-
Anonim
wiesz co?katowanie kazdego zwierzaka jest karygodne ale twoja blyskotliwosc gdzies zniknela skoro nie kapnelas sie ze wymienilam je dla przykladu!ja uwazam to za karygodne i oczywiscie kazdy moze jesc co lubi niestety bo rownie dobrze ludzie moga zaczac zjadac ludzi,ale co tam nie?traktowanie bezbronnych zwierzat w taki sposob jest poprostu zle!a my jestesmy sywilizowanymi ludzmi chyba prawda?! -
Anonim
widze doskonale ze jestes kompletna przeciwniczka jedzenia miesa i wszelkich metod zlego traktowania zwierzat.ja tez.przejzalam twoja galerie i uwazam tak samo.takze propnuje zaprzestac te sprzeczki bo tak naprawde mamy jeden wspolny cel.pozdrawiam -
kitka
Nie traktuj tego jak sprzeczki czy prób wykazania się błyskotliwością (naprawde nie mam takich aspiracji, bo wiem, ze jestem inteligentna :P).
Po prostu wyraziłam swoje zdanie na temat kwestii zwierząt a roślin. Nie mozna mówic, ze rośliny czują jak zwierzeta, bo wtedy mięsożercy myslą, że mają dobre argumenty i są super. :P
Ponadto uwazam, ze na wszystko mozna patrzeć z 50 stron, bo tak jak dla nas cywilizacja to brak jedzenia mięsa, tak dla niektórych to tylko brak polowań. -
-
Anonim
nie twierdze ze nie jestes inteligentna;P,nie uwazam tez ze rosliny czuja jak zwierzeta bo to oczywiste ze nie..i masz racje na wszystko mozna patrzec z roznych perspektyw ale niewytlumaczalne jest dla mnie od zawsze zabijanie zwierzat po to zeby je jesc a tym bardziej zeby 'w nich chodzic'.wiem ze nie zbawie calego swiata i nie przetlumacze wszystkim ze to nie ludzkie i zle i chyba to boli mnie najbardziej.. -
kitka
-
Anonim
-
X/Apis
Bez tlenu człowiek nie przeżyje a drzew przecież nie jemy, mimo to są ścinane.
Bez mięsożerców, roślinożercy wyjedliby wszystkie rośliny i dla nikogo by już nie starczyło a ludzie umiaru nie znają w konsumpcji.
A ponieważ większość praw krajów "cywilizowanych" zabrania zabijania ludzi a wegetarianami wszyscy nie są, toteż zabija się zwierzęta.
Wyobrażacie sobie Ziemię bez drapieżników?
Byłby tlen, lecz wszystkie pozdychały by z głodu lub walczyły o ostatnią roślinę.
I kto powiedział, że wszystkożerni w końcu ludzie muszą jeść krowy?
Mi wystarczy parę kurczaków, tudzież świń.
Wiecie jak prywaciarze wyniszczają ludzi w takich restauracjach z roślinami i mięsem?
Człowiek niby nie cierpi?
Co roku jest pogryzionych ok. 2 mln dzieci przez psy.
Niech ci Chińczycy przyjadą do Polski, bo ja mam już fobię od ich nadmiaru.
A psy w mieście niby nie cierpią?
Człowiek wychodzi na cały dzień do pracy to i cud jak wyprowadzi na 30 minut, chyba, że emeryt.
Ponieważ nie każdy tak jak Violetta Villas ma hodowlę psów, to co myślicie jak to wpływa na psa, który ma jakąś jednak płeć.
Sunia mojej znajomej miała ciążę urojoną.
Powstały na brzuchu pęcherze, które czuła i w związku z tym drapała i było jeszcze gorzej.
Nigdy nie zapomnę jak cierpiała, chyba gorzej niż te świnie.
A na wsi psy są często wygłodzone.
Wg mnie zjedzenie ich to wręcz akt litości.
Szybko, krótko i bezboleśnie.
Pocisk leci tak szybko, że nawet nie są tego świadome.
Przynajmniej tak powinno być.
Pies też nie pożałował spróbować jak smakuje moje mięso.
Myślicie, że się nad tym zastanawiał co ja czuję?
Tylko ludzie w całej przyrodzie mają takie refleksje.
Są też rośliny mięsożerne.
Więc jedząc je mięso też byście zjadły.
:D
Przyroda nie kieruje się uczuciami kiedy chodzi o głód.
Świniom na naszym miejscu wisiałby im nasz los, tak samo roślinom.
Tylko my się przejmujemy.
Mimo to człowiek nie jest święty i nawet bez zabijania zwierząt niszczy przyrodę i to o wiele gorzej.
Obejrzyjcie Makrokosmos.
Szlak mnie trafiał jak widziałem kaczkę czy tam innego ptaka, który nie mógł polecieć, gdyż był oblepiony jakimś smarem na rzece czy co to był za zbiornik wodny.
Efekt cieplarniany sprawia iż topnieją lodowce, może zniknąć Mekong i Brahmaputra. Miejsce pól ryżowych mają zastąpić autostrady, gdyż samochodów przebywa. Gdzie chcecie hodować te rośliny?
To nie dotyczy tylko Chin, lecz całego świata.
Kto wie czy nie będziemy zmuszeni jeść psy.
Jeśli chodzi o chińską kuchnię to wyznają jedną zasadę:"nieważne co, byleby smakowało". Jakoś nie słyszałem by Japończycy jedli psy.
"W Japonii nie lubi się Koreańczyków właśnie dlatego, że jedzą psy i koty, tak jak u nas nie lubi się włochów, bo jedzą konie."
Jakoś tu nie widzę Japonii:
http://dyskusje.katolik.pl/viewtopi...
A co myślicie o tym?
http://pies.onet.pl/10470,15,22,psy...
"Na koniec kilka uwag o japońskiej kuchni. Podstawowe składniki prawie każdego posiłku to ryż lub makaron i soja. "
"Japończycy jedzą wiele owoców morza: ryb, krewetek, ośmiornic - również na surowo w plasterkach (sashimi) często nałożonych na uformowane z ryżu wałki (sushi). Do ciekawych japońskich wynalazków kulinarnych należy onigiri: trójkąt z ryżu wypełniony rybną pastą, ikrą lub kawałkami mięsa i zawinięty w wodorosty - można to potraktować jako odpowiednik europejskiej kanapki zabieranej na drugie śniadanie lub wycieczkę. Onigiri jest pakowane w folię, którą można zdjąć w trzech ruchach - regułą w Japonii jest bowiem opakowanie, które można otworzyć i zdjąć bez nożyczek dzięki odpowiednim nacięciom lub perforacji."
http://www.miczek.pl/japonia/drugie...
Nie ma tam psów jako jedzenie.
-
X/Apis
>Katja napisała:
>oczywiscie kazdy moze jesc co lubi niestety bo rownie dobrze
>ludzie moga zaczac zjadac ludzi,ale co tam nie?traktowanie
>bezbronnych zwierzat w taki sposob jest poprostu zle!a my
>jestesmy sywilizowanymi ludzmi chyba prawda?!
Rośliny są bardziej bezbronne, nie mają nóg, kłów ani pazurów i nawet ich nie słyszymy, jak przedmiot.
Skąd wiesz, że nie są świadome?
Raz oglądałem dokument na temat roślin, wśród nich także są drapieżniki i ofiary.
A chwasty?
Czemu róże mają kolce?
Czemu niektóre liście są trujące?
Aby ich nie jeść.
Ale przecież nie są świadome tego, że mogą być zjedzone, więc jakim cudem?
Też nie cierpię jak coś/ktoś cierpi, lecz lew umarłby z głodu, gdyby się nad tym zastanawiał.
Czy nasze życie jest mniej warte?
Jeśli tak, to co kogo obchodzi czy ludzie jędzą ludzi?
Na Wyspach Wielkanocnych ludzie mieli prawie raj na Ziemi.
Lecz chcieli więcej i więcej.
Jedli rośliny i zwierzęta.
Kiedy ostatnia palma została ścięta i ostatnie zwierzę padło zaczęli..
...jeść siebie.
Nie było z wysp ucieczki, ni statków, samolotów, nic.
I tak po cywilizacji zostały tylko głowy ich Bóstw.
Jeśli z umiarem ten wegetarianizm to popieram, lecz nie każcie wszystkim być wegetarianami.
Harmonia w przyrodzie i tak jest burzona.
Przyroda stworzyła i roślinożerców i mięsożerców.
Uważacie, że jesteście mądrzejsze niż miliony lat ewolucji?
Gdyby mięsożercy nie byli potrzebni, przestali by istnieć.
Natura zawsze pozbywa się tego co zbędne.
Nie korzystasz z oczu, to kolejne pokolenia tak żyjące zaczną je tracić aż w końcu, któreś będzie bez oczu.
W końcu zbędne.
Skoro mięsożercy są zbędni to czemu natura ich nie wyeliminowała na drodze ewolucji?
Problem nie w tym co jemy, tylko jak zabijamy i w jakich ilościach.
To nadmiar konsumpcji i chęć zysku niszczy w człowieku to co dobre i sprawia iż zapomina o tym, że coś/ktoś może cierpieć.
Wielu ludzi już dla pieniędzy zabijało.
Skoro jest duży popyt...
..to przestaje ich obchodzić co się dzieje ze zwierzętami.
Kto tu jest bardziej winy cierpieniu tych zwierząt?
Oprawcy czy konsumenci?
Konsumenci nie są świadomi/nie chcą myśleć, że dla zysku ktoś się znęca.
Świadomość lub chęć poznania może nie zmieni diety na roślinną, lecz może sprawić iż mięso będzie kupowane w ubojniach z jakąś etyką, gdzie zwierzęta nie cierpią.
Jakoś nie wierzę, że wszyscy są tak oślepieni zarobkiem.
No i kwestia reklam, które mają informować:
http://raport.empatia.pl/teksty5.ht...
A robią na odwrót.
Może to reklama jest niewłaściwa i stąd takie anie inne podejście.
Zastanowię się jednak nad tym jakie są z i przeciw, poza tym ja jestem tak chudy, że jak na razie ani rośliny ani mięso mnie nie utuczyły a mój organizm mało przyswaja jednego i drugiego, albo za szybko spala. Oczywiście jeśli chodzi o pożywność to dobre są grzyby i ryż.
"Produkty roślinne zawierają mniejsze ilości białka, które ma gorszą wartość biologiczną oraz jest w nich obecne żelazo niehemowe, gorzej przyswajalne niż żelazo występujące w produktach zwierzęcych. Dobrym źródłem białka i żelaza są nasiona roślin strączkowych, które w diecie wegetariańskiej „zastępują” mięso. Osoby eliminujące mleko i jego przetwory muszą wiedzieć, że są to produkty bogate w wapń, którego w produktach roślinnych jest niewiele. Ponadto dieta wegetariańska dostarcza mniej energii niż przeciętna polska kuchnia. I ten fakt trudno zakwalifikować jednoznacznie do dodatnich lub ujemnych stron. Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę osób z nadwaga i otyłością w naszym społeczeństwie to niewątpliwie jest to pozytyw. Ale osoby młode, rosnące oraz ciężko fizycznie pracujące muszą pamiętać o odpowiedniej energetyczności posiłków.
Wegetarianie, jak też osoby na tradycyjnej diecie mogą „zdrowo” się odżywiać, muszą tylko układać swój jadłospis, tak by był zrównoważony pod względem zawartości składników odżywczych i oczywiście smaczny."
http://wdziek.info/wegetarianizm-za...
i
http://www.okiem.pl/honor/wegetaria... -
Anonim
jestes dowodem na to co napisala kolerzanka wyrzej ze na wszystko mozna patrzec z 50 roznych stron i perspektyw.jesli chodzi o chinczykow i japonczykow i jedzenie ich dziwnych rzeczy to wie to kazdy takze nie zaprzeczaj!oni jedza wszystko co sie rusza niestety,dla mnie sa to prynitywy.a jedzenie martwych plodow uwazasz za nic?bo ja nie..to kanibalizm!a w chinach niestety je sie wszystko. -
Anonim
i chyba zle mnie zrozumiales bo wiesz,dla mozesz zjdac co tam sobie chcesz!ja jako osoba w pelni swiadoma swojego wyboru nie sporzywam miesa i nie chodze w futrach ani w ubraniach skorzanych.bo mam prawo wyboru tak jak ty!poprostu reklama wegetarianizmu jest na tej samej zasadzie co reklama miesa,kazdy sam dokona wyboru,ale ludzie nie chca o tym slyszec,jest im tak wygodniej niewiedziec ze wierzeta cierpia i poprostu jesc mieso..znam takie osoby.qa czy nie lepiej najpierw poczytac o rzezniach i testowaniu na zwierzetach a potem dokonac wyboru czy je sie mieso czy nie bo inaczej ten wybor jest nieswiadomy. -
kitka
>Rankor napisał
>Bez tlenu człowiek nie przeżyje a drzew przecież nie
>jemy, mimo to są ścinane.
Najczęsciej pod hodowlę krów lub pod uprawę soji dla nich...
>Bez mięsożerców, roślinożercy wyjedliby wszystkie
>rośliny i dla nikogo by już nie starczyło a ludzie umiaru
>nie znają w konsumpcji.
Dlatego też w naturze istnieją i roślinożercy i mięsozercy o wyrównanych szansach i tylko czlowiek zaburza tę równowagę jako zadufany w sobie wszystkożerca.
>Wyobrażacie sobie Ziemię bez drapieżników?
>Byłby tlen, lecz wszystkie pozdychały by z głodu lub
>walczyły o ostatnią roślinę.
Drapieżniki są potrzebne. Ale cżłowiek nie jest drapieżnikiem, więc wywód ciut bez sensu; )
>I kto powiedział, że wszystkożerni w końcu ludzie muszą
>jeść krowy?
>Mi wystarczy parę kurczaków, tudzież świń.
Ale tego też jeść nie potrzebujesz. Nie liczy się wielkość zwierzęcia, ale to że cierpi niepotrzebnie.
>Wiecie jak prywaciarze wyniszczają ludzi w takich
>restauracjach z roślinami i mięsem?
>Człowiek niby nie cierpi?
Cierpi. Cierpi tez przez jedzenie mięsa, które w dużej mierze wpływa na rozwój tzw. chorob cywilizacyjnych.
>Co roku jest pogryzionych ok. 2 mln dzieci przez psy.
>Niech ci Chińczycy przyjadą do Polski, bo ja mam już
>fobię od ich nadmiaru.
Psy gryzą dzieci przez ludzką głupotę. Może Chińczycy powinni wyjeść tych wszystkich drecholi...
>A psy w mieście niby nie cierpią?
>Człowiek wychodzi na cały dzień do pracy to i cud jak
>wyprowadzi na 30 minut, chyba, że emeryt.
Dlatego bierze się zwierze tylko jesli mozna zapewnić mu dobre warunki. poza tym tutaj kolejne zwierzeta cierpią przez ludzi, więc znów nie rozumiem jak to się ma do "niewinności" człowieka, bo chyba do tego zmierzasz, dyskutując z nami?
>Sunia mojej znajomej miała ciążę urojoną.
>Powstały na brzuchu pęcherze, które czuła i w związku z
>tym drapała i było jeszcze gorzej.
To trzeba ja było wysterylizować po prostu... ludzie...
>A na wsi psy są często wygłodzone.
>Wg mnie zjedzenie ich to wręcz akt litości.
>Szybko, krótko i bezboleśnie.
>Pocisk leci tak szybko, że nawet nie są tego świadome.
>Przynajmniej tak powinno być.
Nie. Strzelać powinno się do tych ludzi, którzy tak krzywdzą zwierzęta. Nei mozna pozwolić, zeby oprawca nie dostawał kary.
>Pies też nie pożałował spróbować jak smakuje moje
>mięso.Myślicie, że się nad tym zastanawiał co ja czuję?
>Tylko ludzie w całej przyrodzie mają takie refleksje.
Nieprawda. To twierdzenie Cię ośmiesza w świetle tego co wczesniej próbowałeś wmówić o roślinach. Udowodnione jest, ze inne gatunki tez odczuwają współczucie, litość, miłość. A pies Cię pogryzł, bo widocznie miał powód. Tylko, ze tutaj trzeba by bylo przeanalizować sytuację obiektywnie, a dla Ciebie to najpredzej rzucił się na Ciebie bez powodu, bo go tylko zastraszałeś czy kijkiem przed nosem mu machałeś.
>Przyroda nie kieruje się uczuciami kiedy chodzi o głód.
>Świniom na naszym miejscu wisiałby im nasz los, tak samo
>roślinom.
Nie możesz tego udowodnić. Choć gdyby osiągnęły nasz poziom "inteligencji" to faktycznie mogłyby miec nas gdzieś.
>Efekt cieplarniany sprawia iż topnieją lodowce, może
>zniknąć Mekong i Brahmaputra. Miejsce pól ryżowych mają
>zastąpić autostrady, gdyż samochodów przebywa. Gdzie
>chcecie hodować te rośliny?
Na polach po hodowli zwierząt rzeźnych. Na tym samym obszarze można otrzymać mięsa z krowy dla powiedzmy 200 osób i soji dla 800.
-
kitka
>Rankor napisał
>Rośliny są bardziej bezbronne, nie mają nóg, kłów ani
>pazurów i nawet ich nie słyszymy, jak przedmiot.
>Skąd wiesz, że nie są świadome?
Bo nie mają mózgu? Osrodkowego układu nerwowego? Ty wiesz bez żadnych naukowych odnośników, ze zwierzeta nie czują, a my z naukowym poparciem nie mamy prawa twierdzić, że rośliny nie są swiadome? :/ Jeśli kiedyś ktoś udowodni, ze rośliny mają "duszę", wtedy porozmawiamy. Na razie argument o jedzeniu "bezbronnych roślin" w ustach faceta jedzacego zwierzęta, które cierpią na pewno, jest śmieszny i żałosny, wiesz o tym?
>A chwasty?
>Czemu róże mają kolce?
>Czemu niektóre liście są trujące?
>Aby ich nie jeść.
Tak. Bo na rosliny też działa ewolucja. Niesamowite. Każdy gatunek wytwarza jakieś nowe rozwiązania, ale nie wynika to z jego świadomości tylko przeżywalności...
>Ale przecież nie są świadome tego, że mogą być
>zjedzone, więc jakim cudem?
Wyjaśnione wyżej :]
>Też nie cierpię jak coś/ktoś cierpi, lecz lew umarłby z
>głodu, gdyby się nad tym zastanawiał.
Lew nie ma wyboru. nie porównuj ludzi do lwów.
>Czy nasze życie jest mniej warte?
>Jeśli tak, to co kogo obchodzi czy ludzie jędzą ludzi?
Nie. Kazde życie jest tyle samo warte.
>Jedli rośliny i zwierzęta.
>Kiedy ostatnia palma została ścięta i ostatnie zwierzę
>padło zaczęli..
>...jeść siebie.
Nie mieli wyboru. My mamy. Jest różnica prawda? Przytaczanie skrajnych przypadków to nie jest dobry argument...
>Jeśli z umiarem ten wegetarianizm to popieram, lecz nie
>każcie wszystkim być wegetarianami.
Nikt nikomu nic nie każe.
>Harmonia w przyrodzie i tak jest burzona.
>Przyroda stworzyła i roślinożerców i mięsożerców.
>Uważacie, że jesteście mądrzejsze niż miliony lat
>ewolucji?
O masz... Nie załamuj mnie. Wiesz gdzie jest miejsce cżłowieka wg ewolucji? W brzuchu lwa! Więc nie wyjeżdżaj z argumentem, ze to wegetarianie uważają się za mądrzejszych od niej, ok? Spójrz na swoje kły i pazury drapieżniku i zastanów się czy aby na pewno jesteś stworzony do polowania... Wegetarianie nie mają nic do porzadku natury, zechciej to zrozumieć. To raczej "mięsożercy ludzcy" mają problemy z zaakceptowaniem swojego miejsca w łańcuchu pokarmowym.
>Skoro mięsożercy są zbędni to czemu natura ich nie
>wyeliminowała na drodze ewolucji?
Bo nie są zbędni? Czemu wkładasz w nasze usta takie słowa? Znaczy rozumiem, ze tak Ci wygodnie, ale zauważ, ze dla Ciebie nic dobrego z tego nie wynika :/
>Kto tu jest bardziej winy cierpieniu tych zwierząt?
>Oprawcy czy konsumenci?
>Konsumenci nie są świadomi/nie chcą myśleć, że dla
>zysku ktoś się znęca.
Co nie sprawia, ze nie są bez winy. To oni zlecają zabójstwo dla siebie. Dla swoich egoistycznych zachcianek.
>Świadomość lub chęć poznania może nie zmieni diety na
>roślinną, lecz może sprawić iż mięso będzie kupowane
>w ubojniach z jakąś etyką, gdzie zwierzęta nie
>cierpią.
Jaka śmierć nie boli według Ciebie?
-
Anonim
nic dodac nic ujac,popieram wypowiedz kolerzanki w 100%nierozumiem tylko dlaczego miedzy ludzmi jedzacymi i niejedzacymi mieso jest taka walka,moj chlopak tez bardzo kocha zwierzeta i jest wrazliwy na ich cierpienie czasem placze razem ze mna nad tym ile zwierzat cierpi z powodu ludzi ale je mieso,bo nie potrafi z niego zrezygnowac,za bardzo lubi jego smak..ja mu niczego nie moge zabronic,nie moge przestawic go na wegetarianizm wiec niech nikt nie mowi ze wegetarianie zmuszaja miesozercow do nie jedzenia miesa bo kazdy ma wybor prawda?mi ciezko jest jedynie patrzec jak je zjada ale czasem nie je przy mnie bo wie ze nie podoba mi sie to ale to tez jego wybor. -
-
X/Apis
Kitka, chodzi o ból fizyczny.
Można umierać cierpiąc albo szybko zanim informacja o bólu dotrze do mózgu.
Raz oglądałem jak gepardzica chciała walczyć na śmierć i życie ze swoją córką, gdyż ta zaopiekowała się małą małpką, którą powinna zjeść. -
X/Apis
>Katja napisała:
>i chyba zle mnie zrozumiales bo wiesz,dla mozesz zjdac co
>tam sobie chcesz!ja jako osoba w pelni swiadoma swojego
>wyboru nie sporzywam miesa i nie chodze w futrach ani w
>ubraniach skorzanych.bo mam prawo wyboru tak jak ty!poprostu
>reklama wegetarianizmu jest na tej samej zasadzie co reklama
>miesa,kazdy sam dokona wyboru,ale ludzie nie chca o tym
>slyszec,jest im tak wygodniej niewiedziec ze wierzeta
>cierpia i poprostu jesc mieso..znam takie osoby.qa czy nie
>lepiej najpierw poczytac o rzezniach i testowaniu na
>zwierzetach a potem dokonac wyboru czy je sie mieso czy nie
>bo inaczej ten wybor jest nieswiadomy.
Ja tez nie cierpię skórzanych ubrań, lecz co byś zrobiła jeśli dostałabyś coś takiego od znajomego?
Nie kupił dla Ciebie, tylko dla siebie wcześniej.
Czy odmawiając uratowałabyś to zwierzę?
Wcześniej Cię nie znał i kupił to co teraz ma z tym zrobić?
Powinni zaprzestać zabijania dla skór na ubranie.
Można powstrzymać przyszłość, ale nie przeszłość.
A co powiesz jakby skóra była sztuczna?
Czy można ją odróżnić od naturalnej na pierwszy rzut oka?
Zawsze można się ubrać w sztuczną jak już ktoś koniecznie lubi. -
Anonim
w sztucznej chodze i w butach z ekologicznej tez i owszem odmowilabym bo nie nosilabym martwego zwierzecia na sobie tylko dlatego bo ktos mi dal,sprzedalabym lub cos takiego.juz naprawde bez przesady.. -
Anonim
owszem inaczej pachnie prawdziwa od sztucznej pozatym jest napisane z czego jest zrobiona. -
X/Apis
>kitka napisała:
>>Rankor napisał
>>Bez tlenu człowiek nie przeżyje a drzew przecież nie
>>jemy, mimo to są ścinane.
>
>Najczęsciej pod hodowlę krów lub pod uprawę soji dla
>nich...
>
Krowy jedzą trawę nie drzewa.
Każde wycinanie lasów pod uprawę sprawia iż wiele gatunków jest na wyginięciu, ostatnio słyszałem o małpach w Amazonii.
Więc nie ważne czy chodzi o soję czy pastwiska, chociaż podobno soja mniej miejsca zajmuje, lecz ludzi przybywa.
>>Bez mięsożerców, roślinożercy wyjedliby wszystkie
>>rośliny i dla nikogo by już nie starczyło a ludzie
>umiaru
>>nie znają w konsumpcji.
>
>Dlatego też w naturze istnieją i roślinożercy i
>mięsozercy o wyrównanych szansach i tylko czlowiek zaburza
>tę równowagę jako zadufany w sobie wszystkożerca.
>
Tu się zgadzam, je więcej niż potrzebuje, lecz głównie w krajach "cywilizowanych" na północy, na południu ludzie umierają z głodu.
Niestety transport z USA do Afryki jest tak drogi, że wręcz nieopłacalny dl;a biznesmenów a tam jedzenie się marnuje.
>>Wyobrażacie sobie Ziemię bez drapieżników?
>>Byłby tlen, lecz wszystkie pozdychały by z głodu lub
>>walczyły o ostatnią roślinę.
>
>Drapieżniki są potrzebne. Ale cżłowiek nie jest
>drapieżnikiem, więc wywód ciut bez sensu; )
>
Nie wiem czy nie jest, w końcu zabija.
I to skuteczniej od wielu lwów i tygrysów.
>>I kto powiedział, że wszystkożerni w końcu ludzie
>muszą
>>jeść krowy?
>>Mi wystarczy parę kurczaków, tudzież świń.
>
>Ale tego też jeść nie potrzebujesz. Nie liczy się
>wielkość zwierzęcia, ale to że cierpi niepotrzebnie.
>
To może w ogóle nic nie jedz, bo wszystko cierpi.
Jakbym jadł za dużo to by było niepotrzebnie, ale ja mam niedowagę i walczę o swoje zdrowie.
Musze ją starać się utrzymać w normie.
Gdybym miął normalną wagę to mógłbym spokojnie ograniczyć, gdybym nie miał tak szybkiego metabolizmu.
>>Wiecie jak prywaciarze wyniszczają ludzi w takich
>>restauracjach z roślinami i mięsem?
>>Człowiek niby nie cierpi?
>
>Cierpi. Cierpi tez przez jedzenie mięsa, które w dużej
>mierze wpływa na rozwój tzw. chorob cywilizacyjnych.
>
Mnie choroba zwana nadwagą nie dotyczy.
Chociaż zgadzam się, że wielu choruje i dla nich to nie jest wskazane.
>>Co roku jest pogryzionych ok. 2 mln dzieci przez psy.
>>Niech ci Chińczycy przyjadą do Polski, bo ja mam już
>>fobię od ich nadmiaru.
>
>Psy gryzą dzieci przez ludzką głupotę. Może Chińczycy
>powinni wyjeść tych wszystkich drecholi...
>
Właśnie nie tylko dresy są tak głupie by tak wychowywać i zajmować się psami, ostatnio od właścicielki psa, która mieszka w drogim domku jednorodzinnym usłyszałem, ze chodnik nie jest dla pieszych.
Jak przechodziłem koło furtki wypuściła przed tymi słowami na mnie psa.
>>A psy w mieście niby nie cierpią?
>>Człowiek wychodzi na cały dzień do pracy to i cud jak
>>wyprowadzi na 30 minut, chyba, że emeryt.
>
>Dlatego bierze się zwierze tylko jesli mozna zapewnić mu
>dobre warunki. poza tym tutaj kolejne zwierzeta cierpią
>przez ludzi, więc znów nie rozumiem jak to się ma do
>"niewinności" człowieka, bo chyba do tego zmierzasz,
>dyskutując z nami?
>
.
>>Sunia mojej znajomej miała ciążę urojoną.
>>Powstały na brzuchu pęcherze, które czuła i w związku
>z
>>tym drapała i było jeszcze gorzej.
>
>To trzeba ja było wysterylizować po prostu... ludzie...
>
Była wysterylizowana i nic to nie dało.
Psychika wpłynęła na organizm.
>>A na wsi psy są często wygłodzone.
>>Wg mnie zjedzenie ich to wręcz akt litości.
>>Szybko, krótko i bezboleśnie.
>>Pocisk leci tak szybko, że nawet nie są tego świadome.
>>Przynajmniej tak powinno być.
>
-
X/Apis
>Nie. Strzelać powinno się do tych ludzi, którzy tak
>krzywdzą zwierzęta. Nei mozna pozwolić, zeby oprawca nie
>dostawał kary.
>
Nie wiem, dla mnie karą jest samo życie na tym padole.
Poza tym on zabija by inni mogli jeść, więc mnie też powinnaś zastrzelić.
To karę zastosuj tez dla lwów i tygrysów.
Też zabijają a niektóre nawet bawią się jedzeniem/ofiarą.
Chodziło mi tylko o to by jeśli już mają ginąć to jak najszyubciej by nie cierpiały.
>>Pies też nie pożałował spróbować jak smakuje moje
>>mięso.Myślicie, że się nad tym zastanawiał co ja
>czuję?
>>Tylko ludzie w całej przyrodzie mają takie refleksje.
>
>Nieprawda. To twierdzenie Cię ośmiesza w świetle tego co
>wczesniej próbowałeś wmówić o roślinach. Udowodnione
>jest, ze inne gatunki tez odczuwają współczucie,
>litość, miłość. A pies Cię pogryzł, bo widocznie
>miał powód.
Przechodziłem spokojnie z dziewczyną obok, rzeczywiście miał powód, dziecko zagryzione w wózku tez dało powód psu, że sobie spokojnie spało, to dopiero śmieszne.
Nie znasz mnie, na prawdę jestem z natury spokojnym człowiekiem.
Lecz mam dość ataków bez powodu na mnie, na żadnym psie się nigdy nie znęcałem.
Nie piję alkoholu i nie palę.
Więc jaki podwód?
>Tylko, ze tutaj trzeba by było przeanalizować
>sytuację obiektywnie, a dla Ciebie to najpredzej rzucił
>się na Ciebie bez powodu, bo go tylko zastraszałeś czy
>kijkiem przed nosem mu machałeś.
>
Hhahahahahhaa, nie zastraszałem i kijkiem się nie bawiłem, wychodziłem z motelu z dziewczyną i szedłem spokojnie na przystanek, pies przebiegł przede mną się zatrzymał, popatrzył i chapsnął a potem poszedł jakby nigdy nic.
Jak byłem dzieckiem to mało ręki nie straciłem i też nie miałem kijka a ni nie straszyłem.
>>Przyroda nie kieruje się uczuciami kiedy chodzi o głód.
>>Świniom na naszym miejscu wisiałby im nasz los, tak samo
>>roślinom.
>
>Nie możesz tego udowodnić. Choć gdyby osiągnęły nasz
>poziom "inteligencji" to faktycznie mogłyby miec nas
>gdzieś.
>
>>Efekt cieplarniany sprawia iż topnieją lodowce, może
>>zniknąć Mekong i Brahmaputra. Miejsce pól ryżowych
>mają
>>zastąpić autostrady, gdyż samochodów przebywa. Gdzie
>>chcecie hodować te rośliny?
>
>Na polach po hodowli zwierząt rzeźnych. Na tym samym
>obszarze można otrzymać mięsa z krowy dla powiedzmy 200
>osób i soji dla 800.
>
>
>
A woda, która nawet w krajach trzeciego świata jest prywatyzowana i nawet w Detroit ludzie nie mają dostępu do wody pitnej.
Teraz woda to złoto, bez roślin i mięsa ,można przeżyć, bez wody nie.
Ludzie i rośliny potrzebują wody.
Chociaż fakt, że nie w pitnej też są rośliny, zawsze można jeść wodorosty.
-
X/Apis
>kitka napisała:
>>Rankor napisał
>>Rośliny są bardziej bezbronne, nie mają nóg, kłów
>ani
>>pazurów i nawet ich nie słyszymy, jak przedmiot.
>>Skąd wiesz, że nie są świadome?
>
>Bo nie mają mózgu? Osrodkowego układu nerwowego? Ty wiesz
>bez żadnych naukowych odnośników, ze zwierzeta nie
>czują, a my z naukowym poparciem nie mamy prawa twierdzić,
>że rośliny nie są swiadome? :/ Jeśli kiedyś ktoś
>udowodni, ze rośliny mają "duszę", wtedy porozmawiamy. Na
>razie argument o jedzeniu "bezbronnych roślin" w ustach
>faceta jedzacego zwierzęta, które cierpią na pewno, jest
>śmieszny i żałosny, wiesz o tym?
>
Czują ale nie zastanawiają się na d zabijaniem.
Ale kiedy właśnie są dowody naukowe.
Pisałem a Japończycy nie jedzą psów, nie wrzucaj wszystkich Azjatów do jednego wora bo tak wygodniej.
>>A chwasty?
>>Czemu róże mają kolce?
>>Czemu niektóre liście są trujące?
>>Aby ich nie jeść.
>
>Tak. Bo na rosliny też działa ewolucja. Niesamowite.
>Każdy gatunek wytwarza jakieś nowe rozwiązania, ale nie
>wynika to z jego świadomości tylko przeżywalności...
>
Człowiek też chce przeżyć.
>>Ale przecież nie są świadome tego, że mogą być
>>zjedzone, więc jakim cudem?
>
>Wyjaśnione wyżej :]
>
>>Też nie cierpię jak coś/ktoś cierpi, lecz lew umarłby
>z
>>głodu, gdyby się nad tym zastanawiał.
>
>Lew nie ma wyboru. nie porównuj ludzi do lwów.
>
W ekstremalnych warunkach człowiek tez nie ma wyboru, słyszałaś o drużynie Rugby, która rozbiła się samolotem w górach w Andach?
Aby przetrwać musieli zjeść tych co zginęli.
No tak człowiek ma wybór bo jest wszystkożerny.
>>Czy nasze życie jest mniej warte?
>>Jeśli tak, to co kogo obchodzi czy ludzie jędzą ludzi?
>
>Nie. Kazde życie jest tyle samo warte.
>
A ja myślałem, że każde, czym je ważysz?
Pewien egipski Bóg ważył po śmierci życie.
Póki człowiek nie umrze jego życie jest bezcenne, każdy może się zmienić przed śmiercią.
>>Jedli rośliny i zwierzęta.
>>Kiedy ostatnia palma została ścięta i ostatnie zwierzę
>>padło zaczęli..
>>...jeść siebie.
>
>Nie mieli wyboru. My mamy. Jest różnica prawda?
>Przytaczanie skrajnych przypadków to nie jest dobry
>argument...
>
Mieli wybór, mogli jeść z umiarem, nasz a planeta jest jak ta wyspa.
Jak zabraknie roślin i zwierząt to skoczymy identycznie.
Na innych wyspach jakoś ludzie przetrwali.
>>Jeśli z umiarem ten wegetarianizm to popieram, lecz nie
>>każcie wszystkim być wegetarianami.
>
>Nikt nikomu nic nie każe.
>
>>Harmonia w przyrodzie i tak jest burzona.
>>Przyroda stworzyła i roślinożerców i mięsożerców.
>>Uważacie, że jesteście mądrzejsze niż miliony lat
>>ewolucji?
>
>O masz... Nie załamuj mnie. Wiesz gdzie jest miejsce
>cżłowieka wg ewolucji? W brzuchu lwa!
Gdyby tak było to byśmuy tak kończyklli a jednak jest inaczej.
>Więc nie
>wyjeżdżaj z argumentem, ze to wegetarianie uważają się
>za mądrzejszych od niej, ok? Spójrz na swoje kły i pazury
>drapieżniku i zastanów się czy aby na pewno jesteś
>stworzony do polowania...
Jaskiniowcy polowali na mamuty.
Tak jestem stworzony, bo pazury i kły zastępuję bronią, którą mogę zrobić dzięki rozumowi. Moimi kłami i pazurami jest rozum.
>Wegetarianie nie mają nic do
>porzadku natury, zechciej to zrozumieć. To raczej
>"mięsożercy ludzcy" mają problemy z zaakceptowaniem
>swojego miejsca w łańcuchu pokarmowym.
>
O tym już pisałem, gdzie jest miejsce jak je i lwa i zebrę i trawę, skoro lew ogranicza się do zebry a zebra do trawy.
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

