-
Anonim
>Camilo Loco napisał
>>SS. napisał
>>sprawiedliwość ma działać wobec wszystkich więc
>>dlaczego ja albo ktoś z moich bliskich ma byc wyjątkiem?
>
>Nie o to chodzi. Chodzi o to, kto wymierza karę, choć sam
>nie ma do tego żadnych moralnych uzasadnień.
kare wymierza osoba do tego wyznaczona. na jakiej podstawie miałoby przebiegać wyłanianie jak narazie nie mam pojęcia.
co ma do tego moralne uzasadnienie? liczą się fakty, dowody i wyrok. kazdy ma inne pojęcie moralności. standardy wyznacza większość ale to nie znaczy, że są słuszne.
nie widzę 'moralnego uzasadnienia' jesli chodzi o wlepianie mandatu za picie w miejscu publicznym ale takie zasady zostały ustalone i ponosi się za to określone konsekwencje.
uwżam, że powinno ponosić sie adekwatną karę do swojego czynu tam gdzie jest to możliwe.
o ile w przypadku morderstwa jest to jak najbardziej możliwe o tyle z pedofilem mógłby być mały problem.
>>jesli odbieram życie to sprawiedliwie należy mi je
>>odebrać.
>
>Łatwo odbierać, gdy samemu się niczego nie dało, tj.
>życia. Życia nikomu nie dałeś, ani sam własnego nie
>posiadasz, a szastasz życiem innych i swoim tak, jakby ono
>należało do Ciebie, a nie należy, bo należy do
>Stwórcy.
nie wiesz czy nie dałem.
nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc, że nie posiadam własnego życia.
nie szastam bardziej niż morderca ale różnie się od niego tym, że dostrzegam różnice pomiędzy bezsensownym zabójstwem a konsekwencjami.
stwórców* - zostałem spłodzony w sposób całkowicie naturalny. tak czy inaczej nie uważam żeby moje życie należało do nich.
>>jesli mój ojciec zabija matke zasługuje na to samo co
>jej
>>zrobił.
>
>A co jest sprawiedliwego okradaniu mnie czy Ciebie przez
>rząd?
nic

