-
X/Apis
Ja też nie musze się podpierać Paniami z TV(chociaż niektóre są fajne), mam książkę Sanepidu.
xD
Tylko podałem to jako ciekawostkę i dodatkowe potwierdzenie.
:D -
wild_animal
>Katja napisała:
>
>hmm..to niezle.skoro tak reagujesz widzac kure,to jak
>widzisz czlowieka tez myslisz hmm ale miesko??co to za
>roznica o jakiej istocie mowimy,jest to nie humanitarne tak
>samo jak nazywanie kur drobiem a krow wolowina...i ma to
>duzo wspolnego z drapieznictwem.bo ludzie nie maja takich
>odruchow,a przynajmniej nie powinni miec..
Jezzzuuuu... to jest żałosne... a wilk na wilka poluje? I humanitaryzm nie ma nic wspólnego z biologią i drapieżnictwem, bo się tym nie zajmuje...
-
wild_animal
>Susz napisał
>hm..jaki Greenpeace, takie grono?; P ( i w tym momencie moi
>byli koordynatorzy przestają się do mnie odzywać :P :D ).
>a tak poważnie: ciekawe ile osób z GP odwiedza to grono...
>mam wrażenie że mało i niezbyt często :] stąd
>częściej są to tematy okołoekologiczne raczej niż
>ściśle dotyczące GP. pzdr!
rzecz w tym że raczej około ochrono-środowiskowo/kocham-zw ierzęta bo z prawdziwym pojęciem "ekologia" - to ma niewiele wspólnego (stąd bzdetna dyskusja o tym kto jest drapieżnikiem a kto nie, popierana argumentami czy jadamy człowieka, i kto się jak czuje; > ).
Zresztą może szkoda że mało kto związany z GP tu zagląda bo efekt jest taki, że są topiki o japoni i szerokim świecie a nie ma o działalności lokalnej w którą więcej osób mogłoby się włączyć, i dominują z zadka tematy zamiast jakiejś sensownej dyskusji...
Ostatni ciekawy topic związany z ochroną środowiska w którym zabierał głos ktoś ponad emo-13 latki był o alternatywnych źródłach energii i umarł już dawno, a i on był prywatną inicjatywą kogoś kto to potrzebował do jakiejś pracy... -
-
Anonim
>wild_animal napisał
>>Katja napisała:
>>
>
>>hmm..to niezle.skoro tak reagujesz widzac kure,to jak
>>widzisz czlowieka tez myslisz hmm ale miesko??co to za
>>roznica o jakiej istocie mowimy,jest to nie humanitarne
>tak
>>samo jak nazywanie kur drobiem a krow wolowina...i ma to
>>duzo wspolnego z drapieznictwem.bo ludzie nie maja takich
>>odruchow,a przynajmniej nie powinni miec..
>
>Jezzzuuuu... to jest żałosne... a wilk na wilka poluje? I
>humanitaryzm nie ma nic wspólnego z biologią i
>drapieżnictwem, bo się tym nie zajmuje...
>
>
ty jestes zalosny.wilk na wilka nie poluje ale wilki jako sfora poluja na inne zwierzeta zeby przezyc!a my nie musimy tego robic bo sa inne wyjscia!i w tym momencie wilki sa drapieznikami a my nie!a i nie wzywaj Jezzzzzusa do moich wypowiedzi bo sobie nie zycze. -
Anonim
kurde jaki ty najmadrzejszy jestes..te wasze szufladkowanie i obrazanie ludzi tez nijak niema sie do ekologi wiec sam sobie przeczysz bo twoje posty tez nie sa szczegolnie zwiazane z ekologia wiec prosze cie.. -
Anonim
i ztego co wiem to czlowiek ma dlugi przwod pokarmowy jak wszyscy roslinizercy,a wszyscy miesozercy maja krotki zeby mieso nie gnilo w przewodzie jak u ludzi,jest wiecej cech odrozniajacych nas od drapieznikow a przedewszystkim niema zadnego potwierdzenia na to ze czlowiek jest drapieznikiem. -
wild_animal
Po pierwsze nikogo nie obrażam.
Po drugie - twoja argumentacja co do tego czy człowiek jest drapieżnikiem czy nie - jest beznadziejna, poparta filozoficznymi, humanitarnymi przesłankami, co kto musi, a czego nie, a nie prostą biologią/ekologią - która to jasno i prosto określa kto jest drapieżnikiem a kto nie, czy Ci się to podoba czy nie... tak jak nijak humanitaryzm ma się do teorii względności czy I prędkości kosmicznej bo to dwia odmienne działy nauk...
Co do długości jelit, układu zębów innych pierdół wyciąganych przez wege... po pierwsze jesteśmy wszystkożerni jak już wspominałem (jak dzik czy niedźwiedź), po drugie i ostateczne - masz w organiźmie enzymy trawienne odpowiedzialne za trawienie mięsa - których nie posiadają roślinożercy - zastanawiałaś się kiedyś po co one człowiekowi?
A to czy człowiek musi obecnie polować/jeść mięso czy kulturowo jest to w stanie wyeliminować zastępująć lepszymi lub gorszymi substytutami nie ma NIC wspólnego z jego biologicznym drapieżnictwem lub jego brakiem...
PS. Z tego co wiem Jezus nie jest zastrzeżonym przez Ciebie znakiem towarowym więc mogę go używać gdzie i kiedy chcę :> -
wild_animal
I tylko mnie zastanawia czemu nie potrafisz spojrzeć prawdzie (wcale w tym wypadku nie przykrej czy strasznej) w oczy, i przyznać że nie jesz mięsa ze względu na swoje głęboko humanitarne poglądy i miłość do zwierząt (co ogólnie może być godne pochwały), tylko na siłę próbujesz przekonywać że człowiek nie jest drapieżnikiem?
Ja np. segregując śmieci nie wciskam wszystkim do okoła że człowiek został do tego stworzony... -
Anonim
owszem ja nie jem miesa i nie nosze zadnych skorzanych ani futrzanych rzeczy dlatego bo kocham zwierzeta,ale oprocz tego uwazam to za zbedne.mimo to nadal uwazam ze czlowiek nie jest drapieznikiem,moze sie myle,nie twierdze ze wiem wszystko bo nikt nie wie wszystkiego,uwazam jednak ze nikogo na sile nie probuje przekonywac do swoich racji,ja poprostu mowie co mysle.kazdy ma prawo popelnic blad i nawet jesli jest jak mowisz ze jestesmy drapieznikami to ciekawe jest czemu nie znalazlam na ten temat zadnych informacji na podstawie ktorych moglabym przyznac ci racje.. -
Anonim
>Co do długości jelit, układu zębów innych pierdół
>wyciąganych przez wege...
i ty mi mowisz ze nikogo nie obrazasz?obrazasz poglady wegetarian.. -
Anonim
>
>PS. Z tego co wiem Jezus nie jest zastrzeżonym przez Ciebie
>znakiem towarowym więc mogę go używać gdzie i kiedy
>chcę :
tak tylko ja jako osoba nie wierzaca niemam ochoty tego czytac gdyz Jezus malo ma wspolnego z ta dyskusja. -
wild_animal
Jeśli stwierdzenie że długość jelit to pierdoła w stosunku do zddolności trawienia mięsa (jeśli chodzi o temat drapieżnictwa) Cię obraża, to chyba jesteś wyjątkowo drażliwa...
Jeśli masz problem ze zdobyciem informacji potwierdzającej że człowiek trawi mięso, to ja nie nie widzę sensu kontynuowania dyskusji, bo to jak z daltonistą o kolorach...
Pozdrawiam - choć zakładam że znów poczujesz się niezmiernie urażona... -
Anonim
>wild_animal napisał
>Jeśli stwierdzenie że długość jelit to pierdoła w
>stosunku do zddolności trawienia mięsa (jeśli chodzi o
>temat drapieżnictwa) Cię obraża, to chyba jesteś
>wyjątkowo drażliwa...
>Jeśli masz problem ze zdobyciem informacji potwierdzającej
>że człowiek trawi mięso, to ja nie nie widzę sensu
>kontynuowania dyskusji, bo to jak z daltonistą o
>kolorach...
>Pozdrawiam - choć zakładam że znów poczujesz się
>niezmiernie urażona...
wez przeczytaj jeszcze raz swoj post i zastanow sie nad soba a nie nad moja wrazliwoscia bo g.... o niej wiesz,i niemam problemu ze znalezieniem informacji na temat tego ze czlowiek trawi mieso tylko z dokladnym uzasadnieniem i argumentami twierdzacymi ze czlowiek jest drapieznikiem wiec najpierw naucz sie czytac i odpowiadac na pytania a potem pouczaj ludzi!bo widze ze probujesz pokazac jaki to ty jestes 'ąę' a tak naprawde to poprostu sie wymadrzasz!jesli myslisz ze twoje posty mnie urazily to sie mylisz bo nie tak latwo mnie urazic wiec sobie nie schlebiaj.chcialam poprowadzic normalna dyskusje bo po to sa grona jakbys nie wiedzial,ale widze ze ciebie za przeproszeniem cos w siura ugryzlo i prubujesz wyzyc sie na kim popadnie.zle trafiles.elo -
-
wild_animal
Nie, walisz teksty że niby kogoś obrażam, a w dyskusji wygłaszasz teksty poparte "bo ja się nie poczuwam", "co myślisz widząc kurę", "bo mi się wydaje", "bo czy wilk je wilki - a przecież istota to istota" - co jest z zadka,na poziomie przedszkola albo świadczy że nie rozróżniasz polowania od kanibalizmu. Na moje konkretne, i dość oczywiste argumenty piszesz - "że nie możesz ich znaleźć", a na koniec robisz mi wjazdy personalne. Jeśli dyskusja na argumenty Cię przerasta to ją sobie odpuść...
Na nikim się nie wyżywam, nie napisałem nawet że jesteś głupia czy że nie masz pojęcia o czym piszesz (chociaż korciło :) ), ale widać dla Ciebie dyskusja jest wtedy kiedy Ci wszyscy ładnie przytakują :)
Zresztą zdeka mi to wisi czy przyjmiesz ten prosty fakt że człowiek jest wszystkożerem przystosowanym do drapieżnictwa czy nie... ja nie agituję na rzecz konsumpcji mięsa, poprostu ubawił mnie Twój tekst "przecież nie jesteśmy drapieżnikami, nie?" który może jeszcze ktoś przeczyta i nieszczęśnie uwierzy...
Pozdrawiam :)
-
Anonim
buhaha to wszystko co mam ci do powiedzenia.zastanawiajace jest to ze na takim gronie wypowiadaja sie glownie 'ludzie' ktorzy mysla ze wiedza wszystko a tak naprawde gowno wiedza.nie chce mi sie dementowac juz tych twoich 'madrosci'.zyj w przekonaniu ze jestes najmadrzejszy.tylko zebys kiedys sie nie przeliczyl,ale to juz twoj problem na szczescie. -
Anonim
a dyskusja jest wtedy kiedy rozmawiaja dwie osoby ktore potrafia to robic,a ty jedyne co potrafisz to sie madrzyc..nie swiadczy to o tobie dobrze.ale no tak,ludzie tacy jak ty czuja ze sa w swoim zywiole jak za przeproszeniem popierdolą troche swoich madrosci..zalosne -
Anonim
btw to grono nosi nazwe 'kocham zwierzeta-nie jem zwierzat' jakbys nie zauwazyl i o tym powinno sie tu rozmawiac.wiec moze zmien grono na inne. -
X/Apis
Chciałabyś by zamiast dyskusji była litania słowa "tak"?
Skoro każdy, który by tu pisał, zgadzał się z tematem to wtedy nie byłoby żadnej dyskusji a nawet kłótni, bo wszyscy by się ze sobą zgadzali.
Wybacz, lecz nie dogodzisz każdemu.
I sama litania słowa "tak" nie przekona ludzi, którzy jednak jedzą.
Bo jak, skoro nie mogą mieć wstępu?
Szanuję poglądy innych.
Jak ktoś chce jeść same rośliny ok, jak chce pić samą wodę(ona nie żyje, chyba, że plankton) to ok.
Skoro ja mam szanować to, że jecie rośliny to Wy powinniście uszanować to, że jem mięso.
A słowo "kocham" jest dla mnie zbyt płytkie.
Zbyt często je słyszałem i okazywało się, że nic nie znaczy.
Ludzie po ślubach się rozwodzą, zostawiają własne dzieci.
A Wy wymagacie by kochali zwierzęta bardziej niż te dzieci i współmałżonków?
Ujmę to tak:
Kocham te zwierzęta, które nie robią mi krzywdy i z którymi mam do czynienia za życia. Jak nie żyją to mam kochać zwłoki?
Nawet są dla mnie bezimienne.
Zaraz padnie, że skoro jem to dla mnie się zabija.
Wiecie ile przez takie krowy lasów wykarczowano?
Z powodu mleka.
A gdyby je tak zjeść zamiast doić?
Lasy nadal by trwały, gdyż by sie ciągle zmieniał inwentarz a nie rósł jak w przypadku zostawiania przy życiu.
Powiecie: niehumanitarne, nie ludzkie.
A obozy koncentacyjne to nie były ludzkie?
Człowiek jest zły i dobry.
Nie pić mleka, nie jeść mięsa...
...to co zrobilibyście z nadmiarem krów(bez drapieżników zachwiana jest równowaga w przyrodzie, a ponieważ krów jest bardzo dużo to równowaga na pewno została by zaburzona.
Ba, już jest. Ginące gatunki niech będą ratowane, lecz krowy do nich nie należą, psy tak samo. Ludzi też jest za dużo.
Załóżmy, że nikt nie jadłby zwierząt. Załóżmy, że ludzie by się nie zabijali. Załóżmy, ze mieszkali by z dala od miejsc, gdzie sa wulkany i trzęsienia Ziemi.
Samo jedzenie roślin nie uratuje Ziemi przed ekspansją człowieka, gdyż to człowiek zagraża środowisku, niezależnie od tego co je.
Być może wegetarianizm odwlókł by ten proces, lecz sam w sobie nie jest w stanie go powstrzymać. Dlatego uważam, że jeśli giną osobniki z gatunku, którego jest dużo to tylko spowalnia proces niszczenia lasów-płuc Ziemi. W Chinach niedługo będą potrzebować tyle autostrad co mają pól ryżowych.
Jak wybudują je to co z polami? Tak jak zwierzęta będą stłoczone w konkretnych miejscach.
I nagle wychodzi na to, że zajmują tyle samo miejsca. A drzew i tak coraz mniej a autostrady się buduje. Człowiek jest większym zagrożeniem niż fakt co je.
Dlatego spór uważam za bezsensowny. A skoro jedni mają szanować drugich to i na odwrót. Wtedy dopiero można przejść do kulturalnej rozmowy. -
Anonim
>Kocham te zwierzęta, które nie robią mi krzywdy i z
>którymi mam do czynienia za życia. Jak nie żyją to mam
>kochać zwłoki?
>Nawet są dla mnie bezimienne.
>
czlowieku ty wymagasz zebym szanowala twoje poglady??przeczytaj jeszcze raz wyzej napisane zdanie..i co z niego wynika?ze niewiesz co to szacunek.a zwloki zmarlej bliskiej ci osoby szanujesz???!!!co z tego ze sa dla ciebie bezimienne?ta istota zyla!!nalezy sie jej szacunek jak kazdej zywej istocie!!!!!!!! -
X/Apis
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

