-
ela.
mam takie pytanie do starszych roczników, jak cięzko jest na 1 roku? nie chodzi mi o ilosczin raczej o to ile jest nauki i to tak, żeby przyzwoicie zdać egzaminy itd. czy da rade jescze pracować, czy studia są za bardzo absorbujące? -
Yzz
-
ela.
-
ela.
i jescze mam takie pytanie do samej struktury tudiów. moze głupie i naiwne , ale serio nie wiem:D
jak to jest z chodzeniem na wykłądy? bo niby nie są obowiązkowe, ale to wystarczy zz jakis pdreczników sie uczyc zamiast chodzic na wykłady?
-
-
Yzz
hmm jak będzie u was osoba która ogarnia, to zesmsujecie odpowiedzi ABC na 5 zadań...i cały rok 4 lub 5; ] -
ela.
-
Yzz
z wykładami różnie, na architekture chodzić trzeba i robic notatki, potem zwolnienie z egzaminu masz, ktory podobno cięzki; co do reszty - jak ktoś każe, lepiej być, bo albo podwyza za obecnosci albo obniza za nieobecnosci, z reszta szybko ogarniecie na co trzeba chodzic :) -
ela.
-
Ania vel Pius
ja pracowałam na 1/2 etatu przez cały 2 rok. Nie ma problemu, ale człowiek jest troche zmęczony. Dlatego trochę poleciałam z nauka w dół, ale to z lenistwa.
a i zeby była jasność - nie zauważyłam różnicy pomiędzy 1 a drugim rokiem jeżeli chodzi o stopień trudności;)
generalnie nasz kochany kierunek nie należy do trudnych:)
A to ile chodzisz na wykłady, to raczej twoja sprawa. Robią listy na części wykładów i jak chcesz mieć 5 to trza zapieprzać na uczelnie i tyle. -
Łukasz
a może ktoś wie kiedy jakiś wykaz podręczników czy coś? I ile mniej wiecej kosztuje zestaw najpotrzebniejszych knig?; ] -
inż. Karolina.
eeee??
ej to nie podstawówka :D (nie chce Cie urazić, po prostu rozśmieszyło mnie to; D)
kazdy wykladowca poda na pierwszym badz ktoryms badz nie poda a na koniec semestru powie ze podal spis książek jakie poleca do swojego przedmiotu. i te oto książki w zupelnosci wystarczy wypozyczyć z biblio pw. ja jedyne co kupiłam to podrecznik do hiszpańskiego jak dotad :P a tez nie bylo to konieczne;p -
Anonim
Zestaw najpotrzebniejszych knig... W zasadzie to trzeba zejść na dół do biblioteki... Przetransportować... Czasem może nawet otworzyć i przeczytać spis treści... Oddać... Kare zapłacić...
Strasznie dużo niepotrzebnego wysiłku. A w książkach i tak nie będzie tego co jest potrzebne. -
krezka
Ach, podręczniki :) Krysicki w wersji elektronicznej, zarówno Analiza tom I i II jak i Rachunek Prawdopodobieństwa, Fizyka Jezierski-Sierański (ćwiczenia) też (w życiu z tego nie skorzystałam), nawet Komentarz do glebek... Jedyne na co wszyscy się rzucali i się przydawało to były "Ćwiczenia z gleboznawstwa".
Jak coś z powyższego potrzeba, siedzi sobie u mnie na kompie (u innych pewnie też), więc tylko poprosić :) -
Siema Ryba:D
pierwszy roku!
poznałeś oto naszą Złotą Anetę:)
ratowała nam pośladki już nie raz:)
co do "knig" to zupełnie nie ma się czym przejmować! wszystko jest!
a poza tym, nie ma mowy o kupowaniu!!!!! --> strata kasy, już lepiej ją wydać w empiku i się ukulturalnić!
przy wyjściu ze stacji metro politechnika, pierwszego dnia zajęć, zostaniecie zarzuceni ulotkami o baaaaaardzo tanim ksero(warto z niego korzystać, zamiast kupowania zbędnych tytułów; ja sama kupiłam ćwiczenia do fizyki i otworzyłam je raz - na kolosie). poza tym, jeśli chodzi o podręczniki do języków, to ich kopie ksero, tańsze o 60 złotych można kupić w ksero na elektronice.
narazie, wyluzujcie!!!!
baju baj! -
krezka
>Siema Ryba:D napisała:
>poza tym, jeśli chodzi o
>podręczniki do języków, to ich kopie ksero, tańsze o 60
>złotych można kupić w ksero na elektronice.
I nie dać się nawiedzonym nauczycielom, którzy zaczną przypominać, że to przestępstwo jest. Student biedny, studenta nie stać na kolorowe książki... Kto by się przejmował prawem autorskim... (Tak, też korzystałam z ksera podręcznika do ang. Niektóre obrazki są czarną plamą :( ) -
Siema Ryba:D
>Niektóre obrazki są czarną plamą :( )
:)
za to o wiele przyjemniej się je opisuje:) -
ela.
a jak sie poznaje które tytuły są "zbedne" ?
i jesli chcemy od kogos skserowac, to ktos je musi najperw kupic, czy nie? -
Kaś
po co od razu kupować - naprawdę zbiory biblioteki na pw są dość obszerne. znajdzie się chociaż jeden egzemplarz, który należy przechwycić a potem marsz do punktu ksero :)
najczęściej najważniejsza książkę prowadzący podają po prostu pod numerem 1 na swojej liście lektur :D z resztą oni często komentują podane książki po podyktowaniu, można się domyślić co niektórych. poza tym jak bardzo nie będziecie wiedzieć to zapytacie NAS :)
szczerze powiedziawszy czasem dobre notatki są dużo lepsze od książek; ) (tu ukłony do paru osób:))
ale naprawdę nie warto się przejmować tym aż tak wcześnie, jeszcze są całe 2 tygodnie wakacji :) poza tym znając życie i tak nie będziecie ich potrzebować wcześniej jak w najpilniejszym wypadku na 2dni przed kolosem :) -
krezka
Fakt, bez wspaniałych ludzi udostępniających notatki ciężko by było, dzięki Wam :)
Zwłaszcza że wbrew temu, co (przynajmniej mnie) mówiono zanim poszłam na studia, to wcale nie jest tak, że wykładowca tylko zakreśla ogólnie temat, a reszty trzeba szukać po książkach. 99% kolosów opiera się tylko i wyłącznie na tym co było mówione na wykładzie. A jeśli coś naprawdę trzeba samemu koniecznie doczytać, wykladowcy o tym mówią ("Nie zdążymy z tym tematem... Doczytajcie strony 92-95 z książki "Xyz", bo będzie to na kolokwium."). Także jeśli chodzi o zaliczenia, nie ma się co martwić :)
-
TeReNs

