Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • ElixiR

    • 24/01/2008 18:20
    Komisja Europejska zarzuca Polsce, że dwie nowe ustawy (o paszach i nasiennictwie) są niezgodne z unijnymi przepisami. Obie wprowadzały bowiem całkowity zakaz stosowania roślin i produktów genetycznie modyfikowanych (tzw. GMO). Jak wiadomo Unia zezwala na dopuszczanie GMO do użycia, po każdorazowej ocenie naukowej. Ponieważ polskie przepisy były w sprzeczności z prawem unijnym, KE uruchomiła przeciwko Polsce procedurę naruszenia prawa (może sie ona skończyć rozprawą przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości). Polscy politycy w tym minister rolnictwa i minister środowiska są przeciwnikami GMO. Ostatecznie wygląda na to, że rząd zgodzi się na nowelizację ustawy o paszach, która zezwoli na wykorzystywanie w nich produktów GMO. Poinformowano też, że rząd w kwietniu przygotuje dodatkową ustawę - o organizmach modyfikowanych genetycznie - która wprowadzi w Polsce unijne reguły, ale jednocześnie mocno utrudni możliwość stosowania GMO. Opór wobec wprowadzenia GMO na rynek jest także w Austrii i we Francji. Między innymi Francja zawiesiła zgodę na uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy, o symbolu MON810 powołując się na ten unijny przepis mówiący, że „wprowadzenie GMO na rynek może być zablokowane, jeżeli istnieją uzasadnione wątpliwości co do bezpieczeństwa biologicznego takiego produktu”.
    tytuł : Tydzień 3/2008 (14-20.01.2008)
    oprac. : Magdalena Kolka/ Global Economy
  • ElixiR

    • 24/01/2008 18:25
    z kwestii tej i tresci artykulu wynika ze komus zalezy zeby GMO bylo dopuszczalne....moze a raczej na pewno wplyw na decyzje unii mial jakis duzy koncern ktory wlasnie taka zywnosc produkuje...
    Mysle ze w tak powaznych kwestiach Polska powinna miec wlasne zdanie...
  • Miki

    • 24/01/2008 22:06
    Myślę, że o GMO powinni decydować rolnicy i naukowcy, a nie politycy. Poza tym każdy człowiek powinien mieć wybór, czy chce jeść żywność tradycyjną z toną pestycydów, herbicydów, insektycydów, bógwiejeszczejakiszitładująwro ślinycydów, czy żywność, której odporność została uwarunkowana na poziomie molekularnym. Ale oczywiście trzeba to badać, ustalić sprawę z licencjami itp, bo nasze rolnictwo nie jest przygotowane na takie zmiany. Klasyczna polska tendencja - bierzemy coś od zachodu, wybieramy co dziesiąte słowo i wprowadzamy do nas.
  • ElixiR

    • 25/01/2008 18:05
    a po paru latach nikt nie wie co jak i dlaczego.....
    i ludzie wtedy tylko glupio mowia ..."jak to moglo sie stac...niemozliwe...?"
  • mentos

    • 28/01/2008 16:03
    a czemu ma sie cos stać ??? pozatym ludzie od dawien dawna modifikuja genetyczne zywność tylko bardzo prymitywnymi metodami jakim jest krzyzowanie . nawet tróskawki sa stworzone przez człowieka a jakos nikt nie protestuje przeciwko ich uprawianiu . A leki domyslam sie stosujesz tez tylko naturalne ??
  • ElixiR

    • 28/01/2008 16:25
    ale dzisiejsze modyfikacje to juz nie krzyzowanie tylko np zamiana genow zwierzecych z roslinnymi i tym podobne...czasami tylko po to by zmniejszyc koszty jedoczesnie niekorzystnie wplywajac na jakos zywnosci i w ten sposob mamy bardzo ladne duze i szybko rosnace owoce i warzywa ktore niestety nie mja smaku i i maja barzdo malo substancji odzywczych....
  • ...:::d(-_-)b:::...

    • 30/01/2008 22:49
    ja osobiście uważam to bzdurę gdyż GMO używane jest po to aby poprawić jakosć tych owoców i wazyw:) przez co sa ładniejsze i smaczniejsze:)) a nie posiadaja smaku w zależności od odmiany danej rosliny bez wpływu człowieka....
  • Miki

    • 31/01/2008 01:43
    Pewnie że modyfikacje genetyczne są przyszłością żywienia, SF, marsz do gwiazd i tak dalej. Jestem za, nawet nogą się podpiszę. Tylko najpierw trzeba wyregulować sprawę licencji na takie uprawy modyfikowanych genetycznie roślin.
  • Dominika

    • 31/01/2008 23:00
    Unia nie powinna nam narzucać wprowadzenia GMO, zresztą wszystkie państwa Unii powinny mieć wybór.
  • *

    • 01/02/2008 00:04
    GMO napedzane jest przede wszystkim przez hodowle zwierzat na mieso

    z reszta niepotrzebnie..zupelnie... nie potrzebujemy miesa i nabialu zeby przezyc...

    zwierzat hoduje sie za duzo , mieso z nich i tak nie jest w calosci zjadane.
    a co roku gina miliardy zwierzat.

    jesli ktos nie jest wege wybor indywidualny ale w obecnym swiecie kupujac mieso i nabial jest sie czescia wiekszej machiny i doklada sie ta swoja setna czy tysieczna czesc procenta do pazernej destrukcji natury
  • ElixiR

    • 01/02/2008 13:11
    wlasnie...kazdy powinnien miec wybor i moc decydowac sam...dlaczego mamy zgadzac sie na unijne ustwy skoro regionalnie dla polski lepszy jest brak GMO i jesli sie nie myle to dlaczego skoro zostal wybrany wiceminister i wybral on ze lepsze jest brak GMO a zajmuje sie rolnictwem w polsce to dlaczego jego zdanie ma sie nnie liczyc w jego wlasnym kraju???to ma byc demokracja...???
  • wild_animal

    • 02/02/2008 00:16
    To jest koszt integracji z Unią... poza niewątpliwymi plusami są też minusy...
    Choć sam zasłabo się znam GMO żeby zabierać głos...
  • Miki

    • 02/02/2008 01:18
    >Inner Peace napisała:
    >GMO napedzane jest przede wszystkim przez hodowle zwierzat
    >na mieso
    >
    >z reszta niepotrzebnie..zupelnie... nie potrzebujemy miesa i
    >nabialu zeby przezyc...
    >
    >zwierzat hoduje sie za duzo , mieso z nich i tak nie jest w
    >calosci zjadane.
    >a co roku gina miliardy zwierzat.
    >
    >jesli ktos nie jest wege wybor indywidualny ale w obecnym
    >swiecie kupujac mieso i nabial jest sie czescia wiekszej
    >machiny i doklada sie ta swoja setna czy tysieczna czesc
    >procenta do pazernej destrukcji natury

    Też nie jem mięsa, ale uważam, że poważnie spłycasz; ) Transgenika roślin nie równa się mordowaniu zwierząt, jest raczej nadzieją na wyprodukowanie roślinnych produktów o takiej samej wartości odżywczej jak nabiał czy mięso.
  • Dominika

    • 02/02/2008 18:10
    Ja jem mięso, bo uważam, że jest ono bardzo potrzebne w okresie dojrzewania. Białko jest głównym składnikiem budulcowym organizmu. Jednakże kiedy przestanę już rosnąć zamierzam przejść na wegetarianizm.
  • ElixiR

    • 16/02/2008 12:56
    no dobrze ale na temat co sadzicie o zadpedach unii w sposobie produkcji zywnosci czy to na pewno jest EKO
  • Miki

    • 16/02/2008 19:04
    A co to znaczy EKO Twoim zdaniem?
  • ElixiR

    • 20/02/2008 11:35
    według mnie jest to ekologiczne podejscie do produkcji zywnosci wiazace sie z uzyciem naturalnych skladnikow a nie syntetycznych oraz maksymalnym ograniczeniem GMO gdyz produkcja roslin modyfikowanych wplywa nawet na ekosystem...
  • Miki

    • 20/02/2008 21:00
    Wiesz, odpiszę Ci tak. Nie widziałem na tym gronie nikogo, kto miałby głębszą wiedzę na temat rolnictwa, tzn. zainteresowani tematem gronowicze powiedzieli coś od siebie i niewiele można tu dodać. Mogę wyrazić swoją opinię o np. hodowaniu krów z nokautem genu miostatyny, ale o roślinach transgenicznych i nawozach sztucznych nie wniosę już nic nowego. Moim zdaniem postęp jest potrzebny, ale wprowadzany w sposób rozsądny, a nie skokowy. Poza tym surowiec naturalny nie równa się zawsze ekologiczny.
  • Queen of A.

    • 22/02/2008 18:04
    zgadzam sie z przedmówcą.prawda jest taka,ze nie uciekniemy przed postepem nawet w rolnictwie i produkcji żywności.są to delikatne tematy,bo zabawa genami wzbudza chyba największe kontrowersje ostatnimi czasy.
    trzeba zaspokajac rosnące potrzeby konsumpcyjne ludzkości,starać sie aby przy coraz mniejszym nakladzie pracy i kosztow uzyskiwac coraz wiecej plonow.oczywiscie nie odbywa sie to bez zgrzytow(min.nadprodukcja i zle zarzadzanie zasobami).wydaje mi sie,ze do tego dazy unia.a takze do ograniczenia zuzycia pestycydow i innej chemii.
    natomiast zbytnie ingerowanie w nature moze sie dla nas zle skonczyc.
    dlatego gmo tak, ale powoli
  • ElixiR

    • 23/02/2008 10:40
    jednym z argumentow przez ktore jestem przeciwny modyfikacja a dokladniej modyfikacja w nieprzemyslany sposob....otóż aby wprowadzic zywnosc modyfikowana lub syntetyczna trzeba sprawdzic jak bardzo szkodliwa jest ta zywnosc,ale jest pewien szczegół ...jesli przykładowo srednia porcja płynu to 2oo ml a srednia porcja pozywienia suchego to 100-200g to jesli udowodnia ze jedna porcja komuś nie zaszkodzi to dopuszczają ja do sprzedazy i uzytku a nie jest sprawdzane nawet to gdyby ktos zjadl 2 razy wiecej a co dopiero dlugofalowe wplywy takiego jedzenia czyli co komu bedzie jesli poje Sobie tak rok...ale niestety prawo wymyslaja politycy...niestety rzadko sa oni prawnikami lub specjalistami w danej dziedzinie i tak w ostanich latach dopuscili farby syntetyczne do barwienia zywnosci chociaz jakies 4 lata temu byly one zakazane przykładów jest wiele badan na te tematy tez polecam poszukac stron o skutkach syntetycznej zywnosci i modyfikacji genetycznych...jeden przykład w australii przeprowadzono badania na kukurydzy modyfikowanej genetycznie ktora zostala dopuszcona do sprzedazy i spozycia gdyz niby nie wykazywała szkodliwosci gdy przeprowadzono badania na pewnych gasiennicach to ich umieralnosc wzrosła o 40% wraz ze zmiana pozywienia na modyfikowane zwroce jescze uwage ze akurat w tym wypadku naukowcom nie zalezało na ochronie kukurydzy przed szkodnikami tylko na łdnym kolorze i duzych ziarnach gleba....
  • Queen of A.

    • 23/02/2008 16:51
    poczytałam troche o polityce unii w sprawie gmo i jest ona tak zagmatwana i pelna srzecznosci,ze nie wiem juz o co chodzi.zapewne o kase i naciski Swiatowej Oraganizacji Handlu.Jak zawsze jest wiele bardzo wiarygodnych zrodel przemawiajacych wprowadzeniem roslin transgenicznych jak i przeciw.ktos tu sie mija z prawda...
  • Miki

    • 24/02/2008 00:12
    Badania na gąsienicach nie mają wiele wspólnego z wiarygodnością. To co nam zaszkodzi, zwierzęta znajdujące się w ewolucji nawet stosunkowo blisko nas mogą zszamać ze smakiem, a dla niektórych gatunków głupia kostka czekolady skutkuje zejściem śmiertelnym. Co do badań nad długofalowymi skutkami - są one zazwyczaj spowodowane akumulacją czegoś w organizmie. Np ołowica jest następstwem akumulacji ołowiu w narządach. Trudno ocenić, co mogłoby się akumulować w orgzanizmie z takiej roślinki. Istotą modyfikacji jest wyrzucenie/wprowadzenie do organizmu genów kodujących konkretne białka. Testy polegają przede wszyskim na chemicznym sprawdzeniu składu chemicznego produktu. Nikt przecież nie wrzuci trucizny do naszego żarcia (chyba, że nieświadomie, ale wszelkie pomyłki da się sprawdzić w labie).
    Długofalowe skutki mogą za to następować w ekosystemie. Wprowadzenie "silniejszych" roślin transgenicznych w sposób zupełnie przypadkowy do ekosystemu objętego ochroną równa się wiadomo czemu.
  • Miki

    • 24/02/2008 00:14
    BTW, Queen, skończyłaś to samo LO co ja; P
  • wild_animal

    • 25/02/2008 00:12
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,7547... art o GMO
  • ElixiR

    • 25/02/2008 12:11
    ok wiec wyborcza nie jest do konca obiektywna ale spoko..wartościowa dyskusja sie rozkreciła...ale jest jescze jedno zagrozenie...
    pewna "bardzo" znana firma hodująca banany(już wiecie jaka;) doszła po badaniach do tego ze na swiecie jest praktycznie jedna odmiana bananów ktora wypiera z rynku prawie wszystkie inne...jest tansza bo modyfikowana jest ładna słodka itd...ale naukowcy zauwazyli ze jesli pojawi sie choroba tych własnie bananów to może zniszcyc bardzo dużo upraw bo nie bedzie odmiany ktora bedzie inaczej radziła sobie z chorobą.w naturalnej ewolucji liczy sie odmiennośc gdyz jesli jeden nie przezyje bo zachoruje to inny majac zupełnie inny zestaw genów bedzie miał szanse ze w jego przypadku bedzie inaczej...wiec ewolucja powoduje ze praktycznie kazdy organizm gatunek a nawet osobnik jest inny przez co jedna choroba nie zabije wszystkich bo niektorzy są odporni przez to ze maja inny zestaw genów niestety polityka Gmo zmierza do pewnej komercji w ktorej wszystkie "banany"i nie tylko bedą takie same...


    ps:co do pobierania informacji to ja czerpie je głównie z pism typowo tematycznych a nie polityczno komercyjnych chociaz tez sie zdarzy...
    i dla waszej informacji nie jetem zupełnie przeciw modyfikacją ale nie w ten sposób i nie na taka skale...


    wielu zrozumiało by mnie gdyby posmakowało sobie pomidorka z wiejskiej plantacji i porównało z tym czym zalewają nas markety czyli takimi pomidorami z nazwy i wygladu a w srodku woda...nawet sami jak chcą ketchup zrobic to wzmacniaczy smaku muszą dodawać bo by smaku nie miało...

    pozdro
  • Miki

    • 25/02/2008 19:24
    Ta woda z hipermarketów to nic innego jak szklarnia+chemiczne wspomagacze. Ani grama GMO.
  • wild_animal

    • 25/02/2008 23:34
    Pomijając że z tymi chorobami to też trochę czarno widzisz - bo owszem zróznicowanie ratowało gatunki nie raz, ale teraz ewolucję wspiera człowiek w labach, więc poradzi sobie nawet jak się jakiś syf bananków czepi... poprostu zacznie kombinować i przekombinuje banana odpornego na konkretną chorobę... ot - trochę wiary w ludzi :>
  • Queen of A.

    • 26/02/2008 00:05
    syf ten co sie banankow czepil tez sie moze przekombinowac
    troche wiary w nature.chociaz nie wiem czy to natura jeszcze.jako humanistka z zamilowania nie wierze w ludzi.
    BTW na domiar zlego studiujemy chyba na jednej uczelni:)

  • wild_animal

    • 27/02/2008 23:09
    >..:Queen of apology:.. napisała:
    >syf ten co sie banankow czepil tez sie moze przekombinowac
    >troche wiary w nature.

    Ale ja w nią wierzę... to zwyczajnie nieustający "wyścig zbrojeń" ; )


    >BTW na domiar zlego studiujemy chyba na jednej uczelni:)
    >

    Hmmm... jeśli to do mnie to nie odbierałem nigdy studiów na UW jako "domiaru zła" :>
    (Chyba że to teraz taki wstyd, albo może to ze mną obciach studiować ; ) ).

  • Queen of A.

    • 28/02/2008 18:28

    >
    >Hmmm... jeśli to do mnie to nie odbierałem nigdy studiów
    >na UW jako "domiaru zła" :>
    >(Chyba że to teraz taki wstyd, albo może to ze mną
    >obciach studiować ; ) ).
    >
    >
    hehehe, nie no skad. bym byla zaszczycona gdybym studiowala na uw wciaz.ale nie wyrobilam na filologii klasycznej.
    ja tu pije do mikiego raczej co stwierdzil,ze z nim do szkoly chodzilam.
    whatever
    nie ma co personalnych watkow wprowadzac,bo tu sie powazne tematy porusza:)
  • ElixiR

    • 03/03/2008 11:23
    no no raczej raczej nie inaczej......i takie pytanie a naprawde sadzicie ze żarcie w tych czasach jest dobre w porzadku spoko okey???????
  • TM™

    • 04/03/2008 19:22
    Ja czasami sie zastanawiam czy to wszystko nie idze w strone "plastificyzacji" jedzenia. Wszystko robi sie plastikowo-sztuczne.
    Bo kiedy ser nie ma smaku i wędlina podobnie, a więszość bułek to już bez polepszaczy nie wyrośnie...

    Z resztą, nie wierzę że jedzenie ze zwykłych sklepów spożywczych jest zdrowe i dobre dla człowieka. Jeden z ostatnich numerów National Geographic dobrze to obrazował - autora reportarzu przebadali na obecność w organiźmie masy toksyn, testy odbywały sie w laboratoriach w całych Stanach i pochłoneły masę kasy, ale efekt był przerazający - wszystko naokoło człowieka łacznie z zywością jest przesączone szkodliwymi związkami.
    Niby moża by sie było żywić w punktach "zdrowa żywność" tyle ze nie każdego stać i jasne że nie wszystko da się produkować bez "wspomagaczy" - także Ci którzy o tym nie wiedzą, co jedzą mają chyba lepiej -przynajmniej się nie martwią :D

    "Unia lubi GMO"?
    No chyba niestety padła obrona przed GMO, ale wierzę że można to jakoś pod pozorem czegoś zablokować u nas - musimy znaleźć sojuszników w UE i wspólnie o to walczyć.
    Poza tym UE jest lepsze niz dotąd myślałem.
  • ElixiR

    • 05/03/2008 10:48
    przydały by sie jakieś konkretne oznaczenia na zywności bo teraz ludzie w sumie nie wiedza co kupuja....
  • TM™

    • 05/03/2008 21:51
    ale pomyśl - czy komuś oprócz tych, którzy wiedzą o tym, na tym zależy?

    przecież producentom zależy na trzymaniu ludzi w błogiej nieświadomości - jeśli nie wiedzą, to kupią..
    zresztą wszyscy kupują, bo czy jest inny wybór?
    dla koncernów oznaczało by to ogromne straty..

    (myślę jednak że wszystko można zmienić - ważna jest opinnia społeczna i to czy ta sprawa dojdzie do szerokich mas ludzi
    -przecież to my kupujemy. Pojedyńcze osoby będą zawsze się bały, a "w kupie raźniej, bo kupy nikt nie ruszy" :D - i tak można byłoby coś zmienić)
  • ElixiR

    • 08/03/2008 10:42
    wystarczy jak własnym znajomym uswiadomimy ze lepiej zobaczyc skład i pochodzenie tego co bedziemy chcieli zjeść...i ze ma to naprawde duży wpływ na nasze zdrowie
  • : zoe :

    • 25/04/2009 15:28

    Szanowni Państwo,
    To już ostatni termin (przed wysiewami) kiedy jeszcze można uchronić polskie
    rolnictwo i środowisko od nieodwracalnego skażenia genetycznie zmodyfikowaną
    kukurydzą MON810 a konsumentów od niebezpiecznej żywności z GMO.

    Od roku interweniujemy w tej sprawie u Ministra Rolnictwa, Ministra
    Środowiska, Rzecznika Praw Obywatelskich i również Premiera RP. W tej
    sprawie prowadzona była również 20 dniowa głodówka jednak Rząd RP nie
    akceptuje woli społeczeństwa i nie reaguje na nasze inicjatywy.

    !!! Domagajmy się od Prezydenta RP stanowczych działań w tej sprawie i
    uruchomienia mechanizmów, które doprowadzą do szybkiego wprowadzenia zakazu
    na MON810 w Polsce. Takie zakazy wprowadziło już siedem krajów UE w tym
    Francja i Niemcy.

    Gotowy list do wysłania na
    http://icppc.pl/pl/gmo/index.php?id...
    (wystarczy wpisać swoje dane)

    Pod linkiem http://gmo.icppc.pl/index.php?id=48... znajdziecie Państwo list
    Szefa Gabinetu Prezydenta RP Pana Macieja Łopińskiego do Ministra Rolnictwa
    Pana Marka Sawickiego w sprawie możliwości wprowadzenia zakazu uprawy
    kukurydzy MON810.

    Prosimy o nagłośnienie tej akcji i maksymalną mobilizację. Musimy wygrać z
    korporacjami!

    P.S. Pomóż ICPPC prowadzić kampanię przeciwko GMO - czytaj http://gmo.icppc.pl/index.php?id=30
| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

Fotki

Miejsca grona (0)