-
- 03/12/2008 16:54
http://www.greenpeace.org/poland/wy...
-
sosnowiczanin
- 03/12/2008 21:13
w jednym miesiącu ekolodzy wchodzą na kominy,
w drugim górnicy z kilofami robią zadymę w stolicy.
przemytnicy protestują przeciwko przemytowi.
Kieszonkowcy żądający usunięcia kamer z Dworca Centr
już zakładają związek zawodowy.
pielegniarki i stoczniowcy stoją w kolejce
do kolejnych manifestacji.
-
Gordon
- 09/12/2008 09:00
-
X/Apis
- 09/12/2008 12:20
na własną rękę założyć baterie słoneczne i trurbiny wiatrowe, uzgodnić z administracją i olać elektrownie
no i żyć energooszczędnie
jak nie będzie pobierany prąd to zamkną
xD -
Karol
- 10/12/2008 08:32
-
X/Apis
- 03/02/2009 00:13
-
Koziołek [brat Javowiec]
- 06/02/2009 15:15
>wolę zmienić dostawcę prądu na takiego co korzysta z
>ekologicznych źródeł energii, niech Stoen się zapadnie w
>końcu!
A razem ze Stoenem tysiące ludzi, którzy na rzecz tego Stoenu pracują. Ciekawe kto da im jeść. Ekolodzy?
Swoją drogą nie ma czegoś takiego jak odnawialne źródła energii. -
GK
- 08/02/2009 17:29
:) -
Karol
- 10/02/2009 15:38
-
Пaшa
- 22/02/2009 18:13
>Swoją drogą nie ma czegoś takiego jak odnawialne
>źródła energii.
a to nawet ciekawe, może uzasadnisz? -
MICHU
- 05/03/2009 01:49
też mam taką nadzieje... -
MICHU
- 05/03/2009 02:14
ciekawe skad bedziecie brac prad, skoro chcecie zamknac wszystkie elektrownie cieplne, stanowiace przeszlo 90% zrodel energii elektrycznej w Polsce, jak chcecie byc tacy naturalni i zyc zgodnie z przyroda, to zrobcie sobie rezerwat jak Indianie w jakimś polskim parku narodowym :P a nie ciagle chamujecie rozwoj cywilizacyjny naszego kraju swoimi durnymi akcjami.
Owszem, wiadomo ze elektrownie cieplne nie sluza przyrodzie, poniewaz emituja mnostwo CO2 ale dopoki dominuja w polskim przemysle energetycznym, to totalnie irracjonalne jest ich zamykanie. Uwazam, ze zanim sie zamknie ich czesc (najbardziej szkodzace srodowisku, bo przeciez gornicy musza gdzies pracowac, wiec jestem przeciwnikiem zamykania wszystkich), to do tego czasu nalezy w Polsce wybudowac conajmniej 4 duze elektrownie atomowe, a jeszcze wiecej wodnych i wiatrowych, wtedy takie dzialanie ma sens
a tak pozatym i tak wiekszosc ludzi wie, ze te wasze akcje to robicie tylko dla kasy :P -
sosnowiczanin
- 05/03/2009 16:02
wegiel astralijski jest tańszy (czyli bardziej przyjazny środowisku, bo mniej energii i surowców trzeba wykorzystać na jego otrzymanie)
oraz zawiera mniej siarki (co tez jest bardzo korzystne, bo odsiarczanie jest drogie, pochłania sporo energii, wody etc.)
zawsze możemy mieć rezerwe energetyczą w tych kopalniach, czemu nie. -
Andzia
- 05/03/2009 16:02
źródła energii odnawialnej? jak najbardziej tak -
MICHU
- 05/03/2009 16:29
-
MICHU
- 05/03/2009 16:38
wegiel astralijski jest tańszy (czyli bardziej przyjazny środowisku, bo mniej energii i surowców trzeba wykorzystać na jego otrzymanie)
oraz zawiera mniej siarki (co tez jest bardzo korzystne, bo odsiarczanie jest drogie, pochłania sporo energii, wody etc.)
zawsze możemy mieć rezerwe energetyczą w tych kopalniach, czemu nie.
a nasi gornicy gdzie beda pracowac?? maja emigrowac do Australii?? -
Andzia
- 05/03/2009 17:09
-
MICHU
- 05/03/2009 23:50
a Twoj argument z mozliwa awaria elektrowni atomowej jest tym bardziej nietrafiony, poniewaz jakby nie daj Boze doszlo do awarii u ktoregokolwiek z naszych sasiadow to Polska i tak byla by mocno skazona, bo wszyscy nasi sasiedzi maja elektrownie atomowe (na szczescie jest to naprawde baaaaaardzo malo prawdopodobne jak wspomnialem wczesniej, tak wiec wszyscy mozemy spac spokojnie, zwlaszcza ze wspolczesne elektrownie atomowe sa nie tylko bardzo bezpieczne ale tez bardzo nowoczesne :))
uwazam, tez oczywiscie ze oprocz elektrowni atomowych, wiatrowych , wodnych nalezy tez zajac sie biogazem i chemiczna syntezą CO2 z wegla, jest to technologia tzw. zagazowywania wegla, ktore nie emituje nawet odrobiny CO2 do atmosfery :)) -
MICHU
- 06/03/2009 00:13
-
Пaшa
- 16/03/2009 15:51
-
ziom
- 28/03/2009 20:38
-
Andzia
- 28/03/2009 21:20
-
Koziołek [brat Javowiec]
- 29/03/2009 21:52
Woda - nie jest źródłem odnawialnym. Energia czerpana jest z rzek, które zmieniają bieg lub mogą wyschnąć. Dodatkowo nie jest to czysta energia ponieważ budowa zapór (a nawet elektrowni przepływowych) powoduje ogromne zmiany w lokalnym ekosystemie. Przykład to zapory na wielkich rzekach Syberii, które spowodowały ogromne zmiany klimatu . Żeby rzeki były źródłami odnawialnymi należało by pompować wodę w górę rzeki. Coś takiego nazywa się elektrownią szczytowo pompową i ma ujemny bilans energetyczny. Przykład tama w Żarnowcu.
Słońce - reakcja syntezy wodoru i helu służy do produkcji energii. Reakcja odwrotna choć możliwa wymaga jeszcze więcej energii. Nie można odnowić źródła. Człowiek potrafi tylko czerpać energię z tego źródła.
Wiatr - powstaje na skutek różnic ciśnienia w atmosferze. Potrafimy jak w przypadku słońca jedynie odzyskać niewielki ułamek energii.
Można mówić zatem o źródłach niewyczerpanych w dłuższym czasie (dla Słońca około 4-6 mld lat), ale nie o źródłach odnawialnych. Nic tu się nie odnawia.
-
Пaшa
- 13/04/2009 14:29
Ale pieprzenie. Skąd Ty wziąłeś taką definicję? Mówiąc o odnawialnych źródłach energii patrzymy z perspektywy człowieka, a nie wszechświata. Skoro nie podoba Ci się nazwa 'odnawialne', używaj 'alternatywne'.
<Energia czerpana jest z rzek, które zmieniają bieg lub mogą wyschnąć.
mogą wyschnąć, możemy też znów mieć lasy tropikalne w Europie i nowe złoża węgla. Za kilkaset milionów lat.
Właściwie to jaki cel miał Twój post? Równie dobrze mógłbyś zaprotestować, że zamawiając hot-doga psa gorącego nie dostajesz... -
Koziołek [brat Javowiec]
- 21/04/2009 23:56
mogą wyschnąć, możemy też znów mieć lasy tropikalne w Europie i nowe złoża węgla. Za kilkaset milionów lat.
Czy ja wiem... ruskim udało się wysuszyć całkiem spory kawał Syberii w jakieś 30 lat. A postawili raptem kilka tam.
>Właściwie to jaki cel miał Twój post? Równie dobrze mógłbyś zaprotestować, że zamawiając hot-doga psa gorącego nie dostajesz...
Że 99% tak zwanych ekologów nie ma pojęcia o czym mówi. -
Racjonalista Pragmatyk
- 26/08/2009 16:55
2. na swoich stronach greenpeace publikuje raport o energetyce w Polsce:
W raporcie tym ni z gruszki nie z pietruszki stwierdzone jest (strona 26
nagłówek rozdzialu 8 – go) ze polska powinna 50% energi produkowac z
wiatrakow. Znow twierdzi greenpeace ze tak twierdza obiektywni eksperci.
Jednak jak poszukac to okazuje się iż współautorem raportu jest osoba
(Grzegorz Wiśniewski) z komercyjnej firmy – choc sprytnie nazwanej tak aby
wydawalo się iż jest to jednostka naukowa (Instytut Energetyki Odnawialnej),zarabiajaca na odplatnym przygotowaniu opracowan w dziedzinie energetyki wiatrowej oraz innych OZE. Zreszta ta firma nazywa sama siebie Instytutem a nie ma tam pracującego zadnego doktora czy profesora(www ieo pl).
Jak dla mnie to brzmi tak: my greenpeace „OBIEKTYWNIE” mowimy wszem i wobec ze najekologiczniej jest budowac jak najwięcej elektrowni wiatrowych!! Nasz
obiektywizm wynika z faktu ze nasze zdanie popiera komercyjna firma majaca
szanse tym wiecej zarobic im wiecej w Polsce będzie budowanych wiatrakow. Po prostu zastanwia mnie gdzie tu jest obiektywizm i uczciwosc greenpeacu? Jeśli chca lobbowac na rzecz jakiegos producenta/producentow (etc) to ich prawo (pomijam tu teraz bzdurnosc stwierdzenia ze polska energetyka ma byc oparta glownie o wiatraki). Jednak proste pytanie po co tak sie obnosza z tym ze dostaja wsparcie jedynie od prywatnych darczyncow, gdy fakty temu przecza? W jakim celu gp stroi sie w piorka organizacji non-profit, czy nie uczciwiej jest "grac w otwarte karty"?
PS: Nie popieram też energii jądrowej, dokładnie tak samo jak jestem przeciwnikiem okłamywania ludzi że w skali kraju wiatraki mogą coś wskórać.
|
|
Nic dodać nic ująć. Organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną środowiska. http://www.greenpea...

