Joga [1703]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Zasady moralne jogi były różnie interpretowane. Często mylnie, nieracjonalnie. Podejście racjonalne, dostosowane do czasów współczesnych a prezentowane przez wielkiego współczesnego jogina Shrii Shrii Anandamurtiego nie oznacza "nie krzywdzenia" które to podejście było stosowane w po-Wedyjskim społeczeństwie Indii np. Wiele by o tym pisać. Generalnie Ahimsa interpretowana racjonalnie nie wyklucza zabijania innych w celu przetrwania, dla obrony siebie, czy swojej rodziny (narodu). Podejście, w którym nie zabija się nikogo i niczego, oznaczałoby pozwolić na swoją własną destrukcję (bo w zasadzie nic nie można zjeść bez zabijania bakterii, czy drobnoustrojów - to według Anandamuriego hipokryzja, takie podejście).
    Druga kwestia to interpretacja słowa "himsa". "Himsa" oznacza krzywdzenie kogoś, ale ważną rzeczą są tutaj intencje. Np. wymierzenie kary dziecku, którą dyktuje prawdziwa miłość rodzica i świadomość, że w ten sposób dziecko się czegoś nauczy - to nie jest "himsa". Celem nie było tutaj wywołać u dziecka ból. Podobnie użycie siły w przypadku obrony kraju (oczywiście użycie siły racjonalnie, a nie w samobójczym akcie desperacji) to odwaga a unikanie użycia tej siły to tchórzostwo i hipokryzja bo może doprowadzić do zagłady całego narodu lub zbędnego cierpienia własnych braci i sióstr.
    Dlatego wg Niego istotne jest aby np. przy dobieraniu swojej diety powinno się wybierać artykuły spośród tych o mniejszym rozwoju świadomości - jeżeli możesz przeżyć jedząc rośliny, jedz tylko rośliny, jeśli musisz zabić zwierzę, żeby przeżyć, a masz do wyboru krowę i rybę, zjedz rybę. Podobnie w przypadku krajów o zimnym klimacie czy w przypadku zaleceń lekarza co do diety.
    Podobnie ma się sprawa z walczeniem o przetrwanie - z działaniem we włąsnej obronie a nie z atakowaniem w celu osiągnięcia korzyści materialnych i innych.
    Zatem "ahimsa" to świadome krzywdzenie kogoś swoją myślą, słowem lub czynem, za którym to działaniem stoi pragnienie skrzywdzenia kogoś a nie własne przeżycie.
    Tę i inne interpretacje zasad Yama i Nijama znaleźć można w książce "A guide to human conduct." http://shop.anandamarga.org/books/s... Zresztą polecam inne książki, zwłaszcza "Yoga Psychology" http://shop.anandamarga.org/books/s... :) Póki co w j. angielskim.
  • Emilka

    Dzięki, bhakta, popieram.

    Ciało i umysł nawet oświeconego jogina muszą jednak odpokutować złą "karmę" za zabicie nawet najmniejszych i najmniej świadomych istot - niezależnie od intencji i wiedzy o tym czynie.
  • Emilka

    Tyle tylko, że oświecony jogin nie utożsamia się z ciałem i umysłem (nie jest tymi dwoma rzeczami), i tylko w tym sensie wolny jest od złej karmy spowodowanej "koniecznym" czy "nieuniknionym" zabijaniem
  • Anonim

    > Tyle tylko, że oświecony jogin nie utożsamia się z ciałem i umysłem (nie jest tymi dwoma rzeczami), i tylko w tym sensie wolny jest od złej karmy spowodowanej "koniecznym" czy "nieuniknionym" zabijaniem

    dokładnie :)
  • Anonim

    nie rozumiem jak mozna uwazac ze energia nasza nie jest zalezna od jedzenia..skoro wazne jest z jaka intencja byl przygotowany pokarm (a naprawde bardzo mozna to odczuc jesli ktos robil go wsciekly lub nie wsadzil w to serca), to jeszcze wazniejsze to ze jedzac pokarm ktory jest stworzony z czyjegos cierpienia, czyjejs tragedii..a jak mozna miec w sobie poklady pozytywnej energii kiedy wciaz trawimy w sobie cierpienie..nasza energia zwie sie wtedy agresja i juz nie jest czyms co dodaje sil i mocy tylko daje kopa jak narkotyk ktory trwa krotko i niesie spustoszenie..biorac pod uwage to z czego dzis sklada sie mieso mysle ze to cierpienie ktore w nim jest to "przyprawa" potrawy ktorej skladu nie podaje sie na opakowaniu a czemu by tak nie pisac jak na papierosach ze powoduje raka i choroby serca..więc drodzy jogini :) oczyszczajac swoje cialo i dusze,zagladajac w glab siebie spojrzcie czy to miesko nie sprawi ze jednak trzeba tam porzadniej posprzatac:)) pozdrawiam :)
  • Anonim

    Zabijanie ludzi zawsze jest złe. Przemysłowa produkcja mięsa zawsze jest zła. I nawet milion mętnych słów tego nie zmieni.
  • Anonim

    Te ostatnie dwa posty są cudowne :)
  • justa

    fakt zgadzam sie z ty ze potrawy przyrzadzane przezsczesliwego czlowieka , ktory wkalad w to serce inaczej smakuja
    sa poprstu pokarem nei tylk dla iala ale i dla duszy
    wazne jest tez prezciez jak sie pokarm spozywa
    nei w pospiechu na stojaco
    ale w spooju , z uwaga na smak i kolor potrawy
    przeciez to taka przyjenosc rozkoszowac sie tym co sie je
    i angazowac w jedzenie jak najwiecej zmysłów :)
  • Anonim

    polecam gorąco książkę: "Wszystko o wegetarianizmie" Pani Marii Grodeckiej tam są odpowiedzi na miliony pytań i jeszcze więcej :)) cudowna! Możecie w niej znaleźć m.in. rozdział "Wegetarianizmw systemie jogi"....ja odnajduje w niej ciągle nowe odpowiedzi na wszystkie moje znaki zapytania..pozdrawiam:)
  • Sylwia

    Ha, a mi lekarka powiedziała ostatnio, że od niejedzenia mięsa nabawię się poważnych problemów, bo tam są białka, których się nie da niczym zastąpić. I dodała, że ludzie, którzy nie jedzą mięsa, szybciej się starzeją! Trochę bzdurne mi się to wydaje... Jogę ćwiczę od niedawna, ale rzeczywiście, to jest jakaś całościowa forma istnienia:), po prostu mam niechęć do mięsa. I ochotę na jabłka i chlorofil:) Serio, taką atawistyczną:)))
  • Anonim

    > Ha, a mi lekarka powiedziała ostatnio, że od niejedzenia mięsa nabawię się poważnych problemów, bo tam są białka, których się nie da niczym zastąpić. I dodała, że ludzie, którzy nie jedzą mięsa, szybciej się starzeją!

    Acha :) A w Wielkiej Brytanii wegetarianie płacą mniejsze składki na ubezpieczenie zdrowotne, bo mniej chorują :) i jak się ma jedno do drugiego???

    Ale to fakt, że jeść trzeba z głową :)

    Białka skonstruowane są z aminokwasów. Gdy białko jest trawione, zostaje rozbite na poszczególne aminokwasy. Tych jest 22, w tym 8 z nich - "niezbędnych" Jeżeli brak jednego z tych ośmiu powoduje to, że pozostałe nie mogą być użyte. Dlatego posiłek powinien zawierać wszystkie te aminokwasy.

    Nie każde mięso je zawiera i nie zawsze w odpowiednich proporcjach.

    Z produktów wegetariańskich np. mleko i soja zawierają wszystkie 8.

    Komplet wiedzy na ten temat w ciekawej książce "Food for Thought
    The Vegetarian Philosophy" ale tylko w j. ang. póki co, do kupienia online: http://shop.anandamarga.org/books/i...
  • Albertyna ஜ

    Niestety, zdrowi rzadko chadzsja do lekarzy, a obwinienie diety, jest najprostszym sposobem....
    Kolejna sprawa sa nieodpowiedzialne nastolatki, które sadza, że dieta wegetariańska polega na jedzieniu kanapek z serem zamiast obiadu; -p To rzeczywiscie prowadzi do anemii, szybszgo starzenia, oraz chorób.
    Gdy postanowiłam nie jeśc mięsa, to pierwsza rzecza jaka zrobiłam było zdobycie przepisów na wege potrawy obiadowe. A było to w czasach, gdy na pólkach nie lezały kotlety sojowe; )
    Od tego czasu minęlo nascie lat, a ja nadal ciesze sie dobrym zdrowiem i wygladam młodziej niz wiele moich rówiesniczek :)
  • Anonim

    lekarze tak mowia a 90 % ich pacjentów to miesożercy zwykli i niestety nie znalezli w tym zbieznosci..wybitni lekarze ktorym zalezy na dobru ludzi a nie dobru w kieszeni wlasnej odkryli prawde juz daaawnoooo :) tak zgodze sie ze osmiu brakuje aminokwasow bo pozostale organizm sam wytwarza ale jesli jesmy kasze,ryz,ziemniaki,straki ( cieciorka,soczewica,groch,soja ..) warzywa,owoce oraz pestki dyni,slonecznika i orzechy ( migdalyyy :)) ) to nie ma mowy o niedoborach..no chyba ze dlugo gotujemy to wszysto,albo ze jemy mąkę lub jak kto woli mękę; p to zawsze mozemy sie jednak rozchorowac na cos.. ale na rpzyklad a propos lekarzy rozwalil mnie ostatnio doniesiony wymysl ze otoz: za raka odpowiedzialne sa geny. i tylko geny.. wiec jesli tak to polowa z nas,co ja mowie 9/10 moglaby juz sie polozyc i czekac na wyrok..a jednak mysle ze odzywianie,praca z energia,ze soba, cwiczenia, odpowiednie oddychanie i dobry humor smieja sie z genów do poooooznej starości w zdrowiu i szczesciu :) amen :) ps. no jak ja patrze na wegetarianskie jedzonko z pólki w ktorym sa jakies na sile wepchniete ulepszacze i zastapiacze ze tak powiem miesa to jakos na sama mysl czuje jak mi sie niedobor robi hihih..pasztet sojowy,kotlet sojowy,parowka sojowa..tego sie nie je, to nie jest madra dieta wegetarian czy wegan... polecam badziej naturalna i nie rafinowana kuchnie.. bez E...pozdrawiam :)
  • Kasiula

    hej ja nie jem miesa..bo nie przepadam za nim "od dziecka"...
    ale mam problem bo mam zespol nadwrazliwosci jelitowej i nie moge tez nic smazonego itd... i do tego ostatnio nie moge jesc bialka mleka krowiego...czyli mleka///masla i wszystkiego co mlekiem zwiazane..sery kozie totalnie mi sie znudzily..a i do tego wszystkiego nie jem jajek..w takim razie co jesc????? czasami jest ciezko na samej soi ja nie wiem doprawdy..jak to robic zeby nie brakowalo skladnikow w organizmie..
  • trututu

    Możesz wpaść na wykład o diecie z okazji Tygodnia Wegetarianizmu, 17 maja na Warszawskim Uniwesytecie Medycznym - tam się dowiesz co jeść, żeby nie brakowało składników w organizmie :-) http://www.viva.org.pl/akcjens/wykl...
  • dżaw

    > hej ja nie jem miesa..bo nie przepadam za nim "od dziecka"... ale mam problem bo mam zespol nadwrazliwosci jelitowej i nie moge tez nic smazonego itd... i do tego ostatnio nie moge jesc bialka mleka krowiego...czyli mleka///masla i wszystkiego co mlekiem zwiazane..sery kozie totalnie mi sie znudzily..a i do tego wszystkiego nie jem jajek..w takim razie co jesc????? czasami jest ciezko na samej soi ja nie wiem doprawdy..jak to robic zeby nie brakowalo skladnikow w organizmie..

    może skoczysz do jakiegoś zaufanego dietetyka?
  • Albertyna ஜ

    Kasiula, a warzywka pod najrózniejszymi postaciami?

  • dżaw

    chyba właśnie pozostają ci warzywka.zdecydowanie bardziej niż soja i jej przetwory.
    no i kasze różne one mają dużo witamin i minerałów
  • Lalka

    proponuje ożywić temat...
    osobiście jogi nie trenuję a thai chi, jednakże dieta się interesuję...

    Sama staram sie rezygnować z mięsa metodą małych kroczków- stopniowo. Zamieniam produkty na te z atestem ekologicznego rolnictwa i staram się odzywiać regularnie - min 5 małych posiłków dziennie.
    A Wy?
| |

Dla wszystkich uzależnionych od jogi, a także dla tych, którzy dopiero rozważających rozpoczę...



Fotki

Miejsca grona (8)