-
Wania
>Wer. napisała:
>Większość wyższego dowództwa "ewakuowała" się przez
>Rumunię na zachód. A raczej próbowała.
Zostali internowani. A, i Rydz-Śmigły uciekł, a nie się ewakuował.
>Hubal stwierdził
>że przysięgi wojskowej nie złamie, munduru nie zrzuci,
>broni nie złoży, a Ojczyzny nie zostawi.
A kto mówi o dezercji? Po prostu przeszliśmy na inny odcinek frontu. Zostaliśmy o pej samej stronie, tylko rejon walk uległ zmianie.
>Właśnie za to Go szanuję. Dodam też że wczoraj była 70 rocznica
>śmierci Majora.
O tak. Chwała Majorowi!
-
Wer.
Właśnie, nikt nie mówi o dezercji, kolego; )
"...Zostaliśmy po tej samej stronie..." - Zostaliśmy, ale niestety sami. Potem my "Sojuszników" wszędzie wspieraliśmy, a oni co ? Nic... Widać choćby na przykładzie Dywizjonu 303.
-
Wania
>Wer. napisała:
>Właśnie, nikt nie mówi o dezercji, kolego; )
Koleżanko, zrozumiałem, że twierdzisz, że byli dezerterami, choć wyjechali na Zachód. Ale jeśli się myliłem, przepraszam :)
>"...Zostaliśmy po tej samej stronie..." - Zostaliśmy, ale
>niestety sami. Potem my "Sojuszników" wszędzie
>wspieraliśmy, a oni co ? Nic... Widać choćby na
>przykładzie Dywizjonu 303.
My swoje zobowiązania wykonaliśmy. Błędem było to, że nie związaliśmy się, oprócz z Anglią i Francją, z Czechosłowacją.
A zdrada sojuszników to inna historia...
-
>Wer. napisała:
>Właśnie, nikt nie mówi o dezercji, kolego; )
>"...Zostaliśmy po tej samej stronie..." - Zostaliśmy, ale
>niestety sami. Potem my "Sojuszników" wszędzie
>wspieraliśmy, a oni co ? Nic... Widać choćby na
>przykładzie Dywizjonu 303.
>
Bo złożono nas na ołtarzu sojuszu z państwem o wiele bardziej przydatnym Anglii i USA - CCCP. -
-
Wania
To przecież piszę, ze zdrada. Pokierowali się wyższą polityką i swoimi interesami (co jest zrozumiałe), co jednak nie usprawiedliwia ich zdrady. -
Wer.
No troszeczkę mnie źle zrozumiałeś Bór, ale nic się nie stało; )
A to że ich nie usprawiedliwia, to święta prawda... Co jak co, ale mam do Franci i Anglii przez to jakiś wewnętrzny odruch wymiotny :/ -
Dit
Otto von Bismark - Wielbię.
Genialny polityk, genialny w ogóle.
I powtarzany już nie raz: Piłsudski
Biorąc pod uwagę wszystkie Jego negatywy i tak Go uwielbiam.
Jest dla mnie przykładem zaangażowania w sprawę narodową. -
bessarabia21
Z polskich osobowości bardzo lubię Władysława Sikorskiego.Za to co zrobiłdla kraju podczas II wojny światowej.
Z zagranicznych bardzo szanuje Edwarda E. Lee-dowódcę wojsk konfederackich w wojnie secesyjnej.Gdyby Ulisses Grant miał choć cień jego osobowości to historia Stanów Zjednoczonych potoczyłaby się ijnnym torem. -
Chillout
Simo Häyhä - bardzo ciekawy człowiek; )
Szkoda, że w szkolnej historii nie ma miejsca dla takich osób.

