-
Anonim
panuje w swiecie opinia, że ludzie po wstąpieniu do harcerstwa bardzo się zmieniają.
Nie chodzi mi o te zmiany u podstaw, czyli to że nagle zaczynają się utożsamiać z tą 'subkulturą' i przestrzegać jej zasad ( f.ex. PH)
Mam na myśli te 'inne' zaminy.
Choćby zaczęcie odstawiania tzw. 'krzywych akcji', jak zabieranie innym z ust jedzenia, granie w 'cap za zad', skakanie po drzewach, i inne zabawy takie, które dla nie których są nie do przyjęcia lub zaczynają się po spożyciu 2 alpagi (lub 5 piwa).
Harcerze potrafią 'bawić się' w ten sposób bez problemowo i bez żadnych 'chemicznych wspomagaczy'. Pod tym względem 'podobno' harceerstwo wypacza ludzi.
A co Wy o tym myślicie? -
shell
to nie jest wypaczenie :)
harcerstwo po prostu skupia i wychowuje określony typ ludzi :)
robiłam ostatnio ankietę wśród studentów i wyszło mi, że odbierają harcerzy tak pozytywnie, że heh :)
poza paroma odpowiedziami negatywnymi ("śmieszni" i "dziwni", które w sposób oczywisty się łaczą z Twoim wpisem", pojawiły się hasła:
mobilni, świetnie się z nimi imprezuje, zaradnim uśmiechnięci, odważni, otwarci itp.
co jak co, ale mobilnośc nawet mnie zszokowała... chociaz po dyskusji okazało się, że coś w tym jest :) -
Anonim
bo tak jest nawet ludzie ktorzy kiedys byli w przeszlosci harcerzami nadal gdzies tam w glebi sa tak jak ja:) a same zmiany nie mosza zachodzic w harcerstwie wystarczy ze w tym otoczeniu sie przebywa ma sie kolege harcerza zauwarzylem ze n.(moze tu zly przyklad podaje i z gory przepraszam za to pewna subkulture ale taka panuje opinia spoleczna o nich a to jest tylko przyklad) a wiec chodzi o to ze kazdy wie jaki charakter powinien miec dres i czesto spotykalem takich ludzi na swojej dordze zyciwoe...nawet reki nie chca podac bo brudas i mysla tylko kogo by tu pobic i za co wypic(oczywiscie ze nie wszyscy) no ale po takim Dresie ktory byl harerzem widac ze ma serce(i jest dosc tolerancyjny..) wiem ze dosc zagmatwanie napisalem i do konca nie wiem co napisac jak to wyrazic:) -
Anonim
spoko . rozumiem do czego zmizasz. sądzę, że reszta towarzyszy tez rozumie :) -
-
Anonim
-
Kasiek
zagadzam sie z ta opinia ze harcerstwo zmienia ludzi ale oczywiscie na lepsze bo gdyby nie harcerstwo pewnie wiekszosc z nas nie mowie o sobie byla by teraz jakimi dreskami z pod bloku zminy nastepuja zwlaszcza u dziewczyn bo zapominamy o elegancji i szykownym ubraniu tylko bojki nam w glowie ale zgadazm sie tez z tym ze harcerze na emeryturze tez maja jakies nawyki z przeszlosci i zyja nimi -
Kasiek
Zgadzam sie z tym ze harcerstwo zmienia ludzi moim zdanie na lepsze bo pewnie gdyby nie hearcerstwo to wiekszasc z nas byla by teraz jakimis dresikami oczywiscie nie mowie o sobie ale najbardziej zmienieja sie dziewczyny bo przez zycie harcerskie zapomianialysmy o tym ze nalezy nam sie troszke elegancji i mody a nam tylko w glowie baoki ale zgodze sie rowniez z tym ze starzy juz harcerze maja jakies nawyki z harcerstw ktorych juz nie zmieniaja -
Kasiek
Zgadzam sie z tym ze harcerstwo zmienia ludzi moim zdanie na lepsze bo pewnie gdyby nie hearcerstwo to wiekszasc z nas byla by teraz jakimis dresikami oczywiscie nie mowie o sobie ale najbardziej zmienieja sie dziewczyny bo przez zycie harcerskie zapomianialysmy o tym ze nalezy nam sie troszke elegancji i mody a nam tylko w glowie baoki ale zgodze sie rowniez z tym ze starzy juz harcerze maja jakies nawyki z harcerstw ktorych juz nie zmieniaja -
karol
Co do zmiany ludzi, zmiany charakteru... To ja może powiem, że rzeczywiście, z reguły harcerze to grupa zakręconych pozytywnie ludzi, ja zawsze za takich uważał, sama też raczej taka jestem; )...
A co do zmian, zauważalnych przeze mnie w moim byłym środowisku - mogę podać przykład pewnej dziewczyny i zmian, jakie w niej zaszły... Nie chodzi mi o to, że np. raptownie zaczęła przestrzegać prawa harc. bo myślę, że nawet nie będąc harc. nie miała problemów z przestrzeganiem praw podobnego pokroju... chodzi mi o tzw. wyrobienie się tej dziewczyny... Asia przyszła do nas do drużyny jako zahukana dziewczynka, z kompleksami ogromnymi, np. ciągle obawiała się, że ktoś się będzie z niej nabijał, że ma martwice kolana, czy uczulenie na słońce... jej obawy, że nie zostanie zaakceptowana... i stała się rzecz cudwona... wkładała dużo serca w to, co robiła, znalazła miejsce dla siebie, przestała być cichutka, znalazła sobie pole służby - jest drużynową drużyny NS, wkłada całe serducho w prace z dzieciakami, nierzadko osobami wiele starszymi od niej, ich przebywanie ze sobą wykracza daleko poza granice zbiórek - odwiedziny dzieciaków w internacie, wspólne obchodzenie czyichś urodzin... to jest dla mnie właśnie takie pozytywne zjawisko... taka zmiana... i jestem wdzięczna, że miałam swój udział w tym, że Asia dołączyła do drużyny, że się tak zmieniła :) -
karol
Co do zmiany ludzi, zmiany charakteru... To ja może powiem, że rzeczywiście, z reguły harcerze to grupa zakręconych pozytywnie ludzi, ja zawsze za takich uważał, sama też raczej taka jestem; )...
A co do zmian, zauważalnych przeze mnie w moim byłym środowisku - mogę podać przykład pewnej dziewczyny i zmian, jakie w niej zaszły... Nie chodzi mi o to, że np. raptownie zaczęła przestrzegać prawa harc. bo myślę, że nawet nie będąc harc. nie miała problemów z przestrzeganiem praw podobnego pokroju... chodzi mi o tzw. wyrobienie się tej dziewczyny... Asia przyszła do nas do drużyny jako zahukana dziewczynka, z kompleksami ogromnymi, np. ciągle obawiała się, że ktoś się będzie z niej nabijał, że ma martwice kolana, czy uczulenie na słońce... jej obawy, że nie zostanie zaakceptowana... i stała się rzecz cudwona... wkładała dużo serca w to, co robiła, znalazła miejsce dla siebie, przestała być cichutka, znalazła sobie pole służby - jest drużynową drużyny NS, wkłada całe serducho w prace z dzieciakami, nierzadko osobami wiele starszymi od niej, ich przebywanie ze sobą wykracza daleko poza granice zbiórek - odwiedziny dzieciaków w internacie, wspólne obchodzenie czyichś urodzin... to jest dla mnie właśnie takie pozytywne zjawisko... taka zmiana... i jestem wdzięczna, że miałam swój udział w tym, że Asia dołączyła do drużyny, że się tak zmieniła :) -
karol
Co do zmiany ludzi, zmiany charakteru... To ja może powiem, że rzeczywiście, z reguły harcerze to grupa zakręconych pozytywnie ludzi, ja zawsze za takich uważał, sama też raczej taka jestem; )...
A co do zmian, zauważalnych przeze mnie w moim byłym środowisku - mogę podać przykład pewnej dziewczyny i zmian, jakie w niej zaszły... Nie chodzi mi o to, że np. raptownie zaczęła przestrzegać prawa harc. bo myślę, że nawet nie będąc harc. nie miała problemów z przestrzeganiem praw podobnego pokroju... chodzi mi o tzw. wyrobienie się tej dziewczyny... Asia przyszła do nas do drużyny jako zahukana dziewczynka, z kompleksami ogromnymi, np. ciągle obawiała się, że ktoś się będzie z niej nabijał, że ma martwice kolana, czy uczulenie na słońce... jej obawy, że nie zostanie zaakceptowana... i stała się rzecz cudwona... wkładała dużo serca w to, co robiła, znalazła miejsce dla siebie, przestała być cichutka, znalazła sobie pole służby - jest drużynową drużyny NS, wkłada całe serducho w prace z dzieciakami, nierzadko osobami wiele starszymi od niej, ich przebywanie ze sobą wykracza daleko poza granice zbiórek - odwiedziny dzieciaków w internacie, wspólne obchodzenie czyichś urodzin... to jest dla mnie właśnie takie pozytywne zjawisko... taka zmiana... i jestem wdzięczna, że miałam swój udział w tym, że Asia dołączyła do drużyny, że się tak zmieniła :) -
Anonim
-
Anonim
-
kfiatek
zmienia a jakżeby inaczej. chociaż jeszcze zależy jakie nastawienie miał/ma do harcerstwa. taa.. jak sie zrobi urodziny i cie własna drużyna spierze pasami; -) to znajomi spoza są zsokowani.. chociaż tez zależy od środowiska.. w duzych miastach ludzie młodzi wolą spędzać czas w "galeriach" <buahaha> a my sobie idziemy do lasu.. -
Smirnoff:P
Ja rozumiem! :D Cześć Bonzai:) Sylas, bo ty nie wiesz jeszcze, jakie jazdy potrafią mieć zuchmistrzowie:D Na mnie nawet harcerze dziwnie patrzą... Zupełnie nie wiem dlaczego;) Ale tak na poważnie, to wiadomo, że na obozie łapie się różne dziwne schizy, które po takim wyjeździe zostają. I to jest dowód, że można się doskonale bawić bez alkoholu. -
Anonim
Ja uważam, że harcerstwo potrafi "zkręcić" ludzmi...ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. wszyscy harcerze są przez to tacy otwarci, przyjazni i z nimi nie da sie nudzic. Czasami tak sobie myślę, że tylko z nimi można sie dogadać; ) Sama jestem harcerką i uwielbiam robić różne te "zakręcone rzeczy"; )) -
Anonim
och SmirnoFFie... pomyśl troche o tym w konteście wizerunku: SYLAS + YAGOOD - zakładając oczywiści, że w szkole to małe kacje się dzieją a dopiero w terenie zaczyna sie zabawa na całego ]:-)
i co ty na to??? -
Mrr
spaaaaaaaaaaaać ................... po 5 godzinach pakowania zakupów....................... ............
ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh hhhh.......................... .............................. .............................. ...........
nie ma to jak harcerstwo.................... .......... -
Anonim
no, a oprócz zakręconych rzeczy, których po kilku latach wystąpienia z harcerstwa robię coraz mniej, bo już się starzeję... to ono przede wszystkim zmienia potawę do życia. Cholera, służba, braterstwo i praca nad sobą - to już na zawsze się chyba za mną będą ciągnąć:) -
Mrr
ehhhhhhhhhhhh................. .............................. .............................. .............................. ....................spaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaać............ .............................. .............................. .............................. .............................. ...........5 godzin pakowania zakupów....................... .............................. .............................. .............................. .............................. .............................. ......spaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać..... ..............
Podobne Tematy
|
|
Śpiewem kruszymy skały, a rąk splecionych w kręgu przyjaźni nic nie jest w stanie rozerwać. U..
Miejsca grona (2)
-
Hufiec mazowsze Mińsk Maz Kościelna 3, Mińsk Mazowiecki
-
53 DSH Piaskowa, Ryki
- Dodaj miejsce

