-
pionek AGORY
hmm, chyba każdy w dzieciństwie słyszał o jakimś. A że w Konstancinie starych domów od cholery i ciut ciut to i duchów i historii z nimi związanych pewnie też niemało.
To ja zacznę: na argentynie stoi taki jeden niewykończony (hmm, a może już nie stoi odkąd zrobili rondo..) . Podobno właściciel zbankrutował i się powiesił, nie pamiętam szczegółów. Jest jeszcze chyba w tamtej okolicy stary dom w którym ukrywał się seryjny morderca.
Willa Sosnówka... pamiętam że jak chodziłem tam w dzieciństwie to można było usłyszeć dziwne dźwięki. A w piwnicy podobno była jakaś studnia. W sumie nie bez znaczenia budynek mimo że odremontowany stoi od dawien dawna pusty - tam musi straszyć; )
Znacie jakieś budynki w ktorych straszy? jakieś historie z nimi związane?! -
Kasia
Tak, podobno straszy w takiej starej willi na Sobieskiego obok domu, gdzie miala podobno mieszkac Majka Jezowska (nie wiem czy mieszka ale tak slyszalam).......W ogole to ona jeszcze istnieje???? Dawno tamtedy nie przechodzilam:D -
pionek AGORY
a gdzie miała mieszkać majka jezowska? Hmm, Sosnówka jest Mickiewicza (był tam kiedyś pensjonat dla dziewcząt a następnie gimnazjum - ale to przed wojną), ale mickiewicza przecina się z sobieskiego więc może mówimy o tej samej willi (taka z fontanną?). A może chodzi Ci o jakiś budynek dawnego domu dziecka?! -
Kasia
Ta willa stoi na rogu gdzie spotykaja sie ulice: Sobieskiego, Zeromskiego i Matejki:P To co to byl za budynek?? -
-
pionek AGORY
z Twojego opisu mogę jedynie wywnioskować że chodzi o dawny dom dziecka (naprzeciwko Zameczku?). A dokładnie sam róg Sobieskiego/Żeromskiego/Matejk i to działka na której był za czasów mojej młodości ogródek jordanowski; )
Hmm, o tym że w tym budynku straszy nie słyszałem, ale faktycznie jest on dość przerażający (w piwnicach prysznice jak z jakiegoś horroru) :] -
Kasia
-
Kasia
-
pionek AGORY
o faktycznie, ale jaja.. mam sentyment do zodiakalnych panien; ) wiesz że podobno: panny nie gotują, panny przychodzą na gotowe!; ) ale to też taka mała dygresja
ja byłem w tym budynku jakiś rok po zamknięciu domu dziecka (teraz nie wiem jak tam jest, ale problemu z dostaniem się do niego raczej nie powinno być... ja wchodziłem chyba przez piwnicę). Byłem też w tej willi obok co to ją zburzyli i postawili nową (piwnice jeszcze bardziej mroczne bo okna pozabijane dechami były).. W ogóle to większość opuszczonych willi zwiedziłem w naszym urokliwym mieście, ale na żadnego ducha jeszcze się nie napatoczyłem :/ Pamiętam że kiedyś opowiadali mi ludzie historie o danych willach i duchach czy też tajemniczych zdarzeniach z nimi związanych ale kurcze byłem tak mały że już niczego prawie nie pamiętam a szczegóły się zacierają. -
pionek AGORY
dobra, a teraz coś ściągniętego z forum strony konstancin.com:
cytuję:
"Data: 18 lut 2007 - 17:00:47
Rzeczywiście obiecałem to piszę. A dzisiaj ponadto tak śpiąco to poczytajcie.
Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że poniższa opowieść naprawdę miała miejsce i nie jest to fikcja.
Pewnego dnia kiedy przyszdłem do roboty. Dyżurny stwierdza, że miał straszną noc. Na moje pytanie dlaczego. Zaczął opowiadać. Cytuję, "tuż pólnocy w pokoju nad dyżurką, ktoś jakby skoczył z parapetu okiennego na podłogę/ całe wnętrze budynku jest z drzewa więc niemal każdy krok na górze jest dobrze słyszany na dole- mój przypis/ i zacząl kierować się do klatki schodowej. Słychać było kroki, następnie slychać wyraźne kroki po schodach/ schody też drewniane, przedwojenne skrzypiące-mój przypis/, następnie ten ktoś idzie korytarzem/ około 10m- przypis/ w kierunku drzwi dyżurki. Przeraziłem się nie na żarty. Otworzyłem szafę metalową, wyjąłem kałasznikowa, wprowadziłem nabój do lufy, schowałem sie za drzwi metalowe szafy i z karabinem gotowym do strzału czekam cały zdrętwiały. Z każdą uciekającą chwilą czułem jak mi włosy zaczęły stawać dęba, nie żartuję. W pewnej chwili widzę jak klamka zamkniętych drzwi ugina się i drzwi otwierają się ale nie na cała szerokość. Skamieniałem, gdyby ktokolwiek pojawił się w drzwiach, chyba bym nie wytrzymał i pociągnąl za spust. Ale w drzwiach nikt się nie pojawił i wszelkie głosy ucichły. Jak długo stałem za tymi drzwiami, nie wiem, ale na pewno więcej niż kilka minut. Kiedy uświadomiłem sobie, że nikt nie wszedł do dyżurki powolutku podszedłem do biurka i radiostacją ściągnąłem radiowóz, nie puszczając już ich na patrol. Po prostu bałem sie. NIe potrafię tego wytłumaczyć. Jestem zdrowy, nie mam omamów, a odgłosy kroków w nocy, na górze to nie raz słychać"
Tyle opowieści jednego dyżurnego. Inni dyżurni też stwierdzali, że w nocy często słychać jakby ktoś chodził po górze lub po skrzypiącycbh korytarzach. Ponieważ znałem osobiście rodzinę, która mieszkała w tym budynku zanim powstał w nim komisariat poromawiałem z nimi. Stwierdzili, " to dopiero pan teraz odkrył, że tam straszy, my ciągle mieliśmy z tym do czynienia ale się przyzwyczailiśmy. Podobno duchy przychodzą wtedy kiedy jest w budynku ukryty jakiś skarb" Ja nie szukałem i nic na ten temat nie wiem. Powtarzm jeszcze raz to nie jest mój wymysł. Takie były fakty" -
Kasia
O, no wlasnie w tej nowej wybudowanej willi miala mieszkac Jezowska;] A co do tych Panien to chyba jest w tym prawda....:P -
Anonim
-
Anonim
z tego, co piszecie, wynika, że mieszkam w jakimś dziwnym miejscu. od urodzenia mieszkam pomiędzy sosnówką, zorzą i helem (bo tak nazywają się pozostałe wille. zorza to ta na trójkątnej działce przy matejki, żeromskiego i sobieskiego, a hel - ta zburzona) i nigdy w życiu nie słyszałam, żeby tam miało straszyć. ale dobrze coś wiedzieć o swojej okolicy; )
a jeśli chodzi o tę jeżowską, to chyba Wam się wszystko pomieszało... owszem, ona żyje i nie planowała wprowadzać się do konstancina. za to marylka rodowicz - jak najbardziej, a nawet już w tym mieście mieszka. wiem, bo moje okna wychodzą centralnie na okna jej klatki schodowej. miałam nawet okazję poznać ją osobiście, więc mam pewność, że marylka mieszka w konstancinie. więc pewnie pomyliliście jeżowską z marylką, a budynek zbudowany na miejscu willi hel z tym obok, czyli willą grażyną. no. -
Kasia
-
Kasia
>Bartunio napisał
>czy w za duzo "strefy 11" nie ogladacie ??
Tak, ogladamy namietnie. -
pionek AGORY
>KAssiiiaaaaa napisała:
>To kto mieszka w tej willi obok marylki??
chodziły ploty że sami Kwaśniewscy mieli tam mieszkać... a Maryla niech spada na bambus, nie umie się bawić. -
Kasia
-
Anonim
obok marylki miał PODOBNO mieszkać burmistrz skowroński (czyli "ludzie we wsi gadają..."). długo, długo nie mieszkał tam nikt. a teraz ktoś się wprowadza. nikt znany. -
Gregor ╬
Razem z kolegami nie całą godzinę temu byłem na komendzie policji w KJ w celu dowiedzenia się czy na komendzie na górnym piętrze straszy.Taką informacje miał jeden z kolegów i postanowilismy to wyjaśnic.Jeden policjant był dość miły i znami porozmawiał.Powiedział cytuje z pamięci ''że czasami ktoś chodzi na górze''... ''zdarza się to słyszeć raz na miesiąc''.Powiedział również,że może mieć to związek z czasami II wojny światowej ,gdyż miesciła się w budynku owym siedziba Gestapo i ''...mogli ludzi ze skóry rozdzierać...''.Na pytanie czy się boi powiedział ze taki ma zawód ,że nie boi się tego. -
DopeMan~
-
Anonim
>Grzesiek napisał
>Razem z kolegami nie całą godzinę temu byłem na
>komendzie policji w KJ w celu dowiedzenia się czy na
>komendzie na górnym piętrze straszy.
Wahahaha, wahahahaha, dobre.
- Przeglądaj grona w kategorii Kraje, Miasta i Dzielnice
- Przeglądaj grona w okolicy Konstancin-Jeziorna
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Konstancin i okolice.. sypialnia Warszawy czy może coś więcej?

