- 1
- 2
-
airhead
No właśnie.. na stornie GP, którą często wręcz "studiuję", nigdzie nie mogłem znaleźć takiej informacji...
Zgodnie z tam zawartymi informacjami jego robota to tylko podpisywanie petycji i czasem zbieranie pieniążków, od święta na jakąś akcje pójdzie (choć tam to też pełno "niezrzeszonych").
Kurde, zawsze mnie to ciekawiło, a żadnego nigdy nie udało mi się "zdybać"...
Wolontariusze, zdradźcie się trochę, bo jak na razie obawiam się, że tylko poglądy mamy wspólne... -
harrynash
Petycje i zbieranie do puszki to przykrywka wywiadu GP (ZSI - Zielone Służby Informacyjne). Prawdziwy rdzeń organizacji zbudowany jest wokół bojówek zorganizowanych na wzór czeczeńskiej partyzantki.
Rozproszone oddziały są w pełni samodzielne i mogą działać niezależnie od dowództwa. Dysponują najnowszą chińską technologią wojskową (kupioną prawdopodobnie w Afganistanie).
Obecnie 4 plutony (łącznie 12 jednostek) stacjonują na torfowiskach (dzięki ThanatoS) Rospudy, gdzie pod kryptonimem "Szpinak" przeprowadzane są manewry z wykorzystanie nadajników GPRS zamontowanych na obrożach specjalnie szkolonych bobrów.
Operacja Szpinak ma na celu zebranie jak największej liczby informacji na temat stacjonujących jednostek wroga czyli GDDKiA.
Jak już wspomniałem w innym poście, aby wstąpić do partyzantki trzeba pojmać operatora buldożera. -
kitka
-
-
harrynash
Wręcz przeciwnie. To piszą ludzie z nieposkromioną wyobraźnią i poczuciem humoru; ) -
kitka
Ale zobaczysz... Jak po miastach bedą jeźdżić kradzione buldozery ja powiem wszystkim czyja to wina... :P
A co do pytania, to takie rzeczy są też napisane na stronach różnych organizacji... -
Davina Rose
Greenpeace jako organizacja bardzo niepolska ma kłopoty z polska czcionką, prawdziwa nazwa to - wółontariusz -
airhead
och, nie pomyślałbym nawet... :|
cóż, miałem nadzieję, żę trochę się dowiem o Waszej pracy
i może po jakieś plakaty i reklamówki uderzę, ale jak widać - nie na tym gronie,
w końcu Wy tu wolicie - jakże twórczo - rozpaczać i bluza na kaletników...
wiecie co? dzieciaki jesteście... -
kitka
Wszyscy jesteśmy od Ciebie starsi. A wszystko masz napisane na stronie Greenpeace. Kontakty, opis pracy, ulotki. Jaki problem zajrzeć? I nikt nie rozpacza ani nie bluzga. Może to Ty nie dorosłeś do bycia w Greenpeace jeśli tak szybko oceniasz ludzi? Ponadto z Twojej wypowiedzi wynika że kiepsko u Ciebie z pracą w grupie, a na tym właśnie polega Greenpeace... -
*
-
Anonim
>wiecie co? dzieciaki jesteście...
wiesz co Ci powiem - całe te grono to kpina, ale skoro szukasz przydatnych informacji to już Ci takowe udzielam
Praca wolontariusza:
# musi chodzić na spotkania
# musi mieć pełno pomysłów :)
# od czasu do czasu zbiera podpisy (ale rzadko)
# tworzy i planuje stoiska informacyjne na imprezach
# działa lokalnie (czyli informuje znajomych o GP itp.)
# taguje (ale o tym cicho-sza!)
# rozdaje ulotki w ważnych miejscach
# rozpoznaje wroga lokalnie (np. bada informacje o fabrykach itp.)
# chodzi na spotkania władz lokalnych (pokazuje się tam i daje znać, że GP patrzy)
Jeśli chodzi o więcej informacji to sądzę, że zamieszczone będą na specjalnych stronach grup lokalnych (akurat tak się składa, że jestem adminem grupy katowickiej).
Mam nadzieję, że rozpędziłem ten bałagan, który wprowadzają tutaj pseudo-zielone koty.
-
airhead
>Wszyscy jesteśmy od Ciebie starsi
Nie. Nawet nie na tej stronie, ale może o wolontariuszach mówisz, więc już się nie czepiam.
>I nikt nie rozpacza ani nie bluzga
Rozpacza i bluzga nawet w większości, bo większość tego grona to tematy z linkiem do jakiegoś info najczęściej o futrach. Pod nim znajduje się najwięcej z postów, z których ogromna większość to właśnie rozpacz i bluzgi. Nie brakuje też pytań retorycznych typu: "Jak te skurwysyny mogą im tam coś takiego robić?!"
>Może to Ty nie dorosłeś do bycia w Greenpeace jeśli tak szybko oceniasz ludzi?
Być może, ale jeżeli te dzieciak od futer dorosły, to śmiałbym twierdzić, że ja też. O GP słyszałem wiele opinii. Dlatego nie mam jasnego zdania na WAsz temat. Jedne są pochwalne, inne - wręcz przeciwnie. W chwili obecnej to, obawiam się, że zgadzam się tylko z Waszą ideologią, jednak nie z Waszymi działaniami.
>Ponadto z Twojej wypowiedzi wynika że kiepsko u Ciebie z pracą w grupie, a na tym właśnie polega Greenpeace...
Nie neguję, ale jedynak jest to chyba mała nadinterpretacja mojej wypowiedzi, nie?
>A wszystko masz napisane na stronie Greenpeace
Nie. na przykład nie znalazłem na stronie GP konkretnych informacji, czego wymaga się od wolontariusza, a tego szukałem. Wiem, że często trudno jest pisać o sobie, bo się zapomina o rzeczach, które są dla nas oczywiste, a dla innych nie.
>wiesz co Ci powiem - całe te grono to kpina, ale skoro szukasz przydatnych informacji to już Ci takowe udzielam
No! W końcu ktoś się zgadza, że grono to nie GP! Czyli nie wszyscy to płaczący nad kotkami i panikujący z powodu wycinki drzew tu i tam, ale również ktoś, kto chce coś konkretnego zrobić? W takim razie jest jeszcze dla Ziemi jakaś nadzieja. A trzeba było zrobić aż taką rozróbę, aby zostać zauważonym... A za informacje dziękuję.
>Mam nadzieję, że rozpędziłem ten bałagan, który wprowadzają tutaj pseudo-zielone koty.
To mi mi się podobało, chociaż nie wiem, czy nie chodziło o mnie. W każdym razie jeżeli autor postu mówił o tych dzieciakach od tematów z futrami, to podpisuję się pod tym obiema rękami. -
kitka
Myślałam że pisząć o bluzganiu miałeś na myśli osoby z tego tematu. Ja np. nie bluzgam raczej na takie zachowania. A w Greenpeace troska o przyrodę to chyba jednak zaleta? A to grono faktycznie nie jest typowo o Greenpeace ale nic z tym nie zrobisz. Wogóle ludzie traktują grono jak jakąś wyrocznię i częśto najpierw tu zadają pytania zamiast zajrzeć na stronę internetowa czy poradzić się specjalisty.
A tu jednak są jakieś informacje i kontakty podane do ludzi którzy się na tym znają:
http://www.greenpeace.org/poland/do...
Tak czy siak zyczę Ci powodzenia. -
*
jeszcze jedna wazna informacja dla tych co chca byc wolonatriuszami....
WAZNA JEST UMIEJETNOSC PRACY W GRUPIE
POMAGANIA SOBIE NAWZAJEM
a wiekszosc z powyzszych wypowiedzi jest bezsensownym bluzganiem bez wiekszych efektow -
-
airhead
Tez mi wniosek... toć nie pierwsza jesteś, co odkryła, że główną wadą polaków jest ich nieumiejętność do uzgodnienia czegoś.
Ten temat wcale nie obniża poziomy tego grona, a przynajmniej jest pisany po polsku... A w ogóle to ja wolontariuszy nie reprezentuje, nie ma więc powodu wspominać, że bym się na niego nie nadawał. -
zuzanna.
Witam !
zainteresowałam się tym samym co twórca tego tematu... na stronie nie ma nic konkretnego (obejrzałam i przeczytałam ją z każdej możliwej strony), a rzeczy które wy podajecie... czy to naprawde jest potrzebne ? rozdawanie ulotek (= tak na marginesie w pewnym sensie zaśmiecanie ulic. zresztą co mi razdawanie ulotek... dołączenie kolejnych ludzi, którzy bedą...rozdawac kolejne ulotki ?), zbieranie podpisów... w jaki sposób przyczyniamy sie do ratowania środowiska...
bardzo chciałabym przystąpić do Greenpeace, ale jeżeli tylko na tym ma to polegac... wydaje mi sie to totalnie bierne =/
nie ma nic ciekaweszego w pracy wolontariusza ? -
kitka
Czytałaś? Robisz jeszcze stoiska itp, itd. Może wydaje Ci się to nieefektywne, ale naprawdę przynosi rezultaty! -
airhead
O, widzisz, Zuzia, a mnie się czepiali...
Może rzeczywiście należy przyjąć do wiadomości, że autor strony lub ktoś, kto to widzi od kuchni nie pisze o rzeczach dla niego oczywistych, ale nie dla innych?
-
zuzanna.
hmm chyba masz racje =)
czytałam i to porządnie, gdyby tak nie było to pewnie i tutaj bym nie dostarłam, bo nie wpadło mi na myśl żeby szukać GP w gronie. zes trony tu weszłam...
ja sie naprawde nie chce czepiać =/ bo myśle że mi, tak samo jak wam, zalezy na dzaiłalności na rzecz środowiska... tylko powiedz mi co to daje ? bo to ze powiesz ze stoiska... z własnego doświadczenia wiem ze jakwidze stoisko to je skrupulatnie omijam =] co one mają na celu ? dołączanie nowych ludzi, którzy beda robili to samo ? co to ma więc wspólnego z ochroną środowiska ? =/ -
kitka
Ale ja się nie czepiam!
Jeśli dasz komuś ulotkę zachecającą do np. niekupowania futra ze zdjęciami zwierząt, to wtedy ta osoba napewno zastanowi się czy chce to robić. I albo dalej bedzie nosić futra albo zrezygnuje - wtedy jest pełny sukces. Niektórzy zainteresują się stoiskami. Nie wszyscy reagują ucieczką. Ja uciekam tylko przed przebierańcami, a stoisk się nie boję, zwłaszcza jak mają tam coś smacznego :)
Bez tych ulotek i stoisk wielu ludzi wogóle by nie zauważyło różnych problemów poruszanych przez GP. Te akcje maja przede wszystkim uświadamiać ludzi i namawiać ich do zmiany na lepsze. A jak ktoś się przy okazji przyłączy do GP? Cóż w tym złego?! Jeszcze jedna osoba dbająca o środowisko i pokazująca problem innym! -
kitka
A na stronie Greenpeace'u są również kontakty do osób które to organizują. Myslę że to oni udzielą najlepszych informacji.
- 1
- 2
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

