-
chojęsia
w Polsce by można, na białym piaseczku nad zielonkawą wodą, o niewidocznym (przez chmury) zachodzie słońca, mając na sobie ortaliony/kurtki przeciwdeszczowe, a łuk owinięty bluszczem już dawno zwiał wiatr i jego części poniewierają się po całej plaży.
To dopiero niespotykany ślub! :P -
Bern
Ja bym chciala misterna suknie z fioletowego lacku, kolczyk laczacy nos z uchem(jak to niekiedy hinduski nosza na wyjatkowe okazje) i zdrowo natapirowane wlosy. Do tego tiara oczywiscie i niebotyczne czarne koturny, takze z lacku.
Pomijajac fakt, ze w stroju z tego materialu bym dlugo nie wytrzymala, full wypas;p -
Marie
sukienka lekko za kolana, pantofle na niskim obcasie, ewentualnie jakiś kwiatek we włosach...
moja idealna. -
chojęsia
no to tak jak moja. ale mało kiczowata.
a co, jeśli będę miała suknię ślubną i białe conversy? :D -

