Joga [1703]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    CHODZE DO KATOLICKIEGO LICEUM I MYSLE, ZE NIE MUSZE WYJASNIAC JAKIE JEST STANOWISKO SIOSTR W TEJ SPRAWIE. A PROPOS KIEDYS W INTERNACIE MOJA KOLEZAKA ZAPALILA KADZIDELKO(DLA ZAPACHU I MILEGO KLIMATU OCZYWISCIE) O MALY WLOS NIE WYRZUCILI JEJ ZE SZKOLY. OSOBISCIE WIERZE W BOGA, ALE NIEZBYT UTOZSAMIAM SIE Z KOSCIOLEM, BO DO TEGO, ZEBY SIE MODLIC MNIE AKURAT NIE BARDZO JEST POTRZEBNY. BARDZO DOBRZE UJELA TO OSOBA DRUGIEGO POSTU. NA TAKIEJ SAMEJ ZASADZIE MOZNA SIE ZAPYTAC CZY MOZNA NOSIC ARAFATKI I CHODZIC DO KOSCIOLA. UWIELBIAM ARAFATKI, ALE ZAWSZE KIEDY WCHODZE DO SZKOLY CHOWAM JA DO TORBY, ZEBY NA WSZELKI WYPADEK NIE PROWOKOWAC. PODSUMOWUJAC: KOCHAM INDIE, INTERESUJE SIE JOGA, CZESTO PALE KADZIDELKA, NOSZE ARAFATKI I WIERZE W BOGA. NAPRAWDE DA SIE. WSZYSTKO ZALEZY OD INTENCJI
  • Buffy83

    jestem katoliczką, uprawiam jogę, bo mam 38 stopni scoliozy i joga jako jedyna daje dobre efekty na moim kręgosłupie.
    kościół również potępia seks przedmałżeński (grozi aids), środki antykoncepcyjne (zatruwasz się), aborcję (dla kobiety - poważne szkody w zdrowiu fizycznym jak i psychicznym). duża część katoliczek, które znam nie uważa dwóch pierwszych za grzech, a część jest zdania, że kobieta powinna mieć wybór. czym w obliczu powyższych jest joga? nikogo nie zabijasz, ani nie zatruwasz swojego organizmu. idąc na jogę korzystasz, bo będziesz mieć lepszą sylwetkę i samopoczucie niż Twoje koleżanki, które tego wieczoru wylądują przy piwie z pizzą.
  • Anonim

    Kościół katolicki hmmm
    ta organizacja chcialaby zabronic wszystkiego co rozszerza swiadomosc , indywidualnosc i trzezwosc umyslu
    a poza tym o jodze nie wiele wiedza, maja za duzo innych spraw zwiazanych ze swoimi wlasnymi aferami

    ak sie czegosc o czyms nie wie , lub nie chce tracic wladzy nad ludzmi, najlepiej jest w mowic ludziom ze praktykowanie tego grzech
    to proste
    kosciolowi do Boga daleko
    joginowi znacznie blizej

    \jogin ma Boga w sercu , a katolicki Bog jest daleko na tronie i kazdy trzesie przed nim dupe z poczucia winy - niewiadomo zreszta za co

    joga wyleczyla mi kregoslup czy to grzech?

    przez joge poczulem sie szczesliwy a w kosciele bylo mi zimno i nudno i bolaly mnie kolana od kleczenia
    kazano mi sie spowiadac z masturbacji kiedy mialem 14 i sie balem ze za to pojde do piekla

    duzo by opisywac, ale podejscie kosciola do jogi jest idiotyczne

  • Rycerz

    Nie wiem po co ta dyskusja. Joga jest jedynym elementem praktyk zaczerpniętym z obcych religii UZNAWANYM przez Kościół Katolicki. Dopóki nie praktykuje się obrzędów i nie wyznaje bóstw hinduizmu nie ma tu żadnego konfliktu. Zdania nauczycieli szkół podstawowych, moherowych babć, czy niektórych księży nie są istotne i nie powinny być brane pod uwagę. Więc nie piszcie bzdur o złym podejściu Kościoła do Jogi, jeśli wzorujecie się na opniach osób które nie mają o tym pojęcia.

    Poza tym nie każdy Katolik identyfikuje się z Kościołem i dla takiego postanowienia ustanowione przez ludzi nie mają znaczenia. Ale i w tym wypadku sprawa ma się identycznie (patrz 1. przykazanie).

    Joga nie ma konfliktów z religią katolicką, dlatego moim zdaniem temat jest niepotrzebny. Chyba, że ktoś chce sobie mimo wszystko ponarzekać na Kościół, bo tak jest ostatnio "modnie".
  • Catalunya

    Amen. Om.
  • Anonim

    >Rycerz napisał
    >Nie wiem po co ta dyskusja. ...

    Właśnie też po to ta dyskusja.. bo jest rozdźwięk między tym co uznane a co w praktyce mówi się o jodze w kościołach.
    Może, jak piszesz, nie pownno być brane pod uwagę to, że np. w najstarszej parafii w moim mieście na katechezie mówi się że joga "otwiera szatanowi furtkę do serca" A może jednak dla niektórych wierzących i praktykujących jest to istotny problem.


  • Buffy83

    katoliczką jestem, a joga mi wyleczyła kręgosłup - wyprostowanie kifozy i lordozy, a były zbyt duże i mnie kręgosłup nie boli, a chciałam tylko pokazać, że są gorsze rzeczy z punktu widzenia religii katolickiej jak joga, gorsze w tym senscie, że robią krzywdę Tobie lub innym ludziom tak jak na przykład aborcja (a co zabawne ćwicząc jakąkolwiek dyscyplinę 2 godziny dziennie nabiera się szacunku do własnego ciała, na jodze bawimy się głównie bez alkoholu), a mostki i skłony są praktykowane nawet na lekcjach wuefu, tylko, że wuefistom brak wiedzy aby je prawidłowo wytłumaczyć, a nawet czasami wykonać,
  • Anonim

    Potrzebne jest wszystko, czego ludzie potrzebują. Potrzebują rozmowy "joga a wiara katolicka"? Niech rozmawiają. Niezależnie od tego, czy ich zdaniem jedno jest w sprzeczności z drugim, czy nie.
    Joga niczego nie nakazuje, niczego nie zakazuje. Nic nie musisz - możesz. Wiara katolicka także niczego nie nakazuje/zakazuje. Jeśli jesteś wiernym, kierujesz się wiarą katolicką. W ujęciu katolickim jesteśmy grzesznikami. Ludzka rzecz - grzeszyć. Katolik nie ma zadania nie grzeszyć. Może dążyć, pragnąć wyzwalać się z grzechu poprzez zbawienie. Nic nie musi - może. Wrócę do swojego pierwszego postu w tym wątku: nóż sam w sobie nie jest zły - można jedynie źle go wykorzystać. Ja też uważam, że nie ma konfliktu między jogą i katolicyzmem.



    >Rycerz napisał
    >Joga nie ma konfliktów z religią katolicką, dlatego moim
    >zdaniem temat jest niepotrzebny. Chyba, że ktoś chce sobie
    >mimo wszystko ponarzekać na Kościół, bo tak jest
    >ostatnio "modnie".
    >

  • Anonim

    Oj ludzie ludzie.. Szanuje wasze wypowiedzi... Każde zdanie się liczy.. Temat taki powstał bo chciałam się z wami poprostu podzielić moimi przeżyciami z punktu widzenia innych... i tych duchownych osób. Ja też ćwiczę już ponad 2,5 roku. Również mam powód. Kręgosłup mam prosty ale niestety mam jedno ramię niżej o około 2 cm od drugiego... Hmmm też nie uważam, że Joga może mnie sprowadzić na złą drogę... lub zmianę wiary.. Lecz i z tym się wiążą moje zainteresowania innymi Religiami i kulturami dalekiego wschodu. Czytając niektóre wypowiedzi miałam wrażenie, że ktoś robi mi wyrzuty z założenia takiego tematu... A myślę, że tu się dzieli swoimi zdaniami a nie kopie jeszcze bardziej dołki typu "a po co to komu" lub innego typu śpiewkami... Nie chciałam nikogo urazić lub też wkurzyć takim powiązaniem Jogi i Kościoła. W sumie to coś w tym jest i dlatego też powstał taki wątek. Tym bardziej, że Jogę praktykuje samotnie w domu.. I rozpowszechniam ją wśród rodziny i znajomych. A jeśli już chodzi o tą złą stronę Jogi względem Katolika to moje zdanie jest takie, że medytacja należy bardziej do Buddysty a nie Katolika. Aczkolwiek różni ludzie różne potrzeby... Joga to poprostu dla mnie Sport a nie powiązanie z modlitwą.... Jestem człowiekiem Sportu i Jogę traktuje jako "rozgrzewkę" przed ciężkim dniem.... :) Szacuneczek - Pozdrawiam:)
  • Buffy83

    maritka ramię niższe 2 cm? - zmierz to jak wstaniesz rano, bo wiesz jak nosisz torebkę na ramieniu i to ciężką cały dzień, to pod koniec dnia odruchowo trzymasz ramię wyżej, spróbuj nosić jakiś plecaczek,
    a co do medytacji, to w hatha jodze relaksacja to jest rozluźnienie mięśnie i nic więcej, nawet początkujący nie uczą się pranayamy, a przynajmniej nie powinny
  • Anonim

    Moja współpracownica w pracy (jej dzieci są nieco młodsze ode mnie), gdy usłyszała, że wybieram się w majówkę na obóz z jogą, powiedziała, że musi mi coś powiedzieć (oczywiście jak będę chciał). A propos religijnych aspektów jogi. Wyjaśniłem jej, że joga to mój wybór i że nie ma religijnych aspektów. Ona na to, że owszem, są.
    Nie wnikałem już, widocznie sam nie wiem co czynię...
    Niektórzy czytają dużo artykułów, a inni doświadczają. Oświadczam, że mnie joga nie krzywdzi, nie indoktrynuje, nie napiera na zmianę wiary. A poza tym, jaki to grzech być buddystą, hinduistą czy muzułmaninem? Kto sprawdził i udowodnił, że dany sposób postrzegania Boga jest jedynie słuszny? W coś trzeba wierzyć. Dowolnie pojmowany bóg wszczepił w nas coś, co nazywam sumieniem. To nasz wewnętrzny kompas. I tyle.
  • Anonim

    Ja się uczyłam Pranayamy... Oddech jest ważny... Ale co ma oddech do wiary... sport to zdrowie... A jeśli chodzi o torebkę to nie noszę torebek..:) Jestem w wieku szkolnym... (ponadgimnazjalnym) Ale zawsze ubieram się w stylu sportowym.. Oczywiście wiadomo, że nieraz trzeba się odświętnie ubrać... Ale to nie o to chodzi.. Coś się ze mną zaczęło dziać 2-3 lata temu.. byłam u lekarza po skierowanie do Chirurga ale wspaniały lekarz powiedział, że to się wyprostuje za jakiś czas.. (i tu pojawia się moje pytanie: "Kto dał uprawnienia lekarskie komuś takiemu!") A tu jest coraz gorzej.. Nie wiem czy to dwa czy nawet trzy centymetry w tej chwili... Ale wygląda to dość poważnie... Mam brata WFiste i to on stwierdził u mnie to skrzywienie.. Coś jest również z żebrami.. i dlatego wybrałam Jogę jako lekarstwo.. Ale nie tylko dlatego.. Jestem osobą nerwową, ale taką co wszystko trzyma w sobie... A joga uczy koncentracji i opanowania.. Szczerze mówiąc po tych 3 latach (w zaokrągleniu) mogę stwierdzić, że odczuwam ulgę... Bardzo mi Joga pomogła... I fizycznie i psychicznie... Choć fizycznie nie do końca, ale ciągle jest nadzieja... Oczywiście jesteśmy ludźmi i sami wybieramy sobie drogę, którą chcemy iść... I nie ważne jak zaczynamy... Ale ważne jak kończymy..! Można zacząć jako katolik a skończyć jako buddysta.. A wtedy będzie dla nas ważne, że znaleźliśmy to co przyniosło nam szczęście... A jak to nie będzie to, to przecież można się nawrócić:)

    Pozdrawiam
  • Anonim

    sory pomyłka.. nie ponadgimazjalnym! <głupek> Heeh kończę dopiero gimnazjum:)
  • g u c i a

    trochę jogi nikomu nie zaszkodzi
  • andzia

    dokładnie. Najważniejsze żeby żyć w zgodzie z samym sobą. Co sądzą inni...ich sprawa.
    Mam kilkoro znajomych, którzy chodzą do kościoła regularnie, ale nie przeszkadza im to w praktykowaniu jogi, a nawet w korzystaniu z homeopatii (co jest przez kościół oficjalnie potępiane).
    Jak widać - można.
    A tolerancja w naszym kraju chyba nie jest w cenie...wystarczy spojrzeć na "gadające głowy" w tv i ich opinie na temat homoseksualistów czy feministek...
  • Alinka

    Chce sie podzielic jeszcze jednym okresleniem, z którym sie spotkalam mianowicie niektorzy z księzy twierdza,że joga jest to wywyższanie sie nad Bogiem.Dla mnie jest to sposób uzyskania harmonii w swoim ciele i jest to bardzo miłe uczucie i nie uwazam tego za cos zlego i przeciwnego naszej religii.pozdrawiam wszytskich praktykujących:)
  • Anonim

    joga to rodzaj terapii dla ciala i duszy.
    osobiscie przekonalam sie ze po seansach z joga czuje sie bosko, fizycznie i psychicznie.
    co do Kosciola... moglby byc bardziej elastyczny bo nie ma nic zlego w uprawianiu jogi. nie wiazalabym jednego z drugim. mozna chodzic do Kosciola a w domu cwiczyc. i zadnemu ksiedzu nic do tego! :)
  • Michu ツ

    Joga na poziomie podstawowym czyli asany raczej nie są sprzeczne z tym co mówi Kościół, ale są wyższe stopnie jogi. Mowa tu o pranajamie, koncentracji oraz zdolnościach "paranormalnych" uzyskiwanych w dalszej praktyce. To wg mnie może budzić niepewność i podejrzliwość kościoła w sprawie jogi.
  • Anonim

    A ateizm? Słyszałam, że aby dobrze praktykować jogę należy wierzyć w jakiś wyższy Byt, "Boga" czy jakkolwiek ten Byt nazwiemy, żeby dążyć do niego, i do poznania. A co jeżeli nie wierzę w żaden dualizm świata, w żadnego cudownego stwórcę tego świata, projektanta świata, wędrówkę dusz, czy wtedy praktykowanie jogi ma w ogóle jakiś większy sens?
  • Rycerz

    >tusia napisała:
    >A ateizm? Słyszałam, że aby dobrze praktykować jogę
    >należy wierzyć w jakiś wyższy Byt, "Boga" czy jakkolwiek
    >ten Byt nazwiemy, żeby dążyć do niego, i do poznania. A
    >co jeżeli nie wierzę w żaden dualizm świata, w żadnego
    >cudownego stwórcę tego świata, projektanta świata,
    >wędrówkę dusz, czy wtedy praktykowanie jogi ma w ogóle
    >jakiś większy sens?

    A czy wtedy cokolwiek ma jakiś sens? Chyba sama musisz sobie na to odpowiedzieć. Napewno będziesz odczuwała fizyczne skutki jogi. Dobroczynne.
| |

Dla wszystkich uzależnionych od jogi, a także dla tych, którzy dopiero rozważających rozpoczę...



Fotki

Miejsca grona (8)