-
Anonim
-
Calineczka
-
<*paulina*>
-
<*paulina*>
-
-
Anonim
-
epistemo
Wiolonczela. Choć często "zawłaszczają" ja zobie XIX wieczni sentymentaliści krzywdząc tym samym potęgę tego instrumentu- wiolonczela pozostaje pełna namiętności i słodyczy, ognia i krwi. ale nie łez. wypraszam sobie smęcenie. -
jakajakaśka:)
taaaaaaaaak:) zdecydowanie OBÓJ:)
"...Nosowy, słodki dźwięk oboju, słyszany zwykle przed rozpoczęciem koncertu jako ten do którego stroi się orkiestra, także w trakcie grania utworu wybija się swym niewypowiedzianie przejmującym dźwiękiem, czy to wtedy, gdy rzewnie śpiewa na tle ściszonego akompaniamentu czy też gdy przebija się spod namiętnej fali smyczków z najbardziej zdawałoby się niespodziewanych miejsc..." -
Calineczka
oboj?wiolonczela??
ja widze ze tu sie nikt nie zna :]
SKRZYPCE
oczywiscie ze skrzypce
a pozniej..to hmm.. to fortepian
a to dzięki rachmaninowi.. i chopinowi..i no.. jemu tez
-
<*paulina*>
phiii....Skrzypce to jeden z najbardziej prymitywnych (po klarnecie oczywiście) instrumentów! Każdy wiejski grajek-Janko Muzykant-może se popitolić na skrzypcach. Na oboju to mogą grać tylko wybrani!!!:D my gramy dla arystokracji:))Prawda koleżanki oboistki???:) -
jakajakaśka:)
och oczywiście:) swiadczy o tym ilość obojów w orkiestrze!! dwa, w porywach do trzeciego rożka!! a od skrzypiec się roi!! są wszędzie... a oboje to elita:) -
luna salvaHe
lideczko a po fortepianie (wybacze Ci fortepian) jaki jest Twoj ulubiony? nooooo? NOOOOOO? -
Anonim
Ja na to pytanie odpowiem ze wszystkich dostępnych mi punktów widzenia:
- jako wykonawcy: altówka. Jednak kilkanaście lat praktyki mnie w tym przekonaniu utwierdza. Piękne, miękkie brzmienie, ale i pazur, gdy potrzeba. Jestem facetem, a moja altówka jest jak kochająca mnie kobieta; )
- jako kompozytora: klarnet. Łatwo mu napisać coś naprawdę wdzięcznego. Szeroki ambitus, rożnorodność brzmienia - sama przyjemność z komponowania.
- jako słuchacza: wiolonczela i rożek angielski. Jakoś najwięcej w nich muzykalności i ich słuchanie sprawia mi największą przyjemność. -
Edi
-
Edi
-
Anonim
Markensie ->
Sentyment i łzy to raczej coś osobistego, co kojarzy mi się z tym Instrumentem. (Łzy niekoniecznie smutku - szczęścia, rozczarowania, bólu, braku siły, dumy...). -
<*paulina*>
-
Anonim
Rozek...tak...:)
Jak to moja pani psor kiedys powiedziala "Agata!!! Ty probujesz z oboju wydobyc dzwiek rozka???"...;-) takze wiadomo...nie ma to jak czarne drewno, srebrne klapki i...oczywiscie podwojny stroik na gorze (mowie na wszelki wypadek, zeby nikt nie pomylil z klarnetem = profanacja; ) -
j.
wyłamie sie...ale ze wzgledu na sentyment....fortepian...jeszc ze b. lubie marimbe:) -
Calineczka
ach droga luno
ja dziekuje zes wybaczyla mi fortepian...
a co do tego co lubie pozniej
oczywiscie ze fiuta
fleta w sensie
to tak cobys sie luno nie obrazila
bo oczywiste jest ze ja toleruje tylko skrzypce i fortepian...a raczej pianistow...;-);-) -
Anonim
Przepraszam bardzo, ale zapomnieliście o najcudowniejszym instrumencie świata a mianowicie o HARFIE! CZy znacie instrument równie piekny w brzmieniu jak i w swoim kształcie?
