Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • hosia

    • 21/01/2006 18:03
    Jesteście wegetarianami?? Co o tym myślicie??
    Ja byłam przez miesiąc. Pootem poszłąm do lekarza i dowiedziałam się że musze jeść mięso. To było dla mnie okropne. Teraz patrze na te wędliny z obrzydzeniem... Moja psychika mówi nie... bleee...
  • disorder

    • 21/01/2006 18:14
    to idź do innego lekarza
    na pierwszej lepszej stronie wege znajdziesz lekarzy wege
    albo po prostu nie mow, ze jestes wege:)
    i nie jedz miesa :D
  • hosia

    • 21/01/2006 19:27
    podobno jeżeli ja mam 14 lat to w moim wieku jest to najwiękrza głupota bo sie nadal rozwijam....
  • disorder

    • 21/01/2006 19:36
    podobno to nie ma życia na Marsie; P
    są kobiety po wege ciąży wychowyujące wege dzieci od pierwszych dni życia
  • disorder

    • 21/01/2006 19:38
    http://www.vege.pl/
    polecam chociażby zacząć od tej stronki, bedziesz wiecej wiedzieć zamiast tylko przypuszczać, pozdro
  • hosia

    • 21/01/2006 20:00
    thx.
  • (L)atino

    • 22/01/2006 17:23
    A ja Ci z dobrego serca właśnie radzę pytać osoby kompetentnej i obiektywnej. Co ci mają odpowiedzieć wegetarianie o wpływie wegetarianizmu na zdrowie? Czy będą obiektywni?

    Skoro masz 14 lat to lepiej uważaj.

    PS. Ja słyszałem też o matkach - wegankach, karmiących swoje dzieci w ten sposób i doprowadając ich organizmy do baaaardzo kiepskiego stanu (moim zdaniem powinny odpowiadać za narażenie ich zdrowia). Wiem, że to nie to samo, ale daje do myślenia :>

    Pozdrawiam
  • Kasik

    • 22/01/2006 17:44
    ja sama nie jem mięsa od 6 lat, i nic mi nie jest, ale mam kolege, któremu rodzice od dziecka zafundowali diete wege. Musze powiedzieć, że jest jakis taki chuderlawy i chorowity. Nie moge na 100% powiedzieć, że to wina złego odżywiania, ale uważam, że warto posłuchać lekarza, a przynajmniej zastanowić się nad tym co mowi. W końcu lekarz nie wmawiał by ci czegoś bez powodu. Ja sama swego czasu byłam z mamą u lekarza - bo chciała porozmawiać o moim sposobie odżywiania i stwierdził on, że spokojnie mogę stosować taką diete. Musze jednak dodać, że nie miałam wtedy 14 lat, a o kilka więcej...
  • hosia

    • 22/01/2006 17:47
    to zależy od organizmy i bardzo odpowiedniej diety...
  • disorder

    • 24/01/2006 22:54
    (L)atino a mogę zapytać, co Ty wiesz o wegetarianizmie i an czym się opierasz?
  • 434554

    • 24/01/2006 23:07
    malgoska ale tak bez powodu powiedzial Ci, ze masz jesc mieso?
  • hosia

    • 25/01/2006 15:03
    że mam nie jeść. Że mam dopiero 14 lat i ciągle rosnę.
  • (L)atino

    • 25/01/2006 22:22
    A muszę dużo wiedzieć o wegetarianizmie, żeby zasugerować słuchanie się lekarza i poważne zastanowienie się? :> Bo nic więcej, o ile mi wiadomo, nie zrobiłem...
  • disorder

    • 25/01/2006 22:39
    pisząc:
    "
    A ja Ci z dobrego serca właśnie radzę pytać osoby kompetentnej i obiektywnej. Co ci mają odpowiedzieć wegetarianie o wpływie wegetarianizmu na zdrowie? Czy będą obiektywni?

    Skoro masz 14 lat to lepiej uważaj.

    PS. Ja słyszałem też o matkach - wegankach, karmiących swoje dzieci w ten sposób i doprowadając ich organizmy do baaaardzo kiepskiego stanu (moim zdaniem powinny odpowiadać za narażenie ich zdrowia). Wiem, że to nie to samo, ale daje do myślenia :>

    Pozdrawiam"

    Sprawiasz wrażenie obeznanego w kwestii wege jak i wegan oraz w ogole w kwestii zdrowia/ diety etc...sugerujesz dodatkowo, ze 'zaslepieni' i 'fanatyczni' wegetarianie będą popierać wegetarianizm nawet gdyby był zły... taki wniosek wysuwam z Twj wypowiedzi...a skoro tak, to musisz znac sie dosc dobrze na temacie... opinie 'slyszalem' i 'wydaje mi sie' srednio do mnie trafiaja i nie powinny sie nimi sugerowac tez osoby, ktore szukaja konkretnych odpowiedzi ... jesli miales cos innego na mysli, to sprostuj...
    A po 2 skad u Ciebie taka slepa wiara w lekarzy? Chyba nie mieszkasz w Łodzi; )
    pozdro
  • 434554

    • 26/01/2006 00:49
    małgośka
    a jak się czujesz jedząc to co jesz?
    jak wychodzą badania? :)

    pożycz jakąś porządną książkę w bibliotece (publicznej... na przyklad autorstwa Marii Grodeckiej) i w ogole pamietaj zeby jeść różne rzeczy, nie ciągle to samo. to klucz do zdrowia.
    aha, sport też jest ważny. generalnie aktywność fizyczna.
  • 107108

    • 26/01/2006 12:36
    poelcam http://animal-liberation.pl/ i tam jest wszystko wyjaśnione
    i żaden kompetentny lekarz nie powie Ci że rośniesz i że dlatego nie mozesz jeść mięsa
    bo to głupota!! tak tak głupota!!

    wegetarianizm jest odpowiedni w każdym wieku niezależnie od wieku odpowiednia dieta wszystko załatwia

    musisz po prostu zdrowo sie odżywiać i dostarczać wszystkich witamin i mikroelementów i ważna jest też witamina B12 ale ona magazynowana jest bodajże w wątrobie i na pewno przez miesiąć nie jedzenia mięsa Ci jej nie zabrakło jesli całe życie dotąd jadłaś mięso
    ale możesz ją bez problemu kupić w aptece

    i na prawdę nie ma żadnych podstaw do mówienia Tobie że musisz jeść mięso jeśli nie jesteś jakoś przewlekle chora czy coś takiego
    to nie widze przeciwskazań
  • 107108

    • 26/01/2006 12:38
    a co do linku to musisz skasowac spacje żeby działał (grono) i serio są tam wszystkie niezbędne podstawowe informacje

    a jeszcze postawa lekarza
    większość staromodnych mięsożerców jest przeciwna wegetarianizmowi ...
    dlaczego nie jestem w stanie sobie tego uświadomić...
    a przykład mam z własnego doświadczenia...
    tzn moja rodzina ... oni sie nnigdy nie pogodzą z tym że nie jem mięcha...

    a to że rośniesz powoduje tylko to że musisz staranniej dobierać produkty i dbać o dietę
  • *

    • 26/01/2006 13:39
    rowniez polecam zmiane lekarza
    jestem wegetarianka od prawie 13 lat weganką od roku i nie wyobrazam sobie innego zycia..

    na ch..mam wilklac sie w mechanizmy w ktorych ktos nabija sobie kase kosztem zycia niewinnych zwierzat?
    po co mam zabijac dla jedzenia? moi przodkowie juz dawno wyszli z jaskini.



    to wazne by dieta byla zdrowa i zroznicowana.


    jest np. taki fajny sposob ktory polecila mi znajoma chinka - wege - jesc dziennie conajmniej 5 roznych kolorow;) jak twierdzi to gwarancja zdrowia;)))

  • *

    • 26/01/2006 13:40
    znam zajbiscie zdrowe i rozwiniete dzieci wege i wegan.

    znam dzieci chuderlawe miesożerne.


  • 107108

    • 26/01/2006 15:17
    mądre słowa
  • hosia

    • 26/01/2006 15:21
    Ktoś się mnie pytał jak się czuje jak teraz jem mięso???
    Z taką niechęcią... Chodzi tu o moją psychikę...
  • disorder

    • 26/01/2006 15:23
    mu chyba chodziło o to, czy poprawia się Twój stan zdrowia po zmianie diety
    więc jak?
  • hosia

    • 26/01/2006 15:35
    chyba nie. Ja nie widzę różnicy..
  • kofeina my love

    • 26/01/2006 19:19
    Chcialam cos napisac, nawet duzo, ale rece mi opadly wiec napisze tylko... kazdy ma swoj rozum, i kazdy powinien wiedziec ze trzeba zawsze dobrze poznac dwie strony medalu i szczerze mowiac jeszcze nie spotkalam inteligentnego czlowieka, ktory po rzstudiowaniu obu diet pod wzgledem skladnikow pokarmowych (np) bylby anty wege, chyba ze ludzie ktorzy byli slepi na niektore sprawy.
  • hosia

    • 26/01/2006 19:24
    ?
  • pao

    • 26/01/2006 20:28
    Małgośka, ja zmieniłam diete mając 13 lat. straszyli mnei ze sie nie rozwinę, że nie urosnę, że będe bazpłodna i takie tam bzdury... a teraz mam dziecko jestem w doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej a moja córka jest okazem zdrowia zas nasza lekarz rodzinna ogląda nas tylko i wyłącznie na badaniach okresowych :)
    wegetarianizm jest zdrowy tylko trzeba do tego podejść z głową a nie tylko z sercem. jesli odkładamy kotleta z talerza i jemy same ziemniaki to źle się to skończyć może, ale na tym wegetarianizm nei polega :)

    powodzenia, wytrwałości i przede wszystkim świadomości :)

    nawiasem polecam forum wegedzieciak :D
  • pao

    • 26/01/2006 20:34
    Latino, lekarze nie sa dietetykami i ne maja pojęcia o bilansowaniu diety... moi lekarze do mnie odsyłają pacjentów bym doradzała bo wiedzą, zę wiem więcej niż oni. niestety wielu lekarzy ma przerost ambicji i powołując sie na tytuł wmawiają ludziom powszechne bzdury... (chocby to, ze w szpinaku jest najwięcej żelaza...)
    lekarze na studiach mają 10 godzin o suplementacji i niewiele więcej o dietetyce, zatem pojęcia o tym bladego nei mają, tym bardziej, ze przedmioty te nie kończa sie nawet zaliczeniem...

    są matki wegetarianki które zaniedbują swoje dzieci... to prawda, ale sa matki niewegetarianki które to czynią. dieta w przedszkolach jest tragicznie ułozona i nikt nie krzywi się na to, bo to dieta na bazie stereotypów do których sie przyzwyczailiśmy.

    jesli chcesz rozmawiać z osoba kompetentną to idź do kogoś bez uprzedzeń albo do wegelekarza (bo sa tacy) albo do dietetyka który nie ma nalecialości jednokierunkowych :)
  • Eliza

    • 27/01/2006 22:01
    Pozdrawiam z przedostatniej juz sesji na Akademii Medycznej i podpisuję się obiema rękami pod wszystkm, co napisała pao.

    A że nie jestem wegetarianką, nie można mi zarzucić nie tylko fanatyzmu, ale nawet braku obiektywizmu.

    Poziom wiedzy lekarzy i innych osób związanych z medycyną na temat wegetarianizmu jest w przeważającej części tragiczny, a właściwie żaden. Wyjątki potwierdzają regułę.
    O ilości i jakości zajęć z dietetyki na studiach medycznych lepiej nie mówić, więc tylko ktoś hobbystycznie zainteresowany żywieniem może po takich studiach wiedzieć cokolwiek o wpływie diety wegetariańskiej. Dlatego panują skostniałe poglądy, które czasem aż strach weryfikować, jeśli chce się utrzymać dobre stosunki z innymi.

    Z punktu widzenia dietetyki nie znajduję żadnego logicznego argumentu, który mógłby przekonać, że 14latka powinna jeść mięso.
    Ale oczywiście ważna jest odpowiednia dieta. Powinnaś wiedzieć np., że białka składają się z aminokwasów i część tych aminokwasów musi być dostarczona z zewnątrz, ponieważ organizm nie potrafi ich sam zsyntetyzować. Mięso posiada je wszystkie, a z roślinami już jest różnie i często wymaga to łączenia różnych grup pokarmów.

    Zawsze, gdy brakuje Ci wiedzy, pytaj o wszystko. Tutaj, bądź na http://www.wege.dzieciak.pl. Teraz nie będę wchodziła w szczegóły prawidłowego żywienia, bo nikt nie dotrwa do końca tego postu...

    Pozdrawiam ciepło i życzę odwagi w samodzielnym myśleniu i mądrym działaniu!
  • Eliza

    • 27/01/2006 22:13
    I nie daj w sobie zabić wrażliwości, bo to bardzo cenna i wartościowa cecha. A wpychanie w siebie wędlin (tfu, same konserwanty)... może pozostawię bez komentarza...

    A swoją drogą robię właśnie badanie pod kierunkiem Akademii Medycznej, jaki jest wpływ diety wegetariańskiej na to najszybciej rozwijające się, bo jeszcze nienarodzone dziecię.
    Przeglądając wypełnione juz ankiety nie zauważam póki co, by te dzieciaki częściej borykały się z problemami zdrowotnymi i były słabsze niż te od matek jedzących mięso.
  • disorder

    • 27/01/2006 22:18
    Eliza piszesz jak wegetarianka:) moze czas na zmiane diety?:P
  • Eliza

    • 27/01/2006 23:26
    Byłam. Przez pół roku nawet weganką (z miodem w skromnych ilościach, ale oczywiście bez cukru).

    I błagam: nie proś mnie o wytłumaczenie, dlaczego teraz nie jestem wege. Obszernie tłumaczyłam się na wege.dzieciaku.
    Taka moja droga. W ten sposób mimo wszystko więcej dobrego robię, choć brzmi to pewnie dla Ciebie kosmicznie i jak zachęta do polemiki, której nie chcę.

    Pozdrawiam ciepło!
  • znikam

    • 28/01/2006 13:46
    jak to "musisz" jeśc mięso?
    jaki lekarz Ci to powiedział?
    ja przeszłam na wegetarianizm mając lat 12, wszyscy mnie nawracali, łącznie z moją wychowawczynią, a ja śwetnie się czuję i nie mam żadnych problemów ze zdrowiem! możesz kupic w aptece "spirulinę", czyli środek uzupełniający dietę wegetariańską. wtedy raczej nie będa mieli się do czego przyczepić...
  • hosia

    • 28/01/2006 14:59
    a wy nie jecie mięsa dla zwierząt, czy tak ogólnie??
  • disorder

    • 28/01/2006 15:01
    Małgośka zapraszam Cię na grono wegetarianizm
    poczytaj sobie bez lenia różne wątki, dużo się dowiesz i w ogóle welcome:)
  • znikam

    • 28/01/2006 15:47
    jak to "ogólnie"? bo nie za bardzo rozumiem...
    rozwiń pytanie :)
  • angelo.lookas

    • 28/01/2006 16:08
    nie no trzeba jeść mięso...
    mięso ze zwierząt hodowlanych...

    najwazniejszy płyn życia, jakim jest krew musi z czegoś powstać...

    nie wyobrażam sobie życia na surówkach i lekarskiej chemii...

    Są jednak takie osoby, które mają "obrzydzenie" do mięs...
    niestety chorują:/

    Gdybym wiedział, że chińczyk zrobił szczura w cieście w sosie słodko-kwaśnym to też dostałbym obrzydzenia i nie zjadł tego haha...

    nigdy nie wiadomo, dlatego wolę domowe obiady :]
    i takie mięsio moge wszamać

    smacznego!
  • znikam

    • 28/01/2006 16:24
    dlaczego trzba jeśc mięso ze zwierząt hodowlanych? dobrze zbilansowana dieta wegetariańska (wegańska też, ale to raczej u osób które zakończyły swój rozwój) wcale nie szkodzi zdrowiu...
    wręcz przeciwnie! zresztą, wegetarianizm to nie tylko surówki :]
  • angelo.lookas

    • 28/01/2006 16:38
    nie znam się aż tak na wegetarianiźmie :|

    a nie jedzenie mięsa to dla mnie same "surówki"
    (czyli surówki :), warzywa, owoce)

    ja bym tak nie mógł :) ale rozumiem waszą dietę...
  • disorder

    • 28/01/2006 17:30
    skoro sie nie znasz, to nie mow, ze rozumiesz..gadasz glupoty i jestes strasznym ignorantem!
    wiekszosc z nas nie lyka zadnej chemii...a kuchnia jest przebogata...
  • angelo.lookas

    • 28/01/2006 17:48
    przeczytałem to, co pisała "kha!":

    możesz kupic w aptece "spirulinę", czyli środek uzupełniający dietę wegetariańską

    to chyba nie jest naturalne??? nie?:>

    pisze to co mi się podoba, tak jak uważam...
    i wcale nie obrażam waszej diety a szczególnie ciebie!!!

    skoro uważasz że pisze głupoty -
    to ja uważam że to ty piszesz głupoty!!! proste?

    i podtrzymuje wcześniejsze zdanie:
    "nie wyobrażam sobie życia na surówkach i lekarskiej chemii..".
    (ale to wcale nie znaczy, że jesteście głupi i chorzy, poza jedną osobą, której nie pasuje moja wypowiedź!!!)



| |

Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

Fotki

Miejsca grona (0)