Instytut Historyczny UW [879]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Kogo polecacie na lajtowy egzamin? Znaczy się dla kogoś kto XX wiek omija szerokim łukiem:)
    Wiem, że jeszcze wakacje, ale wolę spytać póki pamiętam;)
  • Ziat

    Prof. Rudnicki. Dla niego XXw to lata 1870-1939 i do przeczytania jest 5 monografii.
  • Anonim

    Dzięki, o kogoś takiego mi właśnie chodziło:)
  • Anonim

    ktoś może wie kiedy profesor ma dyżur w tym semestrze? bo na stronie jest ubiegłoroczny...z góry dziękuję:)
  • pomyslowy dobromir

    podbijam temat!z moich poszukiwan na gronie wynika, ze prof. Wituch niechetnie przyjmuje na egzamin, a prof. Rudnicki j.w. Prosilbym jednak o wiecej informacji. Idealny kandydat na mojego egzaminatora spelnia nastepujace warunki; )
    - nie jest strasznym rzeznikiem, ale moze cos tam wymagac, w koncu pisze prace z XX w.
    - pozwala na wlasna liste lektur, tudziez na znaczne modyfikowanie podanej listy, przy tym:
    - pozwoli zeby spora czesc lektur byla z historii Rosji
    - prof. Wieczorkiewicz z tego co wiem nie przyjmuje na egzaminy:(

    kolezanki i koledzy ze starszych lat, uchylcie rabka tajemnicy, kto zdawal u prof. Kochanowskiego? kto u prof. Garlickiego? kto u prof. Chojnowskiego, itd., itd...?
  • pomyslowy dobromir

    po kolei, po kolei, prosze sie nie pchac... :/
  • ŻONA swojego MĘŻA

    Nie wiem, czy to Ci coś da, ale ja zdawałam u prof. Nałęcza, rzeźnikiem nie jest, ale od jakiegos czasu opinie sa podzielone, sam w sobie człowiek bardzo sympatyczny i uczynny i wyrozumiały, sam sobie wymyślasz lektury, ja miałam spora czesc dot. życia codziennego i nie bylo problemu, choć oczywiście przy zapisach zostalam upomniana, ze jak bede sobie liste ukladac, to zeby tematy byly zroznicowane. Tylko do prof. Nałęcza to trzeba sie zapisywać najszybciej jak się da.
  • pomyslowy dobromir

    dzięki za odpowiedź! a czy może ktoś zdawał u prof. Chojnowskiego?
  • niewinna jest kiedy śni

    ja co prawda u prof. Chojnowskiego nie zdawałam, ale słyszałam tu i tam, że im dłużej się siedzi z tym gorszą oceną się wychodzi- tzn. trzy szybkie pytania, czas zdawania na piątkę ok. pięciu minut, powyżej tego czasu zaczyna się dopytywanie...
  • pomyslowy dobromir

    hmm... zasmuciłaś mnie:/ niemniej dziękuję za odpowiedź:) czy może ktoś jeszcze podzielić się wrażeniami z egzaminu u prof. Chojnowskiego? albo u innych profesorów? Niewinna, a Ty u kogo zdawałaś?
  • Anonim

    raczej odradzam zdawanie u Andrzeja, bo prof jest dość nieprzewidywalny. najlepiej trafić na moment kiedy się spieszy.
    na pewno powinno się umieć nie tylko tematy okołolekturowe, ale praktycznie całą historię powszechną i Polski. może się zdarzyć pytanie o Bliski Wschód lub Afrykę. bez większego zagłebiania się w nazwiska czy daty ale choć jedno zdanie trza wydusić :)
  • niewinna jest kiedy śni

    jeszcze nie zdawałam XXw, ale w przyszłym roku będę zdawać, więc ten wątek interesuje mnie tak samo jak Ciebie :) mam nadzieję, że pojawią się jakieś nowe opinie o innych profesorach...
  • pomyslowy dobromir

    k. - dziękuję! Czy może ktoś jeszcze uchyli rąbka tajemnicy...bo na razie wygląda, że do 5-ego roku dociera średnio co dziesiąty...:/
  • x

    Rekomenduję prof. Michałka, egzamin trwa co prawda 1,5h ale jest bardzo przyjemny.
  • Andrzej

    a ja polecam prof. Chojnowskiego. faktem jest, ze wiele zalezy od szczescia (jednym z kluczy jest odpowiedni dobor lektur - zwlaszcza zrodel - i kolejnosc ich zapisania na kartce, ktora sie przedklada profesorowi na poczatku egzaminu), mozna dostac pytania ogolne (typu: porownac zimna wojne za Stalina i Chruszczowa) ale takze ni z gruchy ni z pietruchy "prosze opisac rozpad sytemu kolonialnego w Afryce" lub "rewolucja w iranie i sytuacja w afganistanie przed radziecka interwencja".

    takze troche ruletka, niemniej trudno zejsc ponizej trojczyny. ale jak to sie mowi (chociaz nie wiem gdzie sie tak mowi) - no risk, no fun.
  • Anonim

    A na czym polega "prawidłowa" kolejność zapisu lektur?
  • von Kozic

    Na początek dobierasz te, które Ci najbardziej pasują, z powodów wszelakich - przeczytałaś od dechy do dechy, lubisz temat etc.
    "Zapychacze", których nie czytałaś albo kompletnie nic nie pamiętasz - lepiej dać pod koniec, choć oczywiście nie jest to 100% gwarancja, że i o nie sie nie spyta.
    Ale metoda zadziałać potrafi - dałem na 1sze miejsce Wieczorkiewicza "Łańcuch śmierci" i od razu padło pytanie o czystkę :P

  • Andrzej

    >Aelia napisała:
    >A na czym polega "prawidłowa" kolejność zapisu lektur?

    w zasadzie moj przedmowca wyjasnil kwestie, ja uscisle od siebie - nie wiem na ile jest to pewna metoda (u mnie dzialala), warto wybrac sobie zrodla z tematyki, ktora sie lubi i z ktorej jest sie dobrym (pojecie wzgledne, jasne) i ustawic je w kolejnosci od najlepiej znanej do tej najgorszej, ale wszystkie powinny dotyczyc tej wybranej tematyki. reasumujac, w moim przypadku wybralem sobie jako zrodlo "rewolucje nihilizmu", wspomnienia speera i adenauera a na monografie "historie spoleczna III Rzeszy" i costam jeszcze hitlerowskiego. przelecial wzrokiem po kartce i zadal mi pytanie z historii Niemiec.

    zakladam, ze gdybym zrobil tak z tytulami odnosnie do ZSRR byloby podobnie. wiem, ze jest to dosyc infantylna teoria, ale mysle, ze w jakis sposob sie broni..
  • Anonim

    >Andrzej, Zoliborz napisał
    >warto wybrac sobie zrodla z tematyki, ktora sie
    >lubi i z ktorej jest sie dobrym (pojecie wzgledne, jasne) i
    >ustawic je w kolejnosci od najlepiej znanej do tej
    >najgorszej, ale wszystkie powinny dotyczyc tej wybranej
    >tematyki. reasumujac, w moim przypadku wybralem sobie jako
    >zrodlo "rewolucje nihilizmu", wspomnienia speera i adenauera
    >a na monografie "historie spoleczna III Rzeszy" i costam
    >jeszcze hitlerowskiego. przelecial wzrokiem po kartce i
    >zadal mi pytanie z historii Niemiec.
    >zakladam, ze gdybym zrobil tak z tytulami odnosnie do ZSRR
    >byloby podobnie. wiem, ze jest to dosyc infantylna teoria,
    >ale mysle, ze w jakis sposob sie broni..

    Powyżej opisany sposób zdecydowanie odradzam zdającym u prof. Nałęcza - w wypadku bardzo monotematycznych a egzotycznych lektur prof. po prostu spyta z podręcznika (czyli opcja listy lektur składającej się z 10 HaBeków Bellony raczej nie przejdzie).

  • Andrzej

    no jasne, ale ja nie mowie zeby wybierac monotematycznie, zle mnie zrozumiales (moze niejasno napisalem) - u prof. Chojnowskiego sa 4 zrodla, 8 monografii i 4 podreczniki. wiec liste robi sie urozmaicona, ale wazna jest kolejnosc ZAPISU na kartce.. czyli to z czego chce sie byc spytanym trzeba napisac na poczatku i obok siebie.
| |

Witam wszystkich przyszłych i obecnych historyków, absolwentów, studentów, kandydatów i przyjac...



Wydział Historyczny, Instytut Historyczny

  • do
Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)