Greenpeace [776]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    . Ginące gatunki niech będą ratowane, lecz
    >krowy do nich nie należą, psy tak samo.

    co z tego ze nie naleza??to znaczy ze nie zasluguja na szacunek??ze mamy je bezkarnie zabijac?bo mamy ochote na hamburgera z mc??dla mnie zwierze jest ponad czlowiekiem.chyba wlasnie przez takich jak ty gatunek ludzki uwazam za najgorsza forme zycia.
  • X/Apis

    Ludzie z błachszych powodów się zabijali.
    Przez takich jak ja?
    Wybacz, lecz nikogo nie skroiłem na ulicy, nie napadłem.
    A przez psy często byłem gryziony mimo iż ich nie drażniłem.
    One jakoś nie miały szacunku do mojego życia.
  • Anonim

    wiesz co w dupie mam ludzi!!nie gadamy tu o ludziach tylko o zwierzetach!ludzie maja wybor!zwierzeta NIE!!
  • Anonim

    nie chce cie obrazac,bez komentarza.moze spytaj mame czym rozni sie pies od czlowieka w mysleniu i postepowaniu hm?bo ja nie chce tracic nerwow zeby ci to znowu tlumaczyc.ty wpadasz na grona typu wegetarianizm,greenpeace itd i wypisujesz niestworzone historie.
  • X/Apis

    Tak, moim jedynym wyborem jest nie wychodzić z domu, bo wszędzie są psy nieodpowiedzialnych ludzi.
    Tak, zwierzęta nie mają wyboru.
    Lecz z powodu ludzi.
    Poza tym się z tobą nie zgadzam w pełni.
    Pies miał wybór czy mnie ugryźć czy nie.
    Fakt, to rozumiem, ze wg Ciebie lepiej byłoby urządzać polowania, gdyż miałyby szanse uciec?
    Tak jak to w przyrodzie?
    Wilki i krokodyle tez mogłyby się przeżucić na rośliny.
    Nie mają wyjścia?
    Niedźwiedź potrafi jeść rośliny a krokodyl już nie?
    Hmmm, wybór.
    Nawet zwierzęta na wolności sa pozbawiane wyboru, gdy niszczone są lasy.
    Być może nie jestem święty, lecz mnie tez irytuje to co ludzie robią z przyrodą.
    Mimo wszystko nie uważam by zwierzę, które żyje 13 lat mogło dla Ziemi zrobić coś więcej niż ja. Tak, życie polegające na sexie i jedzeniu. Każdy prawie człowiek o tym marzy.
    Też chciałbym tak żyć. No i jakbym był niedźwiedziem nikt by mi nie wytykał jedzenia mięsa.
    A wiesz, że niektóre zwierzęta często gwałcą?
    Czy są w tym lepsze od cżłowieka?
    Skoro ja mam nie jeść mięsa to czemu zwierzęta mogą?
    Aha, cżłowiek jest ssakiem i pochodiz od małp, które....
    ...tez jedzą mieso.
    Więc zakaż wszystkim istotom jedzenia miesa i wtedy uznam, że jest sprawiedliwie.
    Przyznaję, że żadne zwierzę nie wpływa tak na środowisko.
    Oczywiście to, ze pies najadł się ramieia kobioety chcącej się spokojnie przejsć to też czyni go lepszym.
    Czemu zwierzęa na wolności moga być bezkarne a człowiek nie.
    Nie wybudowałem żadnego budynku, ne ściąłem drzewa, nie przyczyniłem się do rozwoju tej cywilizacji, jestem jedynie trybem w maszynie i dlatego jestem zły?
    Nie miałem tak jak te zwierzęta wyboru, gdzie się urodzę.
    Są rzeczy, na które nikt nie ma wpływu.
    A głodującemu buszmenowi zabroniłabyś jeść mięsa?
    Buszmeni żyja najbardziej zgodnie z przyrodą.
    Pisząc teraz posty używasz komputera.
    On ciągnie prąd z elektrowni, która uwalnia przez to więcej CO2.
    W czym jesteś lepsza ode mnie? Obydwoje niszcyzmy środowisko i to na większą skalę. Jak tak szanujesz życie to przestań pisać posty i wyrzuć komputer, zostań buddystka i pij tylko wodę oczyszczoną z planktonu. Rośliny też żyją i najbardziej zasługują na szacunek z powodu tlenu bez którego wszystkie Twoje zwierzęta i ludzie by wymarli. Rośliny nawet nie mogą krzyczeć. Ich życie nic dla Ciebie nie znaczy? Jest mniej warte niż zwierząt? Kto dał Tobie prawo oceniania czyje życie jest ważniejsze? W ekstramalnych warunkach jak nie ma roślin i zwierząt człowiek je człowieka. Ma wyjście wtedy?
    Czym się różni myślenie psa od człowieka.
    Człowiek miewa skrupuły, pies nie.
  • Anonim

    ciezki z ciebie przypadek.
  • wild_animal

    Uważaj Apis - teraz się zacznie :>
    1. I co z tego że wpada na grono Greenpeace? Od kiedy to nie można ratować środowiska nie będąc wege? Wege mają swoje grono - niech tam wypisują co chcą łacznie z tym że człowiek może żyć powietrzem :)
    2. Jedna z tych niestworzonych historii Apisa (o konieczności istnienia drapieżników) to podstawa prostej ekologii gatunków.
    3. Wymagasz szacunku od wszystkich do okoła nie szanując poglądów innych. Słyszysz może czasem że jesteś fundamentalistką? :>
  • X/Apis

    >Katja napisała:
    >wpadasz na grona typu wegetarianizm,greenpeace itd i
    >wypisujesz niestworzone historie.
    Niestworzone?
    Widać nigdy nie ugryzł Cię żaden pies a na biologii nie nauczono Cię, że roślina żyje.
    Greenpeace.
    Zielony pokój.
    Bynajmniej pokojowa to Ty nie jesteś.
    Zieleń ma siękojarzyć z naturą.
    A więc pokój w naturze.
    To znaczy, że ludzie powinni umieć współistniec z przyrodą i na odwrót.
    Ty nie potrafisz nawet współistnieć z własnym gatunkiem.
  • Anonim

    nie nie slyszalam ze jestem fundamentalistka i jesli chciales mnie tym obrazic to ups nie wyszlo ci.wy pokojowi tez nie jestescie,wiec czemu ja mam byc.a zreszta,szkoda mojego cennego czasu na takie rozmowy.nie zamierzam odbijac pileczki i znizac sie do waszego poziomu.
  • wild_animal

    >Apis (dawniej Rankor) napisał
    > a na biologii nie
    >nauczono Cię, że roślina żyje.

    Ale co to za życie?; ) Gdy wpada pod kombajn nie muczy jak krówka prowadzona na rzeź, i nie kwiczy jak te urocze prosiątka gdy się wyrywa marchewkę z ziemi wydając na nią wyrok...

    Żyjmy zatem powietrzem* !!!

    * I to filtrowanym bo w nim samym też występują żyjące formy - albo zarodniki które dadzą potem życie...

  • X/Apis

    Hahaha, albo filtrowana woda, niestety jest jej coraz mniej(pitnej by nie było, że znów czegoś nasza Katja nie rozumie).
    Katja
    A niby gdzie jest u mnie niski poziom?
    Nie przeklinam, nie jestem wulgarny, nie krzyczę jak Ty.
    Jeszcze napisałem grzecznościowo z dużej litery "Ty".
    Nie narzucam Tobie poglądów, tylko piszę co o tym myślę.
    I nie zamierzam się kłócić.
    I już nie odpisuję, nie chcę powiększać emisji CO2 jak Ty.
  • Anonim

    no no. cóż za "dyskusja" burzliwa... wypadałoby w odpowiedz dla Apisa wypisać tyle słów że aż mój wewnętrzny leń i zewnętrzny brak czasu sprzeciwiają się głośno; ) może później.

    chociaż nie wiem czy jest sens, bo skoro Apis ma zamiar zmniejszyć ilość zużywanego przez siebie CO2 to już pewnie nie włączy komputera nigdy... szczerze mówiąc: na niskim poziomie był ten "wtyk", patrząc na to jak często się udzielasz na tym gronie i ile zużyłeś CO2 by to wszystko napisać; ]

    ale jednak też zużyję nieco CO2 i postaram się w wolnej chwili odpisać na ostatnie argumenty Apisa.
  • Anonim

    mnie troszke zal za dupe scisnal i zrezygnowalam z wypowiedzi.apropo co z tego ze nie przeklinasz itd.bez tego tez da sie komus pojechac i ty razem ze swoim ziomkiem od madrzenia sie to zrobiliscie,dlatego nie mam ochoty dalej dyskutowac wiec zejdz ze mnie i nie wypowiadaj nawet juz mojego imienia.nara
  • wild_animal

    To się nawet dobrze składa. Wróć jak opanujesz jakieś inne argumenty niż "ciężki z ciebie przypadek" i "mądrzysz się" :)
  • Anonim



    tak jak obiecałem kilka "kontrsłów" :

    >Kocham te zwierzęta, które nie robią mi krzywdy i z którymi mam do czynienia za życia

    ciekawi mnie czy też szanujesz i kochasz tylko ludzi których znasz, a reszta to niech sobie ginie... no tak ale przecież ludzie a inne zwierzęta to co innego, powiesz...czysty gatunkowizm odpowiem ja na to.

    >Wiecie ile przez takie krowy lasów wykarczowano?
    Z powodu mleka.
    A gdyby je tak zjeść zamiast doić?

    wiem. dlatego też m.in. nie piję mleka. a gdyby tak nie pozwolić na dalsze rozmnażanie dla przemysłu zwierząt, które i tak nie są traktowane jak odczuwające istoty, tylko jako maszyna do produkcji żywności? a jak je będziesz zjadać, zamiast doić, to na ich miejsce będą następne i następne i tak dalej. współczesne fermy hodowlane są właśnie takimi obozami koncentracyjnymi i zagłady. różnica tylko jedna - inne istoty.

    >...to co zrobilibyście z nadmiarem krów

    niech spokojnie dożyją swojego kresu, bez rozmnażania ich

    jeśli chodzi o chronienie gatunków itp itd...tu mam może dość skrajne i niepopularne poglądy...ale... uważam że człowiek nie powinien chronić żadnych konkretnych gatunków ani wyróżniać ich tylko ze względu na mniejszą liczebność. zamiast chronić, może ludzie nauczyliby się nie szkodzić? nowe gatunki pojawiały się i znikały, tak to już jest w naturze.

    >Ludzi też jest za dużo.

    zgadzam się, jest za dużo. dlatego gdy kk mówi, że antykoncepcja jest złą, to krew się czasem we mnie burzy. trochę więcej odpowiedzialności i uświadamiania innych, że im więcej nas jest, tym gorzej dla nas i naszego otoczenia.

    >Samo jedzenie roślin nie uratuje Ziemi przed ekspansją człowieka
    >Człowiek jest większym zagrożeniem niż fakt co je.

    tak. człowiek jest największym zagrożeniem dla obecnego stanu środowiska. nie spożywanie innych istot to tylko jeden z trybów, który porusza machinę przywracającą środowisko do równowagi, nie wystarczy, ale nie jest też nieistotny. zresztą myslę że większość wege akurat czynnik środowiskowy uważa tylko za poboczny powód tego, czemu nie jedzą innych istot.

    >nalezy sie jej szacunek jak kazdej zywej istocie!!!!!!!!
    >A więc i roślinom.
    One też żyją.

    zapewne wiesz o pewnym prawie które uchwalono w penym kraju, dotyczące szacunku dla roślin:) o ile pamiętam, to było chyba na tym gronie coś o tym. zgadzam się z nim, nie powinno się bezmyślnie tylko dla własnej zachcianki wycinać drzew, palić traw itp itd. a jem rośliny z dwóch powodów: 1 czymś odżywiać się muszę. 2 rośliny nie wykazują tak dalece posuniętych tzw uczuć wyższych jak zwierzęta. tak, wiem, są badania mówiące o reakcji na ból, przesyłanie informacji itp. jednak jeśli nawet uznać że są one słuszne i prawdziwe, to byłyby to tylko proste mechanizmy obronne. nie ma wiarygodnych dowodów na to, że rośliny odczuwają przywiązanie, smutek, radość itp itd. a gdy byłoby to udowodnione, pozostaje tzw "rachunek interesów" ( oh ten niedobry utylitaryzm, zakrzyknie pewnie wielu w tym miejscu...; ] )
  • Anonim

    >Pies miał wybór czy mnie ugryźć czy nie.
    >Wilki i krokodyle tez mogłyby się przeżucić na rośliny.
    Nie mają wyjścia?
    Niedźwiedź potrafi jeść rośliny a krokodyl już nie?
    Hmmm, wybór.

    pewne wybory są dostępne dopiero na odpowiednim szczeblu ewolucji i poziomu kultury. szczerze mówiąc rozczarowało mnie to stwierdzenie( i kilka innych ostatnich) u Ciebie, do niedawna uważałem Cię za osobę, która przemyśli coś, zanim powie. chyba przyznasz że człowiek jest na wyższym szczeblu ewolucyjnym i dzięki temu ma tak rozwiniętą kulturę, empatię (nie wszyscy , niestety) i ma duuużo większą możliwość i świadomość wyboru?

    >Mimo wszystko nie uważam by zwierzę, które żyje 13 lat mogło dla Ziemi zrobić coś więcej niż ja.

    też tak uważam. człowiek może więcej. dlatego tym bardziej jest to smutne, że nie robi, choć może.

    >Skoro ja mam nie jeść mięsa to czemu zwierzęta mogą?

    odpowiedź na to pytanie odnajdziesz kilka linijek wyżej w mojej wypowiedzi.

    >Oczywiście to, ze pies najadł się ramieia kobioety chcącej się spokojnie przejsć to też czyni go lepszym.

    żadna istota nie jest lepsza tylko ze względu na to, że należy do jakiegoś konkretnego gatunku.

    >Nie miałem tak jak te zwierzęta wyboru, gdzie się urodzę.

    ...to inne zwierzęta poza człowiekiem sobie wybierają, w jakich warunkach się urodzą? co najwyżej matka może podjąć decyzję w którym miejscu urodzi dziecko, ale jest to bardzo niewielki i ograniczony wybór.

    >A głodującemu buszmenowi zabroniłabyś jeść mięsa?

    nie, nie zabroniłbym. nikomu zresztą nie zabraniam. jest to wolny wybór wolnych ludzi (o ile można powiedzieć że można być całkowicie wolnym, ale to inny temat). tylko trzeba patrzeć jakie są konsekwencje tego wyboru. głodujący buszmen je by przeżyć. ludzie "świata zachodu" jedzą dla przyjemności, nie patrząc na "skutki uboczne". to chyba duża różnica?

    >ak tak szanujesz życie to przestań pisać posty i wyrzuć komputer

    chyba nie spotkał się pan z różnymi koncepcjami "ekologicznymi", skoro takie rzeczy czytam. podejrzewam że nikt z tu udzielających się nie jest zagorzałym anarcho-prymitywistą. technologia moim zdaniem nie jest zła, jeśli z niej rozsądnie się korzysta, podobnie myślę że uwarza większość tu zebranych.

    >Kto dał Tobie prawo oceniania czyje życie jest ważniejsze?

    sam też oceniasz, nie jesz przecież ludzi a inne zwierzęta tak.
  • Anonim

    >I co z tego że wpada na grono Greenpeace? Od kiedy to nie można >ratować środowiska nie będąc wege? Wege mają swoje grono - niech >tam wypisują co chcą łacznie z tym że człowiek może żyć powietrzem

    można ratować nie będąc wege. tak samo wege mogą powiedzieć chyba i zaargumentować czemu wege jest przyjazne dla środowiska? chcesz by szanowano to, że nie będąc wege chronisz środowisko, a nie szanujesz osób które wyrażają swoje poglądy i każesz im pisać o tym gdzie indziej?

    >2. Jedna z tych niestworzonych historii Apisa (o konieczności >istnienia drapieżników) to podstawa prostej ekologii gatunków.

    co innego konieczność istnienia drapieżców, a co innego nierozsądne i niekontrolowana "produkcja i spożywanie" mięsa przez wszystkożerców, którzy maja wszelkie predyspozycje do życia jedzenia produktów odzwierzęcych,
  • Anonim

    tak podsumowując: zarzucacie innym brak szacunku a sami z niezbyt udolnie ukrywaną pogardą się wypowiadacie. a "argumenty" są coraz bardziej nieprzemyślane i wklepywane "od czapy". poczekam na to, jak będziecie odpowiadać, jeśli dalej na tym samym poziomie co ostatnio, to ja odpowiadać nie będę. pozdrawiam!
  • Anonim

    >wild_animal napisał
    >To się nawet dobrze składa. Wróć jak opanujesz jakieś
    >inne argumenty niż "ciężki z ciebie przypadek" i
    >"mądrzysz się" :)

    nie zamierzam 'wracac' bo niema do czego.troche samokrytyki chlopaki bo marnie skonczycie..oby
  • wild_animal

    >Susz napisał
    >jeśli chodzi o chronienie gatunków itp itd...tu mam może
    >dość skrajne i niepopularne poglądy...ale... uważam że
    >człowiek nie powinien chronić żadnych konkretnych
    >gatunków ani wyróżniać ich tylko ze względu na
    >mniejszą liczebność. zamiast chronić, może ludzie
    >nauczyliby się nie szkodzić? nowe gatunki pojawiały się
    >i znikały, tak to już jest w naturze.

    To wcale nie jest taki niepopularny pogląd, który można znaleźć w wielu miejscach, i z którym po części się zgadzam (bardziej zgadzałem może niż zgadzam). Mieści się on w trochę ramach skrajnego eokologizmu środowiskowego. Rzecz w tym że ginące gatunki często są ginące nie z przyczyn naturalnych, i mogłyby spokojnie egzystować gdyby nie zaburzenie całego ekosystemu przez człowieka (np. sprowadzenie drapieżnika wyższego rzędu, lub jego nadmierne sztuczne rozmnożenie - choćby przykład Australi), albo chociaż nasze raki wyparte z jezior przez wersję podajże amerykańską. Przywrócenie poprzedniego stanu (choćby np. właśnie przez ochronę pewnych gatunków, czy kontrolowany odstrzał innych) daje nadzieje na przywrócenie stabilnośi ekosystemu i szanse przeżycia tym gatunkom. I tu zaczynam jednak sądzić że skoro człowiek tego g... narobił, to niech teraz po sobie posprząta bo zmiany są takie że bez poważnego dupnięcia natura sobie nie da rady (tzn. ostatecznie da - najwyżej "zresetuje" wszystko i zacznie od nowa, choćby od ekstremofilnych form bakteryjnych - pod tym względem jest cudowna, ale można sobie i innym tego "resetu" oszczędzić).


    >tak. człowiek jest największym zagrożeniem dla obecnego
    >stanu środowiska. nie spożywanie innych istot to tylko
    >jeden z trybów, który porusza machinę przywracającą
    >środowisko do równowagi, nie wystarczy, ale nie jest też
    >nieistotny.

    Człowiek to od milionów lat też drapieżnik jakiegoś (ostatnio zwykle najwyższego) rzędu - więc wyeliminowanie go to nie zupełnie przywracanie równowagi. W równowadze na wszystko jest swoje miejsce - na człowieka także...

    zresztą myslę że większość wege akurat
    >czynnik środowiskowy uważa tylko za poboczny powód tego,
    >czemu nie jedzą innych istot.

    Właśnie dlatego że się z tym całkowicie zgadzam - uważam że to nienajlepsze grono do tej dyskusji, a niektórzy skrajnie fundamentalistyczni wege z tego tematu próbują go sobie jeszcze zawłaszczyć; )

    >>A więc i roślinom.
    >One też żyją.
    >
    [...] Sorka za wycięcie ale post się rozrasta; )

    Nie czujesz się trochę jakbyś się zabawiał w Boga decydując które życie jest bardziej wartościowe i ma większe prawo do życia? Dle mnie to hipokryzja :)

| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...



Fotki

Miejsca grona (0)