-
Anonim
Trochę mnie to niepokoi. I nie chodzi tylko o miodek na moje śniadanie...:-o
http://pl.wikipedia.org/wiki/Colony...
-
sosnowiczanin
czy ja juz kiedys mówiłem że nie lubie komórek ?
szczerze mowiac nie wiem czy jest co z tym robić.
od znajomych pszczelarzy slyszałżem że problem jest bardzo powazny.
pszczółki świrują na maxa. -
Anonim
http://rolnicy.com/index.php?option...
Nic tylko ograniczyć ilość komórek, pytanie jak?
Ps ostatnie zdanie w linku podoba mi się najbardziej :) -
-
Anonim
Jeszcze jedno ciśnie się na usta, osławiona na zachodzie hodowla mobilna.
Polega ona na tym że żeby zwiększyś ilość pozyskiwanego miodu hodowcy przewożą ule z miejsca na miejsce. Podejrzewam że to róznież ma jakiś wpływ na pszczoły; )
Taki pszczelarz ustawia ul nie zwracając uwagi na fakt czy będzie to koło linii wysokiego napięcia czy gdzieś indziej.
Interesująca sprawa że to zjawisko nachodzi falami, nie jest ciągłe.
Być może to faktycznie jakiś pasożyt... -
Anonim
mój ś.p. dziadek był pszczelarzem... szkoda byłoby gdyby wyginęły... można coś z tym zrobić? -
Anonim
-
sosnowiczanin
trzebaby sprawdzić czy zmeinienie częstotoliwości na której chodzą
komóry cos by pomogło ...
ale to oznaczałoby wymianę wszystkich komórek na rynku :)
-
Пaшa
może prościej będzie zmienić gatunek pszczół :P
poza tym, kto powiedział, że to na pewno przez tel. komórkowe? mój znajomy ma dość dużą pasiekę(ok. 25 uli na gęsto zaludnionym terenie, na przedmieściu. kilka dni temu kupowałem u niego miód i nie skarżył się na komórki okolicznych mieszkańców;)
-
sosnowiczanin
-
Пaшa
pff. wiem o czym mówiliście. chodzi mi o to, że gdyby przyczyną były komórki, to pszczoły nie traciłyby 'nawigacji' tylko w kilku miejsachw Europie, ale w całym zasięgu kom.zwlaszcza, ze komorki sa uzywane nie od wczoraj.
to przeciez bardziej wyglada na jakiegos pasozyta, ktory rosprzestrzeniajac sie obejmuje kolejne panstwa. -
sosnowiczanin
ok ^_^.
no tak, ale komy/zanieczyszczenia mogą je osłabiać, że stały sie podatne na cos takiego...
poza tym gdyby wczesniej notowano takie przypadki, czynnik chorobotwórczy byłby złapany ... -
Jerry
>Dag napisała:
>Trochę mnie to niepokoi. I nie chodzi tylko o miodek na
>moje śniadanie...:-o
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Colony...
>
To dobrze że giną, bo jestem na skurwysynów uczulony -
Пaшa
chłopcze, idź się wyżywać gdzie indziej.
ten rocznik 90 to jakiś spaczony chyba.. -
-
Jerry
-
Anonim
-
Nieprawda
heh racja; )
powracając do tematu, to wydaje mi się, że to jest jakiś grzyb, świństwo niewidziane gołym okiem, co możnaby przeoczyć przy zwykłych pracach przy ulu. Fakt, że mógł je osłabić jakiś czynnik "cywilizacyjny" jest całkiem prawdopodobny, aczkolwiek nie ejst to bezpośrednia przyczyna tej strasznej choroby (moim skromnym zdaniem)
pozatym przy dzisiejszych modyfikacjach genetycznych można wyhodować taką roślinę i ją rozpowrzechnić, która nie byłaby zapylana przez pszczoły, ale prze inne zwierzęta lub czynniki zewnętrzne. -
Anonim
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

