-
bob z
http://www.toya.net.pl/~alt/wege200...
19 maja odbędzie się wykład prof. dr hab. Andrzej Elżanowskiego - "Sens i Etyka Doświadczeń na Zwierzętach". Profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownik Zakładu Zoologii Kręgowców i członek Krajowej Komisji Etycznej.
20 maja mgr Joanna Smulska, biotechnolog, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego, poprowadzi wykład "Zdrowa Dieta Wegetariańska". Mgr Paweł Zawiślak przedstawi ruch Straight Edge - w skrócie: życie świadome, zdrowe i bez używek, nieodłącznie związane ze sceną muzyczną hardcore.
Po każdym wykładzie wyemitowany zostanie film związany z tematem.
Przez oba dni będzie można spróbować wegańskiego jedzenia (bez mięsa i składników pochodzenia zwierzęcego), zapatrzyć się w bezpłatne biuletyny i ulotki o tematyce praw zwierząt i ekologii, podpisać petycje w obronie zwierząt i kupić książki, a także zapisać się do działającej od 2002 roku organizacji AnimAliA oraz nowej, promującej sport i ekologię, grupy Zielona Łódź.
Sobota 19 maja oraz niedziela 20 maja 2007. Kino Cytryna. Początek: godzina 15:00. W oba dni wstęp wolny, jednak datki na kolejne imprezy mile widziane, gdyż swoją działalność opieramy wyłącznie na dobrowolnych składkach.
Kino Cytryna - Łódź - ul. Zachodnia 81/83 (przy ul. Próchnika)
AnimAliA - http://www.animalia.prv.pl
Zielona Łódź - http://www.zielonalodz.prv.pl
E-mail: animalia@op.pl zielonalodz@op.pl
prof. dr hab. Andrzej Elżanowski
W dziedzinie, którą reprezentuje, jest specjalistą, doświadczonym i pełnym inwencji badaczem, cieszącym się autorytetem w kraju i za granicą. Jeszcze przed ukończeniem studiów, w roku 1971 brał udział jako asystent w Polsko-Mongolskiej Wyprawie na Pustynię Gobi, z której pochodzą kredowe embriony ptaków, będące później przedmiotem jego badań. W latach 1983-1998 pracował w różnych ośrodkach naukowych w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech. Brał też czynny udział w licznych sympozjach i kongresach międzynarodowych. Członek rad redakcyjnych trzech czasopism (w tym jednego amerykańskiego), Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN, Rady Naukowej Instytutu Paleobiologii PAN. Działa na polu humanitarnej ochrony zwierząt, od roku 1999 jako członek Krajowej Komisji Etycznej ds. Doświadczeń na Zwierzętach. W ramach kolejnych Międzynarodowych Kongresów Ornitologicznych w Christchurch i w Wiedniu organizował sympozja na temat etyki traktowania ptaków. W latach 1995-1996 prowadził wykłady i ćwiczenia na Uniwersytecie Maryland w College Park i Uniwersytecie Howarda.
AnimAliA - http://www.animalia.prv.pl
Zielona Łódź - http://www.zielonalodz.prv.pl
E-mail: animalia@op.pl zielonalodz@op.pl -
aluzja.
Wystarczy dobrać odpowiednią pełnowartościową dietę. I jak nie chcesz jeść mięsa to nie jesz i tyle. -
Katrina
-
-
Davina Rose
-
kitka
-
Davina Rose
-
kitka
-
Anonim
Kocham zwierzęta więc je jem - żeby oszczędzić im dalszych cierpień na tym pop**przonym świecie. -
kitka
-_-' Taa... Po co próbować go naprawiać... a nieszczęśliwych ludzi chcących sie zabić od razu spychajmy ze schodów zeby sie nie męczyli... -
Davina Rose
spadłaś kiedyś ze schodów?
cholernie boli, a i skuteczność mała
no chyba, ze będziemy ich spychać przy pomocy strzału w tył głowy -
anu
-
kitka
Tylko jak? Samobójców mozemy wpychać pod stado bizonów, a bizony pod stado samobójców! O! -
anu
napewno znalzłoby sie mase chętnych ludzi, którzy zrobiliby z tego interes... :/ -
-
Anonim
Jedzenie zwierząt (w tym i futrzaków) jest naturalnym prawem człowieka jako drapieżnika. Jest mu wręcz niezbędne do prawidłowego rozwoju fizyczno-umysłowego. Ważne, żeby zwierzaki się nie męczyły. Dlatego mnie też denerwuje jak np. ryby się duszą kilkanaście minut zamiast od razu obuchem po łbie dostać. -
kitka
Człowiek nie jest drapieżnikiem. Człowiek jest zwierzęciem wszystkożernym, a w dzisiejszych czasach jest po prostu padlinożercą.
Jedzenie zwierząt nie jest mu niezbedne do funkcjonowania. Białka są dla zwierząt i roślin takie same. A gdyby człowiek bez mięsa umierał nie byłoby wegetarian, nie sądzisz? Ludzie nie jedzący miesa często nie mają problemów z cholesterolem, sercem, miażdżycą, jak to bywa u nadmiernie opychająch się mięsem ludziach.
Ale zgadzam się że ważne zeby zwierzaki się nie meczyły. nie każdy może/umie/chce zrezygnować z mięsa, ale mieso nie musi cierpieć. -
Anonim
W mięsie znajdują się aminokwasy, których w pokarmie roślinnym nie ma. Więc mięso jest niezbędne! Dlatego jak ktoś jest od urodzenia wegetarianinem, ma problemy np. ze wzrostem. Od białek zawartych w mięsie uzależnione jest również poprawne funkcjonowanie naszego umysłu. Z biologii orłem nie jestem, ale argumentów przeciw wegetarianizmowi jest bardzo, bardzo dużo.
A to, że mój pies je z miski rzeczywiście czyni go padlinożercą, ale i tak jest - z natury - drapieżnikiem. -
kitka
Bez obrazy, ale widać że nie jesteś orłem...; P To nie jest tak, że rośliny nie mają aminokwasów które wystepują w mięsie, bo np. soja i inne rosliny motylkowe mają te aminokwasy. A inne rośliny mają po kilka różnych. Jesli jesz warzywa i owoce różnokolorowe nie zabraknie Ci białka. Człowiek z 23 aminokwasów potrzebuje przyjmować tylko 8. A aminokwasy dla roślin i zwierząt są takie same z chemicznego punktu widzenia! Umysł funkcjonuje równie dobrze mając białka roslinne, bo one niczym się nie różnią od zwierzęcych (no przepraszam... nazwą...). Wegetarinie muszą po prostu mieć bardziej urozmaiconą dietę. A nie mów mi ze osoby jedzące mieso od dziecka nie mają problemów ze wzrostem, bo mają... A nawet przez nadmierne jedzenia kręgosłup może nie nadążyć za rosnącym za szybko organizmem, co prowadzi do skoliozy itp. Człowiek jest zwierzęciem wszystkozernym z nastawieniem na jedzenie roslin. Porównaj sobie zęby swojego psa ze swoimi. On ma zęby miesożercy (aczkolwiek psy też są wszystkożerne) a Ty masz zęby roślinożercy. Nie bronię nikomu jeść mięsa ale nie mówmy że wegetarianie są skazani na śmierć bo często są zdrowsi od mięsożernych otyłych i leniwych ludzi. Lekarze uważają że dieta wegetariańska dobrze zbilansowana nie stanowi zagrożenia dla zycia, więc nie wiem skąd wyciągnąłeś te "bardzo, bardzo dużo" argumentów przeciw... No chyba że z Pokemona...; ] -
harrynash
>kitka napisała:
>Umysł funkcjonuje równie dobrze mając białka roslinne, bo one
>niczym się nie różnią od zwierzęcych (no przepraszam...
>nazwą...).
Nie wynoś umysłu ponad swoje kiszki... może dla mózgu zawartość aminokwasów w pożywieniu nie robi różnicy, ale dla Twojego układu pokarmowego owszem. Zawartość białka w warzywach jest niewielka, tym bardziej w stosunku do zawartej w nich wody, dlatego białko roślinne jest nieporównywalnie gorzej przyswajane od zwierzęcego i nie stanowi znaczącego źródła aminokwasów.
To samo dotyczy np. żelaza, które jest 5 krotnie lepiej wchłaniane z mięsa cielęcego niż np. z pszenicy a powodem bynajmniej nie jest zawartość wody w ziarnie. W tym wypadku żelazo w produktach roślinnych ma inną FORMĘ chemiczną.
BTW: zwierzęta wszystkożerne, to również drapieżniki.
>Człowiek jest zwierzęciem wszystkozernym z
>nastawieniem na jedzenie roslin. Porównaj sobie zęby
>swojego psa ze swoimi. On ma zęby miesożercy (aczkolwiek
>psy też są wszystkożerne) a Ty masz zęby roślinożercy.
Bez obrazy, ale orłem to Ty też nie jesteś... Człowiek posiada po 4 siekacze, 2 kły, 4 zęby przedtrzonowe i 6 trzonowych w szczęce i żuchwie. Siekacze do odgryzania kęsów mięsa, kły do rozrywania pokarmu, a zęby trzonowe do jego rozcierania. Widziałaś kiedyś kły u krowy? -
Anonim
Popierając kolegę (bo bardziej rozwinął temat niż ja byłbym w stanie) i dodając, że sama soja nie wystarczy do zapewnienia odpowiedniej ilości aminokwasów. Zawiera je podobno ananas, których dziennie wegetarianin powinien zażywać ok. 2/3, by zastąpić dietę mięsną.
A gdyby nie to, że twoi przodkowie jedli mięso i dostarczali w ten sposób białek mózgowi, to on nigdy by się w tym stopniu nie rozwinął. Więcej więc szacunku dla czynników, które cię ukształtowały. -
kitka
Ale jeśli odżywiać się różnymi warzywami w małych porcjach wiele razy dziennie to można przyswajać prawidłową ilość aminokwasów. Nie mówiąc już o tym że wegetarianie dopuszczają jedzenie białek zwierzęcych w postaci mleka, sera i jajek więc z tym tak czy siak nie mają problemów. A szpinak ma duzo więcej żelaza niż przeciętny kawałek mięsa... poza tym na innym gronie wyjaśniła to bardzo mądra osoba- Pao. To nie chodzi o ilość żelaza ale o składniki pomagające w jego przyswojeniu czy cuś. Przyznaję że nie znam się na tym aż tak dobrze.
A co znaczy że żelazo ma inną formę chemiczną?
Z drapieżnikami masz rację, ale nie mozna mówić o człowieku wszystkozernym że jest tylko i wyłącznie drapieznikiem.
Co do biologii... Mam te same informacje w zeszycie. Gdzie jest napisane że siekacze służą do odgryzania MIĘSA?! Siekacze służą do odgryzania kęsów pokarmu. A kłów nie widziałam u krowy bo krowa jest roślinożerna. Tak jak trzonowców nie widziałam u kota bo jest mięsożerny. A człowiek jest wszystkożerny. Ale panda czy szympans maja takie uzębienie jak my, a jedzą rośliny.
Co do naszych przodków... Oni nie jedli tylko mięsa. Również rośliny więc i ich roli nie umniejszajmy. Rośliny były łatwiej dostepne niż zwierzęta. Ponadto nie mogli oni sobie pozwolic na niejedzenie miesa bo nie mieli dostepu do tylu roslin, do których dostęp mamy dziś.
A wielkość mózgów... Myslę że to jednak zasługa ewolucji, wskutek której osobniki z mniejszymi mózgami były wypierane przez te inteligentniejsze... Dzieki miesu mogą się szybciej goić rany, moga łatwiej rosnąć mięśnie, ale gdyby każdemu człowiekowi mózg rósł od jedzenia mięsa to by go bardzo bolało...; )
Wegetarianie naprawdę nie są chorowitymi, niedołężnymi, głupimi i ze wszech miar nieszczęśliwymi istotami...
A na samym mięsie byś długo nie pociągnął...
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

