-
j.w.
Czy jakakolwiek książka wywołała w Was płacz, łzy, skrajne emocje smutku? Piszcie:) Jak dla mnie to jak dziecko ryczałam czytając,, Przeminęło z wiatrem'', ,, Spóźnionych kochankach'', ,,Rubio'' no i paru innych:P -
Anonim
właściwie to ja przy wielu książkach płakałam, może i przy większości bo u mnie łatwo wywołać łzy. ale najbardziej płakałam przy kamieniach na szeniec :) -
j.w.
Oooo tak, ,,Kamienie na szaniec'' są baaardzo smutne:( ale to jedna z moich ulubionych lektur szkolnych. -
Karolina
Hmm.. w sumie spoor było takich książek.. Ale ostatnio płakałam nad "Moonlight Shadow" Yoshimoto Banana/ nie wiem jak to się odmienia; )/ -
-
Ilonsa
Pamiętnik pisany miłością Pattersona i Poczwarka Terakowskiej. Zresztą ja często płaczę... -
flox
Ja często płaczę przy książkach i filmach. Ale pierwszą lekturą, nad którą płakałam rzewnymi łzami był "Lampo" :) -
Babcia-Szklana-Kula
-
Rocket Queen
Moją pierwsza książką nad którą płakałam była "Chłopcy z placu broni". A było to ok.7 lat temu... Teraz była to lektura mojej młodszej siostry która książek boi się jak ognia (niestety) więc pomyślałam, że przeczytam sobie jeszcze raz, żeby zobaczyś czy wywoła we mnie podobne emocje. Wywołała. -
Anonim
-
Edit
Pierwszą książka,nad którą płakałam był "Pies,który jeździł koleją",a ostatnią "Oskar i Pani Róża" -
Babcia-Szklana-Kula
-
Anonim
"O psie, który jeździł koleją"
"Chłopcy z placu broni"
Ale to było dawno temu. Teraz rzadko kiedy zdarza mi się wzruszyć książką. Płakałam przy "Poczwarce"- Terakowskiej", a ostatnio czytając "Nieznośną lekkość bytu"- Kundery. -
Bartek
Ja jestem facetem, a jak wiadomo faceci są nie wrażliwii, więc na ogół w ogóle nie płaczę. -
Anonim
,,pies ktory jezdzil koleja" mialam 10 lat i podobno zanosilam sie placzem nie mozna mnie bylo uspkkoic -
Agata
"Ludzie bezdomni" Zeromskiego. Wiem ze ta ksiazka jest banalna i w ogole, ale czytalam ja w momencie waznych wyborow zyciowych i wzruszyl mnie Judym i ta sosna rozdarta. No i ja bardzo lubie Zeromskiego. -
mimoza wstydliwa
Zgadzam się z Tobą ZŁiP "Samobójczynie" są nie tylko genialną ksiązką pod względem formalnym ale również, a może właśnie głównie dlatego że wywołują w czytelniku niesamowite uczucia... ja również tu sobie popłakałam...; ) -
mimoza wstydliwa
Dopisuje się również do czytelniczek "Oskara i panny Róży".... tu po prostu ryczałam....
Jest wiele książek które wywołuja we mnie płacz, ale są również i takie przy których nie mogę się powstrzymać od śmiechu:)
Jak myślicie od czego to zależy? Od sposobu pisania autora, zawartej w książce histori czy też od nas samych?? -
Ilonsa
Mi jak czytałam "Oskara i p. Róże" łezka zakręciła się w oku- nie dałam rady przeczytać tej książki jednym tchem, musiałam robić przerwy na przemyślenia.... -
czarodziejka
'o psie ktory jezdzil koleja'. pamietam jak pani swietliczanka czytala ja dzieciom i wszyscy plakalismy. jako ze ja to wogole wrazliwe dziecko to ryczalam w nieboglosy.
wczoraj przeczytalam 'druga szansa'. ogolnie to thriller ale bylo pare momentow ktore mnie wsruszyly i sie rozplakalam.
i co moze was bardzo zdziwic plakalam nad ostatnimi dwoma stronami jakze slynnej i kontrowersyjnej ksiazki 'w jego dloniach'. zakonczenie troche mi sie ze mna skojarzylo i dalo mi do myslenia.
pozdr;) -
Perilla

