejsze, daje szansę tym, którzy nie mają z kim przyjść na kurs.
  • Marysia!

    • 15/12/2007 18:37
    Hm.. rozumiem, że ci parterzy dorosli sa... Bo ja poszukuje tylko tak 14- 17 lat... U nas w grupie same babki heh :))
  • .::MaZi::.

    • 16/12/2007 14:14
    >marta napisała:
    >polityka słuszna, być może problematyczna dla mało
    >asertywnych, którzy ewentualnie baliby sie odmówić, gdyby
    >partner im nie pasował. Ale, co najwazniejsze, daje szansę
    >tym, którzy nie mają z kim przyjść na kurs.

    Asertywność jest ważna, ale zauważyłem, że Panie przekreślają już niektórych Panów po 1 zajęciach - to chyba duża przesada...

    Ja zawsze apeluje o cierpliwość i wytrwałość.

    "Łatwo jest coś zburzyć, a trudniej jest zbudować"
    Ta maksyma powinna zachęcać do owocnej pracy na partnerem, a jak już będą tego rezultaty... to jaka radość :)
  • .::MaZi::.

    • 16/12/2007 14:15
    >Czacza napisała:
    >Hm.. rozumiem, że ci parterzy dorosli sa... Bo ja poszukuje
    >tylko tak 14- 17 lat... U nas w grupie same babki heh :))

    Przeważają partnerzy dorośli, ale zdarzają się również z Panowie z przedziału o którym piszesz - tylko rzadziej.
  • Marysia!

    • 16/12/2007 16:57
    jak mi znajdziesz to cie do konca zycia bede podziwiac; D
  • Wiola; )

    • 17/12/2007 18:05
    hehe tak masz racje przekreslac ich odrazu to paranoja ale... ja bylam cierpliwa i nic mi z tego nie wyszlo. ja przylacze sie do kolezanki,jak znajdziesz mi jakiegos partnera( aby tylko byl pracowity i naprawde kochal taniec )to bede wdzieczna. :)
  • .::MaZi::.

    • 18/12/2007 14:07
    Postaram się zrobić co w mojej mocy :) Rozumiem, że z ostatnim parnterem coś nie wypaliło ?
  • Olcia

    • 19/12/2007 10:35
    Szukam partnera do tańca turniejowego tzn chcialabym zacząć. Czy jesli zapisze się sama to jest szansa że kogoś mi znajdziecie ?? Bo z tego co zauważyłam to większość zapisujących się na tańce mężczyzn jest początkująca :(
  • Wiola; )

    • 19/12/2007 19:19
    nie wypalilo to malo powiedziane. olal sprawe i tyle a ja niemam czasu na zabawe w tancereczke i skonczyloby sie na marzeniach ...:/ no licze na Ciebie :P
  • Wiola; )

    • 19/12/2007 19:21
    >Olcia napisała:
    >Szukam partnera do tańca turniejowego tzn chcialabym
    >zacząć. Czy jesli zapisze się sama to jest szansa że
    >kogoś mi znajdziecie ?? Bo z tego co zauważyłam to
    >większość zapisujących się na tańce mężczyzn jest
    >początkująca :(

    a Ty od dawna tanczysz?? ja niby juz kupe czasu ale szczerze to niewiem czy nadaje sie do jakiejs supre grupy... to dluuga historia.
  • Olcia

    • 19/12/2007 21:32
    tancze dwa lata ale nigdy nie tanczylam w grupie sportowej :(
  • Olcia

    • 19/12/2007 21:32
    tancze dwa lata ale nigdy nie tanczylam w grupie sportowej :(
  • .::MaZi::.

    • 20/12/2007 01:56
    >Olcia napisała:
    >Szukam partnera do tańca turniejowego tzn chcialabym
    >zacząć. Czy jesli zapisze się sama to jest szansa że
    >kogoś mi znajdziecie ?? Bo z tego co zauważyłam to
    >większość zapisujących się na tańce mężczyzn jest
    >początkująca :(

    Postaramy się Ci znaleźć, nie mogę obiecać.
  • .::MaZi::.

    • 20/12/2007 01:57
    >Olcia napisała:
    >tancze dwa lata ale nigdy nie tanczylam w grupie sportowej
    >:(

    Z tym też nie ma problemu - wyjaśnienie w wątku "Grupa Turniejowa - zapisy"
  • Wiola; )

    • 23/12/2007 11:45
    >Olcia napisała:
    >tancze dwa lata ale nigdy nie tanczylam w grupie sportowej
    >:(

    nie martw się ja tańczę od 3 kl podstawówki i jedyne czego mnie nauczyli na tych zajeciach to krokow postawowych,a kiedy wzielam sie za siebie to moj trener "znikł" a potem szukalam partnera i znalazlam hm....i nadal nic bo juz z nim nie tancze...i jedyne co mi pozostalo to dobre chęci i wiara ze kiedys osiągne sukces :) więc sie nie martw. ja po pierwszysch zajeciach w grupie (w duuuzej grupie)bylam nie mile rozczarowana :) ale wierze ze te zajecia beda lepsze i spodobaja mi sie duuuzo bardziej :)
  • .::MaZi::.

    • 25/12/2007 18:28
    >Wio(L)uśka; ) napisała:
    >>Olcia napisała:
    >>tancze dwa lata ale nigdy nie tanczylam w grupie sportowej
    >>:(
    >
    >nie martw się ja tańczę od 3 kl podstawówki i jedyne
    >czego mnie nauczyli na tych zajeciach to krokow
    >postawowych,a kiedy wzielam sie za siebie to moj trener
    >"znikł" a potem szukalam partnera i znalazlam hm....i nadal
    >nic bo juz z nim nie tancze...i jedyne co mi pozostalo to
    >dobre chęci i wiara ze kiedys osiągne sukces :) więc sie
    >nie martw. ja po pierwszysch zajeciach w grupie (w duuuzej
    >grupie)bylam nie mile rozczarowana :) ale wierze ze te
    >zajecia beda lepsze i spodobaja mi sie duuuzo bardziej :)

    Cieszy mnie Twoja wiara w nasze kursy - zazwyczaj to się przekłada na praktykę! :) Pomimo, iż mamy dużo kursantów - grupy nie są przepełnione.


  • Wiola; )

    • 26/12/2007 20:14

    >
    >Cieszy mnie Twoja wiara w nasze kursy - zazwyczaj to się
    >przekłada na praktykę! :) Pomimo, iż mamy dużo
    >kursantów - grupy nie są przepełnione.
    >
    >
    >

    to dobrze :) wiara w siebie to podstawa :) :p
  • ....

    • 27/12/2007 14:31
    Witam, szukam energicznej partnerki w wieku od 19 lat do TT - g. początkująca. Mam 183 cm wzrostu i zielone oczęta. Terminy do uzgodnienia. Odpowiadam tylko na priv. Fotek nie wysyłam - nie wysilać się :-)
  • Ann!

    • 03/01/2008 18:36
    ja rowniez szukam partnera do TT, mam 15 lat wiec tak mniej wiecej w moim wieku 14-16 lat mam jakies 168cm wzrostu ,nie mam jeszcze zadnej klasy tanecznej wiec partener może byc początkujący tancze dopiero 1.5roku...chetni mogą pisać na grono.
  • Ewcik

    • 10/01/2008 16:53
    Też tańczyłam towarzyski, ale jak mój partner uznał że jednak już mu się nie chce, musiałam zrezygnować po jaimś czasie, bo zostały same knypki :/ No u nas zawsze był deficyt panów, ale skoru tu macie ich sporo, to jak tylko będę sprawna chętnie ruszę znów w tan; )
  • devoreaux

    • 11/01/2008 23:47
    Wasz system doboru jest bardzo dobry i go nie zmieniajcie.

    kiedys dziwilem sie czemu tak robicie, dopoki nie spotkalem sie z taka sytuacja:
    Na kurs podobny do waszego ( z litosci pomine jego nazwe), w "najlepszej" szkole tanca tez byla grupa tanca towarzyskiego dla studentow. Tam przyszlo wiecej facetow niz dziewczyn. Tak wiec tak sie to skonczylo, ze jak byla jedna wolna dziewczyna to zatanczyla sobie z wszystkimi facetami, po czym wybrala "szczesciarza". Reszta byla wsciekla na siebie ze zarezerwowali sobie czas na kurs a tu wyszla z tego lipa. Z reguly jak sie zaczyna juz semestr to ciezko sie na cos innego przepisac bo wszystkie miejsca juz zajete.
  • .::MaZi::.

    • 12/01/2008 02:10
    >devoreaux napisał
    >Wasz system doboru jest bardzo dobry i go nie zmieniajcie.
    >
    >kiedys dziwilem sie czemu tak robicie, dopoki nie spotkalem
    >sie z taka sytuacja:
    >Na kurs podobny do waszego ( z litosci pomine jego nazwe), w
    >"najlepszej" szkole tanca tez byla grupa tanca towarzyskiego
    >dla studentow. Tam przyszlo wiecej facetow niz dziewczyn.
    >Tak wiec tak sie to skonczylo, ze jak byla jedna wolna
    >dziewczyna to zatanczyla sobie z wszystkimi facetami, po
    >czym wybrala "szczesciarza". Reszta byla wsciekla na siebie
    >ze zarezerwowali sobie czas na kurs a tu wyszla z tego lipa.
    >Z reguly jak sie zaczyna juz semestr to ciezko sie na cos
    >innego przepisac bo wszystkie miejsca juz zajete.

    Dziękuje za akceptacje naszej metody doboru partnerów tanecznych.
    Wiadomo, że dobierając partnera nie da się spełnić oczekiwań wszystkich kursantów zapisujących się indywidualnie, ale staramy się działać wszystko co w naszej mocy. Na pewno nie zapraszamy na zajęcia kursu osób dla których nie zaleźliśmy partnera.

    Tak naprawdę wykonujemy ciężką pracę od której wymigują się inne szkoły tańca....

    Ps. Kiedyś jako kursant uczęszczałem do tej "najlepszej" szkoły tańca ze względu na bliską odległość (metro itp.). Sytuacja w grupach była podobna - więcej facetów niż kobiet przy wcześniejszym zapewnieniu, że choćby na 1 zajęciach będzie równa ilość Pań i Panów.
    Jak widać nic się nie zmieniło.
  • devoreaux

    • 13/01/2008 22:07
    Na samym poczatku kursu pani instruktorka dosc czesto mieszala pary. Niestety potem to zaniklo, a w grupie srebrnej wrecz tego nie bylo.

    Jest to bardzo dobry pomysl z tym mieszaniem par w trakcie zajec, gdyz tanczac z roznymi osobami mozna lepiej wyrobic sobie umiejetnosci i skalibrowac sie do roznych partnerek. Dobrym pomyslem bylyby czestsze zmiany partnerow; oprocz powyzszych zalet daje to szanse potanczenia osobom, ktorcych partnerom nie bardzo sie chce (niestety zdarza sie to czasami) albo tym ktorym partnerzy nie przyszli (tez sie zdarzalo nie ktorym, nawet bez zapowiedzenia).
  • .::MaZi::.

    • 13/01/2008 22:48
    >devoreaux napisał
    >Na samym poczatku kursu pani instruktorka dosc czesto
    >mieszala pary. Niestety potem to zaniklo, a w grupie
    >srebrnej wrecz tego nie bylo.
    >
    >Jest to bardzo dobry pomysl z tym mieszaniem par w trakcie
    >zajec, gdyz tanczac z roznymi osobami mozna lepiej wyrobic
    >sobie umiejetnosci i skalibrowac sie do roznych partnerek.
    >Dobrym pomyslem bylyby czestsze zmiany partnerow; oprocz
    >powyzszych zalet daje to szanse potanczenia osobom, ktorcych
    >partnerom nie bardzo sie chce (niestety zdarza sie to
    >czasami) albo tym ktorym partnerzy nie przyszli (tez sie
    >zdarzalo nie ktorym, nawet bez zapowiedzenia).

    Mieszanie par w trakcie zajęć to dobry pomysł ze względów tanecznych, ale nie wszystkim się podoba ze względów prywatnych.
    Załóżmy, że na zajęciach jest 10 par, z czego 2 są tylko sparowane przez nas(szkołę). Kolejne założenie to: któryś z "parowanych" partnerów tanecznych nie zjawia się na zajęciach (niech będzie, że bez powiadomienia - chociaż każdy na "starcie" kursu otrzymuje niezbędne dane kontaktowe do drugiej osoby) z powodów losowych.
    To daje nierówną liczbę partnerów tanecznych na parkiecie. Na te 10 par stosując zamianę partneró tancznych praktycznie zawsze któraś osoba z nie-parowanej pary ( masło maślane :) ) nie będzie mieć z kim tańczyć, prawda?
    Wydaje mi się, że to nie jest dobre dla tych osób - wkońcu zapisali się jako para i chcą ze sobą tańczyć.

    Oczywiście to nie zmienia faktu, że jestem ogólnie za rotacjami.
    Jestem też za tym, aby kursanci sprawani przez nas kontaktowali sie ze sobą, tak aby wszystko było jasne i nie było żadnych nieporozumień. Na to ostatnie niestety nie mam wpływu, a szkoda :)



  • Madeleine

    • 14/02/2008 16:36
    no, to właśnie dostałam potwierdzenie zapisu na TT B1 :).

    Mam nadzieję że uda Wam sie znaleźć mi partnera :)
  • basik;)

    • 14/02/2008 17:08
    ;) Też mam nadzieje ze uda Wam się znaleźć mi partnera;)
    Dziękuje za potwierdzenie i pozdrawiam;)
  • Madeleine

    • 17/02/2008 17:17
    to ja mam takie pytanie, czy często się zdarza sytuacja nadmieniona w regulaminie, że osoba w trakcie kursu przestaje chodzić i bądź co bądź druga zostaje na lodzie?
  • KursTanca.NET

    • 17/02/2008 23:43
    Rozumiem, że to pytanie dotyczy osób zapisujących się pojedynczo na nasze kursy.
    Hmm... nie ma ani zasady, ani satysfakcjonujacej odpowiedzi na to pytanie, bo wszystko to zależy od ludzi i ich dobrej woli.

    Jednakże jeśli pytasz o częstotliowść to zdarza się to rzadko.
    Oczywiście, jeśli otrzymamy taki sygnał od "opuszonego partnera" tanecznego (kobiety bądź mężczyzn) to staramy się jakoś na tą sytuację zareagować i szukamy partnera zastępczego. Rozwiązań z tej sytuacji jest zawsze wiele, tylko musi być współpraca i wyrozumienie z obu stron.
    Dodam więcej... zdarzają się sytuacje, gdzie na kurs zapisały się pary i jak to bywa w życiu - rozstają się i wtedy też "ktoś lub oboje zostają na lodzie". Jeśli dostaniemy sygnał od nich, że chcą nadal tańczyć i poszukują partnerów to staramy się im pomóc w miarę możliwości. Z autopsji mogę napisać, że wygląda to tak, iż jedną osobę z pary przepisujemy na inny termin i dopieramy ich partnerów.

    Mógłbym jeszcze wymieniać wiele różnych sytuacji...
    Oczywiście nie zawsze jest tak kolorowo... czasami nie udaje się znaleźć partnera z różnych przyczyn, czasami z braku komunikacji.
  • Madeleine

    • 18/02/2008 12:51
    o to mi chodziło :), dzięki :)
  • X/Apis

    • 20/02/2008 23:23
    Fakt, wiele kobiet i dziewczyn nie chciało ze mna tańczyć, chociaż jak raz już zacząłem to nikt nie chciał mnie póścić z parkietu.
    Jednak chyba nie potrafię tańczyć z partnerką, chyba, że przytulańca.
    ;)
  • .::MaZi::.

    • 25/02/2008 02:21
    >Rankor napisał
    >Fakt, wiele kobiet i dziewczyn nie chciało ze mna
    >tańczyć, chociaż jak raz już zacząłem to nikt nie
    >chciał mnie póścić z parkietu.
    >Jednak chyba nie potrafię tańczyć z partnerką, chyba,
    >że przytulańca.
    >;)

    Na pewno potrafisz - to kwestia ćwiczeń i chęci...
    U nas na kursach instruktorzy robią z dwóch "lewych" nóg - dwie "prawe " :)
  • X/Apis

    • 27/02/2008 00:45
    Hmmm...
    Niech tylko zarobię a przyjdę.
    :)
  • "Carpe diem...":)

    • 24/03/2008 11:21
    ja też miałam problem z partnerem ale wkoncu jakos udało mi się go znaleźć. Fakt, bedzie cięzko gdyz wszystko zaczynamy od początku a z moim byłym partnerem szło nam dobrze:)ale myślę ze się nam uda...przynajmniej mamy jedno marzenie;) startowac na turniajch i zdobywac coraz to wiecej umiejętności tanecznych:)
  • Tygrys

    • 02/05/2008 11:47
    Szukam partnerki do tańca towarzyskiego (rock'n'roll też może być po przypomnieniu sobie figur). Mam 179 cm i chyba należę do wysportowanych "tygrysków". Interesuje mnie codzienne trenowanie (ewentualnie: prawie codziennie) i przy mniej wyczerpującym treningu nawet 3 godziny, ale jeśli partnerka nie może - zrozumiała sprawa, że krócej. Tańczę na złocie w "Rivierze". Ponieważ opłacone mam kursy, to nie mam kasy na kolejne, więc poponuję spotkania pozakursowe. Troszkę mam zaległości, miesiąc w kwietniu chorowałem. Zaczynam myślec o turnieju, ale najpierw musze pocwiczyc z nową partnerką, więc czekam partnerko aż się zgłosisz :)
| |

Niech grono to służy osobom, które chcą się dowiedzieć na temat najnowszych projektów taneczn...

Fotki

Miejsca grona (0)