HAIR the musical [334]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • pouitin

    Ukłony dla zalożyciela grona...tylko czemu nic się tu nie dzieje???


    Hair towarzyszy mi od momentu , gdy oglądałam go z rodzicami, nuciłam sobie piosenki, nie wiedziałam co to marihuana, kto to hippisi, Wietnam i wogóle cały ten klimat...

    Wracając co jakiś czas do tego genialnego dzieła, w różnych etapach życia, odkrywam w nim coś nowego...i to jest piękne!!!!

    Kocham HAIR!!!

    Czarno biały, w kolorze, w kinie, na video, na dvd, w teatrze, na CD...ech...

    Jednak strasznie niewielka ilość osób kiedykolwiek o nim słyszała, co dopiero oglądała...jak tylko dowiaduje się, że dla kogoś Hair jest tak samo ważny, lub chodź w połowie, jak dla mnie, na wstępie ma ogromniastego plusa!!!!

  • Księżniczka Egaheer

    O tak zgadzam sie! Jestem maniaczka musicali, ale niektore to te ulubione...A mianowicie wlasnie HAIR i Moulin Rouge, ale to juz chyba temat na inne grono:P W kazdym razie Hair wymiata oraz rzadzi...Sama nie wiem ile razy ogladalam ten film...Ale cos na pewno powyzej 12 razy...No coz, wspaniale filmy nigdy sie nie nudza...A plyta? Uh! marzenie!
  • pouitin

    Muza jest genialna...nie do znudzenia...albo przypadnie do gustu i płyniesz z nią, albo, jak to też czasem bywa, śmieszy ludzi...Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że dla mnie jest nie do przejedzenia!!!

    Dopiero po wysłuchaniu całej ścieżki ostatni numer ma sens...

    heh, kiedyś z kumpelą z liceum miałyśmy niezłą wkrętę...biegałyśmy w deszczu po polach mokotowskich śpiewając let the sunshine in i good morning starshine...no i żadna impreza nie obyła się bez hair; )

    tia...teraz została już tylko muza i wspomnienia...mamy swoje światy, ale w każdej z nas te chwilki siedzą ... i za to kocham ten musical...
  • Mańka

    Taaak, uwielbiam Hair!
    Mam 16 lat i zawdzięczam miłość do tego musicalu moim rodzicom. Zawsze gdy go oglądam płaczę i osobiście bardzo chciałabym przeżyć taką przygodę i żyć w tych czasach.
    A płyta?? Słucham prawie codziennie!
    :*
  • Księżniczka Egaheer

    Ja plyty nie slucham juz codziennie...Po pierwsze gdzies mi sie zapodziala :P a po drugie juz po przesluchaniu jej miliony razy...No coz samo przez sie sie rozumie, ze nie mozna naokraglo sluchac tego samego...Choc plyta Hair to ma chluba i duma...Co dziwne ja zawsze gdy ogladam smieje sie, nie placze...Nawet przy koncu...Tam szczegolnie, bo to/ moim skromnym zdaniem/ jest zabawna scena...Tzn stanie hippisow nad grobem 'nieznanego zolnierza'...Ale co do czasow sie zgadzam...Cos widze, ze nie pasuje do tych terazniejszych...Wszystko sie dzieje za szybko, nie mozna sobie nienerwowo pobiegac po parku, bo 'NIE DEPTAC ZIELENI'!!
  • Mańka

    Ja najbardziej chciałabym przebiec się po stole i przesiedzieć noc w więzieniu :)
  • Księżniczka Egaheer

    Ja nie chce spedzac nocy w wiezieniu, bo to moze sie zdarzyc tylko z nieciekawych przyczyn:P ale chetnie bym posiedziala noc na cmentarzu...A po stole to sie juz przebiegalo...Moze niekonicznie po stole na jakiejs imprezie/ nie lubie imprez/ ale...
  • pouitin

    A coś leży na przeszkodzie??
  • Księżniczka Egaheer

    Na przeszkodzie bieganiu p ostole czy nocy na cmentarzu?
  • Pan R™

    HAIR rządzi - to był mój pierwszy musical i jak dotąd - najukochańszy :-)
  • Pan R™

    Tylko to zakończenie.... buuu....
  • Księżniczka Egaheer

    Zakonczenie calkiem zabawne. Nie wiem jak mozna siedziec iryczec, ze Berger sobie zmarl...Dziwne to dla mnie...Ale swoja droga, Hair tez nalezy do mych ulubionych musicali:P
  • Pan R™

    Szkoda, że wlaśnie on musiał zginąć...

    Ale smiaszne może być to, że przez zwykłe spóźnienie i przez żart z armii, hippis pojechał walczyć do Wietnamu . . .

    I jeszcze wcześniej ściął włosy . . .
  • Mańka

    To nie chodzi tylko o to że Berger "sobie umarł", ale o to że poświęcił się dla miłości Claude'a i Sheili oraz że poddał się wojnie, której się sprzeciwiał.
    O tym filmie trzeba trochę dłużej pomyśleć, a nie przyjmować go jak historię do której dołączono fajne piosenki.
  • Pan R™

    Dobrze powiedziane :-)
  • Mańka

    Nie przesadzaj z tymi komlpementami :)
  • Pan R™

    :D
  • Księżniczka Egaheer

    Odpowiedz Lobo byla wielce ambitna...
    Mi tez nie chodzilo o to, ze Berger sobie umarl, ale ze nie potrafie zrozumiec ludzi, ktorzy placza nafilmach...Czy na tym konkretnym filmie. Facet umarl, ok, ale no bez przesady...Koniec bajki.
  • Mańka

    Ale Ty jesteś nietolerancyjna! Nie podoba Ci się jego odpowiedź, ludzie płaczący na filmach... Życzę Ci trochę optymizmu w życiu, bo to naprawdę pomaga. :)
  • pouitin

    Tia...

    ja mam zawsze łezkę w oku na końcu filmu, bo nie chodzi o to, że Berger umarł, widząc te rzędy krzyży myślę o wszystkich poległych wojny w Wietnamie. Umarł koleś, który był z całej grupy największym przeciwnikiem bezsensu zabiajania. Natomiast ten dziwny zbieg losu nie jest wymuszonym scenariuszem, ale prawdziwym życiem.
    Hair nie jest dla mnie zajebistym musicalem z fajnymi piosenkami, ale jest genialnym przedstawieniem całej kwintesencji tamtych czasów.
    Trzeba widzieć więcej, niż jest pokazane.
| |

Grono wielbicieli musicalu i ekranizacji Formana. ZAPRASZAM !



Fotki

Miejsca grona (0)