Greenpeace [776]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    > Ta... już na tym wątku padali kilka razy - tylko raz - to trochę mit (ładują takie suplementy że normalny człowiek mógłby na tym nie wyżyć, nie pytając z czego i jaki ich produkcja ma wpływ na środowisko), dwa - Ci którzy odnoszą sukcesy stanowią skrajny margines...
    Proponuję najpierw wziąć się za wyczynowy sport - a potem się dopiero podpierać takimi argumentami...

    ciekawe ilu wyczynowych sportowców którzy odnoszą sukcesy , nie jedzie na suplach... są wegańskie suple, a to ze sa weganskie, oznacza ze jednak sportowcy pytaja o takowe i takowe stosuja. co prawda w Polsce zapewne jest z takimi problem ( ale z wegetarianskimi sie spotkalem ), ale w tzw krajach zachodnich takiego problemu nie ma. to ze malo wegan sportowcow wygrywa oznacza tylko tyle, ze jest malo wegan sportowcow, w porownaniu do miesozercow ; ] wegetarian pewnie wiecej

    przykladowo kilka nazwisk:

    Carl Lewis - o nim chyba kazdy choc troche interesujacy sie sportem slyszal :P lekkoatletyka , 9ciokrotny mistrz olimpijski, 10 krotnie mistrz świata. poczatkowo wegetarianin, potem weganin

    Scott Jurek - ultramaratończyk
    W 2005 roku Scott Jurek zaszokował cały świat biegaczy, wygrywając najpierw 100 milowy (około 161 km) Kalifornijski Ultramaraton Western State po raz siódmy z rzędu, a dwa tygodnie później 135 milowy (około 217 km) Ultramaraton Badwater, prowadzący z Amerykańskiej Doliny Śmierci do Mount Whitney. Obecnie Scott jest jednym z najlepszych na świecie ultra maratończyków. Co więcej, Scott jest oddanym weganinem, a niezliczone czasopisma opisywały w swoich artykułach jego styl życia. Obecnie Scott, bardziej niż jakikolwiek inny sportowiec, poprzez swoje sukcesy sportowe przekazuje swój przyjazny dla zwierząt, środowiska i zdrowia przekaz na cały świat.

    Paavo Johannes Nurmi (13.06.1897-2.10.1973), biegacz fiński, znany także jako "Latający Fin". W latach 20-tych Nurmi był bezsprzecznie najlepszym biegaczem średnio i długodystansowym na świecie, ustanawiając 20 rekordów świata na dystansach od 1,500 metrów do 20 kilometrów. Niektóre z jego rekordów przetrwały nawet 12 lat. z tego co pamiętam wegetarianin.

    Brendan Brazier, triathlonista. wielokrotnie kończył zawody w czołowce, wiele razy wygrywajac. opracowywuje wlasnie m.in. sumplementy, batony itp itd dla sportowcow: weganskie, a nawet chyba zaczal z witarianskimi kombinowac. sam jest w 70 % witarianinem, o czym mowi w filmie Vegan Fitness - Built Naturally. polecam film tym, ktorzy chca zaczac uprawaic sport i nie do konca wiedza co jesc i jak cwiczyc. dla poczatkujacych w sam raz.

    wiecej o wege sporcie mozna poczytac np tu:

    http://www.wegesport.pl

    coraz wiecej tez mnozy sie zagranicznych stron dla wege/wegan sportowcow.
  • Anonim

    i jeszcze kilka słów a propo tego, czym żywili sie ludzie badz ich przodkowie ileśtam tysięcy lat temu... co z tego? nawet jesli czlowiek nie osiagnalby tyle ile osiagnal gdyby nie jadl wtedy mięsa,( chodzi mi o ewolucje, rozprzestrzenianie sie po swiecie itp itd) to co to ma za znaczenie teraz ? obecnie jesteśmy w stanie bez sprawiania cierpienia innym istotom zyc zdrowo, ba, nawet powiedzialbym ze zdrowiej niz kiedykolwiek to wczesniej w historii swiata bylo mozliwe, jesli tylko sami o to zadbamy. skoro juz osiagnelismy taki rozwoj umyslowy, to moze warto byloby z niego w koncu skorzystac, by nie krzywdzic innych istot?
  • Anonim

    >wild_animal napisał
    >>Katja napisała:
    >>doskonale o tym wiem ze pochodzimy od malp ale nie
    >jestesmy
    >>drapieznikami nie???
    >
    >W tym rzecz że jesteśmy. Dzięki drapieżnictwu i
    >padlinożerstwu (początkowo) udało się przetrwać naszemu
    >gatunkowi, i opanować świat, łącznie ze skutą wtedy w
    >dużej mierze Europą. Powodzenia w tej sztuce na liściach
    >i jagodach - ale podpowiem - Gorylom się nie udało :>

    to moze Ty jestes drapieznikiem[wspolczuje] bo ja jakos sie nie poczuwam do bycia drapieznikiem.nie jem miesa i jakos zyje,czuje sie swietnie,jak zapierdzielalam opor fizycznie tez nie jadalm miesa i czulam sie dobrze..takze no sorry ale dementuje co napisales.
  • wild_animal

    Co do supli - to jak pisałem - suple dla wege są w większości pochodzenia zwierzęcego, albo taką chemią że dobrze jak nie będziesz świecił w nocy.
    Ten marginalny ułamek sportowców niczego nie dowodzi - wręcz przeciwnie. Przeciętny jamajczyk czy etiopczyk mimo że przez pół życia był niedożywiony - pobiegnie i tak szybciej i dalej niż połowa jesli nie wszyscy z nas tu zgoromadzonych i toczących jałową dyskusję (mimo że część z nas wcina pewnie podwójną dzienną normę). I co? Dowód że niedożywienie nie przeszkadza? Jest jeszcze coś takiego jak naturalne predyspozycje - dlatego Etiopia nie gra w Rugby, a Nowa Zelandia nie skacze w zwyż (przynajmniej nie z sukcesami; ) ). No ale nie narękę to wegetarianom - i będą obstawać przy swoim. Swoją drogą przez 100 lat współczesnego sportu wszystkich dyscyplin ok 10 - 20 znaczących sportowców wegetarian - to faktycznie siła i moc zmieniająca oblicze sportu...

    Dwa.

    >Susz napisał
    >i jeszcze kilka słów a propo tego, czym żywili sie ludzie
    >badz ich przodkowie ileśtam tysięcy lat temu... co z tego?
    >nawet jesli czlowiek nie osiagnalby tyle ile osiagnal gdyby
    >nie jadl wtedy mięsa,( chodzi mi o ewolucje,
    >rozprzestrzenianie sie po swiecie itp itd)

    Nie no - poza tym że bylibyśmy dalej małpami - to faktycznie nic by się nie stąło...

    >to co to ma za
    >znaczenie teraz ?

    Żadnego - tylko takie że ktoś krzyczący "Przecież nie jesteśmy drapieżnikami, nieeee? ^-^" itp - a jest takich choćby w tym wątku mnogo - jest w błędzie...


    >skoro juz
    >osiagnelismy taki rozwoj umyslowy, to moze warto byloby z
    >niego w koncu skorzystac, by nie krzywdzic innych istot?

    Nie no - ja nie podważam etycznej strony wegetarianizmu - nawet się z nią w pewnej części zgadzam - poprostu stwierdzam zwykły biologiczny fakt - człowiek jest drapieżnikiem ( a dokładnie wszystkożercą jak dzik czy niedźwiedź, albo kuzyn szympans :) ).

    Śmieszą mnie tylko osoby które nagle ten fakt podważają i to argumentem "bo ja się nie poczuwam". Może się i nie poczuwać - ale biologicznie nim jest. Ma zęby przystosowane do wszystko żerstwa (chyba żę od niepoczuwania się nabrała krowich), system trawienny pozwalający trawić mięso (czego nie ma owca) itp. itd.

    Pozdrawiam

  • wild_animal

    Polecam też przypadek Craig'a Flatman'a :
    http://www.bbc.co.uk/insideout/east...

    To że klient żyje cały czas na dżemie - nie zmienia faktu że jest skrajnym wyjątkiem - i dla dążącej do 100% grupy ludzi - dieta była by masakryczna dla zdrowia lub śmiertelna...
    I co to za argument? Że całe społeczeństwo może żyć tylko na Dżemie? Tak samo jak z wyjątkami w świecie sportu.
  • Anonim

    >Co do supli - to jak pisałem - suple dla wege są w większości pochodzenia zwierzęcego, albo taką chemią że dobrze jak nie będziesz świecił w nocy.

    nie zgodzę się :) może te w Polsce tak, ale skoro wegan sportowcy, ktorzy sa wegan z powodow etycznych, tworza suple, batony energetyczne itp dla siebie samych i dla innych, to dbaja o to zeby byly jak najbardziej czyste chemicznie i zdecydowanie wegan :)

    >Swoją drogą przez 100 lat współczesnego sportu wszystkich dyscyplin ok 10 - 20 znaczących sportowców wegetarian - to faktycznie siła i moc zmieniająca oblicze sportu...

    hm... a ciekawy jestem jakie by byly wyniki, gdyby ktos porownal ilosc startujacych sportowcow na zwyciezajacych...osobno dla miesozercow, osobno dla niemiesozercow...moze się myle, ale mam wrazenie ze wege/wegan osiagneliby lepszy wynik :) poza tym idea wegetarianizmu/ weganizmu dotarla czy moze rozprzestrzenila sie w cywilizacji zachodniej duuuuzo pozniej niz 100 lat temu.

    a wracajac do przykladu na naturalne predyspozycje: ok, jasne, nie kazdy moze wszystko i to jest oczywiste, zgodze sie tez z tym, ze jedni sa do czegos mniej predysponowani, a inni wiecej. ale uwazam ze zdecydowana wiekszosc ludzkosci (o ile nie prawie cala, odliczajac wyjatki chorobowe) ma predyspozycje by zyjac na diecie wege/ wegan byc zdrowym. zdecydowanie wazniejsza w wypadku odzywiania jest rozsadna dieta i dbanie o swoje zdrowie, co niestety miesozercom czesto sie nie udaje. od tego zalezy to, czy jest sie zdrowym + odpowiednie dbanie o swoje cialo bysmy byli fizycznie w dobrej formie.

    >Nie no - poza tym że bylibyśmy dalej małpami - to faktycznie nic by się nie stąło...

    moze i lepiej by bylo gdybysmy dalej byli malpami? zero spalin, wysypisk smieci, fabryk, elektrowni atomowych, wojen, itp itd... i po cholerę nasi przodkowie zaczęli jeść to mięso, hę? :)

    co do drapieżnictwa/wszystkożerstwa/ roślinozerstwa...specem od biologii nie jestem, przyznam szczerze...ale tak jakoś mi się widzi, ze mamy jednak sporo cech roslinozercow...ale i miesozercow...wiec w mojej opinii : wywodzimy sie od roslinozercow, ktorzy przestawili sie na wszystkozerstwo, ale nie poszli dalej na wylacznie miesozerstwo. w tym momencie jestesmy wszystkozerni, ale nie jest nam potrzebne jedzenie produktow odzwierzecych by prawidlowo funkcjonowac, ba, co wiecej: lepiej funkcjonujemy przy rozsadnej diecie roslinozernej.

    a na koniec filmik na wesoło :)

    http://pl.youtube.com/watch?v=05zhL...

    pzdr! :)
  • Anonim

    aż tak sobie pomyślałem, że gdybym miał wiecej czasu i nie był tak leniwy, to zacząłbym ćwiczyć żeby pokazać CI, że tak chuderlawy i majacy super szybki metabolizm jak ja veganin moze dojsc do super sprawnosci fizycznej :D
    a tu taki przyklad jak veganin ze zwyklego chłopaczka moze z siebie zrobić mięśniaka:

    http://www.vegetarianteen.com/image...

    i strona vegan kulturystów

    http://www.veganbodybuilding.com/
  • X/Apis

    Trudno mi uwierzyć by Pudzian nie jadł mięsa.
    :D
    Poza tym nie chciałbym być kulturystą.
    Taki Pudzian ma 31 lat i kręgosłup 6o letni.
    :o
    A dla lekkoatletów lekkie posiłki to zbawienie, są lżejsi.
    xD

    Do sportów wyczynowych wyczytałem, ż elepiej być wysokim i szczupłym i nie koniecznie umięśnionym(zbyt duże mięśnie spowalniją refleks).
    Niech sobie będą mięśniakami dopóki w wieku 31-5 lat nie pęknie im kręgosłup.
    xD
    Przywalić takiemu w kręgosłup i cały się posypie.
    xD
    Poza tym,
    i ci i ci odnoszą sukcesy, więc remis.
    Dieta nie ma wpływu na kondycję.
    Chybam, że cżłowiek się obrzera, pije alkohol i się nie rusza.
    A wiecie, że alkohol tuczy chyba bardziej od mięsa(a jest z roślin).
    No i zawiera mnóstwo cukru.
  • Anonim

    ja nie mówię że bycie kulturystą to powinno być marzenie każdego faceta :D ja tylko mówię że można być vegan kulturystą, co poparłem przykładem :)

    Dieta nie ma wpływu na kondycję? :P no chyba maaaało który trener się z Tobą zgodzi,od diety w dużym stopniu zależy jaką mamy formę i czy mamy z czego tę formę budować :)
  • wild_animal

    >Apis (dawniej Rankor) napisał
    >Do sportów wyczynowych wyczytałem, ż elepiej być wysokim
    >i szczupłym i nie koniecznie umięśnionym(zbyt duże
    >mięśnie spowalniją refleks).

    Uproszczenie - nieprawdziwe. Co innego wspinaczka (gdzie masz rację) co innego zapasy gdzie nejlepiej być sześciennym klocem :)
    Różnie bywa :)

    Skoro dieta nie ma wpływu na kondycję - to wytłumacz mi czemu każda drużyna ma praktycznie dieteyka na etacie, a na wyjazdy jak olimpiada nawet własnego kucharza :)
  • Ash

    Nie chcę tu nikomu ubliżać, ale jak pan nie odróżnia drapieżnika od padlinożercy, to pan ma małe pojęcie, panie wild_animal. :/
  • X/Apis

    Ja jem mnóstwo tłuszczu, wielu dietetyków by mi odradzało i co?
    Nie chodzę na siłownię a jestem równie silny co kumpel co chodzi na siłownię.
    :D
    W moim przypadku dieta nic nie zmienia.
    Znajomy próbował mnie raz karmić dając więcej warzyw.
    Dłużej chyba przyjmowałem, lecz i tak nie przytyłem.
    :D
    A kondycja?
    Znajomy z kórym trenowałem zdziwił się, że nie ma żadnego u mnie spadku mimo miesięcznej przerwy.
    Jestem ewenementem.
    xD
    Tylko ja mam niedowagę.
    Gdyby tłustemu człowiekowi miano zaproponowac takie jedzenie jakie ja jem to każdy dietetyk byłby oburzony.
    W moim przypadku dieta nie ma znaczenia.
    Dziś oglądałem dokumentalny o diecie.
    Dietetyczka powiedziała, ż ejak organizm zdrowy to nawóz jest w kształcie parówki i ciemny.
    Mój taki jest, więc zdrowo się w takim razie odżywiam, chodź jem mięso.

    ps. lew jest padlinożercą, lecz w nocy potrafi polować
    kimzatem jest? nie jest drapieżnikiem? tak samo hiena

    ok, od tej chwili będę jadł zwierzęta, które bez powodu mnie zaatakują, czyli nie w zbudzają we mnie miłości, chociaż nie jestem zoofilem by kochać każde zwierze
  • wild_animal

    >I am X napisała:
    >Nie chcę tu nikomu ubliżać, ale jak pan nie odróżnia
    >drapieżnika od padlinożercy, to pan ma małe pojęcie,
    >panie wild_animal. :/

    A możesz mi napisać po czym wnioskujesz że nie rozrózniam, bo tak bez argumentów, to ja Ci moge i daltonizm zarzucić... :)
  • X/Apis

    Chocdziło mi głónie o to, ż ebez względu czydieta wege czy mięsna to i tak wygrywają i tak w kulturystyce i nie tylk.
    Więc jaki wpływ ma tutaj rodzaj diety?
    xD
    Oczywiście zgodze sie, że bez aklo i hamburgerów, lecz może bez przesady.
    xD
  • Ash

    >wild_animal napisał
    >A możesz mi napisać po czym wnioskujesz że nie
    >rozrózniam, bo tak bez argumentów, to ja Ci moge i
    >daltonizm zarzucić... :)

    Wnioskuję po tym, co napisałeś wcześniej, czyli, że człowiek to drapieżnik. Człowiek nie jest drapieżnikiem. Jak widzisz zwierzę, masz ochotę je zagryźć? Sądzę, że jednak nie.; )
  • Ash

    >Apis (dawniej Rankor) napisał
    >Chocdziło mi głónie o to, ż ebez względu czydieta wege
    >czy mięsna to i tak wygrywają i tak w kulturystyce i nie
    >tylk.
    >Więc jaki wpływ ma tutaj rodzaj diety?
    >xD
    >Oczywiście zgodze sie, że bez aklo i hamburgerów, lecz
    >może bez przesady.
    >xD

    Apis, ale Ty chaotyczny jesteś. Musiałam 2 razy przeczytać, żeby ogarnąć, o co chodzi.; p
  • wild_animal

    >I am X napisała:
    >>wild_animal napisał
    >>A możesz mi napisać po czym wnioskujesz że nie
    >>rozrózniam, bo tak bez argumentów, to ja Ci moge i
    >>daltonizm zarzucić... :)
    >
    >Wnioskuję po tym, co napisałeś wcześniej, czyli, że
    >człowiek to drapieżnik. Człowiek nie jest drapieżnikiem.
    >Jak widzisz zwierzę, masz ochotę je zagryźć? Sądzę,
    >że jednak nie.; )

    Bzdura - to nie ma nic wspólnego z drapieżnictwem albo jego brakiem. Przy takich argumentach rzeczowych to aż chce się dyskutować :/. (pomijając że zdarza mi się widząc kurkę pomyśleć - rosołek :D ).
  • wild_animal

    >Apis (dawniej Rankor) napisał

    >
    >ps. lew jest padlinożercą, lecz w nocy potrafi polować
    >kimzatem jest? nie jest drapieżnikiem? tak samo hiena
    >

    Z ciekawostek to akurat hiena centkowana ma procentowo większy udział zwierzyny upolowanej w diecie niż lew i inne koty afrykańskie (co nijak ma się do tematu :) ).
    A odpowiedź jest prosta - jak głód przyciśnie - to każdy drapieżnik stanie się padlinożercą...

    A co do diety - to pewnie że kwestia indywidualna. Ja tam wcinam hamburgery i piję colę i też mam niedowagę. Ale w odróżnieniu od niektórych popierących się paniami z TV i parówkowatością stolca(bez obrazy :) ), ja akurat muszę przechodzić regularne badania u lekarza medycyny sportu - i każda luźna rozmowa o wege i sporcie kończy się zazwyczaj tak samo. :)
    Oczywiście można to jak wszystko zrzucić na wrogą propagandę drapieżców :>
    Tyle że mi to sumie wisi czy ktoś katuje swój organizm taką dietą, tylko trochę irytuje mnie jak się wszędzie dookoła podkreśla jej nie szkodliwość (a głównie trafia to do ludzi bardzo młodych 13 - 15 lat którzy nie wezmą do łapy literatury fachowej - tylko żyją informacjami z Grona czy portali dla wege). Tak samo jak nieprawdziwe jest twierdzenie że sport (inny niż skrajnie rekreacyjny - a i to nie każdy) to zdrowie. Amen.

    W ogóle to fascynuje mnie to że na forum o Greenpeace - info o pobicu aktywistów pojawia się z dwudniowym opóźnieniem, tematów o ochronie środowiska prawie nie ma albo są martwe, za to dyskusja o wege trwa w najlepsze - jakby nie było do tego osobnego grona, i jakby miało to faktycznie najwięcej wspólnego z ratowaniem środowiska naturalnego i ginących gatunków...

  • Anonim


    >
    >Bzdura - to nie ma nic wspólnego z drapieżnictwem albo
    >jego brakiem. Przy takich argumentach rzeczowych to aż chce
    >się dyskutować :/. (pomijając że zdarza mi się widząc
    >kurkę pomyśleć - rosołek :D


    hmm..to niezle.skoro tak reagujesz widzac kure,to jak widzisz czlowieka tez myslisz hmm ale miesko??co to za roznica o jakiej istocie mowimy,jest to nie humanitarne tak samo jak nazywanie kur drobiem a krow wolowina...i ma to duzo wspolnego z drapieznictwem.bo ludzie nie maja takich odruchow,a przynajmniej nie powinni miec..
  • Anonim

    >W ogóle to fascynuje mnie to że na forum o Greenpeace - info o pobicu aktywistów pojawia się z dwudniowym opóźnieniem, tematów o ochronie środowiska prawie nie ma albo są martwe, za to dyskusja o wege trwa w najlepsze - jakby nie było do tego osobnego grona, i jakby miało to faktycznie najwięcej wspólnego z ratowaniem środowiska naturalnego i ginących gatunków...


    hm..jaki Greenpeace, takie grono?; P ( i w tym momencie moi byli koordynatorzy przestają się do mnie odzywać :P :D ). a tak poważnie: ciekawe ile osób z GP odwiedza to grono... mam wrażenie że mało i niezbyt często :] stąd częściej są to tematy okołoekologiczne raczej niż ściśle dotyczące GP. pzdr!
| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...



Fotki

Miejsca grona (0)