-
CHRIS O PORANKU
Poddaje pod waszą ocenę taką oto idee...
Jak pewnie wiecie - we Francji ( raz do roku, 1 listopada) z niemal całego świata fani "pielgrzymują" do grobu - Jima Morrisona, czuwają nad grobem swego idola i cały dzień i pół nocy, śpiewają i grają na gitarach jego piosenki.....(wiem, wiem niektórzy robią także różne "inne" rzeczy)
Pytanie, czy fani Mistrza Jacka mogliby podobnie....
(nie mam na myśli kwestii technicznych: ustalenie daty, skrzyknięcie fanów, wybrania najprostszych do śpiewania pieśni czy zebrania ludzi grających utwory JK na gitarach, raczej myśle o naszej kulturze, mentalności i takiej formie oddania czci zmarłemu Poecie), któtko mówiąc: CZY U NAS BY TO PRZESZŁO?
pozdrawiam
chris o poranku. -
Hołka
-
Matuszelach
Ale tak zazwyczaj jest. Ale jak się próbujemy spotkać to z 20 osób się robią 3-4 -
Anonim
nie wiem czy to mozliwe ale pewnie dalo by sie z administracja cmentarza dogadac(zamykaja na noc), i nasza mentalnosc jest dziwna- ludzie mogliby na to dziwnie patrzec, choc moim zdaniem cmentarz to dobre miejsce ale moze warto poszukac innego
nie wiem tez czy rocznica jest dobra data(troche zimno etc)
watpie tez w ludzi, na spotkaniu w zaduszki przyszly 4 osoby, a jak na to ze umawiali sie ludzie z kaczmarski art pl i grona to troche mało....
próbowac mozna,
ja sie pojawie bardzo chetnie -
-
Pchełka
ja też chetnie dołączę:) nie wazne czy 3 czy 20 osob przyjdzie! wazne aby oddac czesc.. aby pamiec nie przeminela.. mysle, ze Jacek bylby dumny nawet z malej, ale wiernej grupki fanow(ble..nie lubie tego slowa)!
a takie pielgrzymki odbywaja sie nie tylko na grob "Krola Jaszczurow" ale nawet blizej mozemy znalezc podobny przyklad: Rysiek Riedle-Tychy. -
Matuszelach
No ja oczywiście też wpadnę:) Ale na urodziny i rocznicę śmierci zresztą też -
Sorhed
Idea jak najbardziej ciekawa i ja się chetnie dołączę. Sprawy techniczne da się chyba jakoś załatwić. Od razu tylko trzeba by się jakoś podzielić zadaniami, jeśli myślimy naprawde powaznie, No i zamieścic informację na kaczmarski.art.pl. Myślę, że takie spotkanie, pośpiewanie, porozmawianie i Jego twórczości i życiu to swietny pomysł. -
Dziurawa
heh
ale na grobie Morrisona ludzie nawet nie to ze zbieraja sie w 'grupki' i tam przyjezdzaja,tylko stykaja sie tam na miejscu. nieznani sobie. a łaczy ich ten jeden człowiek.
badz co badz,Kaczmarski jest troche w inna strone poeta.
inna muzyka, inny troche 'styl' podejscia do spraw. i przez to inni ludzie-fani. (choc obydwu też cos i łaczy)
a jak juz ktos wczesniej zuważyl, cmentarze zamykane sa na noc. a kiedy ktos pojdzie w delegacji, by tak nie było i cmentarz otwarty byl 24/24 - to spytaja -po co ?
-a zeby posiedziec przy grobie,porozmawiac o nim, pospiewac jego piosenki etc.
heh, jednak wiekszosc ludzi spojrzy na to krzywo. i nie pozwola na 'noce' .
powiedza ze do tego jest dzień-by posiedziec przy grobie. na porozmawianie-knajpa. a spiewanie itp to nie na cmentarzu.
polski niezbyt mozna porownywac z francja ^^
ale... yh. ja tam nie mam nic przeciw :P
jak wypali-ok
ja sie pisze :)) -
Sorhed
Tak czy inaczej warto spotkac sie przy grobie Jacka niekoniecznie w nocy, ale chocby w ciagu dnia. Szczytem marzeń byłoby, gdyby nawet wylonila się pewna grupa fanów, która spotykałaby się w miare regularnie, ale to raczej długoplanowe i idealistyczne. Zacząc by należało od jakichś spotkań w ważne dni, chocby 22 Marca. Jacek skończyłby 50 lat. -
Anonim
byłam kiedyś na grobie Kaczmarskiego na Cmentarzu Wojskowym. Heh, niezły temat, jestem fanką ich obu:)

