Historia [2992]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Maciek

    Co sądzicie o przywódcy Kozaków?
    Uważacie go za zdrajce, czy za bohatera, który przeciwstawił się potędze magnatów?
    Trudno go jest ocenić. Jego ojciec to drobny szlachcic z Mazowsza, który przybył na Ukraine. Bogdan Chmielnicki brał udział w walkach pod Cecorą. Wraz z ojcem dostał się do niewoli, gdzie spędził 2 lata.
    Według mnie lepszym hetmanem byl Sahajdaczy.
  • Globcio

    z tego co ja wiem z lekcji z historii to czuł sie ukraińcem i nienawidził polaków. I był śmiertelnym wrogiem jeremiego wiśniowieckiego.
  • Ritter von Nałęcz

    Po pierwsze: nie znam kogoś takiego jak bogdan Chmnielnicki. bo ludzie - szanujcie polski - może tak się nie wydaje, ale na prawdę istnieje różnica pomiędzy imionami Bogdan a Bohdan. A chmiel miał na imie Bohdan. Otóż Bohdan Chmielnicki zanim został atamanem i hemanem kozackim, był ich pisarzem, m. in. podpisywał kapitulacje powstania kozackiego (chyba Pawluka). Nie wiem, jakiej narodowości była jego matka, ale niewatpliwie był prawosławny i czuł się kozakiem (ie było jeszcze czegoś takiego jak ukrainiec - czyli w zasadzie pomieszaniec Rusina z kozakiem). Z resza sami kozacy nie byli narodem, a społecznością, Ukraińcami stali się o wiele później. bic sie umiał, ale to on przyniósł zgubę na Rzeczpospolitą, bo oprócz armii magnackich bił i koronną. Nie ma co rozdzielać włosa na dwoje - był zdrajcą.
  • Anonim

    Zdrajcą? Dla kogo był zdrajcą?
  • Globcio

    no to jest ciekawe dla kogo był zdrajco??
  • Anonim

    Wyczuwam u kolegi powyżej sarkazm, ale nic to. Pytam bo według mnie Chmielnicki zdrajcą (sprawy polskiej, Polaków, Rzeczypospolitej) nie był. Nie był Polakiem, dbał mniej lub bardziej o dobro swoje i swoich Kozaków, a że dobro Kozaczyzny nie szło zazwyczaj w parze z dobrem Rzeczypospolitej... Zdrajcą to był niejaki pan Radziejowski.
  • Globcio

    to bląd kolego. tez zem sie wpisał i mnie zadziwił dla kogo zdrajcą był pan Bohdan.
  • Tomek

    Jeżeli Chmielnicki był zdracją, to tak samo za zdrajcę można uznać Waleriana Łukasińskiego czy Piotra Wysockiego. W końcu oni też nie byli lojalni wobe państwa w którym mieszkali...

    Jest bohaterem narodowym-tyle, że nie dla Polaków, a dla Ukraińców.
  • Anonim

    >Global napisał
    >to bląd kolego. tez zem sie wpisał i mnie zadziwił dla
    >kogo zdrajcą był pan Bohdan.

    Aa no to chyba że tak; )
    A taki mały off - jestem kobietą.
  • Anonim

    ale król Władysław mu powiedział " a co wy szabli i samopału przy boku nie macie?" hehe a tak na serio to bardzo złożona postać.Targana osobistą tragedią jak śmierć syna,poparciem buntu itd itp.Wszystko by było jasne-wybucha powstanie które chce walczyć o prawo do uznania kozaków jako coś więcej niż chłopów dla poszanowania ich godności.do tego momentu Bohdan Chmielnicki jest wodzem zbuntowanej armii która staje twarzą w twarz z wojskami Korony i Jaremy.Tak bywało i jest to honorowe wyjście,walka to chleb powszedni tamtych czasów ale w momencie kiedy zaprzedał się moskalom stał się w oczach historii nie dość że idiotą(zgubił ukrainę) to jeszcze wielkim zdrajcą,bo co jak co ale to kozacy w dymitriadach najhuczniej uderzali na moskali i to oni i rusini najbardziej znienawidzili moskali.Sam bunt to nie zdrada ale płaszczenie się przed moskalami za wielką zdradę uznać należy.
  • Anonim

    wlasnie, przepraszam bardzo ale oddanie sie pod wladze ruskim to zasluga Bohdana, a wiekszego skurwysynstwa kozakom nie mogl zrobic...
  • Globcio

    >alice in chains napisała:
    >>Global napisał
    >>to bląd kolego. tez zem sie wpisał i mnie zadziwił dla
    >>kogo zdrajcą był pan Bohdan.
    >
    >Aa no to chyba że tak; )
    >A taki mały off - jestem kobietą.

    sory kolezanko. pzdr
  • Ritter von Nałęcz

    > alice in chains napisała:
    Zdrajcą? Dla kogo był zdrajcą?

    Dla Rzeczpospolitej Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Ksiestwa Litewskiego, bo ślubowal Władysławowi IV i Janowi II Kazimierzowi, nie monomachom. Nazywał Rzeczpospolitą ojczyzną... szkoda, że sciagnął na nią najpierw Tatarów, potem Moskali.
  • Ritter von Nałęcz

    > Wyczuwam u kolegi powyżej sarkazm, ale nic to. Pytam bo według mnie Chmielnicki zdrajcą (sprawy polskiej, Polaków, Rzeczypospolitej) nie był. Nie był Polakiem, dbał mniej lub bardziej o dobro swoje i swoich Kozaków, a że dobro Kozaczyzny nie szło zazwyczaj w parze z dobrem Rzeczypospolitej... Zdrajcą to był niejaki pan Radziejowski.

    O panu Radziejowskim lepiej poczytaj, bo jego zdrada była niewątpliwa, ale poniekąd go rozumiem, poza tym jego rola w potopie jest wyolbrzymiana. A chmielnickiego ojciec był Polakiem, a Chmiel był szlachcicem polskim, miał herb, poza tym kolego, pomyśl: przecież Rzeczpospolita nie była państwem wyłącznie Polaków, była wielonarodowościowa.
  • Ritter von Nałęcz

    > Jeżeli Chmielnicki był zdracją, to tak samo za zdrajcę można uznać Waleriana Łukasińskiego czy Piotra Wysockiego. W końcu oni też nie byli lojalni wobe państwa w którym mieszkali... Jest bohaterem narodowym-tyle, że nie dla Polaków, a dla Ukraińców.

    Niezupelnie przykład z Wysockim był dobry - bo był poddanym Krolestwa, nie caratu i Krolestwa nie zdradził.
  • Anonim

    RKOmójDom
    Czemu uważasz , że zgubił Ukrainę ( nie pytam bo mam inne lub takie samo zdanie tylko chciałbym wiedzieć czemu tak uważasz)
  • Anonim

    >the second Rommel napisał
    >> Wyczuwam u kolegi powyżej sarkazm, ale nic to. Pytam bo
    >według mnie Chmielnicki zdrajcą (sprawy polskiej,
    >Polaków, Rzeczypospolitej) nie był. Nie był Polakiem,
    >dbał mniej lub bardziej o dobro swoje i swoich Kozaków, a
    >że dobro Kozaczyzny nie szło zazwyczaj w parze z dobrem
    >Rzeczypospolitej... Zdrajcą to był niejaki pan
    >Radziejowski.
    >
    >O panu Radziejowskim lepiej poczytaj, bo jego zdrada była
    >niewątpliwa, ale poniekąd go rozumiem, poza tym jego rola
    >w potopie jest wyolbrzymiana. A chmielnickiego ojciec był
    >Polakiem, a Chmiel był szlachcicem polskim, miał herb,
    >poza tym kolego, pomyśl: przecież Rzeczpospolita nie była
    >państwem wyłącznie Polaków, była wielonarodowościowa.

    Badania naukowe nie stwierdzają jednoznacznie że Michał Chmielnicki był Polakiem... Chyba że coś przeoczyłAM to że był szlachcicem też jest poddawane w wątpliwość gdyż sam Chmielnicki tylko raz nazwał się :"urodziwszy się urodzonym" a potem już jakoś o tym nie wspomina, może "zapomniał"? O pana Radziejowskiego się kłócić nie będę, przynajmniej nie w tym wątku, ale co ma znaczyć Twoje stwierdzenie :" jego zdrada była niewątpliwa, ale poniekąd go rozumiem,"? To znaczy że w Twoim mniemaniu był zdrajcą czy nie był? A może był, ale go rozumiesz więc już nie jest zdrajcą czy jak?
  • Tomek

    >the second Rommel napisał
    >Niezupelnie przykład z Wysockim był dobry - bo był
    >poddanym Krolestwa, nie caratu i Krolestwa nie zdradził.

    Był nominalnym poddanym cara-gdyż to właśnie car był królem Królestwa Polskiego. Dodatkowo jeszcze miał zamiar zabić wodza armii w której służył. Tak, więc gdy rozpatrywać to tylko w kategoriach teoretycznych-to Wysockiego można za zdrajcę Królestwa Polskiego uznać.

    Swoją drogą Chmielnicki źle postąpił oddając Ukrainę Rosji(z dzisiejszego punktu widzenia). Ale nie mogąc wybić się na niepodległość, wolał na zwierzchnika wybrać prawosławnego, bliższego kulturowo cara-niż rzymskokatolickiego króla Polski. Poniekąd go rozumiem.

  • Xavras Wyzhryn

    A ja nie rozumiem, czemu wszyscy czy to krytykujący, czy gloryfikujący Chmielnickiego, dorabiacie do niego ideologię...

    Chmielnicki był zwykłym buntownikiem i warchołem. Podniósł bunt wyłącznie z powodów prywatnych i osobistych. Stał się "wielki" tylko dlatego, że zaskakująco duża skala buntu nie przerosła go i potrafił nią pokierować wymyślając górnolotne hasła, mieniąc się obrońcą wiary greckiej i całej kozaczyzny.

    Chmielnicki był poddanym Korony Polskiej, składał przysięgę naszym królom, wielokrotnie zaprzysięgał i podpisywał traktaty i ugody i żadnej z tych przysiąg ie dotrzymał.

    Jeśli on nie był zdrajcą, to kogo można tak nazwać?

    Był równiez zdrajcą dla Kozaków, ponieważ obiecywał przywileje, a oddał ich pod moskiewski but, pod którym jęczeli aż do lat 90-tych ubiegłego wieku...

    Oddałby Ukrainę pod protekcję samemu diabłu, byle tylko utrzymać się u władzy. Oferował Ukrainę Turcji (w zamian za Mołdawię dla Juraszki i księstwo wasalne na Ukrainie dla siebie) oraz Rosji (niestety skutecznie, w zasadzie w zamian za nic, bo Moskale byli bardziej wiarołomni od niego samego).

    Zdrajca, zdrajca, po trzykroć zdrajca.

    Szczob jeho trastia mordowala.
  • Anonim

    chyba nie muszę pisać dlaczego zgubił ukrainę....
    poczytaj wyżej kolego...prawie w każdym wrzucie każdy pisze o poddannictwie moskalom.

    Dodam jeszcze że choć militarnie lepiej to politycznie słabo wypada na tle:

    Żmajły(1625)
    Tarasa Fedorowicza(1630)
    Pawluka(1637)

    Bo choć owi też przegrali to jednak nie przyczynili się politycznie do zniszczenia Siczy.

    Sam jako (samozwańczy bardziej hehe) historyk twierdzę że powinna być Rzeczpospolita Trojga Narodów-bo jedynym sposobem na poskromienie kozackiej fantazji było nadanie jej złotej wolności(chociaż w jakimś stopniu) ale to teza nie do zrealizowania w tamtych czasach bo każdy szanujący się Pan Brat powiedziałby "a jak to tak chamy z nami przy jednym stole wieczerzują".Tak w ogóle to i tak się kozacy cieszyć powinni bo gdy w 1620 sprowokowali wojnę z Turczynem narazili nasze ziemię na przegraną-Mohylew(mylnie nazwany Cecorą) i śmierć bohatera Żółkiewskiego,Moskale czy Turczyny to by się z nimi rozprawili za taką prowokację,bojąc się następnej.
| |

Inspiruje, bawi, daje do myślenia... Regulamin grona Historia: 1.Dyskryminacja na tle rasowym, na...



Fotki

Miejsca grona (0)