Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Truskaweczka z zakamarków mojego HDD... Autentyczne, spisane przeze mnie i przyjaciół kwestie tej legendarnej chemicy... Maice jakieś wspomnienia z nia związane?:D

    A tak poza wierszami, to nauczcie się słuchać pytań.
    A ty, dlaczego siedzisz z tyłu? Jakieś przyjęcie urządzamy?
    Bawicie się się świetnie? To zobaczymy co jesteście w stanie...
    Czy możecie te rozmowy przenieść na kuluary?
    Czy wy musicie być w takiej ilości w przyszłym roku? Nie musicie!
    Do tej pory mogliście wszystko, a teraz nieee. Koniec opowiadania.
    Doskonale się bawicie? To teraz ja się pobawię, zobaczymy, kto lepiej na tym wyjdzie.
    Dzwonek jest dla mnie, ja jeszcze nie skończyłam.
    Finał może być bardzo przykry.
    Ja dość się z wami bawiłam, ja pasuję, ja nie będę się z wami bawić.
    Ja już mam dość waszego nieuctwa, po prostu dość!
  • Anonim


    Ja mam przed sobą jeszcze 6 godzin do operowania moim głosem i musi mi go wystarczyć.
    Ja nie będę mówić, zoszczędzę swój głos, za to wy będziecie mówić cały czas, bo będę pytać.
    Ja nie widzę w tym żadnego interesu, żeby przekrzykiwać 30 osób.
    Ja podałam definicje i stopnie utleniania. I koniec opowiadania.
    Ja wam mogę to wyłożyć w 3 minuty, zobaczymy co z tego będzie, nawet jeszcze szybciej.
    Ja wam mogę zafundować wakacje z Chemią...
    Ja zadaję pytanie! Co to jest? Teleturniej? Konkretnie!
    Jak dzieciom w przedszkolu... Dopiero jak się postawi jedynkę, zabiorą się do roboty.
    Jesteście jedyną klasą, w której nie można przeprowadzić lekcji.
    Jesteście mniej inteligentni niż inni? Nie sądzę, więc skąd ten problem? Jesteście poniżej pułapu? Mniejszy stopień inteligencji? No jak?
    Każdy ma swój punkt widzenia, ty taki, a ja taki.
    Koniec opowiadania z tobą, dyskusja się skończyła.
    Koniec, nie będeziemy się bawić w ciuciubabkę.
    Mam pisać uzasadnienie? Bardzo sybko, proszę bardzo...
    Mnie jutro nie interesuje, mnie interesuje dzisiaj.
    Może reszta nie wie o co chodzi, ale trudno, to ich problem.
    Może się zdziwicie, ale na koniec roku, będziecie mieli ze mną problemy.
    Nie będę prowadzić dyskusji! Ja nie mam z kim i o czym rozmawiać.
    Nie będziemy grać w totolotka, proszę wyliczyć.
    Nie chcesz słuchać? Dowidzenia!
    Nie chcieliście się nauczyć wcześniej? Tudno, trudno...
    Nie wy będziecie stawiać wymagania, ale ja. Zobaczymy, czy wyrównacie do tej poprzeczki.
    Niestety, powiem wam, że żeby zdać do następnej klasy trzeba mieć pozytywną ocenę z chemi.
    Oni wam załatwią kartkówkę. Niezależnie od tego, co będzie później, ja was nie będę przekrzykiwać.
    Proszę bardzo, przecież nie wszyscy muszą zdać do następnej klasy...
    Proszę bez dyskusji. Nie mam ochoty na wasze głupie gadanie. Zaczynam mieć tego dość.
    Proszę schować książkę, można wziąć encyklopedię, chiński czytać.
    Proszę schować wszystkie ksiązki, teraz będziecie myśleć!
    Radzę wam znormalnieć.
    Różnica między tobą a mną jest taka, że ja wiem co powinieneś umieć, a jak nie wiesz, to zajrzyj sobie do wymagań edukacyjnych.
    Są dwie wersje opowiadania, albo ja robię kartkówkę i ich nie pytam, albo ja ich pytam a wy się zamkniecie.
    Słuchaj, albo odpowiadasz, albo nie odpowiadasz.
    Tak na dobrą sprawę, to ja wam mogę zrobić 2 sprawdziany z 15 tematów i wtedy będziemy się bawić, mnie to nie interesuje.
    Taką postawę przyjęliście wy, a taką ja. Zobaczymy, jak się będziemy bawić.
    Tkwicie w histori, cały czas.
    Twoje teorie, na własny urzytek. Mnie to nie interesuje.
    Twoje zaległości mnie nie interesują.
    Ty też już wszystko umiesz? Zobaczymy na sprawdzianie. Ja to sobie sprawdzę.
    W związku z tym, będzie jak będzie, ja nie będę tego ukrywać...
    Wakacje są długie na naukę!
    Wam się coś pomieszało z tymi poprawami.
    Weź tą czapkę ze stołu! W domu też masz takie zwyczaje? Bo u mnie w domu takich zwyczajów nie ma i moi synowie też tak nie robią.
    Weźcie tą menażerię z tego stołu.
    Wróćcie do normalności, to wtedy będziemy rozmawiać.
    Wy się nie "pogubiliście", tylko za późno obudziliście się po wakacjach.
    Wypluj tą gumę, tylko nie przyklejaj pod ławkę.
    Zaraz wyjmiecie kartki i popracujecie, a ja będę miała pełen luksus.
    Ze wszystkich klas w IV liceum to jesteście - dno, potem długo nic, nic, nic.; i jeszcze kilka pięter niżej.
    Zejdźcie na ziemię, wam się znowu coś pomieszało
  • Stalowy Szczur

    "Nie wiem czy wiecie, ale jutro mamy 2 godziny zastępstwa zamiast lekcji języka polskiego. Nie ukrywam ze nie jestem z tego faktu zadowolona. Wobec tego całą lekcje pytam."

    Kochała nas; -)
  • Malina

    O ja pierdykam, Mariusz, ze chcialo ci sie te gowna spisywac :]

    Pamietam te korepetycje z chemii, kiedy nie kumalam nic z jej lekcji.
    Jak poszlam na poprawke i chcialam trudniejsze zadania to mi dala... latwiejsze. A ja obkuta bylam jak zla. Zolza; )
  • Anonim

    No mieliśmy z tego mega radochę, pamiętam, że zapisywałem to na jakichs małych karteczkasch i zbierałem te karteczki od znajomych i uzbierała nam się w sumie taka a nie inna ilość.

    Poza tym pamiętam, jak mnie ujebała na semstr, a potem przez dwie godziny lekcyjne musiałem ten semestr zaliczać. Oko w oko z nią na zapleczu. Zionęła alkoholem i kazała mi rozwiązywać zadania, o których nie miałem pojęcia... Ale jak już poczęstowała mnie ciasteczkami "własnej roboty", to tak ja chwaliłem, że nastepnego dnia nie mogłem spokojnie spojrzec w lustro. Arrrrgh... Ale zaliczyłem:D

    Kosą była okrutną, ale jak już skończyła mi się chemia w tej szkole, to straszne za nią tęskniłem.
  • Dorothy Cuckoo

    noo dokladnie;)
    "ciocia zieba"; D-zajebista laska,(jak juz mnie nie uczy)..

    pamietam jak bylo w chuj zimno w klasie,czy jakos tak..w kazdym badz razie siedziialam w rekawiczkach.zaciagnela mnie do swojego biurka,do odpowiedzi i mowi:
    "a kolezanka to chyba mysli,ze jest na balu"
    hehehehe...
  • żuk

    mielismy pisać jakąś kartkówke, wszyscy siedzą z kartkami i długopisami wyciągnietymi (oczywiście plecaczki pod oknem...;/) a kolega jeszcze coś wyciągał z plecaka, na co pani Z: a co tam kolega w przedostatniej ławce taki opóźniony?
    no można i tak... :D
  • Anonim

    tak teksty to ona miała nieziemskie przykład: pół mojej klasy pojechało sobie na narty z klasą rónoległą, gdzie tymczasem my mieliśmy mieć sprawdzian z chemii,przychodzi moja wychowawczyni (Kuchara) mówi, że sprawdzian trzeba przełożyć, bo pojechaliśmy na wycieczkę a ona z tekstem: Wycieczka, jaka wycieczka??, mnie nikt nie informował, uciekli a ja im postawię wszystkim jedynki. (powpisywała, lae potem na kolanach ją błagaliśmy, zeby nam skreśliła i się udało) :D


    ale w sumie ja ją wspominam dobrze, bo pomimo tego, że miałam 2 w pierwszym semestrze drugiej klasy, to juz w drugim dała mi 5 i ani słowem nie zająknęła się o moim wcześniejszym dennym stopniu
  • Malina

    No tak, przypomnialo mi sie. Jak sprawdzianik, to teczki ladowaly pod oknem. Terrorystka! :o)
  • Anonim

    aaaa nota bene to ona się nie pisała przypadkiem Ziemba?? :P
  • noizzzie

    a pamięta ktoś tekst:
    " Boję się: gęby pani Ziemby"
  • Anonim

    jeszcze byl tekst u nas na zajeciach sory lekcji:) " teraz bedzie rzez niewniatek"uuu dzialo sie dzialo:D
  • Malina

    Tak, Ziemba, przez EeM :)
  • Anonim

    No własnie próbowałem konsultowac z paroma osobami czy Zięba, czy Ziemba, i wyszło że Zieba. I tak wiadomo o kogo chodzi.
  • Malina

    Zaraz znajde swiadectwo szkolne :) Daje sobie reke uciac ze EM; ) Jakby co to nie mam reki; )
  • żuk

    na 100% EM. o takich rzeczach sie nie zapomina :>
    ale kiedyś też miałam wątpliwości i sprawdzałam na planie. i było EM
  • Anonim

    czytając te teksty poczułam się, jakbym siedziala w sali od chemii.. co to byla za kobieta:) I jeszcze chodzila i patrzyla, czy pod lawkami nie ma sciag i tak rozsadzala smiesznie... milo ja wspomnam:] I mielismy o niej wierszyk:
    "metan, etan, propan, butan stara Ziemba orangutan"
  • Anioł samotny...

    ja pikole, nic się u niej na zajęciach nie nauczyłam-znaczy się ona niczego mnie nie nauczyła! Gdyby nie nasza kumpela z klasy-paulinka, która będąc w klasie A-kulturowej przygotowywała się do matury z biologii, chemii etc. i która całej klasie tłukła do głowy chemię- chodziliśmy do niej na korki :) to bym jeszcze siedziała w tej zapierdziałej szkole na lekcji u pani Z.
    tragedia- tacy ludzie nie powinni w ogóle uczyć!
  • Dorothy Cuckoo

    hehehe..przez dwa lata na kazdy semestr mialam 1.
    ale zawsze mi zaliczala w ostatniej chwili,pare dni przed koncem roku,bo juz nie mogla na mnie patrzec;)



    jak myslicie,czy "oni" tu czasami przychodza i czytaja to?bo ja wcale bym sie nie zdziwila gdyby tak bylo...
    no moze nie ziemba,ale niektorzy...(a tu sie okazuje,ze ziemba uzalezniona od grona;)
  • Anonim

    taaa Ziemba szaleje ale na czatach udając szaloną czternastkę :P
| |

"Trójkąt" wrocławski, to miejsce, gdzie znajduje się IV lo. Grono dla wszystkich, którzy mieli,...



Liceum Ogólnokształcące nr IV

  • do

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (0)