Indywidua autobusowe [2232]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    sytuacja autentyczna z aut 112. trasa bemowo, okolice ul Wroclawskiej:

    Jade 112. 112 zawsze skreca w ulice na przeciwko Aplauzu, a pan kierowca zamiast skrecic jedzie prosto ku zaskoczeniu pasazerów. przejechal jeden przystanek, drugi(nie zatrzymal sie) i ludzie juz nie wytrzymali ktos poszedl powiedzial ze cos mu sie trasy pomylily na co pan kierowca odpowiedzial przestraszony bardzo:
    TO GDZIE JA MAM JECHAC?!?

    prawie sie popłakał.

    i tak ludzie go kierowali, gdzie im pasowalo:] po drodze zlamal kilka przepisów, i co prawda większosc wysiadla na pierwszym lepszym przystanku bo bali sie jechac dalej z TAKIM kierowca.
    no ale bylo wesolo.
  • Grono.Net

    dobre dobre...jemu pewnie do śmiechu nie byŁo :|

    I uwaga na grubego szmaciarza w 151 (Ikarusss) Biletów wam nie sprzeda,bedzie udawaŁ że go nie ma w tej kabinie,napyskuje troche a w dodatku wLecze się tym busem jak żÓŁw.
  • Anonim

    haaaaaaaaaaaaaaaa.... znam ci ja tego gagatka, dzis sie nie zatrzymal na rządanie na wale miedzyzynskim!! O ile to on :)
  • senner

    ja jechałem z takim 517 :)
    ludzie sie zlitowali i podyktowali krok po kroku..

    "w lewo teraz"
    "w lewo?"
    "tak w lewo uważaj pan!"

    :]
  • Anonim

    W 5o7 przynajmniej sie spytał w którą mańkę, zanim skręcił :D
  • Grono.Net

    taaa to pewnie on...on dość często sie nie zatrzymuje na przystankach na żądanie,bo mu się poprostu nie chce :/
  • Kasia

    Ja kiedyś jechałam trolejbusem, który pomylił drogę.... a że zawrócić nie mogł trzeba było wysiąść... szkoda że było wtedy -20 stopni mrozu....
  • Grono.Net

    a ja non-stop widzę, jak 510 zamiast skręcić w świętosławskiego , jedzie prosto światowida....
  • Kaszmir

    Wracam nocnym z imprezy. Wsiadam w Gdańsku i jade do mojej wioski. W połowie trasy (a siedziałam za kierowcą) zatrzymuje się, bo dzwoni telefon.

    Kierowca: o kurcze, nie wsiadł? noo, co gdzie? dobra, to niech tam czeka, jade po niego

    i na środku ulicy zrobił olbrzymi skręt, zawrócił się do Gdańska po jakiegoś młodocianego imprezowicza; ]
  • Anonim

    hehe w nocy jak zwykle jeżdża jak chcą i o której chca...nigdy nie patrz na rozkład nocnych bo i tak przyjadą kiedy im sie zechce...:P
  • Sie jezdzi, sie zyje... :>

    no i jesli ten rozklad w ogole wisi :D a ja dzis kierowalam drivera 186 jak na tarchomin jechal, bo tez 1 raz pewnie... :) wóz 5114, mało co sie nie rozsypał na tych koleinach na toruńskiej, na tych estakadach i na modlińskiej :) kocham te autobusy po prostu :D
  • Anonim

    Najfajniejsze są takie busiki co jeżdżą z wiosek do Krakowa. Stoję sobie na przystanku koło domu kolegi (jeszcze Kraków ale totalny koniec świata) i obserwuję korek, który się ciągnie jakiś kilometr. Patrzę w drugą stronę jedzie mój bus no to mu macham. Pan się zatrzymuje, ja wsiadam, płacę i zajmuje wolne miejsce. W tym momencie pan kierowca widząc korek bierze duuuuży nawrót i dawaj w drugą stronę. Nie mam zwyczaju panikować to dalej obserwowałem sobie zachód słońca. Zacząłem się łapać czegokolwiek kiedy kierowca wjechał w jakieś wioski i jechał 80km/h po tamtejszych zakrętach, niekiedy dość ostrych. Potem rozmawiał sobie przez telefon, a jak skończył to mu ten telefon upadł na ziemię... ale na szczęście nie wpadł na pomysł by go szukać podczas jazdy.
    Generalnie fajnie było, a ponoć oni tak codziennie chociaż jak wracałem trzy tygodnie temu to jechało się spokojnie (pewnie dlatego, że bus był napchany po dach, gdyż wcześniejszy nie przyjechał). Nikt nie przebije busiarzy.
  • Anonim

    ja znam historie kierowcy 112 ktory walil sobie jakgdyby nigdy nic konia jadac powstancow... bylo to tak kolo 21-22....

    moimi faworytami sa kierowcy 189 ktorzy zeby nadrobic czas stracony w korkach potrafia nie zatrzymac sie na przystanku tylko pas dalej co by ludzie mieli jak wyjsc na inne samochody i miedzy nimi do przystanku... przejezdzaja nawet 5 po zapaleniu sie czerwonego swiatla i takie tam....
  • Anonim

    Za walenie konia i to jeszcze głową grozi kara więzienia. A może chodziło ci o konie mechaniczne, które chciał przeczyścić? Jakoś nie chce mi się wierzyć to co mówisz...
  • Anonim

    wcale nie musisz ja swoje wiem... a uwierzylbys w motorniczego tramwaju jarajacego gibona w kabinie?????
  • Anonim

    To może była lokomotywa :D Po spaleniu skreta człowiek łamie normy. W to tak...
  • PL

    "Co Pan do cholery świnie wozi?!"
    "A co? Ktoś się w ryj uderzył?"
  • Ala

    ha! i tak nic nie pobije Maltanskich kierowcow!! nie dosc ze ruch tutaj jest lewostronny, to jeszcze jest duzo wzniesien, a oni sobie nic z tego nie robia. jezdza jak chca, jesli akurat maja ochote to zatrzymaja sie na przystanku, jak nie to nie.
    a na dodatek te autobusy maja maske- nie tak jak u nas, ze autobus jest "plaski" z przodu, tu ma maske, jak normalny samochod.
  • ネガ <3

    jak ja jechałam autobusem w Jaworznie, to kierowca zatrzymał się na przystanku, wypalił fajka, i dopiero po 5 minutach ruszył dalej... albo jak niedawno jechałam autobusem to kierowca skoczył do kiosku po fajki :P
  • Release me

    A jeżdzi ktoś może PKS-ami? Tam to dopiero są kierowcy! Ja w te wakacje jeździłąm po Suwalszczyźnie i trochę się napatrzyłam. Przypadek pierwszy. Dalekobieżny PKS relacji Warszawa-Suwałki. Trafił się kierowca - rozpolitykowany erotoman: na przemian wygłaszał pochwały E. Gierka ("to był, droga pani, prawdziwy gospodarz: drogi zbudował, darmo autobusami można było jeździć...") i raczył wsiadające dziewczyny i kobiety (wiek był mu chyba kompletnie obojętny) niewybrednymi żarcikami, w stylu: mogę i wyjąć (chodziło o wyjęcie bagażu z luku), ale bardziej to wolę wkładać... A do wsiadającego chłopaczka (miał moze z 9-10 lat): "ty siadaj tam, gdzie piękne dziewczyny siedzą". I tak 5,5h. I jeszcze myślał, ze jest zabawny...Ech
    Przypadek drugi. Kierowca- żywiciel rodziny. Autobus telepie się lokalną drogą pod samą już granicą litewską, jestem jedyną pasażerką (no po prostu taksówka na 50 miejsc, hehe). W pewnym momencie kierowca zatrzymuje się, wyciąga zakupy (chleb i bodajże coś jeszcze), przeprasza i maszeruje do domu naprzeciwko, gdzie w otwartym oknie czeka na niego żona z dzieckiem na ręku. Wręcza jej zawiniątko, znika na chwilę w domu, po czym wraca niewzruszony po 5 mnutach...Autobus ma z jakieś 10 min opóźnienia, ale co tam.
  • 1
  • 2
| |

Autobusy jak żadneinne miejsca na świecie pełne są dziwaków, sfrikowanych dziwaków i bardzo sf...



Fotki

Miejsca grona (0)