-
wiola
Jeśli nie interesuje Cię to, co dzieje się ze środowiskiem wokół Ciebie,
odpuść sobie dalsze czytanie.
Jeśli wciąż to czytasz, to jesteś osobą, która może zmienić
rzeczywistość! Niezależna, międzynarodowa organizacja ekologiczna
poszukuje tych, którzy swój czas i energię chcą przeznaczyć na
"przypinanie się do drzew", "slalomy między harpunnikami", "blokowanie
transportu węgla zza wschodniej granicy" i walkę z otaczającą nas zimą -
skutkiem globalnego ocieplenia. Ludzie którzy to robią, to wolontariusze
Greenpeace, których cechuje kreatywność (urządzali pogrzeb waleni,
zatapiali wyspę przy warszawskiej palmie), poświęcenie (wytrwali długie
dni w areszcie po jednej z kopenhaskich akcji bez przemocy) i wytrwałość
(spędzili tygodnie w zimnie i mrozie walcząc o Dolinę Rospudy).
Jednak wciąż jest ich za mało, dlatego potrzebują właśnie Ciebie! Dołącz
do poznańskiej grupy lokalnej Greenpeace!
Napisz na poznan@greenpeace.or.at już dziś!!!
-
saklabi
>wiola napisała:
>
> i walkę z
>otaczającą nas zimą -
>skutkiem globalnego ocieplenia.
<rotfl> bierzcie się za odśnieżanie -
X/Apis
Z tego co wiem, efekt ocieplenia zatrzymał się 15 lat temu a naukowcy to zatajali.
Zresztą sam już nie wiem.
http://www.eioba.pl/a78742/globalne...
"Istnieje jednak szereg opinii naukowców odrzucających wpływ człowieka na klimat. Profesor geologii z Uniwersytetu w Ottawie stwierdził:
Globalne ocieplenie to mit. Nie ma nic nowego ani nadzwyczajnego w tym, że od dwóch czy trzech dekad obserwujemy wzrost temperatury. 800 lat temu było nawet cieplej niż dziś. Nie ma żadnych dowodów na to, że to wpływ człowieka. Klimat zmienia się w sposób naturalny, ilość dwutlenku węgla w powietrzu nie ma znaczenia i nie wyrządza żadnej szkody środowisku. Dziś mamy znacznie większe problemy środowiskowe: zbyt duże zarybienie oceanów czy urbanizację, która niszczy ekosystemy. Decyzja Komitetu Noblowskiego nie jest dobra. Al Gore to hipokryta. Nie dlatego, że twierdzi, iż globalne ocieplenie to katastrofa. Ale dlatego, że wzywa wszystkich do walki z nim, a sam siedzi w domu i zużywa 20 razy więcej energii niż przeciętny Amerykanin. Prowadzi bardzo wygodne życie, a innym mówi, by oszczędzali światło.
Faktem jest, że źródła historyczne donoszą o istotnych wahaniach klimatu na przestrzeni ostatnich stuleci, o które trudno obwinić człowieka. I tak w XVI stuleciu mieliśmy małą epokę lodowcową – zdarzało się, że w zimę można było suchą stopą przejechać przez zamarznięty Bałtyk do Szwecji. Natomiast w okresie 800-1300 n.e. miało miejsce ocieplenie, tzw „średniowieczne optimum klimatyczne”, którego efektem był rozkwit osadnictwa na Grenlandii i Islandii.
Sceptycznie do teorii sprawczej roli człowieka w procesie ocieplenia podchodzi zaskakująco wielu polskich naukowców. Znaną postacią jest prof. Zbigniew Jaworowski, autor wielu krytycznych publikacji na ten temat, a także prof. Przemysław Mastalerz – autor podręczników akademickich z zakresu Chemii Organicznej. W jednym z wywiadów stwierdza:
Naukowcy wiedzą, że ludzie lubią się bać. Zastraszeni, chętnie dają pieniądze. Jeżeli więc będą ich straszyć to wtedy szybko dojdą do wielkiego uznania i wielkich pieniędzy. Ci naukowcy żyją z tych miliardów które płaci się na IPCC i jest to wygodne życie. (Ludzie lubią się bać - rozmowa z Prof. dr hab. Przemysławem Mastalerzem, źródło: http://www.upr.org.pl).
Prof. Haliną Lorenc, chyba najbardziej uznany polski klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej stwierdza:(…) należę do tej grupy naukowców, którzy uważają, że zmiany klimatu mają przede wszystkim podłoże naturalne, które decyduje o kierunku zmian i tylko w niewielkim stopniu (niektórzy naukowcy określają to na 2–3 proc.) przyczynia się do tego człowiek. (Na chłodno o klimacie - Rozmowa z prof. Haliną Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, http://www.polityka.pl). Pani Profesor w dalszej części rozmowy przyczyn cykli zmian temperatur upatruję bardziej w aktywności słońca i wybuchach wulkanów."
-
Podobne Tematy
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

