Uzależnieni od muzyki! [18116]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Olga no!

    Przeglądałam wszystkie tematy i takiego nie znalazłam. Jakie sa wg. Was największe legendy polskiej i zagranicznej muzyki, wokaliści/wokalistki/zespoły starsze i nowsze, muzycy tacy, którzy pozostaną zawsze z nami, a ich utwory będą nucić jeszcze nasi pra pra pra wnukowie? Wszystkie typy, rodzaje i gatunki muzyki...
    Moje typy:
    Muzyka polska:
    Dżem, Czesław Niemen, Republika, Breakout, Marek Grechuta, Hey, Strachy na Lachy, Pidżama Porno

    Muzyka zagraniczna:
    The Beatles, Queen, Deep Purple, Metallica, Nirvana, AC/DC, Pink Floyd, Bob Marley
  • The Serpent of Midgard

    Idźcie do sklepu w jakimkolwiek cywilizowanym kraju. Spytajcie o płyty polskich wokalistów/gwiazd/bandów. W wielu miejscach nie znajdziecie znanych i lubianych u nas rodzimych "artystów". Jednak gwarantuję, że płytę Vadera dostaniecie niemal wszędzie. Jeśli nie, świadczy to o słabym poziomie sklepu i tyle. Wiem, bo sprawdzało już wielu, łącznie ze mną. Pozdrawiam.
  • Matuszelach

    Dobra dobra, podajesz zespoły ale pierw powiedz dlaczego wg. Cię te są one legendami
  • Olga no!

    Dlaczego? Okej. Uważam, że takiej muzyki, takich tekstów nie napisze już żaden inny artysta, w szczególności odnosi się to do polskich artystów. Myślę, że wiele piosenek np. Dżemu są tak prawdziwe, tak rozpoznawalne, opowiadają o tym co naprawdę jest ważne i podobnie z innymi muzykami.Dlatego są dla mnie legendą bo zawsze będę ich słuchać, muzyka i słowa są tak niepowtarzalne, że napisać/skomponować kolejny taki sam utwór przez "gwiazdy" dzisiejszej sceny muzyki rozrywkowej będzie naprawdę trudno, wręcz jest to niemożliwe. I to czyni tych artystów prawdziwymi legendami.
  • Polkoś

    Najwieksza legenda Tupac Amaru Shakur
    a jesli chodzi o polska muzyke to Piotr "Magik" Łuszcz
    Chcesz wiedziec dlaczego to ich posluchaj... proste

    Polecam z 2Pac'a "Hit'em up" i "Hail Mary"
    A od Magika "Jestem Bogiem" "Rób co chcesz"; ]
  • Olga no!

    Spoko, mam płytę Paktofoniki, i chociaż lubię rock i etc. to uważam że PFK to dobry polski hip-hop. Zainteresowałam się tym zespołem, przeczytałam książkę: Paktofonika - przewodnik krytyki politycznej i uważam, że kawałki takie jak: "Jestem Bogiem", "Ja to ja", "Nowiny" czy "Gdyby" są świetne.
  • The Serpent of Midgard

    No i widać, że temat się nie przyjął...
  • So)))mbra

    Bo legenda jest tylko jedna :P. pff.
    Mogę wymienić Jeffa Millsa, Chrisa Lieibniga Miles Davisa, Franka Zappę, Death, Meshuggę, Morbid Angel, Slayera, Venoma, Run D.M.C, Wu tang-clan. To tak w skrócie.
  • The Serpent of Midgard

    Jednak nie wszystkie legendy są właściwe... No ale to już kwestia gustu. Dla mnie np. Stones'i, Beatles'i, Metallica nie przedstawiają szczególnie dużej wartości... Tak samo bez Hendrix'a nie byłoby tego, co mamy dzisiaj, jednak nie zmienia to faktu, że zwyczajnie go nie lubię. :P Pozdrawiam
  • DriveAlone

    LEGENDY???A po co słuchać legend?Nie jestem z 1940 tylko z 1989... Taka muzyka nie mówi tego co chcę,co czuję...Czterdziestolatek nie będzie czuł problemów20latka...
  • So)))mbra

    >LEGENDY???A po co słuchać legend?

    Bo są najlepsi.
  • Anonim

    Polskiej:
    Jacek Kaczmarski

    Zagranicznej:
    Michael Jackson, Green Day, Carlos Santana
  • Matuszelach

    Dobra bardzo fajnie, że wypisujecie swoje typy ale może ktoś jednak uzasadni swoje zdanie
  • So)))mbra

    Co tu do cholery robi green day? Oo.

    Skoro prośba taka się pojawiła uzasadniam moje typy, modyfikując lekko listę:

    Chris Lieibnig - Shranz. Oo!
    Miles Davis - Bo to co czyni na scenie wymyka się wszelkiemu opisowi.
    Death - Najbardziej znana i popularna kapela deathowa (bądź druga w kolejności). Schuldiner to geniusz.
    Meshuggah - Czy wystarcza fakt, że nie istnieje kapela która zbliżyła by się chociaż o rok świetlny do poziomu prezentowanego przez Meshuggę? Mam taką nadzieję.
    Morbid Angel - Za Azagthotha.
    Wu Tang Clan - Ain't nuffing to fuck wit!
    Venetian Snares - Lubie koty. Perkusję też.
  • Paulo ©

    Moim zdaniem największą legędą muzyki zagranicznej był jest i będzie Michael Jackson.
    Polskiej muzyki za bardzo to nie słucham, więc nie wiem :)
  • >So)))mbra napisał
    >Co tu do cholery robi green day? Oo.
    >

    Nie wiesz? Człek, toć to zespół dekady jest, nie mogło go tu zabraknąć..; p


    >Paulo napisał
    >Moim zdaniem największą legędą muzyki zagranicznej był
    >jest i będzie Michael Jackson.

    aha. a czemu on..? rozwiń/uzasadnij swą myśl...

  • Sylwiaaa.

    Michaeeeel ... piękna muzyka, cudowne teksty, dusza anioła, zniszczony przez hieny, rytm bit bas... wszystko współgra ze sobą idealnie poczynając od lat 80' poprzez 2001 kiedy wydał ostatni album studyjny i jeszcze do dnia dzisiejszego kiedy ciągle na jaw wychodzą nie wydane utwory... Bóg Muzyki. Dla mnie na zawsze . (chciał ktoś uzasadnienie, mam nadzieję, że starczy. )
  • Brikston

    >LwS <3 napisała:
    >Michaeeeel ... piękna muzyka, cudowne teksty, dusza

    >utwory... Bóg Muzyki. Dla mnie na zawsze . (chciał ktoś
    >uzasadnienie, mam nadzieję, że starczy. )

    A wystarczyło umrzeć by zostać legendą.

    Kiepściutko Ci poszło... piękną muzykę słyszę codziennie, tak samo cudowne teksty. Znam wielu ludzi co mają dusze anioła i zostali zniszczeni przez, jak to nazwałaś "Hieny", choć ja bym nazwał ich po prostu ludźmi. To co wymieniłaś to cechy na prawdę wielu utworów. Odniosłaś się wyjątkowo emocjonalnie... a nick w postaci "LwS <3" potęguje wrażenie tego iż nie mozna traktować Twojej wypowiedzi całkiem serio. Michael był wielki świadczy o tym choćby ilość sprzedanych płyt za życia (bo nie bądźmy śmieszni i nie liczmy tych sprzedanych po śmierci zakupionych raczej w ramach hołdu, spóźnionego zapłonu albo masowego konformizmu). Był wielki i przez wielu uwielbiany to czyni go swego rodzaju legendą z tym że co do samego statusu legendy odniosę się na końcu.


    >The Serpent of Midgard napisał
    >Idźcie do sklepu w jakimkolwiek cywilizowanym kraju.
    >Spytajcie o płyty polskich wokalistów/gwiazd/bandów.
    VADER
    >Wiem, bo sprawdzało
    >już wielu, łącznie ze mną. Pozdrawiam.

    To że znajdę ich płytę w supermarkecie świadczy o ich legendarności? Rzekłbym "dupa tam". To że komercja nie znaczy legenda. Aczkolwiek nie znam zespołu (muzyki), po po prostu podważam argument jako jeden z typu tych z dupy. Bez obrazy.

    ps. uwielbiam to zapatrzenie w siebie fanów muzyki ciężkiej (cięższej?)


    >Polkoś napisał
    >Najwieksza legenda Tupac Amaru Shakur
    >a jesli chodzi o polska muzyke to Piotr "Magik" Łuszcz
    >Chcesz wiedziec dlaczego to ich posluchaj... proste


    Typowy fan PFK, który nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa.
    Wystarczyło zostać zabitym lub, jeśli nikt cie nie wyręczy, zabić się by zostać legendą. Ani jeden ani drugi nie prezentował wg. mnie nic specjalnego ani w tekstach, ani w technice nawijania. Ale może tak uważam dlatego, że Amerykanów rzadko których lubię. Jakby co... słucham Magika i składów w których był, ba! Nawet lubie jego kawałki... ale jak mówie nic fenomenalnego.


    Zastanówmy się może czym jest w ogóle legenda? Bo chyba nie wszyscy wiedzą.
    Jeśli patrzeć na legendy w kontekście muzyki wg. mnie jest to osoba która w jakiś sposób ukształtowała lub wpłyneła znacząco na kształt muzyki i jej rozwój. Można też powiedzieć że wydała co najmniej jedną płytę która była idealna w swym gatunku muzycznym (że tak powiem płyta będąca esencją muzyki). Zdało by się rozróżnić legendy na poszczególne gatunki bo uważam że legenda legendzie nie równa.

    Tak czy inaczej... uważam iż nie powinno się słuchać zespołu tylko dlatego że ktoś jest "legendą" fakt to jest motywacja do sięgnięcia po krążek ale nie można uwielbiać za sam status. Nie uważam też że :

    >So)))mbra napisał
    >
    >... są najlepsi.

    Bo dziś jest o wiele więcej możliwości... i powstają lepsze kawałki jakościowo, tekstowo i tak dalej. Tylko dzis powstaje tyle dobrych kawałków że ciężko jest wynaleźć te wyróżniające się najbardziej... powiedziałbym że poziom się wyrównał i dlatego też o legendy dziś ciężko. Kiedyś było o wiele łatwiej się wybić.

    Aż strach pomyśleć że mogą nadejść czasy gdy legendą okrzyknie się Lady Gagę czy Dodę.
    Wg. mnie nie ma legend... jest tylko kawał dobrej muzyki i osoby bardziej popularne niż inne. Jeśli legendy istnieją to tylko w naszej (mojej i Twojej drogi czytelniku) subiektywnej ocenie wszystkich artystów i tak dla mnie legendą są:

    Looptroop Rockers, Promoe, Bob Marley, LUC (prorokuje że nią zostanie), Płomień 81, Tetris, Buju Banton, Sizzla Kalonji, Capleton, Habakuk, Indios Bravos, Pidżama Porno (Grabarz ogólnie), Richie Spice, Run DMC, Kool Herc, MC Hammer (kto go nie pamięta? :D )

    pewnie kilku by się jeszcze przypomniało gdyby nie pora nocna... i słaba pamięć po prostu



  • Anonim

    Polska: Vader, Behemoth, Hunter, Carnal
    Zagranicznych nie chce mi się wymieniać
  • Anonim

    Hmm... Dużo jest 'legend'. Właściwie większość nieżyjących już artystów to legendy, bo teraz to tylko komerchę się tworzy........ :( Jest może kilka zespołów reggae, które nie robią komerchy..

    Wymienię jednak te legendy których sama słucham..:
    Nirvana, The Beatels, Marek Grechuta, Dżem.
    I może Wilki, Lady Pank ? Może nie taka całkiem legenda, ale jednak takie jakieś... ahh. :)
  • 1
  • 2
| |

to grono dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie życia bez muzyki. dla których jest ona nar...



Fotki

Miejsca grona (6)