Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • X/Apis

    • 10/12/2008 14:41
    Jaka świadomość?
    ;)

    http://www.newsweek.pl/wydania/arty...

    "Rządzi nami podświadomość. Wykonujemy jej rozkazy przekonani, że to nasze własne decyzje."
  • Susz

    • 10/12/2008 14:57
    uwielbiam Twoją strategię dyskusji: jak się obali przytoczone przez Ciebie argumenty, to rzucasz linkiem który schodzi z tematu by odwrócić uwagę :P

    przyjmując że działamy tylko podświadomie (z czym się nie zgadzam, zresztą nie tyko ja, o czym jest wzmianka w artykule :] ) to w takim razie:
    podświadomie staram się nie krzywdzić istot które posiadają receptory wywołujące uczucie bólu, czyli zwierząt.
    pozdrawiam :)
  • X/Apis

    • 10/12/2008 16:10
    Czy to jakaś różnica?
    Co z tego czy czują czy nie, zabijanie to zabijanie.
    Równie dobrze można by dać środek znieczuklający świniom.
    :)

    http://www.umysl.pl/psychologia/pod...
    "To Zygmunt Freud pierwszy starał się zbadać skrytą część naszej świadomości, określanej mianem podświadomości. Wysnuł on hipotezę, że sny nie są dziełem przypadku, lecz występują w ścisłym związku z naszymi myślami i świadomymi problemami dnia codziennego. Hipoteza ta wynikała po części z obserwacji, że problemy psychiczne ludzi są powiązane z ich problemami świadomymi."

    "Zdarza się, że nieświadomość człowieka dąży do śmierci wbrew jego świadomej woli życia. Na szczęście są to rzadkie przypadki. Mówimy wtedy, że nieświadomość ściele łoże śmierci i nie ma sposobu by się z tego wydostać. "

    "Świadomość człowieka cywilizowanego bezustannie oddala się od fundamentalnych instynktów. Ale one przecież istnieją. Instynkty, po prostu, utraciły kontakt z naszą świadomością i nieustannie manifestują swoją obecność w formach pośrednich jak: nerwice, własne humory, popełniane błędy, niespodziewane wybuchy, dziwne choroby. "

    Zwierzętami rządzą instynkty.
    ;)
    A więc są mniej świadome od człowieka.
    Tak jak rośliny od zwierząt.

  • wild_animal

    • 10/12/2008 19:10
    >Susz napisał

    >
    >reakcje te maja na celu zapobieganie przed nadmiernym
    >wyniszczeniem.

    Dokładnie taka sama jest funkcja "bólu" u człowieka i zwierząt. U ludzi występuje dość rzadka choroba polegająca na uszkodzeniu części mózgu odpowiadającej za odczuwanie bólu, i wbrew pozorą nie jest to dar losu tylko masakryczna choroba - bo jak wytłumaczysz dziecku żeby nie wsadzał ręki do ognia, skoro go to nie boli...
    Tyle że u roślin jest to reakcja bardziej chemiczna, a u ludzi i zwierząt (wcale nie u wszystkich zresztą :> ) bardziej fizyko chemiczna... poza tym to naprawdę to samo...

    Poza tym to mi to i trochę wisi, ale jak dyskusja ma mieć jakiś poziom to cytowanie "newsweeka", "nexus'a", "vivy" czy "życia na gorąco" może lepiej odpuścić, bo z jakichś przyczyn nie są to pozycje notowane i punktowane na listach publikacji naukowych :)
  • Susz

    • 10/12/2008 20:11
    >Zwierzętami rządzą instynkty.
    ;)
    A więc są mniej świadome od człowieka.
    Tak jak rośliny od zwierząt.

    Twoje stwierdzenie mógłbym przytaczać jako jeden z powodów dla których właśnie jadam rośliny a zwierzęta nie :)
    Jak dla mnie jest różnica czy jest to ból, czy reakcja nie wywołująca wrażeń w "umyśle/świadomości/mózgu/jakk olwiek nazwać to coś".

    Jestem już trochę zmęczony i znudzony tą dyskusją, zresztą myślę że wystarczająco się rozpisałem na temat moich poglądów, dlatego dziękuję bardzo i życzę dalszej ciekawej dyskusji w uszczuplonym o mnie gronie :) (no może czasem jak nie wytrzymam wetknę swoje trzy grosze :P :) ) pozdrawiam !
  • I am X

    • 10/12/2008 20:40
    >Apis napisał
    >Zwierzętami rządzą instynkty.
    >;)
    >A więc są mniej świadome od człowieka.
    >Tak jak rośliny od zwierząt.

    ...

    >"Rządzi nami podświadomość. Wykonujemy jej rozkazy przekonani, >że to nasze własne decyzje."

    Czym właściwie różni się instynkt od podświadomości? Dla mnie to coś jak "zwierzę zdechło" a "człowiek umarł" albo "zwierzęta i człowiek".

    Też mnie trochę zaczyna nudzić ta dyskusja, ale...
    Jak już zrobię tę specjalizację roślinną, to zajmę się tym, słowo.; )
    Na razie nie odkryto układu nerwowego (poza nerwami na blaszce liściowej itd.; )) u roślin i dlatego je zjadam.
    Należy im się szacunek, to jasne. Ale nie ma co przeginać.
    "Rośliny też żyją" to ulubiony argument mięsożerców, którzy tak naprawdę chcieliby być wege tylko coś im przeszkadza w tym. Skądś to znam. :)
    Co do środków znieczulających dla świń, to niestety nie do obejścia, dobrze o tym wiesz, Apis.
  • wild_animal

    • 10/12/2008 21:42
    >I am X napisała:

    >"Rośliny też żyją" to ulubiony argument mięsożerców,
    >którzy tak naprawdę chcieliby być wege tylko coś im
    >przeszkadza w tym. Skądś to znam. :)

    Ta... jasne - tak właśnie zostałem kryptowegetarianinem...
    Muszę Cię rozczarować - moja zwierzęca natura jest jaknajbardziej mięsożerna i w życiu mi nie chodziło nawet po głowie przejść na rzeżuchę :)

    Co nie zmienia faktu że staram się nie kwestionować biologii... ]
    I jeśli o mnie chodzi to też EOT
    Pozdrawiam :)

  • X/Apis

    • 10/12/2008 23:59
    "Mięsożercy" to wygodne uogólnienie, jem i jedno i drugie.
    Jestem wszytkożercą jeśli już.
    :D
    I może rzeczywiście lepiej skońćzyć dyskusję.
    Jak na próbę przejdę na wege i zobacze pozytywne róznice to się przekonam.
    Jak nie widać różnicy to po co?
    I jedni i drudzy mają odnosza sukcesy, więc gdzie tu ragument?
    I jedni i drudzy mają bilansujące się dowody na szkodliwość i nieszkodliwość jednego i drugiego, sytuacja patowa.
    Skoro zwierzęta nie są równe człowiekowi pod wzgędem świadomości to czemu są tak samo traktowane a rośliny już nie?
    Świadomość mózgu też jest reakcją na to co się dzieje.
    Nie widząc żadnych za i przeciw nie widze powodów do zmiany swego stanowiska.
    Skonsultuję sie z dietetykiem i on mi poradzi czy mam zostać przy tym przy czym jestem czy nie.
    Jak mi doradzi bycie wege to będę.
    Wczesniej mogę dokonać próby.
    Tylko wpierw musiałbym ise wyprowadzić.
    Więc moje zdanie jest na razie pośrodku.
    Jedzenie roślin ma swoje zalety, a co do mięsa nie widze specjalnych przeciwskazań.
    Dodam na koniec, że wpenym odcinku o właściwej diecie okazało się, że kurczak jest zdrowszy od frytek i chipsów, notabene pochodzenia roślinnego. Chociaz istnieje specjalny wege przepis na chipsy by były zdrowsze.
    ;)
    Pozdrawiam i życzę zdrowej diety, cokolwiek to oznacza.
    :D

    The End
  • I am X

    • 11/12/2008 19:13
    >Apis napisał
    >Skoro zwierzęta nie są równe człowiekowi pod wzgędem
    >świadomości to czemu są tak samo traktowane a rośliny
    >już nie?
    >Świadomość mózgu też jest reakcją na to co się
    >dzieje.

    Bo są równi i równiejsi, nie wiedziałeś?; p
  • X/Apis

    • 12/12/2008 17:08
    No nie.
    :D
  • ziom

    • 17/01/2009 17:24
    Ewolucja programu matematyki na podstawie jednego zadania

    1960 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów.
    Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

    1970 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

    1990 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

    2006 : (tylko dla chętnych) Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
  • X/Apis

    • 18/01/2009 09:14
    2010:
    Ile zyska developer na wyburzeniu domu drwala i postawieniu biurowca? Czy drwal podzieli los zwierząt?
    Jeśli tak to wylicz jak bardzo będzie ten los dzielił.
  • ziom

    • 28/01/2009 15:05
    2009: Ile premii dostana ochroniarze za zdjecie kilku debili z komina elektrowni?? Oblicz z jaka czestotliwoscia beda taka premie otrzymywac
  • : zoe :

    • 26/04/2009 14:48
    Przede wszystkim dieta wegetariańska wcale nie jest taka zdrowa, udowodniono naukowo, że mleko jest dla zdrowia zabójcze (a reklamy na jego temat są efektem propagandy lobby mleczarskich, które muszą mieć rynek zbytu)
    http://www.noni.com.pl/pacjent_nalo...
    http://www.faceci.com.pl/mleko.html

    Zdrowa jest jedynie zbilansowana dieta wegańska (i to pozbawiona produktów przetworzonych i smażonych)
    tylko ona prowadzi do pełnego , zdrowego, ekologicznego i czystego życia.
    http://www.vegan.pl/index.php?name=...

    Poza tym musimy zdawać sobie sprawę , że krowy mleczne po 5 latach idą do rzeźni - ponieważ są tak wyeksploatowane ciągłym dojeniem więc póki będą istnieć wegetarianie będą też istnieć rzeźnie...

    http://zb.eco.pl/article/dopoki-ist...



    A propos to 'wielcy ekolodzy' z GP mogli by się zastanowić nad badaniami , które udowadniają, że dieta wegańska jest najbardziej ekologiczna pod wszystkimi względami i zamiast wieszać się na kominach na tysiące złotych po prostu zmienić dietę - tym samym przyczyniając się do polepszenia klimatu etc...

    Mówienie o ekologii przy robieniu sobie tostów z sera i szynki - uważam za HIPOKRYZJĘ!!
    I robi mi się niedobrze na samą myśl oblepionego tłuszczem wieprzowym tostera z przy-biurowej kuchni na ulicy Włoskiej.....
  • ewa.b.

    • 01/07/2009 23:07
    Ten świat jest tak stworzony.. Mamy tutaj pełną harmonie i równowagę.. Ja ją widzę nawet na przykładzie łańcucha pokarmowego. Kotek zjada myszkę a myszka zjada zboże... Świat by był przepełniony gdyby nie właśnie ten jeden mały mechanizm. My też należymy do takiego właśnie łańcucha.. Jedni hamują swoje instynkty ale jakby się nad tym tak dobrze zastanowić to nie wiadomo czy to takie dobre. Teraz mi chodzi o zdrowie ludzi.. Wiadomo, że do zdrowego życia oraz funkcjonowania są potrzebne nam różne składniki odżywcze, których w większości nie da się zastąpić czymś innym. Jestem ekologiem ale nie tym maniakalnym. Trzeba mieć zdrowy rozsądek! :).
    Jestem przeciwko bestialskiemu obdzieraniu zwierząt dla futer czy krzywdzeniu ich w jakiś inny sposób.. Ale dla mnie właśnie ekologia jest powracaniem do korzeni, do początku .
  • kitka

    • 03/07/2009 17:11
    W łańcuchu pokarmowym człowiek odarty z broni i innych udogodnień cywilizacyjnych jest tylko i wyłacznie żarciem dla drapieżników. Nie drapieżnikiem. Gdzie nasze kły, gdzie pazury, gdzie wyostrzony węch i słuch? Drapieżnik. mięsożerca nie wygląda jak człowiek w naturze.
    Mięso wcale nie ma wszystkich składników odżywczych, za to produkty sojowe, owoce, warzywa, etc. połaczone razem mają... Bez mięsa można żyć spokojnie. Bez owoców czy warzyw nie. Proste, logiczne, ale niestety nie wszyscy chcą w to uwierzyć...
  • Koziołek [brat Javowiec]

    • 03/07/2009 19:31
    >W łańcuchu pokarmowym człowiek odarty z
    oni i innych udogodnień cywilizacyjnych jest tylko i wyłacznie żarciem dla drapieżników. Nie drapieżnikiem. Gdzie nasze kły, gdzie pazury, gdzie wyostrzony węch i słuch? Drapieżnik. mięsożerca nie wygląda jak człowiek w naturze.
    Mięso wcale nie ma wszystkich składników odżywczych, za to produkty sojowe, owoce, warzywa, etc. połaczone razem mają... Bez mięsa można żyć spokojnie. Bez owoców czy warzyw nie. Proste, logiczne, ale niestety nie wszyscy chcą w to uwierzyć...

    Po pierwsze w naturze człowiek jest jednym z najlepiej wyposażonych drapieżników. Przeciwstawny kciuk na spółkę z inteligencją umożliwia przygotowanie narzędzi. Narzędzia można wykorzystać do polowania. By zapolować na coś mniejszego nie trzeba nawet zbytnio wymyślnych narzędzi. Gałąź złamana tak by była ostra i już masz prosty harpun. W sam raz na ryby. Osłabione zmysły to wynik działania współczesnej cywilizacji. Słabiej reagujemy na bodźce, ponieważ w znaczni mniejszym stopniu one do nas docierają.
    Jednostki zbyt głupie by polować (w języku Indian wegetarianie) zostaną zweryfikowane przez proces ewolucji.
    Po drugie jako roślinożerca człowiek jest jeszcze gorsz niż jako drapieżnik. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego normy ilościowe spożycia dla roślin są takie duże? Kilka kilogramów warzyw i owoców dziennie w czasie sezonu to kilka kilo cukrów. Człowiek w przeciwieństwie do na przykład krowy w praktyce nie trawi roślin. Dlatego musimy jeść ich tak dużo, albo muszą być wysoko przetworzone. Krowa potrafi przetworzyć, a w zasadzie silnie rozdrobnić, rośliny poprzez wielogodzinne przeżuwanie. Ma też odpowiednio skonstruowany żołądek, który pozwala na ten proces. Człowiek niestety tego nie potrafi. Dlatego też by uzyskać jakieś śladowe ilości składników odżywczych z roślin musisz ich trochę zjeść.

    Oczywiście zielenina jest potrzebna w diecie, bo samo mięcho to nie wszystko. Jednak roślinki powinny być dodatkiem do schabowego na obiad, a nie daniem głównym.
  • GK

    • 05/07/2009 22:33
    Odwróćmy dyskusję.

    Dlaczego człowiek miałby nie jeść zwierząt?
    Gwarantuje że nie znajdziecie argumentów.
    Rośliny tez chcą żyć ^^

    Pozatym kochać można ludzi. Zwierząt się nie kocha. Człowiek ma rozum, a jeśli ktoś wierzy - człowiek to nie tylko ciało. A zwierzęta po prostu zdychają.
    Rośliny jakoś można ciąć, jeść.

    Może stwórzmy kółko obrońców roślin, które też chcą żyć.
    Nie jedzmy roślin!
  • SoliDeo

    • 10/07/2009 09:29
    >Koziołek [brat Javowiec] napisał
    >>W łańcuchu pokarmowym człowiek odarty z
    >oni i innych udogodnień cywilizacyjnych jest tylko i
    >wyłacznie żarciem dla drapieżników. Nie drapieżnikiem.
    >Gdzie nasze kły, gdzie pazury, gdzie wyostrzony węch i
    >słuch? Drapieżnik. mięsożerca nie wygląda jak człowiek
    >w naturze.
    >Mięso wcale nie ma wszystkich składników odżywczych, za
    >to produkty sojowe, owoce, warzywa, etc. połaczone razem
    >mają... Bez mięsa można żyć spokojnie. Bez owoców czy
    >warzyw nie. Proste, logiczne, ale niestety nie wszyscy chcą
    >w to uwierzyć...
    >
    >Po pierwsze w naturze człowiek jest jednym z najlepiej
    >wyposażonych drapieżników. Przeciwstawny kciuk na
    >spółkę z inteligencją umożliwia przygotowanie
    >narzędzi. Narzędzia można wykorzystać do polowania. By
    >zapolować na coś mniejszego nie trzeba nawet zbytnio
    >wymyślnych narzędzi. Gałąź złamana tak by była ostra
    >i już masz prosty harpun. W sam raz na ryby. Osłabione
    >zmysły to wynik działania współczesnej cywilizacji.
    >Słabiej reagujemy na bodźce, ponieważ w znaczni mniejszym
    >stopniu one do nas docierają.
    >Jednostki zbyt głupie by polować (w języku Indian
    >wegetarianie) zostaną zweryfikowane przez proces ewolucji.
    >Po drugie jako roślinożerca człowiek jest jeszcze gorsz
    >niż jako drapieżnik. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego
    >normy ilościowe spożycia dla roślin są takie duże?
    >Kilka kilogramów warzyw i owoców dziennie w czasie sezonu
    >to kilka kilo cukrów. Człowiek w przeciwieństwie do na
    >przykład krowy w praktyce nie trawi roślin. Dlatego musimy
    >jeść ich tak dużo, albo muszą być wysoko przetworzone.
    >Krowa potrafi przetworzyć, a w zasadzie silnie rozdrobnić,
    >rośliny poprzez wielogodzinne przeżuwanie. Ma też
    >odpowiednio skonstruowany żołądek, który pozwala na ten
    >proces. Człowiek niestety tego nie potrafi. Dlatego też by
    >uzyskać jakieś śladowe ilości składników odżywczych z
    >roślin musisz ich trochę zjeść.
    >
    >Oczywiście zielenina jest potrzebna w diecie, bo samo
    >mięcho to nie wszystko. Jednak roślinki powinny być
    >dodatkiem do schabowego na obiad, a nie daniem głównym.

    Tu się nie zgodzę, gdyż to schabowy powinien być dodatkiem do warzyw.
    W zdrowej diecie powinno się znaleźć chyba 150 gr chudego miesa dziennie.
    Człowiek nie jest ani roślinożerny, ani mięsożerny. Jest wszystkożerny jak szympans.JEdząc i rośliny i mięso dostarcza niezbędnych witamin organizmowi. Jednak prawda jest taka, że jedząc więcej warzyw człowiek będzie zdrowszy. Nie można jednak wykluczyć mięsa, chociażby z powodu B12, która jest niezbędna.
    Więc wszystkie dyskusje co do mięso/roślinożerności są głupie.
    WSzystkożernosć i tyle.
  • mokosza

    • 17/08/2009 11:29
    moim zdaniem zamiast calkiem odstawic mieso na znak protestu lepiej zaczac walczyc o dobre traktowanie zwierzat w ubojniach i hodowlach, zeby zwierzeta mialy swobodny wybieg przynajmnie 3 razy w tygodniu i wieksze klatki w ktorych sa trzymane. i przede wszystkim zwrocic uwage na korupcje wsrod weterynarzy, ktorzy badaja takie ubojnie, przyciagnac oczy calego swita na problem. Greenpeace ma taka mozliwosc. nalezy sie zajac rzeczami, ktore da sie zmienic, a nie walic hasla, wzniosle i idealistyczne do przesady, bo wiekszosc ludzi tego nie poprze, a poparcie jest najwazniejsze. zaczynajac od korzeni zdziala sie najwiecej.

    najblizsze naturze jest jedzenie i miesa i roslin, bo tak Ona nas stworzyla. dala nam tez rozum i logiczne myslenie, ktore mozemy skutecznie wykorzystac.

    pzdr
  • Koziołek [brat Javowiec]

    • 19/08/2009 14:28
    >durna moniśka napisała:
    >moim zdaniem zamiast calkiem odstawic mieso na znak protestu
    >lepiej zaczac walczyc o dobre traktowanie zwierzat w
    >ubojniach i hodowlach, zeby zwierzeta mialy swobodny wybieg
    >przynajmnie 3 razy w tygodniu i wieksze klatki w ktorych sa
    >trzymane. i przede wszystkim zwrocic uwage na korupcje wsrod
    >weterynarzy, ktorzy badaja takie ubojnie, przyciagnac oczy
    >calego swita na problem. Greenpeace ma taka mozliwosc.
    >nalezy sie zajac rzeczami, ktore da sie zmienic, a nie walic
    >hasla, wzniosle i idealistyczne do przesady, bo wiekszosc
    >ludzi tego nie poprze, a poparcie jest najwazniejsze.
    >zaczynajac od korzeni zdziala sie najwiecej.
    >
    >...
    >
    >pzdr

    Coś w tym co mówisz jest. Warto by organizacje ekoterrorystyczne zaczęły działać tam gdzie należy. Niestety wielu z "działaczy" woli używać wzniosłych i oświeconych hasełek zamiast wziąć się do roboty. Dlaczego? Może dlatego, że pieprzenie o nie jedzeniu zwierząt nie wymaga wysiłku i przejścia się po urzędach, zainwestowania czasu, a niekiedy i pieniędzy (wywalczonych w ramach różnych akcji szantażu).
  • Alicja łuuu

    • 31/08/2009 14:59
    Mam 13 lat i bardzo chciałabym zostać wege. Czytałąm wasze komenatrze i nie wiem co mam myśleć.
  • kitka

    • 31/08/2009 15:44
    >Koziołek [brat Javowiec] napisał
    >Po pierwsze w naturze człowiek jest jednym z najlepiej
    >wyposażonych drapieżników. Przeciwstawny kciuk na
    >spółkę z inteligencją umożliwia przygotowanie
    >narzędzi. Narzędzia można wykorzystać do polowania. By
    >zapolować na coś mniejszego nie trzeba nawet zbytnio
    >wymyślnych narzędzi. Gałąź złamana tak by była ostra
    >i już masz prosty harpun. W sam raz na ryby. Osłabione
    >zmysły to wynik działania współczesnej cywilizacji.

    o.O Wydaje mi się, że druga częśc wypowiedzi przeczy pierwszej. Prawdziwy drapieznik ma kły, pazury, wszystko to, w co wyposażyła go natura do polowań. Człowiek jest jedynie zwierzeciem, które przystosowało się do polowań samo, ale to nie oznacza, ze jest drapieżnikiem. Większośc z nas nie jest w stanie ruszyć surowego mięsa jak prawdziwy drapieżnik (czyt. wilk, tygrys, itd. itp.). A nasze zmysły nigdy nie były tak wyczulone jak u drapieżników. Mamy przede wszystkim rozwinięty wzrok, żeby wyszukiwac wśród drzew kolorowych owoców.

    >Jednostki zbyt głupie by polować (w języku Indian
    >wegetarianie) zostaną zweryfikowane przez proces ewolucji.

    Hahahahaha! :D

    >Po drugie jako roślinożerca człowiek jest jeszcze gorsz
    >niż jako drapieżnik. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego
    >normy ilościowe spożycia dla roślin są takie duże?

    Zastanowiłeś się, ze jestem dziewczyną? A są duże? Pierwszy słyszę.

    >Kilka kilogramów warzyw i owoców dziennie w czasie sezonu
    >to kilka kilo cukrów. Człowiek w przeciwieństwie do na
    >przykład krowy w praktyce nie trawi roślin. Dlatego musimy
    >jeść ich tak dużo, albo muszą być wysoko przetworzone.
    >Krowa potrafi przetworzyć, a w zasadzie silnie rozdrobnić,
    >rośliny poprzez wielogodzinne przeżuwanie. Ma też
    >odpowiednio skonstruowany żołądek, który pozwala na ten
    >proces. Człowiek niestety tego nie potrafi. Dlatego też by
    >uzyskać jakieś śladowe ilości składników odżywczych z
    >roślin musisz ich trochę zjeść.

    o.O Skąd Ty masz takie wiadomości? Większość wegetarian nie zjada więcej niż przeciętny mięsożerca, a jest lepiej odzywiony. Cżłowiek nie trawi celulozy, a nie całych roślin. Jest róznica, prawda? Po to mamy zęby, zeby sobie ściany komórkowe rośliny rozdrobnić. Człowiek jest zwierzeciem wszystkożernym, a nie roślinożernym (jak krowa), więc równie skutecznie czerpie skłądniki odżywcze z roślin jak i z mięsa, tyle, że w roślinach jest ich znacznie więcej.

    >Oczywiście zielenina jest potrzebna w diecie, bo samo
    >mięcho to nie wszystko. Jednak roślinki powinny być
    >dodatkiem do schabowego na obiad, a nie daniem głównym.

    Hahaha! :D Podziwiam takie myślenie :D Prawda jest taka, ze na samym mięsie nie wyżyjesz, a na samych roślinkach i owszem. ja bym z tego wyciągnęła pewne wnioski na korzyśc diety wegetariańskiej...
  • kitka

    • 31/08/2009 15:48
    >GK napisał
    >Dlaczego człowiek miałby nie jeść zwierząt?
    >Gwarantuje że nie znajdziecie argumentów.
    >Rośliny tez chcą żyć ^^

    Źle gwarantujesz. Zwierzeta mają wyższą świadomość jak i ludzie (ludzie to też zwierzęta tak w ogóle..). Chcą żyć, mają uczucia i odczuwają ból. Jeśli znajdziesz naukowe dowody, że i rosliny tak mają, porozmawiamy o tym.
    Póki co zasłanianie się roślinami to dziecinada. Ty możesz dzielić zwierzeta na ludzi i zwierzeta, a wegetarianom odmawiasz prawa do dzielenia żywych istot na zwierzeta i rośliny? Ciebie nie rusza nawet to, ze zwierzęta chcą żyć, a nam zarzucasz brak troski o rośliny? Proszę Cię..

    >Pozatym kochać można ludzi. Zwierząt się nie kocha.
    >Człowiek ma rozum, a jeśli ktoś wierzy - człowiek to nie
    >tylko ciało. A zwierzęta po prostu zdychają.
    >Rośliny jakoś można ciąć, jeść.

    To twoje zdanie. I wyobraź sobie, że nie kazdy tak mysli. Zwierzeta można kochać. I to, ze akurat dla Ciebie jest to obce uczucie o niczym nie świadczy. Rośliny mozna jeść, bo dla mnie to one tylko oddychają. Proste? Kwestia spojrzenia na świat. Nie wytykaj innym nieczułości, będąc nieczułym.

    >Może stwórzmy kółko obrońców roślin, które też
    >chcą żyć.
    >Nie jedzmy roślin!

    Dawaj, dawaj! Zrobisz coś dla świata!
  • kitka

    • 31/08/2009 15:52
    >R! napisał
    >Tu się nie zgodzę, gdyż to schabowy powinien być
    >dodatkiem do warzyw.
    >W zdrowej diecie powinno się znaleźć chyba 150 gr chudego
    >miesa dziennie.

    Dla osoby ważącej 50kg wystarczy 50g białka dziennie i nigdzie nie jest powiedziane, że musi być to białko zwierzece.

    >Człowiek nie jest ani roślinożerny, ani mięsożerny.
    >Jest wszystkożerny jak szympans.JEdząc i rośliny i mięso
    >dostarcza niezbędnych witamin organizmowi. Jednak prawda
    >jest taka, że jedząc więcej warzyw człowiek będzie
    >zdrowszy. Nie można jednak wykluczyć mięsa, chociażby z
    >powodu B12, która jest niezbędna.
    >Więc wszystkie dyskusje co do mięso/roślinożerności są
    >głupie.
    >WSzystkożernosć i tyle.

    Wszystkożernośc nie oznacza, ze trzeba jeść wszystko, ale że jest się przystosowanym do jedzenia wszystkiego. Dla wegetarian witamina B12 nie stanowi problemu, bo nie wykluczają oni produktów ją zawierająch (np. jajka). Tak więc samo mięso można wykluczyć bez uszczerbku na zdrowiu, co potwierdzili już diwetetycy amerykańscy, kanadyjscy i angielscy.
  • kitka

    • 31/08/2009 15:56
    >durna moniśka napisała:
    >moim zdaniem zamiast calkiem odstawic mieso na znak protestu
    >lepiej zaczac walczyc o dobre traktowanie zwierzat w
    >ubojniach i hodowlach, zeby zwierzeta mialy swobodny wybieg
    >przynajmnie 3 razy w tygodniu i wieksze klatki w ktorych sa
    >trzymane. i przede wszystkim zwrocic uwage na korupcje wsrod
    >weterynarzy, ktorzy badaja takie ubojnie, przyciagnac oczy
    >calego swita na problem. Greenpeace ma taka mozliwosc.
    >nalezy sie zajac rzeczami, ktore da sie zmienic, a nie walic
    >hasla, wzniosle i idealistyczne do przesady, bo wiekszosc
    >ludzi tego nie poprze, a poparcie jest najwazniejsze.
    >zaczynajac od korzeni zdziala sie najwiecej.

    Wegetarianizm to nie tylko dieta, ale i ideologia. Rozejrzyj się po środowisku wegetariańskim, a zobaczysz, ze wegetarianie własnie, a nie "ekolodzy" walczą o godne traktowanie zwierząt. Tylko, ze nie przy okazji nie wszystkich zadowala myśl "humanitarnej śmierci zwierzat" skoro mogą się do niej nie przyczyniać bezpośrednio w ogóle.

    >najblizsze naturze jest jedzenie i miesa i roslin, bo tak
    >Ona nas stworzyla. dala nam tez rozum i logiczne myslenie,
    >ktore mozemy skutecznie wykorzystac.

    Najbliższe naturze byłoby również jedzenie mięsa nieprzetworzonego z wysysaniem pozywnego szpiku kostnego; ) A tak biorąc pod uwagę rozumowanie, to chodza teorie, że własnie ludzie inteligentni wybierają najczęsciej wegetarianizm, co i widać po osobistościach niejedzących mięso (Pitagoras, Einstein itd.), co oczywiście nie znaczy, ze tylko debile jedzą mięso.; )

  • kitka

    • 31/08/2009 15:59
    >Koziołek [brat Javowiec] napisał
    >Coś w tym co mówisz jest. Warto by organizacje
    >ekoterrorystyczne zaczęły działać tam gdzie należy.
    >Niestety wielu z "działaczy" woli używać wzniosłych i
    >oświeconych hasełek zamiast wziąć się do roboty.
    >Dlaczego? Może dlatego, że pieprzenie o nie jedzeniu
    >zwierząt nie wymaga wysiłku i przejścia się po
    >urzędach, zainwestowania czasu, a niekiedy i pieniędzy
    >(wywalczonych w ramach różnych akcji szantażu).

    Kolego, nie wiesz o czym piszesz. Rozejrzyj się po organizacjach wegetariańskich, a dopiero potem oceniaj czy nic nie robią. Jak możesz być tak nieuczciwy i tak pewnie się wypowiadać na temat czegoś z czym nawet się nie zapoznałeś? Może dlatego, ze to wygodne dla Ciebie? Zamiast zajrzeć na kilka gron, stron w internecie, lepiej od razu jechac po wegetarianach, bo tak nauczyła babcia... Już zwłaszcza hasło "ekoterroryzm" wywołałoby salwę śmiechu u wegetarian.
  • kitka

    • 31/08/2009 16:02
    >Alicja łuuu napisała:
    >Mam 13 lat i bardzo chciałabym zostać wege. Czytałąm
    >wasze komenatrze i nie wiem co mam myśleć.

    Nie opieraj swojej opinii na komentarzach tutaj, bo Greenpeace nijak się ma do wegetarianizmu czy nawet do ekologii w większości przypadków niestety. Zajrzyj lepiej na powazne strony przeciwko i za wegetarianizmem, żeby samej ocenić czy będzie to dla Ciebie zdrowa dieta.
| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

Fotki

Miejsca grona (0)