-
Anonim
Według mnie Kaczmarski był naprawdę dobrym gitarzystą lecz większość jego piosenek jest dość prostych i bardzo łatwych do opanowania. Kaczmarski bardzo rzadko pokazywał co potrafi zrobić z gitarą. Wystarczy posłuchać np. "Śniadanie z Bogiem" żeby dostrzec, że Kaczmarski wiedział jak dobrze używać pudła. -
Anonim
-
Anonim
-
Joisana
"większość jego piosenek jest dość prostych i bardzo łatwych do opanowania"
Hę?; ) Może się mylę, ale wydaje mi się, że dużo z nich ma dość skomplikowane bicie, i do tego jeszcze bardzo szybkie tempo. Ale racja, Kaczmarski to świetny, fantastyczny gitarzysta! I w dodatku potrafił grać obiema rękami na zmianę na gitarce :) -
-
Agnieszka.
Nieźle i słyszałam, że miał jakoś odwrotnie założone struny i sobie radził :-P
Mnie najbardziej powala tempo jego gry.
Jacek Kaczmarski. Najszybszy gitarzysta na Środkowym Wschodzie :D :D -
Davis
szczerze? Mi nie jest łatwo grać i śpiewać kaczmarskiego, bo:
1. Tempo
2. Lekka niezgodność...trzeba się tego nauczyć xP -
Tmach
-
Wania
Kaczmarski twierdził, że jest niedouczony (u Gajdy) tak przeczytałem.
Sam jednak sądzę, że to mistrz. Świetny gitarzysta.
Co do jego piosenek, to nie są one takie łatwe. Są szybkie i trzeba się wstrzelić w rytm, ton i konwencję. Kaczmarskiego trzeba umieć śpiewać. -
Anonim
Nigdy w życiu nikt nie zagra jego piosenek tak jak on sam... Wielu już próbowało mnie przekonać, że zagrają coś Kaczmara ale była to jedynie nędzna namiastka.
Być może kilka kawałków dał by ktoś radę zagrać PODOBNIE ale np. Obławy nie ma szans. -
Piotrek
>Chrobry II napisał
>Kaczmarski twierdził, że jest niedouczony (u Gajdy) tak
>przeczytałem.
>
>Sam jednak sądzę, że to mistrz. Świetny gitarzysta.
>Co do jego piosenek, to nie są one takie łatwe. Są
>szybkie i trzeba się wstrzelić w rytm, ton i konwencję.
>Kaczmarskiego trzeba umieć śpiewać.
Jedno drugiego nie skreśla. Mógł być niedouczony pod względem wiedzy teoretycznej, która wcale nie jest niezbędna do takiego grania. Żeby zagrać tak, jak on grał wystarczy znać akordy i nauczyć się bicia.
Główne różnice w dźwięku spowodowane były odwrotnym trzymaniem gitary. Struny basowe były na dole, przez co zakończenie dźwięku było cięższe i ostrzejsze. -
Mateusz N
-
Michał
Inne uderzanie wiolinów, od góry - na końcu "Zakopywania głowy" jest takie pociągnięcie od góry, niesamowicie ostre. Myślę, że właśnie chyba tak. -
Mateusz N
Ale ta ostrość, którą słyszysz, to dźwięk nowozałożonych strun basowych - fakt, taki efekt osiągnie "zwykły" gitarzysta, kiedy zrobi rwane uderzenie z dołu do góry.
Upierałbym się jednak, że przy ciągłej grze (chwilę wcześniej również w Zakopywaniu głowy - ostatnia fraza "Bo jarmark trwa...") basy na dole dają efekt, który można określić jako "ciężki", "dudniący", "bardziej basowy", nawet "pełniejszy" (choć składowe akordu - te same), ale nie "ostry." Ostre są właśnie wiolinowe wykończenia, mimo, że nie mają tej siły "gitarowej perkusji".

