-
Anonim
Od dziś znane są terminy wyborów. Natomiast zgodnie z moimi (i nie tylko moimi) przewidywaniami, kolejny termin (18 V) zawarcia porozumienia z PiS-em nie został dotrzymany. Tym razem PiS "czeka na wyniki sondażu, czy im się taki alians opłaca". Jako statystyk zapewniam, że jest to bezsens: przy niestabilnym elektoracie PiS obliczenie: jaki procent zwolenników UPR nie zagłosuje na UPR startującą z list PiS, jaki procent głosujących na PO, "by nie marnować głosu", zagłosuje na UPR w PiS-ie, i jaki procent zwolenników zwolenników PiS zagłosuje na LPR, "bo zawarli sojusz z liberalami" - jest niemożliwe: trzeba by mieć próbę 6000 respondentów. Ta wymówka świadczy więc o tym, że PiS albo celowo przewleka rozmowy, by ustawić UPR w pozycji bez innego wyjścia, albo... nie umie liczyć szans, stając się niewolnikami ekspertów.
Przestaję więc już czekać. W dniu dzisiejszym uruchamiam zapowiadaną "Platformę Janusza Korwin-Mikkego" - i wzywam Radę Główną do podjęcia uchwały zalecającej Członkom UPR start z tej Platformy. Jeśli zdaniem RG Członkowie UPR mogą startować z list PiS, to mogą i z Platformy!
Całość: http://mazowsze.k-raj.com.pl/111662... -
Anonim
"Dodatkową przesłanką za utworzeniem P-JKM jest to, że podobno (nie widziałem) "GW" twierdzi, że mam 3% poparcia przy kandydowaniu na Prezydenta (choć nie są to najwłaściwsze dla mnie wybory i w ogóle się do tych wyborów nie zgłaszałem!!) - podczas gdy o UPR w ogóle przestano pisać, gdyż tylko czasem osiąga 1%. Może to potwierdzać tezę, że po epoce partyj masowych nadchodzi czas partyj indywidualnych (zwłaszcza ważne dla Prawicy, która opiera się na autorytecie, nie na masach): LPF (Lista Pima Fortuyna w Holandii), "Liste Martin" (lista Jana-Piotra Martina dwa mandaty w euro-wyborach w Austrii), "Lista Bonino" (Lista Emmy Bonino, dwa mandaty w euro-wyborach we Włoszech). Śmiem sądzić, że jestem w Polsce bardziej popularny od dwojga ostatnich w swoich krajach. "
Ha! Dokładnie o tym samym myślałem od jakiegoś czasu! Partia nie dupokratyczna, ale "autorytarna", oparta na stałym prezesie, kojarzonym z całą partii. W pełni taki model popieram.
"Przypominam, że P-JKM w zasadzie nie ma członków i nie działa poza okresem wyborów."
Mam nadzieję, że jednak się przekształci w prawdziwą partię, działającą także i po wyborach. -
Dominik Modrzejewski
A ja uważam że powinna powstać jedna duża koalicyjna platforma prawicowa z której startowaliby politycy wszystkich szeroko rozumianych partii prawicowych - LPR, PiS, PO, UPR i co tam jeszcze jest :) Powołałoby się potem jeden wspólny sztab wyborczy prezentujący tylko styczne punkty programów wszystkich partii (0 kłótni to kluczowa kwestia) i mający za zadanie zdobyć jak najwięcej głosów w Sejmie. Wyborcy na pewno nagrodziliby ten szeroki alians wysokim poparciem moim zdaniem gwarantującym ok. 60-70% miejsc w sejmie.
Zresztą jakiś czas temu czytałem gdzieś (bodajże w Rzepie) list JK-M wzywający do powołania takiej dużej platformy. -
Anonim
LPR się nie zgodzi by startować razem z np. PO, pewnie z niektórymi innymi partiami by było podobnie... W teorii rzeczywiście pięknie... -
-
Dominik Modrzejewski
No z tego co wiem to pewnie PiS też by się nie zgodził startować z PO razem. Ale koncepcja na pewno wyszłaby na zdrowie szeroko rozumianej prawicy (no i państwu pewnie też). Na przeszkodzie moim zdaniem stoją głównie ambicje i personalne urazy liderów poszczególnych partii. -
Anonim
Niestety, nie jest to raczej możliwe... Jak sądzi JKM - jest to wpływ resztki agentury pookrągłostołowej gen. Kiszczaka. -
sambor
a czy ktos pamieta jak w zeszlych wyborach upr startowal z po? dostal sie wtedy jeden czlowiek z upr, a mianowicie pan leszek samborski... teraz tez startuke do wyborow i mysle ze warto tez na niego zaglosowac... jest chyba na 13 miejscu warszawskiej listy ! ah ta szczesliwa 13; )... -
Brat Panek Tadeusz Edmund

