-
SzToRm
Nikt z grupy jak widzę nie połasił się, aby opisać jak to było naprawdę...
Strasznie...
Strasznie fajnie; )
Agnieszka wprowadziła nas w świat tańca tak, jakby to była przyjacielska przysługa, nie jak szkoła. Od razu się polubiliśmy i tak już chyba zostało. W takiej atmosferze kroki same wchodziły do głowy i stamtąd automatycznie przekazywane nogom. Nie muszę chyba dodawać, że męską część urzekła kolistymi ruchami bioder...; P Ale to już bajka na inną ewentualność.
Kilka pierwszych zajęć prowadziła nam sama, później zastępstwo za nią wziął Piotr... no i już został. Nauka nabrała tempa, bo Piotr skupił się na szkoleniu silniejszej części grupy, Agnieszka zwróciła większość uwagi na płeć piękną. Kurs ukończyliśmy mądrzejsi o wiedzę na temat tańca, bogatsi o nowe znajomości i weselsi, bo u źródła... "Źródełka" dokładnie.
Ja, jak i moja partnerka jesteśmy jak najbardziej zadowoleni z kursu i niecierpliwie czekamy na B2.
Apel do Zarządu!
Coby Agnieszka i Piotrek dalej nas razem prowadzili, bo wierzę, że większość grupy to będzie ta sama ekipa, zatem niech i prowadzący pozostaną w komplecie.
:D
Pozdrawiam! -
Nie znasz Tusi->Nie zapraszaj!:P
Mieliśmy z partnerem napisać maila z podobnym apelem...ale to i pod tym się podpiszemy:) To może się jakiś działań szybciej doczekamy niż stronki;]
Oboje byliśmy bardzo zadowoleni zarówno z atmosfery panującej na zajęciach jak i ze sposobu prowadzenia owego kursu i gdyby była taka możliwość to bardzo(bardzo bardzo:D) byśmy chcieli spędzić więcej niedziel w ten sam sposób:)
Pozdrawiam:) -
Nie znasz Tusi->Nie zapraszaj!:P
Napisaliśmy maila i niedzielna grupa B2 z Piotrkiem na Wawelskiej jest kontynuacją naszych zajęć. Zmieniło się tylko miejsce, nie prowadzący i pora:) -
