IChiP- tylko co to jest? :P [567]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • lidzia_d

    Może zamiast wjeżdżać na panów R. wypowiedzielibyśmy się kogo po skończeniu tego wydziału będziemy wspominać in plus. Ja osobiście najlepiej wspominać będę Machniewskiego. Naprawdę spoko facet i dużo mnie nauczył.
  • Anonim

    no trzeba przynzać, że jest u nas na wydziale kilku wykładowców, którzy są naprawdę spoko....

    mogę wymienić nawet kilku:
    Machniewski - bardzo cierpliwy i zawsze miły...
    Henczka - bardzo sympatyczny facet, wymagający ale nie surowy....
    Dłuska - laboratorium z nią to była sama przyjemność...
    Grzybowski - wesoły, sympatyczny, na jego zajęciach nie można było się nudzić....
    Gawroński - rewelacyjny wykładowca, u nikogo nie nauczyłam się tak dużo jak u niego...
    Ciach - dusza człowiek.... nic dodać nic ująć....
    Sosnowski - spoko facet, wymagający ale sprawiedliwy....

    a co łączy tych wykładowców???

    przede wszystkim to, że szanują studentów....
    no i są mili i sympatyczni....

  • Beata

    Fajnym wykładowcą jest Traczyk u niego na wykładach jest super pożartuje opowie jakieś historyjki. Fajny jest też Kapito.
  • Anonim

    ja nie wymienie za duzo bo mam dość tego wydziału ale pozytywnie wspominać na pewno będe Dr hab Podsiadło no i Dr Traczyka
  • Wierch Ambassador

    Gawroński i Gradoń - profesjonaliści. Wymagają sporo, szczególnie Gawroński, ale zawsze przygotowani do zajęć i kompetentni.
    Henczka - również sympatyczny i wei, o czym mówi.
    Biń - wykładowca i profesor z prawdziwego zdarzenia. Zawsze poradzi, jak rozwiązać jakiś problem z termodynamiki, nawet jeśli kurs termy masz dawno za sobą.

    Natomiast nie rozumiem, Mary, jak można powiedzieć coś dobrego o Dłusce? To przecież tak niekompetenna i nieinteligentna osoba! Ona nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi, wiedzę ma mniejszą, niż moja uczennica po pięciu miesiącach korepetycji. To, że ona prowadzi zajęcia na naszym wydziale - jest hańba dla tego wydziału - jak i dla wszystkich, którzy do tego dopuścili!
  • Anonim

    no cóż Werterze....

    nie napisałam, że Dłuska jest kompetenta i inteligentna....
    tylko tyle, że laborka z nią była bardzo przyjemna; )
    nie uważam jej za kogoś szczególnego...
    wręcz przeciwnie... ciekawa jestem w jaki sposób udało jej się zrobić doktorat....
    ale mimo wszystko jest osobą bardzo sympatyczną i zawsze chętną do pomocy.... mi nigdy nie odmówiła....
    lubię ją za to jaką jest osobą a nie jakim jest wykładowcą...
    to tyle....

    a no i zgadzam się jeszcze z Tobą co do Gradonia....
    profesjonalista....
  • Wierch Ambassador

    Laborki na IChiPie są w ogóle przyjemne, bo są krótkie (pomijając aparaturę), nie pisze się sprawozdań (pomijając jw) i w ogóle jest fajnie. A pani D. ma humor bardzo zmienny - raz w miesiącu ma dobrze zdefiniowane dni, kiedy to bez noża nie podchodź! Naprawdę - trudno coś o niej dobrego powiedzieć...
  • ichipek

    a mnie nigdy nie zaszkodziła...

    a tak na marginesie... jakie jest prawdopodobieństwo ze którys z wykładowcow (pomjając doktorantów, ktorzy tu są; -P ) tu zaglądnie :-) ...
  • Anonim

    kazdy ma swoje zdanie....
    i nie bede sie spierac; )
    zreszta po co??
    bo z tego co widze innych wykladowcow oceniamy podobnie...
    wiecej nas laczy niz dzieli :D
    i o to chodzi....; )
  • lidzia_d

    Co racja to racja Mary. Może to dlatego, że na tym samym wydziale jesteśmy. :P
  • mss

    Nie zgodze się z opinią o Gawrońskim, bo zasypiałem na wykładach.

    Do profesjonalistów dorzuciłbym Wronka, klasa sama w sobie. Facet jest bardzo spoko i do tego ma ciekawą historie.

    Machniak to jasne, że tak.

    Henczka też bardzo spoko, laborkę z nim miałem, wykłady jeszcze u Marcinkowskiego, ale laborka bardzo ok, duet z Orciuchem miło wspominam. Bardzo fajna laborka swoją drogą.

    Młody Grzyb, Przekop i Sosnowski to był też dobry Team. Miło wspominam obrony i kolosy.

    To tyle, wracam do spraw nie-ichipowskich.
    M.
  • ~*Ania*~

    a powiedzcie mi cos o tych ludziach ok?
    Zbigniew Lonc
    Ireneusz Strzałkowski
    Kazimierz Mizerski
    Michał Huetner
    Sławomir Podsiadło
    Eugeniusz Paszek
    Andrzej Sierzputowski
  • kopar

    fajni ziomale :) uważaj na sierzputa - lubi blondynki ...
  • Nerwowy

    Lonc i Mizerski to jacyś nowi ziomale.
    Strzałkowskiemu wydaje się, że jest wymagający, a fizyka jest niesamowicie potrzebna przyszłym inzynierom.
    Huetner pali jak smok i wydaje mu się, że jego przedmiot jest trudny. Tym myśleniem zaraża większość studentów. Twierdzi, że MathCAD jest do (_!_), a Turbo Pascal zajebisty.
    Podsiadło to chyba strasznie nie lubi stawiać ocen niższych niż 4 i unika tego jak ognia.
    Paszek lubi czarny humor, gadać bzdury i wydaje mu się, że wszyscy oprócz niego rysują i liczą źle.
    Sierzputowski lubi zarówno blondynki jak i brunetki byleby miały dostatecznie krótkie spódniczki. Wydaje mu się, że jest przystojny i wszystkie na niego lecą. A one chcą go tylko zaliczyć. Lubi szukać dziury w całym.
  • mss

    Zbigniew Lonc - nie znam gościa, chyba matematyka, ale nie miałem z nim zajęć.

    Ireneusz Strzałkowski - profesor starej daty, pełna kultura, ładnie opanowany język polski, dobry pedagog. Jeden z ludzi których miło wspominam, walczy niestety z poważną chorobą. Póki co wygrywa i życzę mu jak najlepiej.

    Kazimierz Mizerski - pan Capito, śmieszny facet, dziwny, trzeba się przywyczaić, ma swoje dziwne teksty, ale generalnie raczej bez przeszkód.

    Michał Huetner - rzeczywiście pali jak smok, nawet na auli, otwiera sobie drzwi i pali, piję colę, uzależnionyod niej jest, dobryu programista, ale czasem trudno się idzie doagadać, opowiada mnóstwo anegdot, trochę wymaga, przede wszystkim myslenia, ale zadania na egzaminie są proste, pod warunkiem, że projekty robiliście sami.

    Sławomir Podsiadło - chemia, spoko facet, nie ma z nim żadnych problemów. pytania egzaminacyjne wiadomo z czego. dośc łebski facet, fanatyk chemii nieorganicznej.

    Eugeniusz Paszek - nie wiem, czy wy go traficie, bo miał iść na emeryturę, ale on na tą emeryturę to idzie ok 10 lat. zaliczyć powienien w końcu, ale nisko. lubie kwiatki, róża chińska w wieku naszego wydziału to jego produkcja (stoi na 4 piętrze, i musi przetrwać, nie niszczyć!), smiesznie mówi, w ogóle jest zabawny, ale raczej dobroduszny, spawy i tak będziecie mieli źle narysowane.

    Andrzej Sierzputowski - jeżeli chcecie skorzystać wz wykładu radzę usiąść w pierwszym rzędzie, koleś strasznie niewyraźnie mówi a jeszcze ma wąs, który pogarsza sprawę. Podobno na spódniczki nie zwraca już takiej uwagi. lubi szukać dziury w całym, owszem. Na egzamin nauczcie się czegoś poza Kołem Mohra.
  • ~*Ania*~

    wielkie dzieki za info :)
    pozdrawiam
  • Wierch Ambassador

    Ja mam takie wspomnienia: Strzałkowski i Podsiadło ledwo wiedzą, co się wokół nich dzieje, a Paszek jest upierdliwy jak sto piorunów! Sprawia wrażenie dobrodusznego, ale trzeba na niego uważać.
    Strzałkowskiego znam też z drugiej strony - jako student (były) fizyki. Tam jest taka - nie stawia nizej 5. A jeśli chce postawić niżej - trzeba mu nie dać mówiąc, ze się umie i chce się "jeszcze jedno pytanko" żeby się wyciągnąć. Kiedyś na egzaminie pisemnym z fizyki półprzewodników (którą prowadzi Strzałkowski) dostałęm 20/30, poszedłem na ustny i wyszedłem z 5. A czy na IChiPie też tak jest - kto wie...?
  • m

    przyłączm sie do pytania mojej poprzedniczki z wolomina i zwracam sie do rocznika '85 czy mieliście do czynienia z niejakim Loncem,jaki jest,czy wymaga nie wiadomo czego?Z góry dziekuję za odpowiedz:-)
  • marysieńka

    nie lonca nie mielismy
    ale cieszcie sie chyba kazdy inny jest lepszy od traczyka
    w koncu po paru latach staran zmienili tego idiote
  • mss

    dużo zależy od prowadzącego, ale bez przesady, bez paniki, z nas mało kto wiedział co nas czeka i jakoś daliśmy radę. Większość osób już się obroniła, z tych którzy nie odpadli po pierwszym roku.
  • 1
  • 2